prosbaoporade5 25.07.23, 19:07 Dzień dobry, Czy któraś z Was będąc dzieckiem w latach 80 tych / 90 tych była leczona na skoliozę? Jeśli tak to jak to wyglądało? Czy była to tylko "gimnastyka korekcyjna" w szkole? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rosie Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:13 Koleżanka ze szkoły podstawowej co roku wyjeżdżała na miesiąc do sanatorium właśnie z powodu skrzywienia kręgosłupa. Zawsze w trakcie roku szkolnego. Lata 90-te. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:18 Ja. Gimnastyka korekcyjna, ale nie w szkole. Do tego basen przez całe lata. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 23:15 No właśnie tez chciałam dopisać ze ta gimnastyka i basen nie były w szkole tylko gdzieś tam indziej (nie powiem gdzie - jakiś szpital może to był? Duży szpitalopodobny budynek) Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:26 Tak chodziłam na gimnastykę korekcyjna, nie wiele to dawało. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:30 To tak jak ja. Nie wiem co miało mi pomóc wycieranie sobą zakurzonej podłogi w sali gimnastycznej o 8.00 w sobotę. Nienawidziłam tam chodzić i to tak rano. Co. Za. Nuda. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:33 Ja chodziłam popołudniami i też nienawidziłam. Podnoszenie palcami u nóg woreczków grochem, brrr… Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:59 panna.nasturcja napisała: > Prawda? Jak najbardziej i bez sarkazmu. To akurat świetne ćwiczenie na symetrię. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 11:17 Zwłaszcza robione jedną nogą Mój fizjoterapeuta płakał jak słuchał o korektywie w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:57 Też to pamiętam ale babki, które u nas prowadziły zajęcia wolały żebyśmy jeździli na kocykach po podłodze Do dziś pamiętam ten charakterystyczny przepocony smród sali gimnastycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 20:21 Też jeździliśmy. Nawet kratkę kocyka pamiętam. Jak ja tego nie znosiłam Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka11 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:45 Gimnastyka korekcyjna w domu- tata pilnował, aby codziennie serię ćwiczeń zrobiła. I do dziś pamiętam, jak musiałam chodzić z takim kijem poziomo na plecach między rękami, aby ćwiczyć chodzenie prosto. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:23 Ja tak ciupagę z Zakopanego nosiłam. Brr. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:46 Ćwiczenia. Nic nie dały, były źle dobrane. Odpowiedz Link Zgłoś
tylkonachwile Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:49 Ja nie, ale bliska kuzynka miała w Konstancinie operację skoliozy, miała wszczepiony bodajże tytanowy pręt na wiele lat. Nie pamiętam dokładnie kiedy to było, chyba wczesne lata dziewięćdziesiąte, miała nie więcej niż 12-14 lat (jestem od niej młodsza o 2 lata). Jak przez mgłę pamiętam też, że dużo ćwiczyła, miała w domu urządzoną całą salę do ćwiczeń z drabinkami i różnymi akcesoriami. Ten pręt jej usunięto gdy planowała zajść w ciążę, jakieś kilkanaście lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
trut_u Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 20:16 Też się tam leczyłam, na coś innego. Skoliozy były operowane właśnie w ten sposób- wszczepianie pręta. Najpierw pacjent musiał być odpowiednio rozciągnięty, co osiągano m.in. trzymaniem go głową w dół z obciązeniem głowy. Po operacji ileś tygodni leżenia na płasko, potem pół roku w gipsowym gorsecie. Odpowiedz Link Zgłoś
tylkonachwile Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:01 Dokładnie, pamiętam że bardzo długo leżała w gipsie, potem w nim chodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:24 Jestem w szoku, że ten pręt się usuwa. Brr. Odpowiedz Link Zgłoś
tylkonachwile Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:14 Nie widziałam jej od ładnych paru lat, ale chyba w porządku, syn jest już nastolatkiem, więcej dzieci nie ma. Jednak tamta operacja chyba nie usunęła całkowicie skoliozy, ciągle było widać u niej skrzywienie, tylko trochę mniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:51 się nie leczyłam ale w latach 90-tych przeczytałam "Marię i Magdalenę" Magdaleny Samozwaniec. Panienki mające problem z wadami postawy pakowano w gipsowy gorset i wiem, już skądinąd, że ta praktyka nie skończyła się z początkiem XX wieku a niestety w jego ostatnich dekadach też miała się nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna211272 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 19:55 do dzis uzywane sa specjalne ortopediche gorsety rowniez dla chlopcow.Wiem ze sa rozne szkoly i gorsety sa uwazane za nic nie dajace Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:25 Dziś jadąc do pracy metrem widziałam wczesną nastolatkę w gorsecie na T-Shirt. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna211272 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:40 moj syn nosi taki jak na zdjeciu .Pod koszulka ale pod gorsetem ma taka specjalna bez szwow .Szczesliwie juz ma 8 godz przerwy Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:08 Trudno to nazwać stricte leczeniem, ale tak. Byłam od 4 klasy pod opieką poradni ortopedycznej, na początku co miesiąc, później co 6 tygodni miałam konsultacje z ortopedą i rehabilitantem. Dobierano i zmieniano mi ćwiczenia do wykonywania w domu, ale za każdym razem najpierw kilka razy musiałam przećwiczyć to z fizjoterapeutą. Ćwiczyłam CODZIENNIE przez wiele lat - aż do matury. No i do tego różne kontrolowane zachowania typu "nie siedzę na kanapie/fotelu, tylko na twardym krześle z oparciem i się prostuję", "nie zakładam przy siedzeniu nogi na nogę", "nie opieram głowy na ręce przy czytaniu",... Pomogło. Owszem, jak się rozbiorę, a ktoś wie na co patrzeć, to troszeczkę widać - lekką nierówność łopatek i ciut nieprawidłowe wygięcie kręgosłupa. W ubraniu nie. Została mi z tego wyprostowana postawa i nawyk siadania na twardym podłożu. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:16 W dzieciństwie miałam dużo koleżanek ze skoliozą, jedna miała nawet operację. Zastanawia mnie, dlaczego wtedy skolioza była powszechnym problemem młodzieży szkolnej a teraz to chyba jednak rzadkość. A niby obecnie dzieci prowadzą mniej zdrowy tryb życia, online, mniej sportu. Czyżby kwestia toreb na ramię (wtedy) vs plecaki (obecnie)? Albo odżywianie? Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:53 Wcale to nie rzadkość, zależy kto w jakich kręgach się obraca - my w tych ,,skoliozowych" właśnie, ale takich ekstremalnych (do naszego ortopedy ściagają dzieci z całej Polski, my też jeżdzimy kilkaset kilometrów. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:01 A jakie to są skoliozowe kręgi? I czym skolioza spowodowana - genetyczne czynniki, styl życia (i jaki?), etiologia nieznana? Serio pytam bo widzę dużą różnicę teraz wobec kiedyś i zastanawiam się, skąd ta różnica. Podobnie z krótkowzrocznością - moje dzieci ślęczą od małego na ekranach (niestety) i mają sokoli wzrok, a ja i mój mąż jesteśmy krótkowidzami od wczesnego dzieciństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
trut_u Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 00:02 Stawiam na lepszą opiekę. U mnie problemy wykryto w wieku wczesnym nastoletnim, potem kilka lat gównianej terapii, typu machanie ręką na zakurzonym korytarzu w szkole. Jak już było bardzo kiepsko, to rodzice się mocniej za to wzięli, leczenie w Konstancinie, pobyty turnusowe z zamieszkaniem. Moje dzieci są już pod opieką rehabilitanta od pierwszych tygodni życia... Rehabilitacja indywidualna, wspomaganie przez osteopatę, ćwiczymy też w domu. Nie ma porównania z tym, do czego ja miałam dostęp. Odpowiedz Link Zgłoś
trut_u Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 00:14 I jeszcze opieka ortodontyczna była dużo gorsza, a krzywe zęby idą w parze z krzywym kręgosłupem. Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:34 taje napisała: > W dzieciństwie miałam dużo koleżanek ze skoliozą, jedna miała nawet operację. Z > astanawia mnie, dlaczego wtedy skolioza była powszechnym problemem młodzieży sz > kolnej a teraz to chyba jednak rzadkość. A niby obecnie dzieci prowadzą mniej z > drowy tryb życia, online, mniej sportu. Czyżby kwestia toreb na ramię (wtedy) v > s plecaki (obecnie)? Albo odżywianie? > Wszystkie wymienione czynniki, ale przede wszystkim zaniedbanie. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:40 Zaniedbanie (rozumiem, że przez rodziców) w jakiej sferze? Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 23:54 taje napisała: > Zaniedbanie (rozumiem, że przez rodziców) w jakiej sferze? > Nie przykladano az takiej wagi do aktywności fizycznej czy w ogóle bycia sprawnym, mimo wszystko. Niektórzy pewnie nie przejmowali się aż tak wadami u dzieci, które potem przekształcaly się w głębokie skrzywienia. Ale skok wzrostu w okresie dojrzewania też robi swoje i tutaj chyba trudno kogokolwiek winić. Poza tym chyba odżywianie się też ma jakieś znaczenie jednak? Uboga dieta też mogła swoje dodać. Nie wspominając juz o koszmarnych zajęciach w-f, nie uwzgledniajacych indywidualnych predyspozycji lub ich braku. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 00:11 O tak, zajęcia z wf, to często była jakaś masakra. W podstawówce nasz wf polegał głównie na siedzeniu na ławeczce podczas gdy kilku miłośników tenisa stołowego grało przez całą lekcję. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 04:15 U nas to była gra w dwa ognie. Nie cierpiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 04:44 Zdecydowanie wolałam grę w 2 ognie niż 20 okrążeń sprintem "na rozgrzewkę" a potem godzina biegania połączona z wyśmiewaniem mniej sprawnych ...Kończyło się kaszlem i przesiąknięta od potu odzieżą,w której trzeba było chodzić resztę lekcji.Zwolnienie z wf- u było obiektem zazdrości, a nauczycielka najbardziej znienawidzona awet bardziej od tej od rosyjskiego chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 07:31 Nasz wuefista też miał takie zrywy. Najpierw przez kilka miesięcy grzaliśmy ławeczkę patrząc na grających w Ping ponga, a potem nagle mu się przypominało, że potrzebuje jakieś oceny i np. szliśmy biegać przez dwie lekcje. Wyglądało to mniej więcej tak samo, jak u ciebie. Z wyśmiewaniem włącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 08:38 I oceniało się naturalny talent. Zawsze miała maks. 3+ z biegania, bo tak. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 07:27 Ja tego ping ponga nie cierpię do dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 07:31 Pamiętam, że miałam z niego nędzne oceny, bo koleżanka odbijała po ścianach zamiast po stole. Chore jakieś. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 07:32 U mnie też ping pong i dwa ognie/ piłka ręczna. Ale ja akurat wszystko to lubiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 08:28 Wiesz, ja może też bym polubiła, gdyby najpierw nas tego porządnie nauczono i pozwolono grać na zmianę tak, żeby każdy mógł pograć tyle samo. Natomiast u nas był tylko jeden stół do tego nieszczęsnego ping ponga i lekcja mijała tak, że teoretycznie grał każdy z każdym, tylko ci, którzy nie umieli zostawali wyeliminowani w 5 minut (po przegranym meczu się odpadało z gry) i do końca grało kilku wybrańców oraz nauczyciel. Reszta siedziała na ławeczce. Jak ktoś nie umiał, to w ten sposób nie miał przecież szans się nauczyć, więc grzał ławeczkę niemal na każdym wfie do końca podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 06:55 Może jeszcze wojenny głód naszych rodziców? Piszę o tych starszych jak ja forumkach. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 23:39 Podobno jest to pokłosie powszechnego wtedy sadzania dzieci, które jeszcze samodzielnie nie siedziały, wkładanie niechodzących dzieci do chodzików na kółkach itp. Usłyszałam to od lekarza, gdy już byłam dorosła. Też „chodziłam” w takim chodziku i mam skoliozę. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 23:50 Nie pomyślałabym o tym ale faktycznie brzmi przekonująco. Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 23:58 eliszka25 napisała: > Podobno jest to pokłosie powszechnego wtedy sadzania dzieci, które jeszcze samo > dzielnie nie siedziały, wkładanie niechodzących dzieci do chodzików na kółkach > itp. Usłyszałam to od lekarza, gdy już byłam dorosła. Też „chodziłam” w takim c > hodziku i mam skoliozę. U mnie tak właśnie było - po latach doszliśmy do wniosku, że winą był chodzik. Ale z drugiej strony...u mojego ojca po latach wykryto skrzywienie kręgosłupa, krótszą nogę, itd. U mnie podobnie, ale wszystko się niby rozbijalo o nieprawidłowe ustawienie miednicy. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 00:08 Nie wiem, czy to jest potwierdzone jakimiś badaniami czy czymkolwiek. U mnie byłoby całkiem prawdopodobne i myślę, że przynajmniej w jakiejś tam części przypadków mogło się to przyczynić do powstania skoliozy. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 04:14 Chodziki niektóre mamy stosują do dziś. Moja mama już 50 lat temu słyszała, że to "zuo". Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 07:27 Moje dzieci też miały chodzik, ale pchacz. Natomiast nieodmiennie mnie dziwi, że te chodziki, do których się dziecko wkłada, nadal są w sprzedaży i najwyraźniej ktoś je kupuje. Odpowiedz Link Zgłoś
trut_u Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 11:15 Niektóre kraje ich zakazały, niestety nie nasz. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 11:20 I złej dietety, typu mleko zagęszczanie mąką i inne wynalazki🤦🏻♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:22 Nie miałam skoliozy, ale pewnej wiosny moja mama szła za mną na wycieczce ( pilnowała w lesie mnie i moich koleżanek), wpadła w panike że się garbięi załatwiła mi 6 miesięcy sanatorium. Znajoma, która wystawiała skierowanie mówiła; no, nic nie ma,.. Mama się upierała, że profilaktycznie. No i musiałam jechać. Ta. dzieciaki miały problemy, gorsety i ja od czapy. No, niektóre też były takie bezproblemowe. Codziennie 3 godziny ćwiczeń. Najgorzej nie było, bo ta znajoma tam pracowała, i załatwiła, że zabierano mnie na weekendy do domu, razem z jakimiś tam poznanymi dziećmi, które do domu miały daleko . Na moją sylwetkę to nie wpłynęło... Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:26 Ale mimo wszystko i tak lekkie szaleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:39 No tak. Przedtem miała mama fazę na płaskostopie ( mam wysokie podbicie i ładnie wysklepione stopy) i przez rok chyba codziennie musiałam robić 20 minut ćwiczeń. Na szczęście ćwiczyła że mną, bawiła się w cyrk czy tam co więc nawet to lubiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 04:09 Jesteś jedynaczką, a mama nie pracowała? Odpowiedz Link Zgłoś
extereso Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 07:04 Pracowała, wychodziła o 6 wracała o 17, dopiero w okolicy 10 rz mojego przeszła do lżejszej pracy ( z wielką niechęcią, była biologiem i ta pierwsza była badawczą ciekawa praca, ta druga znacznie mniej interesująca), miałam brata, mama dbała o dom i o nas w stopniu dla mnie niedostępnym. Dobre na tamte czasy jedzenie, podłoga myta co drugi dzień w całym domu ( żeby oszczędzić mi alergii bo miałam jakieś tam objawy), codziennie leżenie ze mną przed zasypianiem i gadanie jak minął dzień. Myślę że po części jej biologiczna wiedza ( kto w latach 70 tych poza moja mama😁 słyszał o alergii) a p drugie - ona spędziła dzieciństwo najpierw w czasie wojennym, babcia walczyła o rodzinę bo dziadka wzięto do łagru,a potem na wywózce na Syberii. Wróciła jako starsza nastolatka. I chyba chciała dać nam tyle opieki ile mogła, bo sama na pewno miała jej za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:29 Uff, już się przeraziłam, że mama miała Munchausena by proxy Każda epoka ma chyba swoje fiksacje zdrowotne - na przykład 15 lat temu wszystkie niemowlaki miały asymetrię. Odpowiedz Link Zgłoś
towarzyszka_leila Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:36 Od 7 rż korektywa w piwnicy osiedlowej przychodni (brr), potem korektywa i masaże w prywatnym gabinecie. Fizjo stamtąd miała kontakty na rehabilitacji w CZD, więc mnie wciągnęła na turnus, gdzie zmarnowałam całe ferie na prototypie maszyny do wciskania garbu żebrowego. Dzięki skoliozie świetnie pływam i mięśnie brzucha oraz grzbietu mam jak mało kto, bo ćwiczyłam właściwie całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:46 bylam leczona w sanatorium rehabilitacyjnym na początku lat 90. Spedzilam tam ok 9 mcy (wypis na czas wakacji), chodziłam tam do szkoły podstawowej. Rano byly ćwiczenia grupowe i indywidualne (w sumie ok 2h dziennie), seria masaży manualnych i bicze wodne. Po obiedzie szkoła. Było tam mnóstwo dzieciaków ze scolioza,część z nich nosiła też gorsety (dzis juz się chyba tego nie praktykuje), znam 3 dziewczyny po operacji kręgosłupa (leczenie skoliozy). Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:50 aa dodam, że to było ok 20 km od mojego domu, więc w każdy piątek jechałam do domu i bylam odwożona do sanatorium w niedzielę wieczorem. Były tam dzieciaki z całej Polski, nie tylko ze skoliozą ale po wypadkach komunikacyjnych lub z wadami wrodzonymi narządów ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 21:54 Praktykuje sie gorsety dzis jak najbardziej. Nawet te gipsowe. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:39 te gipsowe były wtedy po operacji. w sanatorium dziewczyny nosiły takie pod brodę, mogły go ściągać do mycia i na czas ćwiczeń, spały w nich nawet Odpowiedz Link Zgłoś
lilia-anna Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:04 Jestem rocznik '79. Stwierdzona zaawansowana skolioza; chodziłam na gimnastykę korekcyjna, ale tak raczej od przypadku do przypadku Dziś kręgosłup idealny. Nie mam pojęcia, jak to możliwe, ale wszystkie zmiany się cofnęły. Całe życie uprawiam sport, no ok, ale mam te 44 lata i siedzaca pracę i nie boli mnie nic absolutnie. Ortopeda pozytywnie się zdziwił, oglądając rtg (zrobione profilaktycznie, no, bo ta skolioza w dzieciństwie...). Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:15 Gimnastyka korekcyjna dwa razy w tygodniu. Była świetna i bardzo lubiłam. Ćwiczenia były ciężkie, pamiętam że bardzo dużo na mięśnie brzucha. Potem w szkole robiliśmy brzuszki na zaliczenie. Zawsze byłam w tym najlepsza. Do tej pory lubię ćwiczenia na mięśnie brzucha. Odpowiedz Link Zgłoś
nolus Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:23 Ja miałam przeboje z kregosłupem w okresie dorastania - skolioza mi się pogłębiła przy rosnieciu, trzeba było szybko działać żeby to nie postepowało. Nie było tak źle, żeby konieczna była operacja, chociaz bez jakichkolwiek ćwiczeń i przy zaniedbaniu finalnie i tak się to mogło skończyć. Co do samego leczenia to na początku byłam w ośrodku rehabilitacji (druga klasa gimnazjum) - specjalnie podeszłam do szkolnych zaliczeń wcześniej, żeby w ostatnim miesiącu zajęć wyjechać do ośrodka w prowincjonalnej dziurze. Było strasznie - warunki mieszkania (karaluchy!), szpitalne żarcie, chamscy lekarze których się baliśmy i przygnębiające widoki wokół (dzieciaki z garbem, baaardzo zaawansowana skolioza). Strasznie przygnebiajaca perspektywa dla 14 - latki. Ja tam po prostu "mieszkalam" przez miesiąc a może dłużej. Kilka razy w tygodniu przyjezdzala do mnie matka z kuzynem i zabierali mnie na "wychodne" -nie chciałam tam spędzać wolnego czasu. Po tym miesiącu wróciłam do domu z zestawem ćwiczeń i...gorsetem, które miałam nosić 24h na dobę. No ludzie...Perspektywa była super - miałam kilka zestawów ćwiczeń (kolejne od fizjoterapeuty) i trzeba je było wykonywać codziennie, do tego ten gorset...I za rok kontrola w ośrodku. Ćwiczylam przez kilka lat, gorset przekraczał moje możliwości - wstydziłam się w tym czymś chodzić do szkoły, nie było tam ani jednej nastolatki z podobnym problemem. W domu nosiłam go tyle ile dalam radę, w nocy zdarzalo mi się wywalać to ustrojstwo na ziemię, bo bylo mi niewygodnie i gorąco. Miałam odciski w niektórych częściach klatki piersiowej i pleców. Nie wyobrażałam sobie nosić taki gorset latem - można się w tym było upocić jak mysz. Całe doświadczenie wspominam jako hardkor - to negatywnie wpływa na poczucie wartości i postrzeganie swojego ciała. No fatalne doświadczenie dla nastolatka - człowiek czuje się po prostu...jak kaleka, gorset krępuje ruchy i nadaje sztywny chód. Poza tym nie wiem jak można pozytywnie przejść leczenie, jesli zastosowane przy tym metody pacjentowi nie odpowiadają, a tutaj trzeba mieć niezłe samozaparcie. Ja uważam, że gorset jeszcze mi dodał parę "zniekształceń". Jakieś 15 lat później przy leczeniu kontuzji na NFZ dowiedziałam się od fizjoterapeuty, że już odchodzi się od leczenia przy pomocy gorsetow. No i fajnie, szkoda że nastolatki robią za króliki doświadczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 11:27 Ja cwiczylam na poczatku lat 90 w sanatorium, dzis czesc tych cwiczen rozpoznaje na jodze, zdrowym kregoslupie czy na pilates. Zawsze mialam mocne miesnie brzucha i te glebokie, mysle, ze lwasnie dzieki tamtym cwiczeniom. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 22:59 Czytam ten wątek i słabo mi u mojej 14 latki właśnie zdiagnozowano skoliozę 30 stopni w odcinku piersiowym. Jestem na początku drogi. Lekarka kazała zrobić rezonans i dopiero ma się wypowiedzieć co i jak. O tym, ze przez 7 lat ortopedzi siedzieli cicho i żaden nie wspomniał o jakiejkolwiek gimnastyce korekcyjnej to już nawet nie chce mi się pisać. Mam ogromny żal do lekarzy. Wertuję internet i sama próbuję się jak najwięcej dowiedzieć. Ktoś napisał: lekarze w Polsce to hodowcy skolioz i ja się po tym podpisuję obiema rękami. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Skolioza kiedyś 25.07.23, 23:51 Też mogę się podpisać. Mam skoliozę, którą lekarz w naszym ośrodku rejonowym stwierdził, gdy miałam z 5 lat. Dał skierowanie do ortopedy. Mama ze mną poszła, a ortopeda ją wyśmiał i stwierdził, że z takim kręgosłupem, to ja mogę zostać modelką. Wszystko było teoretycznie dobrze, aż w szkole średniej zaczęło mnie boleć kolano i nie mogłam praktycznie chodzić. Wtedy zrobiono mi diagnostykę i wyszła skolioza, ale miałam już 17 lat i na jakąkolwiek korekcję ćwiczeniami było już za późno. Ćwiczenia i ruch pomagają, kręgosłup mnie dzięki temu rzadziej boli, ale efekt beztroski ortopedy, u którego byłam jako dziecko jest taki, że jedno biodro mam wyżej drugie niżej, jedną nogę krótszą, a jedno kolano zużyte jak u 80-latka. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 11:13 Eliszka, u nas zaczęło się od krótszej nogi i przez całe lata, ortopedzi kazali nosić wkładkę. Z tymi wkładkami to też długa historia, co ortopeda to inne zdanie. Na przestrzeni 7 lat byłyśmy bodajże u 8-9 ortopedów, w tym prywatnie u 3. I żaden, kurka, żaden nie skierował na rehabilitację, tymczasem czytam, że to właściwie pod niepełnosprawność podlega🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 06:37 Zapoznaj się z wytycznymi SOSORTu, aby wiedzieć czego się spodziewać i poszukaj pilnie lekarza i fizjo, który stosuje terapię opartą na EBM właśnie, a nie tylko przekonaniach własnych. Powodzenia 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 11:16 Czytam własnie, dziękuję. Wygląda na to, że w Polsce FITS jest najbardziej udokumentowaną metodą. Swoją drogą lekarka wspominała o FED, tymczasem ludzie w internecie piszą, że nic nie daje prócz bólu i straty pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ep Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 13:39 Potwierdzam. Z FITS zetknęłam się zanim ta metoda dostała nazwę. U syna efekt był szybki i trwały (miał 6 lat jak zaczął ćwiczyć) - ma prosty kręgosłup. U córki została skolioza, ale na poziomie kilkunastu procent. Była starsza, pod koniec etapu skoku wzrostu. W zasadzie wykryłam skoliozę tylko dlatego, że podejrzewałam dziedziczność. Bo na badaniach okresowych było dobrze. Nawet lekarz wysyłający na RTG zrobił to tylko dlatego, że się uparłam. Te kilkanaście stopni podobno to i tak niezły wynik, bo na RTG wyglądała niebezpiecznie rozwojowo (cokolwiek to znaczy). Od siebie dodam, że super ważny jest dobry fizjoterapeuta, który złapie kontakt z dzieckiem. Myślę, że nawet warto sprawdzić kilku. Skolioza potrafi być podstępna, szczególnie źle rehablitowana i potrafi naprawdę szybko się rozwinąć. Ogólnie lepiej nic nie robić, niż robić to źle. Złe jest ograniczanie się do wzmacniających mięśnie, symetrycznych ćwiczeń. Czyli to, co było powszechnie stosowane w rehabilitacji w latach 80. Odpowiedz Link Zgłoś
rosie Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 07:39 Ja właśnie odebrałam kartę zdrowia od pielegniarki szkolnej z podstawówki, każdy wpis (w ciagu ośmiu lat) dotyczacy skoliozy to "-" . A syn skoliozę ma. Wyszło przypadkiem, na w-f nabawił się już kolejny raz kontuzji barku i umowilam go do fizjoterapeuty na masaż. Sama gołym okiem widziałam, że zaczyna się garbić, fizjo tylko potwierdził moje obawy. Syn ma zestaw ćwiczeń, które wykonuje w domu, dobrane indywidualnie. Szukaj gabinetu fizjoterapeuty, który ma szkolenia/kursy ze skoliozy. 30 stopni to dużo i to jest ostatni moment na zrobienie czegokolwiek. Ćwiczeniami da się skorygować dopoki szkielet rośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 11:17 No typowe. Moja córka też w karcie w pozycji: wada postawy ma minus. Odpowiedz Link Zgłoś
mae224 Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 07:16 Dokładnie tak, jak tutaj piszecie. Korekcyjna, sanatoria, skrajne przypadki - operacja i pręt. Ale w naszych przypadkach nie było chodzika. Moja sugestia: niedobory (lata osiemdziesiąte, kolejki, słaba dieta, może też słaba dieta matek w ciąży, nie wiem) w okresie silnego wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
odnawialna Re: Skolioza kiedyś 26.07.23, 11:08 U nas to dziedziczne. Mąż ma skoliozę i córka przejęła. Widzę, że ma zupełnie inną figurę niż ja, natomiast bardzo podobną do siostry męża. Natomiast syn poszedł w moją stronę i skoliozy nie ma, za to ma różne moje przypadłości. Odpowiedz Link Zgłoś