Dodaj do ulubionych

Relacja z dziadkiem

10.04.23, 10:11
Facet mam 45 lat i od roku jest dziadkiem. Sam został ojcem mając 19 lat. Od roku też po rozwodzie. Z eksią problemów żadnych nie ma, bo w sumie i powodów brak. Zaczyna sobie układać życie na nowo. Spotykam się z nim kilka miesięcy i mam wątpliwości. Sama jestem bezdzietna z wyboru, 40 lat. On też stanowczo wyklucza jakiekolwiek inne dzieci i poważnie rozważa wazektomię w ciągu najbliższych tygodni. Idealnie zgrywamy się ze sobą na wszystkich płaszczyznach. Zastanawiam się jednak czy związek z dziadkiem, w sensie z facetem, który ma wnuki (jeden na stanie, drugi w drodze) nie będzie dla osoby takiej, jak ja obciążeniem. On interesuje się bardzo swoim dorosłym już przecież synem i jego dzieckiem/dziećmi. Nie chciałabym wejść w rolę babci czy cioci do pomocy nad nie swoimi dziećmi. Nie lubię dzieci, zwłaszcza małych. Nie wiem jak ugryźć temat, nie chcę go urazić, zależy mi na nim, jest fantastycznym człowiekiem, ale chciałabym z góry mocno zaznaczyć tę granicę i domagać się jej respektowania. Czy macie pomysł jak to można zrobić?
Obserwuj wątek
    • extereso Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:17
      Po prostu robić swoje? Przychodzą wnuki do dziadka, on pyta może pójdziemy z nimi do zoo, Ty mówisz, dzięki, ale Twoje wnuki są słodkie, tyle, że ja nie przepadam na czasem z dziećmi. Ale idź, baw się dobrze, zobaczymy się popołudniu. Taki stopień obciążenia jak piszesz, dla mnie nie byłoby żadnym problemem.
      • szybki-lisek Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:36
        A czy nie będzie tak że pan będzie oczekiwał od niej podzielania zachwytu nad bombelkami wnukami, rozmów o nich, dzielenia po prostu radości z tych jakże kochanych wnuczątek? To z kim miałby o nich rozmawiać jak nie z nią? Moze byc rozczarowanie.
        • extereso Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:31
          Nie wiem, wyobrażam sobie, że gdyby mieli dużo punktów stycznych, to takie rozczarowanie byłoby do uniesienia przez związek. A z kolei jakby przyszły wnuki do wspólnego miejsca, to da się życzliwie zagadać, ale nie angażować.
        • hanusinamama Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:36
          To sie trzeba jego zapytać a nie forum. I jemu powiedzieć co sie tu napisało. Mozliwe bardzo, ze jak facet bedzie swiadomy...nie bedzie oczekiwał niczego w tym temacie
        • turbinkamalinka Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 01:35
          szybki-lisek napisał(a):

          > A czy nie będzie tak że pan będzie oczekiwał od niej podzielania zachwytu nad b
          > ombelkami wnukami, rozmów o nich, dzielenia po prostu radości z tych jakże koch
          > anych wnuczątek? To z kim miałby o nich rozmawiać jak nie z nią? Moze byc rozc
          > zarowanie.

          A czemu ma podzielać? Autorka może jasno powiedzieć "Kochanie dzieci mnie nie bawią, wy macie wieczór dla siebie a ja znikam z koleżankami, albo povzytam książkę". Jeśli pan oczekuje zachwytów typu "o jak mój wnuczek słodko pierdzi" to ta znajomośc za bardzo nie ma przyszłości. Z resztą to działa też w drugą stronę. Jeśli pani wymaga atencji i postawienia jej na pierwszym planie, to też powinna dać sobie spokój
      • kanna Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 11:44
        Najgorsza z możliwych rad...
        Kluczowych spraw - tak, to w ich związku sprawa kluczowa - nie można "zostawić na żywioł"
    • alpepe Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:20
      Tak, mam pomysł, trzymaj się od typa z daleka.
    • mama-ola Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:23
      Po prostu się nie angażuj w sprawy/rozmowy okołodzieciowe, a poza tym spędzaj z nim czas sam na sam - bo czemu nie.
    • berdebul Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:29
      Będziesz nieszczęśliwa, jeżeli on będzie aktywnym dziadkiem - wycieczki, nocowanki, zabawy w weekend, czy wyjazd w wakacje, pomoc w tygodniu itd? Czy nie będzie Ci przeszkadzało ze pan znika/wnuki są u was?
      • hanusinamama Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:36
        Pytanie czy to bedzie wyglądało aż tak. Mało który dziadek chyba sie angazuje aż tak...
        • panizokienka Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 18:50
          Mało który dziadek ma 45 lat i na tyle energii...
    • asia_i_p Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:34
      To trochę zależy, jak bardzo dzieci cię drażnią, czy na przykład sama obecność ich w domu jest problemem, czy tylko nie chcesz się zajmować.
      Jak to drugie, to tak jak Extereso pisze, samo wyjdzie. Jak to pierwsze, jednak poważna rozmowa, żeby facet też wiedział, na czym stoi.
    • kanna Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:36
      To trochę jak relacja z facetem, co ma małe dziecko , które mieszka przy matce.
      No, może mniej wychowania, więcej rozpieszczania.
      Skoro się interesuje synem, to wnukiem tez będzie.

      Rozważ, czy to akceptujesz.

      Jeśli wstępnie tak - usiądź, odpowiedz o sowich obawach i przegadajcie, jak to widzicie. Nie oczekuj deklaracji. mów o tym, jak Ty widzisz swoją rolę. zapytaj, jak on widzi Twoja.

      To trochę jak kolejny związek dwojga dzieciatych ludzi - żeby się udał, trzeba poświęcić bardzo wiele czasu na obgadanie, jakie prawa daje się partnerowi do dziecka, na co mu się pozwala, jak będzie z wolnym czasem, świętami itp. We wszystkim tym trzeba uwzględniać jego wnuka.

      Im wcześniej poruszycie ten temat, tym większa szansa na to, ze związek będzie udany, Jak trudno wam samym - można iść do psychologa, czy innego mediatora.
    • pani_tau Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:38
      Pan już wie, że dzieci to nie twoja bajka, gorzej jeśli uważa, że dla jego wnuków zrobisz wyjątek. Lepiej utrwalić mu tę wiedzę, bo będzie kwas.

    • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:43
      >Od roku też po rozwodzie. Z eksią problemów żadnych nie ma, bo w sumie i powodów brak.

      Nie bylo problemow to sie rozwiedli- mozna wywnioskowac

      😯🤣
      • inny.kwiatek Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:30
        Słabo Ci to wnioskowanie idzie.
        Wiele par się rozstaje, co nie znaczy, że potem robią sobie jakiekolwiek problemy jeśli są dorośli.
      • bulzemba Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:51
        nigdy nie widziałaś dram które się dzieją PO rozwodzie?
    • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 10:47
      >Zastanawiam się jednak czy związek z dziadkiem, w sensie z facetem, który ma wnuki (jeden na stanie, drugi w drodze) nie będzie dla osoby takiej, jak ja obciążeniem.

      Wiec co, rozwiazaniem byloby znalezienie bezdzietnego i bezwnukowego kawalera w wieku lat 45. A ten na pewno 😂 bedzie normalniejszy niz dziadek z odzysku
    • bistian Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 11:01
      Z kobietami jednak jest tak, że dla nich najważniejsze jest własne dziecko, nawet jeśli go nie mają wink
      Obce dzieci to kłopot i okrutnie wkurzają, nawet jeśli nie mieszkają razem.

      Jasne, że są wyjątki, kobiety które sobie z tym radzą i dobrze się z tym czują, ale to są jednak wyjątki, nie norma, w czym mnie utwierdza to forum.

      Jeżeli ktoś ma takie wątpliwości, to niech sobie jednak odpuści bliższą znajomość. Bierze się człowieka z jego środowiskiem, historią, nie wybiera się tylko rodzynków z sernika. To nie ma szans.
    • mikams75 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 11:30
      to zalezy jak bardzo lubisz byc przyklejona do faceta. Bo zapewne beda sytuacje, kiedy on bedzie spedzal czas z synem, wnukami i pytanie co wtedy ty bedziesz robic. Czy pojedziesz sama gdzies na weekend bez zalu, ze on ten czas spedza z wnukami?
      Granice postawic bardzo latwo - zwyczajnie mowisz, bawcie sie dobrze, to wasz wspolny czas a ja lece do kolezanki/kina/wyleguje sie w wannie/cokolwiek. Gorzej, jesli bedzisz o ten czas zazdrosna.
      • kanna Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:42
        Najgorzej, jeśli facet będzie oczekiwał wspólnego spędzania czasu.
    • zerlinda Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 11:43
      Jak to było? Skoro założyłaś wątek na ematce to facet nie rokuje?
      Moim zdaniem nie musisz się angażować w żadna opiekę nad cudzymi dziećmi. Ale właśnie pytanie, pójdą razem do zoo czy innego figlogaju to zaakceptujesz, że jest to czas dla jego rodziny? A syn jak będzie widział że dziewczyna ojca nie lubi jego wnuków to może sobie nie życzyć Ciebie na żadnych uroczystościach rodzinnych itp. Moim zdaniem to się nie uda.
    • julawiazowna Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:27
      Dziewczyny już Ci napisały jak jest. Dla rodziny pana zawsze będziesz dziwadłem - starą, bezdzietną panną, o niejasnym charakterze. Żadne zaklęcia nie pomogą, kobieta po 40 bez własnych dzieci tak po prostu jest postrzegana. Będą Cię tolerowali jako osobę, której zadaniem i życiową rolą jest opierać pana i zajmować się wnukami. Jeśli nie będziesz chciała tego robić, to cóż, dostaniesz bana na wszelkie uroczystości rodzinne i w wigilię będziesz płakała sama do poduszki. Reasumując, odpuść sobie. Co prawda szansa na normalnego, wartościowego bezdzietnego faceta po 40 jest minimalna, ale lepiej być samemu niż popychadlem. Z fartem.
      • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:39
        Zgadzam się, kiedyś był wątek o kobiecie która siedziała w święta sama bo zaangazowany tatuś szedł do dorosłej córeczki gdzie była też ex i na ślub też chyba jechał sam w wakacje za granicę.
      • gajmal Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:43
        A co zrobisz jak wnuki zostaną u dziadka na weekend, na wakacje itp.? Będziesz je traktować jak powietrze to je skrzywdzisz. Dzieci szybko wyczują, że ich nie lubisz. Jak chcesz żyć tylko dla siebie to nie baw się w związki. Jak chcesz być w związku to przestań być egoistką, bo tak nie da się zbudować dobrego związku bez odrobiny poświęcenia i dania cząstki siebie. Tak mi się wydaje.
        • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:53
          Ludzie powinni dobierać się na zasadzie podobieństw, zwariowałabym gdyby kazali mi pomieszkiwać z wielodzietną rodziną, gdzie wszyscy siedzą na kupie i wrzeszczą. I nie ma to nic wspólnego z egoizmem.
          • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:22
            Troche ma
            • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 16:04
              Wg ciebie, bo nie znasz innego życia.
              • marinella Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 18:25
                Princess nie jest ani wielodzietna ani z wielodzietnej rodziny, wiec słabo Ci poszło
                • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 19:35
                  To tobie słabo idzie podgryzamie po kostkach. Nie interesuje mnie kto kim jest, odpowiadam na post i tyle. Nudzisz się?
          • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:31
            A opisywany pan żyje w wielodzietnej wrzaskliwej rodzinie?
        • panizokienka Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 18:54
          Amen.
      • danaide2.0 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:46
        Jak pomyślę, że chociaż jedna taka łatka została mi oszczędzona, to nawet pielgrzymka na kolanach do dowolnego miejsca na kuli ziemskiej nie wydaje mi się zbyt skomplikowana.
        • marinella Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:58
          Łatki są wujowe, ale jula has a point.
          • danaide2.0 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:02
            Ale wiesz - jeśli nawet mając dziecko wypniesz się na opieranie cudzych gaci to ban i tak może cię nie ominąć big_grin
            • marinella Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:07
              Obawiam się, ze wchodząc w jakiekolwiek relacje z dzieciatymi nie da się udawać, ze małoletni to ciche i nieruchome dekoracje, nawet bez opierania gaci.

              Ale pobawmy się : znika moja matka / teściowa i mój ojciec / teść przygruchawszy sobie nową Panią informuje, ze Pani dzieci absolutnie nie znosi i że malutkie wnuki maja bana na odwiedziny u dziadka, bo Pani oraz że dziadek wnukami w grypie się nie zajmuje, bo Pani oraz że dziadek … bo Pani.

              Sympatia parą buchnie jak nic.
              • danaide2.0 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:20
                Phi, przecież niektórzy ojcowie w nowych związkach i z nowym przychówkiem też banują swoje dzieci w grypach i katarach. Nie trzeba być do tego starą, bezdzietną panną.
                • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:24
                  No ale jakby to juz inny temat
                • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:24
                  Moje dzieci mają u osobistych dziadków bana nawet przy katarze.
                  • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:25
                    I słusznie bo osobisty dziadek na ten katar moze sie przekrecic
                    • marinella Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:28
                      45 letni ???
                      • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:31
                        No ale to juz Grruu " dziadkowie" a nie ten 45 letni pytaczki. Zdziebko inna rodzina
                        • kamin Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 16:00
                          Nawet 80 latkowie nie mają w zwyczaju umierać na sam katar.
                          • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 19:55
                            >Nawet 80 latkowie nie mają w zwyczaju umierać na sam katar.

                            A jak dziecko chore to masz pewnosc.ze to tylko kater? Bo zarazila mnie jedna taka w pracy i u mnie to byla grypa a u niej katar
                    • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 17:30
                      Osobista babcia będąc trzydziestoparolatką jeździła na urlop z odkażaczem i zawsze po przyjeździe wszystko szorowała i dezynfekowała big_grin Teraz jest szczęśliwa bo chodzi w maseczce do sklepu. Rzecz jasna od własnej matki oczekiwała opieki nad chorym dzieckiem
                • marinella Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:30
                  „Ojcowie”.

                  W mojej rodzinie zjawisko nieznane. Starszyzna pochyla się nad każdym katarkiem i katareczkiem wnucząt.
                • starczy_tego Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 17:19
                  No a jak, maja brać do niemowlaka dziecko z grypa lub przeziębione? Wolne żarty
                  • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 17:22
                    A to przy niemowlaku starsze rodzeństwo chore gdzie ląduje? W domu dziecka?
                    • starczy_tego Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:39
                      No to jest różnica między własnym rodzeństwem a przyrodnim 🤷‍♀️
                      • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:42
                        Przyrodniego też nie oddawaliśmy do domu dziecka jak było chore
                        • starczy_tego Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 21:55
                          Jak mieszkacie razem to nic dziwnego. Jak dziecko jest „dochodzące” to nie rozumiem jak można świadomie narażać niemowlę na chorobę (nie mówię o starszych dzieciach). Ale widocznie żadna z was nie przeżyła hospitalizacji z tlenem, zazdroszczę
                          • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 22:06
                            Dochodzącego to możesz mieć kochanka, a w przypadku dziecka rodzic ma obowiązek sprawowania opieki, a nie zależnie od tego, czy mu pasuje,czy nie. Jak ktoś się panicznie boi chorób od starszych dzieci to niech się nie decyduje na kolejne, nie będzie problemu.
                            • starczy_tego Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 23:03
                              No i każdy robi jak uważa, całe szczęście.
                            • marinella Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 06:23
                              Rodzic ma obowiązek ALE nexia obowiązku nie ma przyjmować pod swoim dachem chorego i zagrażającego dziecka męża/ partnera kiedy sama jest w ciąży / ma niemowlaka.

                              To jeden z problemów paczworkow i nie da się od niego uciec dobrymi chęciami.
                              • marinella Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 06:24
                                *zarażającego
                              • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 09:27
                                To niech tatuś bierze chore dziecko do hotelu, a nie matce zwala opiekę na głowę. Matka nie ma obowiazku zajmować się dzieckiem w czasie, kiedy jest do tego zobowiązany ojciec.
                                • marinella Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 10:24
                                  Nie wiem czy to tak super dla chorego dziecka być w hotelu, no chyba ze 5*.

                                  Matka nie ma obowiązku, no ale co zrobi jak uciec powie, ze nie, bo on nie ma warunków ? Zmusi go ?
                                  • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 10:28
                                    A co ojciec zrobi jak matka powie, że ma inne plany i nie zajmie się dzieckiem? Sorry, problem tatusia jak to zorganizuje, niech nie płodzi następnych jak nie umie się jednym zająć. Zawsze może też nową panią do hotelu wysłać jak taka strachliwa
                                    • starczy_tego Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 11:01
                                      Tylko tu nie chodzi o plany, ze tatuś chce iść sobie na imprezę, tylko o chore dziecko i niemowlę w domu. Zreszta czy to takie super dla chorego dziecka jechać do tatusia w takim stanie, nie sadze. Tatuś ma nie płodzić kolejnych, ale mamusia jak najbardziej może, klasyk 😀
                                    • marinella Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 11:21
                                      Pani jest U SIEBIE.

                                      A kwestia jest taka, ze paczwork to zawsze troj- albo czworokącik i trzeba się jakoś dogadać.

                                      Tu watkodajka wchodzi trochę w role neksi, wiec może ( u mnie w rodzinie w każdym razie mogłaby) spodziewać się bliskiej styczności z chorobami wieku dziecięcego.
                  • marinella Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 18:27
                    Magia paczworkow.
              • berdebul Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:48
                Sprzedawanie chorych dzieci do krewnych to jednak słabe.
                • marinella Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 18:30
                  No a kto ma podziębionemu dziecku zrobić ciepły rosołek czy wyciskać świeże soczki jak nie dziadkowie ? Z nikim się lepiej nie choruje moim dzieciom jak z przejętymi dziadkami, tak jakby luksusowo.
      • 35wcieniu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:01
        big_grin big_grin big_grin big_grin <3
      • arabelax Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:32
        A on dla jej rodziny dziwadlem. Dziadek 45 lat, ojciec w wieku 19 lat, wieje patologia.
        • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:36
          No dziadek byl juz dorosly jak sie rozmnozyl. W wieku 26 lat dziecko to nie patologia. Moj szwagier jest weterynarzem a siostra farmaceutka. Lazili od 17 roku zycia, a majac 25 lat a on 26 juz mieli pierwsze jak najbardziej planowane dziecko splodzone tuz po studiach i po slubie.
          • arabelax Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:55
            Ale on 19 lat i w pieluchach.

            Taki sterotyp jak tu wyzej, ze kobiety lat 40 bez dzieci to dziwadla. W sumie smutne, ze ktoras tu wyzej ma tak zawezone myslenie.
            • princesswhitewolf Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:57
              Jest pelnoletni. Jestem zdania ze zdrowe dziecko to nie tragedia.

              Znam dzietne dziwadla tez.
          • bulzemba Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 21:09
            princesswhitewolf napisała:

            > No dziadek byl juz dorosly jak sie rozmnozyl.

            A wiesz że do 1998 roku facet musiał mieć 21 lat by wziąć ślub? 26 lat temu nie miał. Więc patologią JEST.
            • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 21:14
              Nieślubne dziecko to patologia? big_grin z jakiej wiochy się urwałaś?
              • marinella Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 06:26
                To wyrażenie już chyba całkiem zmieniło znaczenie.
            • ritual2019 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 21:28
              bulzemba napisała:


              > A wiesz że do 1998 roku facet musiał mieć 21 lat by wziąć ślub? 26 lat temu nie
              > miał. Więc patologią JEST.

              A musial brac slub? Jesli ktos slubu nie bierze to patologia. Jesli smie uprawiac seks bez slubu to tez patologia. Ta patologiczna mentalnosc niektorych...
              • bulzemba Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 08:15
                Nie tyle dziecko nieślubne uważam za patologię. Raczej chodzi mi o to że w Polsce uznawano że chłopak poniżej 21lat to szczeniak.
                • ritual2019 Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 08:18
                  bulzemba napisała:

                  > Nie tyle dziecko nieślubne uważam za patologię. Raczej chodzi mi o to że w Pols
                  > ce uznawano że chłopak poniżej 21lat to szczeniak.

                  Takie poglady to dla mnie mentalna patologia.
                • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 09:28
                  Uznawano też że należy dokwaterowac lokatorów jak masz duże mieszkanie. To jakoś argument?
    • marinella Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:44
      Skoro będziesz partnerką dziadka to naturalnie będziesz przyszywaną babcią, bo i kim innym?

      Wnuki będą dziadka odwiedzać, często chore, dziadek może być wzywany do opieki, do nagłych przypadków, angazowany w wakacje, jakies wyjścia szkolne, wycieczki bez obecności rodziców, zwłaszcza ze dziadek młody i sprawny. Im lepsze maja relacje i im bliżej mieszkają - tym bardziej. No chyba, ze na wnuki się wypnie…

    • eriu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 13:49
      Jak Ty to sobie wyobrażasz? Chce z tobą być ale dzieci mają do mnie nie podchodzić? Kiepsko to brzmi.
    • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:11
      Jak rozumiesz "rolę babci"? Jak najbardziej możesz nie opiekować się wnukami partnera. Ale jak oczekujesz życia tak, jakby ich nie było to będzie ciężko. Chyba że planujecie związek bez wspólnego mieszkania.
    • brenya78 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 14:43
      Nie wyobrażam sobie dzielić z kimś życie dzieląc z nim tylko polowe życia…
    • koronka2012 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 15:42
      Na razie to snujesz jakieś projekcje, bo jak rozumiem teraz nikt niczego od ciebie nie oczekuje. I po prostu trzeba utrzymać taki status quo, raz na jakiś czas można znieść wizytę nawet nielubianej rodziny. Jak nie dzieci to teściowa zawsze jest jakaś łyżka dziegciu…

      Z drugiej strony trzeba po prostu zdać sobie sprawę (i to zaakceptować), że zawsze będziesz stanowić dodatek do jego rodziny, a nie tworzyć rodzinę z nim.

      Z trzeciej strony oczekiwanie że w tym wieku znajdzie się idealnego partnera bez żadnej przeszłości, teściowej czy żadnej irytującej ciotki w pakiecie Itp …. Well. Pomarzyć można.
      • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 15:58
        Dodatek do jego rodziny? 😄
        • koronka2012 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:09
          Dokładnie tak. Jego więzi z rodziną będą silniejsze niż z nią.
          • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:23
            Tacy ludzie powinni żyć w związkach bez zamieszkania razem albo nie wiązać się już z nikim, pani która zwiąże się z kimś takim i przejmie obsługę pana, jest ochotniczką. Uciekałabym gdzie pieprz rośnie od pana i takiej rodzinki.
            • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:30
              Jak na razie to jedyną "winą" tej rodziny jest to, że facet ma bliską relację z dorosłym synem i z wnukiem. Doprawdy dramat i patologia, uciekać jak najdalej 🤦 Jaką obsługę ma pani przejmować? Przecież tu w ogóle nie ma mowy o czymś takim.
              • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:45
                Naucz się czytać ze zrozumieniem, odpowiadam na post koronki " pani jest tylko dodatkiem do jego rodziny ". Piłaś?
                • angazetka Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:53
                  Ale nadal NIC tam nie ma o obsłudze pana. Poza tym - jaka obsługa 45-latka?
                  • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 21:36
                    Jak z kimś żyjesz pod jednym dachem, nie prowadzisz wspólnego gospodarstwa domowego? Już widzę jak pan sam zajmie się obsługą domu i wnuczątek, a jak dopadnie go choroba? Na miejscu "dodatku do rodzinki pana " wymiksowalabym się z ukladziku. I odpowiadam tylko na post koronki, być może rodzina z postu startowego jest normalna i będą żyli długo i szczęśliwie.
                    • angazetka Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 22:04
                      No chwila, wspólne gospodarstwo domowe w moim świecie nie oznacza obsługi pana. Jak dopadnie choroba, to zaś chyba normalne, że partnerka się nim zajmie, nie? Bo jeśli nie, to po co związki w ogóle.
                      • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 22:16
                        Być może jesteś wyjątkiem, u mnie i u moich koleżanek panowie robią, jak im się pokaże palcem, przy katarku umierają, mój ma pracę wyjazdową w dodatku, jest bałaganiarzem. I jakby mi ktoś powiedział, że jestem tylko dodatkiem do jego rodziny i mam znosić jego dzieciątka z wczesniejszego związku albo wnuczątka z uśmiechem, kopnęłabym go w zad. W takim układzie mogłabym mieszkać oddzielnie, mieć święty spokój i spotkałabym się raz na jakiś czas, spijając wyłącznie śmietankę. Między innymi dlatego nie spotykałam się nigdy z dzieciatym facetem. W idealnej wersji, pan powinien także przyjąć partnerkę do rodziny, w praktyce pani odwala brudną robotę za pana. Jak mąż wyjeżdża, mam w domu idealny porządek i spokój, mniej zakupów, gotowania, luz blues.
                        • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 22:56
                          Jak sobie wybrałyście jakiś przyglupich nierobów,co nie potrafią jak dorośli ludzie zająć się domem to tak macie. Co z tego, że bezdzietnego wzięłaś jak lenia. Ale nie każda kobieta taka durna, niektóre mają szacunek do siebie i nie bawią się w służącą byle gacie w domu były
                        • koronka2012 Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 23:32
                          W praktyce to jest tak że bliższa koszula ciału… i im dalej w las (w sensie ludzie nawiązujący relacje są starsi), tym jest to bardziej widoczne.

                          Żaden facet nie stanie się ważniejszy niż nawet dorosłe dziecko, choć wcale nie jestem zaangażowaną mamuśką, ani nie żyję rodziną, wręcz przeciwnie
                      • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 22:25
                        Ciekawe czy rodzinka koronki byłaby skłonna opiekować się panem, gdyby dostał zawału albo udaru, czy wtedy "dodatek do rodziny" byłby przydatny. Każdy kij ma dwa końce. W przypadku dzieciatej pani, pan zostaje zazwyczaj przyjęty do rodziny, natomiast za panem wlecze się często wredna eksia, córeczka albo synek i zatruwają życie, bo mamusia buntuje.
                        • angazetka Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 22:30
                          Ale wiesz, że tworzysz jakieś fantazje na podstawie li i jedynie tego, że facet chce mieć kontakt z własnym synem i wnukiem?
                          • figa_z_makiem99 Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 11:52
                            To są możliwe warianty tej sytuacji w realnym życiu i jak widać na forum często się sprawdzają.
                        • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 22:57
                          Koronka wymyśliła jakąś abstrakcyjną rodzinę która nijak się ma do sytuacji , wątku
                        • koronka2012 Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 23:39
                          Przyjęcie do rodziny w tym wieku polega zazwyczaj na tym że buduje się życzliwie neutralne relacje. Para ma swoje życie, ich dzieci swoje. Czasem się spotykają, ale nie spędzają weekendów na rodzinnych obiadkach.

                          Ale więzy krwi są ważniejsze, to widać, słychać i czuć. Szczególnie że mówimy o świeżej relacji, na stworzenie relacji rodzinnych trzeba zapracować latami
                • gr.ruuu Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 21:14
                  Wszystko Ci się z alkoholem kojarzy? Symptomatyczne
          • ritual2019 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:44
            To brzmi jak rywalizacja. Z kim silniejsze wiezy, kto bedzie wybrany...a kto odepchniety na boczny tor. Relacje z dziecmi sa inne niz z patnerem/ka, wystraczy to rozumiec.
    • ritual2019 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 15:50
      Jesli ci na nim zalezy to go zostaw w spokoju. Serio. Nie wyobrazam sobie miec bezdzietnego partnera ktory wyznaczalby granice dotyczace moich dzieci czy wnukow. On ma dziecko, ma wnuki i to normalne ze chce uczestniczyc w ich zyciu. Normalne tez raczej bedzie ze ty jako jego zyciowa partnerka bedziesz takze ta czesc jego zycia z nim dzielic. Tobie to nie pasuje wiec daj sobie z nim spokoj.
      • is-laura Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 22:05
        Wyjątkowo zgadzam się z ritual
    • furiatka_wariatka Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 16:41
      Jeśli nie przeszkadza Ci, że np będzie wolał weekend spędzić z wnukami, to nie widzę problemu. Są kobiety, które dnia bez chłopa nie wytrzymają. Jeśli jednak lubisz mieć dużo czasu tylko dla siebie i nie potrzebujesz każdej wolnej chwili z nim spędzać, i od razu ustawisz granice to wg mnie nie ma sensu ze związku rezygnować. Tylko postaw od razu sprawę jasno, że nie zamierzasz bawić się w babcie.
    • angazetka Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 16:55
      Swoją drogą, cóż za zwodniczy tytuł... Sądziłam, że relacja z dziadkiem będzie dotyczyła wnuka, a nie partnerki tegoż dziadka...
      • rannala Re: Relacja z dziadkiem 11.04.23, 09:14
        Ja też.
    • imponderabilia22 Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 16:57
      Zależy gdzie ta granica miałaby byc? Że nie popilnujesz dziecka przez 10min, jak on będzie w kiblu. Czy problemem dla Ciebie będzie np. przyrządzenie dziecku kanapki albo podanie soczku? Czy poukładanie z dzieckiem puzzli? Bo do tego zazwyczaj sprowadza wizyta takiego małego dziecka.
    • 71tosia Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 17:46
      Bardziej by ci odpowiadało gdyby nie interesował się ani synem ani wnukiem? Naprawdę?
      Nie musisz się angażować w zycie jego syna ale dobrze sobie zdawać spraw ze facet ma pewne zobowiązania wobec swojej rodziny, gdyby dla poznanej pani z nich zrezygnował to by dopiero było moralne zero z tego faceta.
    • inny.kwiatek Re: Relacja z dziadkiem 10.04.23, 20:29
      Mamy. Otworzyć otwór gębowy i zwerbalizować oczekiwania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka