Dodaj do ulubionych

Brat alkoholik

    • seaview Re: Brat alkoholik 13.08.23, 20:14
      Zrób to co siostra. Niestety zawinili rodzice i nadal brną.
    • koronka2012 Re: Brat alkoholik 13.08.23, 20:46
      Wszystko co napisałaś przemawia za tym żeby odciąć się nie tylko odwracali toksycznych rodziców. Nie rób innym dobrze, nie będzie ci źle. Kontakt z tą trójką oznacza tylko niepotrzebną stratę energii życiowej i nerwy. siostra ma absolutną rację.
    • 71tosia Re: Brat alkoholik 13.08.23, 20:54
      Dlaczego właściwie chcesz zmieniać plany? Przecież przyjazd nie znaczy ze musisz spotykać się z bratem. Z rodzicami bym porozmawiała poważnie, bo najwyraźniej nie dociera do nich ze przyczyniają się do pogłębiania uzależnienia brata. O ile jeszcze rozumiem opłacanie czynszu za mieszkanie (jezeli brat straci mieszkanie to wyląduje w mieszkaniu rodziców) to finansowanie innych potrzeb to pogłębianie uzależnienia.
      • joana012 Re: Brat alkoholik 13.08.23, 21:37
        Takie ochlejusy nie żyą długo, między 50 a 60 rokiem zazwyczaj wóda ich ścina ostatecznie.Można mu opłacać czynsz jedynie aby i nie wylądował na ulicy albo u rodziców co byłoby dla nich gehenną. Żadnych innych opłat. Jak mu wyłączą prąd to zostanie bez prądu.
        I skoro zmieniasz stały nick bo się wstydzisz to jesteś poważnie współuzależniona
        Mój brat też był alkoholikiem, przeżył 50 lat
        • turbinkamalinka Re: Brat alkoholik 13.08.23, 22:32
          joana012 napisała:


          > I skoro zmieniasz stały nick bo się wstydzisz to jesteś poważnie współuzależnio
          > na

          A co to za bzdura? Zmieniła nick bo tu chciała się wygadać, ale tu nie ma koleżanek. Może sporo pisze o sobie i nie chce aby jej wyrzygać wszystkie grzechy. Może jeszcze z imienia i nazwiska powinna się przedstawić?
          • joana012 Re: Brat alkoholik 14.08.23, 09:09
            turbinkamalinka napisała:

            > joana012 napisała:
            >
            >
            > > I skoro zmieniasz stały nick bo się wstydzisz to jesteś poważnie współuza
            > leżnio
            > > na
            >
            > A co to za bzdura? Zmieniła nick bo tu chciała się wygadać, ale tu nie ma koleż
            > anek. Może sporo pisze o sobie i nie chce aby jej wyrzygać wszystkie grzechy. M
            > oże jeszcze z imienia i nazwiska powinna się przedstawić?

            Nikt tutaj nie przedstawia się z nazwiska, nie histeryzuj.
            Skoro się wstydzi to odpowiedzialność za sytuację bierze niejako na swoje barki, czuje się wspólwinna. Chociaż skoro współfinansując z rodzicami lenia i pijaka wspiera jego picie to w jakiś sposób jest współwinna.
            Zmienianie nicków zależnie od treści wątków to tworzenie swojego wizerunku wpisującego się w oczekiwania innych osób (tutaj internetowych bytów w 99 % nikomu nieznanych) Czyli tak w ogóle mam super życie gdyby nie ten brat alkoholik. To jakiś głębszy problem emocjonalny, być może dlatego jej rodzice tak wspierają brata nieroba aby w otoczeniu uchodzić za dobrą rodzinę. A że chłop pije i wykorzystuje innych to trudno, niech sobie inni cierpią
      • galaxyhitchhiker Re: Brat alkoholik 13.08.23, 21:49
        >jezeli brat straci mieszkanie to wyląduje w mieszkaniu rodziców

        Tylko jeśli rodzice się zgodzą. A to tylko i wyłącznie ich sprawa czy; są dorośli, podejmują własne decyzje, autorka nie musi brać na siebie ich konsekwencji.
    • taki-sobie-nick Re: Brat alkoholik 13.08.23, 21:42
      I teraz clou tego watku - wczoraj dostaje wiadomość od mojego brata z prośbą żebym kupiła bilet kolejowy komuś. Pytam o co chodzi - on mi pisze, że poznał pannę przez Internet I ja zaprosił do siebie na 2 dni Ale on nie ma pieniędzy na bilet, ona też groszem nie śmierdzi.

      Ależ amant. Miejmy nadzieję, że panna się szybko zorientuje.
      • javio Re: Brat alkoholik 14.08.23, 12:02
        A może panna taka sama jak on? Skoro groszem nie śmierdzi. Rozmnożą się i rodzice będą mieć na utrzymaniu wiecej osób.
    • blasckbird13 Re: Brat alkoholik 13.08.23, 22:18
      Masz natychmiast przestać fundować mu alkohol.
      Być może właśnie za Twoje pieniądze zapije się na śmierć.
    • sierpniowa-niedziela Re: Brat alkoholik 14.08.23, 06:59
      Dziękuję wszystkim którzy wypowiedzieli się w wątku. Niektóre wpisy były do bólu szczere Ale to I dobrze.
      Noc miałam niespokojna, teraz zbieram się do pracy, podjęłam też decyzje że nie lecę do Polski. Nie mam na to ani siły ani ochoty.
      Faktycznie ja się muszę odciąć od tego bagna
      Co do siostry, to chociaż teraz proponowala mi żebym u niej się zatrzymała, to my nie mamy bliskich relacji. Ta rozmowa wyszła przy okazji jak zadzwoniłam, że mam prezent dla mojej siostrzenicy I że chciałabym to podrzucić. W ciągu roku widzimy się może z raz, jedynie okazjonalne smsy z okazji np. Świat czy urodzin.

