Dodaj do ulubionych

Po siedmiu latach...

    • mama-ola Re: Po siedmiu latach... 22.06.23, 19:54
      Cieszę się razem z Tobą. Wszystkiego dobrego
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: Po siedmiu latach... 22.06.23, 21:07
      Raczku ja też pamiętam! Gratuluję i życzę Ci świętego spokoju.
    • keep.sweet Re: Po siedmiu latach... 22.06.23, 22:30
      Pamiętam jak pisałaś, że się rozwodzisz a ex wyniósł pół domu, w tym rzeczy dzieci?
      • raczek47 Re: Po siedmiu latach... 22.06.23, 22:59
        Tak.W końcu zmieniłam zamki ( po 11- u miesiącach przychodzenia pod naszą nieobecność i wynoszenia tego, co mu się podobało),w związku z czym wniósł o odszkodowanie, że nie może korzystać z mieszkania i oczywiście o zwrot pieniędzy za to ,że ja korzystam sama z rzeczy,które ukradł. Bo do wynoszenia ich nie przyznał się.
        • alex_vause35 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 05:20
          W niektórych przypadkach otrucie byłego okazuje się usprawiedliwione wink.
          • chatgris01 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 14:11
            Otrucie jest zbyt humanitarne. Zarabanie siekiera byloby stosowniejsze.
    • barbibarbi Re: Po siedmiu latach... 22.06.23, 23:22
      A to gnojek! Że też mu się chce tak handryczyć i firanki podliczać! Gość bez honoru. Gratulacje.
    • hrabina_niczyja Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 00:03
      O kurde. Po tym wątku to ja się cieszę, że mój zajumał wszystko z domu jeszcze przed rozwodem 😀 A powaznie to odetchnąć z ulgą i cieszyć się, że dzieci już dorosłe albo prawie dorosłe.
    • alex_vause35 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 05:19
      Aaaa, 7 lat znoszenia czegoś takiego!
      Oby ta szopka wreszcie się skończyła.
    • aga_sama Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 10:49
      Raczku, pamiętam wątki, gratulacje!
      Ale ciul
    • sanciasancia Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 10:59
      Gratulacje!
    • kitty4 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 13:21
      oj, chyba mój eks jest rowniez Twoim eksem - Mój w podział majątku wpisał również rzeczy osobiste moje, takie jak bielizna, na co mu odpisałam poprzez sąd oczywiście :
      " Powódka prosi o wskazanie , które majtki i staniki podobają się pozwanemu oraz jak uzasadni chęć posiadania używanej bielizny powódki".

      Potem ex napisał pismo do sądu o dolączenie do spisu majątku nabytego wspólnie :

      " pieprzniczki i solniczki w kolorze zielonym, wykonanej z ceramiki, w zielonym koszyczku, zakupionej podczas wsplnego wyjazdu nad morze w roku 2016".

      Przecież za takie postępowanie to powinna być jakaś kara, za zlośliwe przedłużanie prac sądu.
      • iwoniaw Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 14:06

        > Potem ex napisał pismo do sądu o dolączenie do spisu majątku nabytego wspólnie
        > :
        >
        > " pieprzniczki i solniczki w kolorze zielonym, wykonanej z ceramiki, w zielony
        > m koszyczku, zakupionej podczas wsplnego wyjazdu nad morze w roku 2016".
        >


        Mnie to najbardziej fascynuje, że on tak pamiętał te solniczki i koszyczki z datą i okolicznościami nabycia...
        • kitty4 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 15:25
          Bo on taki małostkowy był, pamiętał wydane przez siebie 7 zł na solniczki i pieprzniczki, a zapomniało mu się że ja wydałam 50 tys na samochód którego on używał zarobkowo smile.
          • jednoraz0w0 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 17:08
            Naprostowałaś go (i sąd)? big_grin
            • kitty4 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 17:52
              TAAAAKKKKKK ! Cudownie było widzieć jego minę .....To mnie trzymało przy życiu przez 4,5 roku kiedy ciągnęło się postępowanie podziału majątku smile
    • la_mujer75 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 13:25
      Gratuluję! I cieszę się wraz z Tobą.
      Jak tu inne Dziewczyny pisały- od początku sledziłam Twoja historię i Ci kibicowałam.
      Dzielna jesteś!
      Uściski!
    • chatgris01 Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 14:12
      Gratulacje i zycze jak najszybszego zakonczenia.
    • mari.sol Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 18:00
      Gratulacje. Moja mama miala podobnie. Trudna sprawa o podział toczyła się też przez siedem lat. Teraz od prawie 1,5 roku jest w sądzie II instancji.
    • annaboleyn Re: Po siedmiu latach... 23.06.23, 18:06
      Raczku, wyobrażam sobie ile za tą story jest Twoich nerwów i stresu. Więc choć Ty jeszcze nie otwierasz szampana, to ja już gratuluję tego pierwszego etapu za Tobą smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka