lilia.z.doliny
09.03.23, 07:20
Wczesny wieczór, dzwoni telefon. Odbieram, pan z ubezpieczeń.. wali do mnie po imieniu. Oferuje milion opcji doskonałego zabezpieczenia od wszystkich kataklizmów świata. Na koniec informuje, że numery- mój i męża ma od naszej wspólnej znajomej. Po pogwarkach dzwonie do K i pytam o to, co tu się właśnie odyebało. A ona mi na to, że tak, że dawała nasze numery, ale " dawno". Bo jej ubezpieczyciel prosił o takie polecajki. To dala.
I teraz ja tkwię w szoku, a ona jest obrażona.
Rozumiecie to wszystko?