      Zaczęłam szukać terapii, w moim przypadku będzie to online. Dużo winy ja ponosze bo też to całe życie nianczylam. Bo on taki biedny, bo on nieszczęśliwy, bo ma pecha w życiu.

      Dziękuję bardzo za wsparcie, temat rzeka mogłabym dużo opisywać Ale I tak postawilyscie mnie do pionu.
      • szmytka1 Re: Brat alkoholik 14.08.23, 08:00
        Nie wierzę w ani jedno słowo. A już szczególnie w moc naprawcza forum, które niby odwaliło robotę za 40 lat twojego życia i tabun terapeutów. Od zdania siedzę i płacze, a to piękne podsumowanie tego dowodem. No ale zlecone zadanie, zadanie wykonane. Możesz dziś, jako stara forumka, pod nowym nickiem oczywiście, napisać o kolejnych perypetiach
        • galaxyhitchhiker Re: Brat alkoholik 14.08.23, 20:14
          Ej, ale nie musisz podcinać jej skrzydeł. A może właśnie tak jest, ten wątek coś zmieni w jej życiu? Może coś jej kliknęło w głowie? Lepiej życzmy jej powodzenia, niech się dziewczyna wyplącze z tego chorego układu.

          (A jak nie ona, to może ktoś inny, kto tylko sobie po cichu to forum czyta.)
      • zaspasniegowa Re: Brat alkoholik 14.08.23, 16:46
        Znam ten temat dobrze bo moja mama była kiedyś w twojej sytuacji. Nigdy nie poszła na terapie i kontynuowała pomoc bratu. Moi dziadkowie nigdy nie pili ale babcia nie potrafiła odmówić mu pomocy. Całe życie na nich polegał. Zaczął pic poważnie koło 40tki. Jego małżeństwo się rozpadło, kiedy mój dziadek zmarł, wujek wprowadził się do babci i było coraz gorzej. Zaczęła się przemoc fizyczna, babcia dzwoniła z płaczem do mojej mamy. Zmarł w wieku 50 lat i wszyscy odetchnęli z ulgą. Niestety babcia zmarla niewiele później po wylewie.
        To był koszmar ale babcia nie byla w stanie mu odmówić i zaczela winić wszystkich wokół o to ze za mało mu pomagają. Gdyby mu dawali pieniędze wtedy miał by co pic i byłby spokój. Mam nadzieje ze u ciebie nigdy do tego nie dojdzie, ale dla naszej rodziny to tez był szok.
        Wydawało się ze takie rzeczy tylko innym się przydarzają.
        Wtedy byłam młoda i nie znałam mechanizmów wspóluzależnienia. Teraz widzę ze moja mama byla bezbronna bez tej wiedzy. Nie dało się wyjść z tego bez uszczerbku na psychice.
        Powodzenia i trzymam kciuki.
        • bene_gesserit Re: Brat alkoholik 14.08.23, 20:26
          Też trzymam kciuki.
          I masz rację - świadomość to pierwszy, ważny krok w dobrym kierunku. Kiedyś dostęp do tej świadomości mieli nieliczni, a wokół picia panowała zmowa współuzależnionych. Teraz jest o wiele łatwiej z dostępem do wiedzy - a co za tym idzie - rozwiązaniem problemu.
          Bratu autorki wątku życzę udanej interwencji, choćby w wykonaniu obu sióstr.
    • eriu Re: Brat alkoholik 14.08.23, 10:56
      Dobrze zrobiłaś. Nie dawać nigdy bratu żadnych pieniędzy, nie pomagać, nic nie robić bo to jest utrzymywanie go w jego chorobie. On musi spaść na dno żeby się odbić. Jak inny go chronią i pomagają to się tak nie stanie.

      Ty na terapię dla wspoluzakeżnionych.
    • m_incubo Re: Brat alkoholik 14.08.23, 14:02
      Ale ryczysz, bo brat nie chce cię znać?
      No to rycz, bo widocznie niczego w tej chorej sytuacji nie chcesz zrozumieć i przepracować, choćby po to, że nie zafundujesz jakichś toksycznych zachowań swoim dzieciom i nie mówię tu o alkoholu.
      A do Polski do kogo chcesz lecieć?
      Do rodziców, którzy was lali czy do brata alkoholika?
      • m_incubo Re: Brat alkoholik 14.08.23, 14:03
        *choćby po to, by mieć pewność, że nie zafundujesz
    • zaczarowanyogrod Re: Brat alkoholik 14.08.23, 14:46
      Zrobić to co mówi siostra. Moja mama ma podobna sytuację i powoli się odcina. Taka pomóc i pożyczanie nic nie da. Nawet po śmierci Twoich rodziców on może dalej pic niczym się nie przejmować i wywoływać wyrzuty sumienia u Ciebie jak mój wujek to robi. Rodzice i tak mu będą pomagać a alkohol i tak będzie najważniejszy, a terapia alkoholowa na siłę nic nie da nawet jak się niby zgodzi to wróci i będzie dalej pił. A Ty i tak będziesz najgorsza dla niego. A jak nie pomozesz to i tak sobie jakoś poradzi. Jak mój wujek niby zime ledwo przeżył, zmarzł, głodował a na wódkę i piwo zawsze miał i coraz to z kolejnej pracy go wywalają bo nie przychodzi bo zapije lub rezygnuje bo nie można pić i sprawdzają alkomatem. Ważniejsza jest rodzina ta Twoja. A rodzice sobie mają co chcieli.
    • chatgris01 Re: Brat alkoholik 14.08.23, 20:32
      Weź przykład z siostry.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka