Dodaj do ulubionych

A co jesli

25.07.23, 16:14
Gdy masz partnera albo bliskie osoby które twoim zdaniem nie maja gustu albo maja inny niż twój. Moim zdaniem to dość męczące na co dzień bo niby wiesz ze nie wpasujesz się w ich oczekiwania i nawet tego nie chcesz patrząc jaka lubią estetykę co im się podoba co krytykują a jednak jakieś minimum akceptacji jest człowiekowi potrzebne. Mam kogoś takiego jesli coś pochwali to zawsze rzeczy których chce się pozbyć bo kupiłam przez przypadek i nie podobają mi się wcale. Kompletnie inny gust wiec generalnie ciagle krytyka uważam ze ludzie powinni jednak taktownie milczeć. Nie wiem skąd przekonanie ze to ich wybory są najlepsze.
Obserwuj wątek
    • magda_lena_muc Re: A co jesli 25.07.23, 16:19
      No nic... jak mi sie cos podoba to to mowie, jak nie to nie mowie nic - chyba ze ktos sie mnie pyta, to wtedy odpowiadam ze np. to nie moj styl i tyle
    • abasia0 Re: A co jesli 25.07.23, 16:20
      Mam taką bardzo bliską koleżankę, nasza gusta rozjeżdżają się na kilometr 😀 zupełnie to ignorujemy, ważne są inne sprawy
    • daniela34 Re: A co jesli 25.07.23, 16:25
      Jeśli chodzi o innych bliskich to mając świadomość, że mają całkiem inny gust nie pyta się ich o opinię, a oni nie powinni nieproszeni się wypowiadać.
      Jeśli chodzi o partnera to niezupełnie rozumiem - albo jestem dla partnera atrakcyjna albo nie (mówię o wyglądzie w tym również ubraniach). Jeśli jestem - super. Jeśli nie jestem - to dlaczego jest partnerem. Z kolei Jeśli chodzi o wystrój wnetrz (a mieszkamy razem) to jednak kompromis - nie bardzo sobie wyobrażam zmuszanie kogoś do mieszkania w pomieszczeniach, które kompletnie mu się nie podobają. Na dłuższą metę to musi być bardzo męczące.
      • majenkirr Re: A co jesli 25.07.23, 17:01
        daniela34 napisała:
        > Jeśli chodzi o wystrój wnetrz (a mieszkamy razem) to jednak kompromis - nie bardzo sobie wyobrażam
        > zmuszanie kogoś do mieszkania w pomieszczeniach, które kompletnie mu się nie po
        > dobają. Na dłuższą metę to musi być bardzo męczące.



        Żadnych kompromisów w tej kwestii!!
        • milva24 Re: A co jesli 25.07.23, 17:07
          No nie, jednak musi być kompromis. Jakoś udało się to u mnie w domu między zwolennikiem minimalizmu a miłośniczką retro. Choć oczywiście później naładowałam poduszek i kwiatkówwink
          • wzosia Re: A co jesli 26.07.23, 11:18
            Czyli jednak bez kompromisu. Jest po twojemu.
            Jako zwolenniczka minimalizmu wywaliłabym nadmiar poduszek i kwiatków.
            • milva24 Re: A co jesli 26.07.23, 11:52
              No nie. Meble i niemal puste ściany zostały a mąż, który był zwolennikiem prostej i ascetycznej kanapy teraz sobie z chęcią pakuje poduszeczki pod pley, żeby była wygodniejsza.
    • borsuczyca.klusek Re: A co jesli 25.07.23, 16:28
      Mam podobnie z mężem, Starym Borsukiem, który nie aprobuje moich wyborów modowych, głównie butowych. Z jakichś nieznanych mi powodów najbardziej się przypiał do moich brokatowych buffalo london 🙄
      • kariwitch00 Re: A co jesli 25.07.23, 16:56
        To musi być najbardziej męczące bo jak to ugryźć niby wiesz ze facet jest fajny ale kompletnie nie ma gustu albo jest na innym biegunie estetyki ale chcesz mu się podobać bo to naturalne. Jak się wpasujesz w jego oczekiwania to nie będziesz podobała się sobie. Z kolei jesli będziesz podobała się sobie to usłyszysz od niego krytykę która ci wszystko zepsuje.
        • milva24 Re: A co jesli 25.07.23, 17:05
          No nie, bez przesady. Znam opinie męża o moim stylu, który określa jako "babciowy", nie przejmuję się tym ale też nie pytam o opinię bo wiem co by powiedział. Podobam mu się wystarczająco w innych tematach, nie musi lubić moich wyborów modowych.
        • jolie Re: A co jesli 25.07.23, 17:10
          Dziwny partner. Szczerze, to raczej sobie nie wyobrażam, że facet krytykuje mój wygląd i nie daje mi wolnej ręki, zwłaszcza że ja nie mam kontrowersyjnego/ skrajnie oryginalnego stylu.
        • mikams75 Re: A co jesli 25.07.23, 19:06
          po co sie wpasowywac w oczekiwania faceta i to tak, zeby sie nie podobac sobie?
        • panna.nasturcja Re: A co jesli 25.07.23, 19:37
          W życiu nie usłyszałam od mojego faceta, krytyki, która wszystko zepsuje.
          Z kim Ty się zadajesz?
        • borsuczyca.klusek Re: A co jesli 25.07.23, 23:05
          Może i męczące, ale już piętnasty rok (odkąd się znamy) jakoś dajemy radę 🙄
        • homohominilupus Re: A co jesli 26.07.23, 11:26
          kariwitch00 napisała:

          > To musi być najbardziej męczące bo jak to ugryźć niby wiesz ze facet jest fajny
          > ale kompletnie nie ma gustu albo jest na innym biegunie estetyki ale chcesz mu
          > się podobać bo to naturalne. Jak się wpasujesz w jego oczekiwania to nie będzi
          > esz podobała się sobie. Z kolei jesli będziesz podobała się sobie to usłyszysz
          > od niego krytykę która ci wszystko zepsuje.

          Rany boskie, mam fajnego chlopa przy którym mogę być sobą i niczego nie udawać. Nie wszystkie moje ciuchy mu się podobają i vive versa. Na szczęście nie ma obowiązku. Wyglądam ładnie dla siebie, jak również dvam o higiene osobistą. Moj małżonek także.

          O, tego bym nie zdzierżyła, gdyby trafił mi się brudas czy flejtuch. Ale nie taka stylowa czy tam kolor tshirtu nie mają dla związku żadnego znaczenia.

          Ma też inny gust wnętrzarski że tak się wyrażę i o to parę wojenek było. Ale również, większego znaczenia toyo nie miało.
      • tanebo001 Re: A co jesli 25.07.23, 20:52
        Ale że co? W nich najbardziej lubi chodzić?
    • jolie Re: A co jesli 25.07.23, 17:05
      Przyznam, że trochę nie rozumiem, o co chodzi. Jak najbardziej dopuszczam, że może podobać się facet, który ma specyficzny gust jeżeli chodzi o ubieranie się. Dla mnie to są w sumie nie bardzo istotne kwestie. Jeżeli ja się komuś nie podobam, to po co ze mną jest, szkoda mojego i jego czasu. W sytuacji, gdy nie podoba mi się u kogoś np. wystrój mieszkania, oczywiście milczę, bo chcę być taktowna. Ale znam też osoby, które pytają o zdanie namolnie i przypierają do muru, a gdy nie spodoba się im odpowiedź, to się obrażają.
      • taniax Re: A co jesli 25.07.23, 17:19
        Ale to się zdarza z biegiem lat w związkach, facet z wiekiem traci testosteron i zaczyna być bardziej krytyczny, kiedyś chęć ru..nia przesłaniała mu detale, podobałaś się w całości, chciał seksu to nie zwracał większej uwagi na twoje sandały ale po x latach tak nie będzie. 20 lat temu brał cię bezkrytycznie a dziś tak nie jest i co masz się z tego powodu rozwodzić? To naturalne zjawisko.
        • jolie Re: A co jesli 25.07.23, 17:22
          A mogę liczyć przynajmniej na to, że uwagi o moich sandałach zachowa dla siebie?
          • bene_gesserit Re: A co jesli 25.07.23, 17:33
            A to najlepiej otwartym tekstem powiedzieć.
          • kariwitch00 Re: A co jesli 25.07.23, 17:53
            Powinni milczeć ale większość tego nie robi, jak sa z tobą bliżej to roszczą sobie prawo do krytykowania i informowania co myślą. Pytanie skąd pomysl ze to ich gust i ich wybory sa lepsze.
            • panna.nasturcja Re: A co jesli 25.07.23, 19:39
              Nie większość. Piszesz o sobie lub swoich partnerach. Kulturalni ludzie tak nie robią.
            • malia Re: A co jesli 25.07.23, 20:48
              co cię obchodzi skąd u nich jakiś pomysł? Może z dudy. Tu trzeba się skupić na najbliższym otoczeniu, bo albo będziesz czyjąś lalką ubraną tak, jak właścicielowi się podoba, albo ubierzesz się tak, jak ci pasuje
              O możesz jasno im to powiedzieć - ja nie chcę znać twojego zdania i opinii na temat moich sandałów.
              Albo olać i kupić takie jakie ci się podobają.
              Czy to otoczenie, to partner, czy jeszcze ktoś ma takie zapędy?
        • panna.nasturcja Re: A co jesli 25.07.23, 19:38
          Trzeba było nie wychodzic za prostaka.
        • summerland Re: A co jesli 26.07.23, 11:35
          Przed slubem "uwazaj zlotko bo wpadniesz w blotko" a 20 lat po ślubie "uważaj ślepoto bo wlezierz w bloto"!
          Sorry ale tak mi się przypomnialo 🤣
    • bene_gesserit Re: A co jesli 25.07.23, 17:32
      I ten partner/ bliskie osoby po tobie jadą, jak ubierzesz się tak, jak lubisz?
      Nie możesz im powiedzieć prawdy w sensie żeby zachowali swoje uwagi dla siebie, bo cię wkurzają, śmieszą albo ich zapatrywania na to, co niby jest wlasciwe są ci zwyczajnie niepotrzebne?

      Ja mam świetne oko i wiem, kto by mógł dobrze wyglądać w czym, ale jak widzę wiosnę ubrana w kolory zimy, ale w 150 procentach zadowolona z siebie i dumna ze swojego wyglądu to nie mam żadnych zastrzeżeń. Najważniejszy jest wkład, pod ubraniem wszyscy jesteśmy goli.
      smile
    • panna.nasturcja Re: A co jesli 25.07.23, 19:36
      Akceptacja innych dla moich wyborów estetycznych jest mi całkowicie zbędna.
      Partnera mam z gustem podobnym, bo jesteśmy podobni do siebie.
    • pepsi.only Re: A co jesli 26.07.23, 11:53
      Z mężem, czy moją domową młodzieżą nadajemy mniej więcej na tej samej fali.
      Na przykład, skoro ja im wszystkim kupuję ciuchy, i noszą to bez marudzenia, to chyba znaczy, że mają równie dobry gust jak ja tongue_out wink
      Czasem zdarzało się mi usłyszeć słowo komentarza od córki, że znów jakiegoś starocia w domu przytargałam, albo że staromodnie mebluję, no ale ponieważ mieszkanie od dawna urządzone i niespecjalnie w nim coś zmieniam, to rozmów na ten temat od dawna nie ma. Z drugiej strony mój gust i córki gust aż tak bardzo nie różni się, np. jak ja wybrałam szafę córce to z miejsca zaakceptowała i jest zadowolona.
      Więc nie, jednak mamy podobne spojrzenia na wygląd, estetykę, funkcjonalność, itp.


      > Moim zdaniem to dość męczące na co dzień bo niby wiesz ze nie wpasujesz się w ich oczekiwania i nawet tego nie chcesz patrząc jaka lubią estetykę co im się podoba co krytykują a jednak jakieś minimum akceptacji jest człowiekowi potrzebne.

      Tak, jestem tego zdania.
      Z mamą i siostrą od 40 lat mam w tym temacie kosę, zwłaszcza z siostrą, i dlatego (m. in. dlatego) nie gadam z nią, wcale. Bo nie mamy już o czym gadać. Po prostu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka