Dodaj do ulubionych

"Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi..."

    • princy-mincy Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 22.08.23, 21:49
      na szczęście nauczyciele moich dzieci dawali znać z dużym wyprzedzeniem, że takie rzeczy będą potrzebne, więc nie było problemu
      my jako rodzice też się wzajemnie wspieralismy i jak ktoś miał więcej to zabierał dla innych
    • szmytka1 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 22.08.23, 22:14
      Dawalam te pierdoly, ale byłam zdania co ten nauczyciel wymysla, aż nie sprawdziłam co jest w podstawie programowej i podręczniku. I wtedy to się dopiero wkooorwilam, bo do latania po smierniku za pojemnikami po płynie do prania albo folia bombelkowa zmusza mnie nie pani, a "kreatywny" twórca książki o planu do zrealizowania.
    • barbaram1 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 22.08.23, 22:48
      U nas pani wszystko sama kupowała. O nic nie musiałam się martwić. Sama pani mówiła na zebraniu, że woli sama kupić, bo jak powie, że trzeba kordonek, to ona ma na myśli ten grubszy, a nie ten cieńszy i woli kupić sama taki jaki jest odpowiedni do zajęć. Rolki po papierze kazała woźnym odkładać do pudełka. Mąkę i miski do masy solnej też pani do szkoły przyniosła. Produkty do sałatek i do tiramisu też. Mikser z domu też. Moim zadaniem było tylko zapłacić skarbnikowi składkę klasową za te cuda. Pani uczciwie każdy rachunek przedstawiała, co dokładnie kupiła. Da się? Da się!
      • barbaram1 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 22.08.23, 22:51
        A i to w szkole państwowej było.
        • little_fish Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 22.08.23, 23:06
          Da się. Ale nie każdemu nauczycielowi musi chcieć się targać do szkoły miski i miksery. Takie rzeczy to na wyposażeniu szkoły powinny być.
          Kupowania i noszenia produktów też trudno od nauczyciela wymagać.
          • barbaram1 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 22.08.23, 23:22
            Nie każdej matce też chce się latać do sklepu i szukać kordonka. Nie każda matka nawet ma taką możliwość. Oczywiście podziwiam tę panią i jej zaangażowanie i zdaję sobie sprawę, że to ewenement. Ale też uważam, że skoro nauczyciel coś wymyśla, to niech się też trochę zaangażuje. Na serio nie każdy rodzic ma w domu odpowiedni kordonek czy filc. Może to lepiej jakoś grupowo kupić. Chodzi o to, aby dziecko nie ponosiło winy za niechciejstwo, a tym bardziej za niemożliwość załatwienia sprawy przez rodzica.



            • barbaram1 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 22.08.23, 23:27
              A reasumując to najlepiej jak rodzice się złożą, pani zrobi listę potrzebnych zakupów i zamówi się przez internet do szkoły z dowozem. Podobno już nawet kasztany w torebkach z oczkami i wykałaczkami sprzedają.
            • little_fish Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 22.08.23, 23:28
              To większość nauczycieli wymyślać nie będzie i zamiast fajnych zajęć dzieci będą rysować kredkami w bloku.
              • dreg13 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 08:00
                Haha, żeby moje dziecko rysowało kredkami w bloku i ogarniało podstawy rysunku, to chodzi na… kółko plastyczne! I „rysunek przyrodniczy” (osobne zajęcia, też ołówek i kredki).
                Na normalnej plastyce w klasie ma właśnie sznurki, wylepianki, ścinki itp, a nie rysują totalnie nic. Na kółko plastyczne i rysunek przyrodniczy są zapisy, chętnych zawsze więcej niż miejsc.
              • black.emma Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 08:16
                I super. Niech jeszcze nauczyciel je tego nauczy i pokieruje to na pewno w życiu przyda się bardziej niż oblepianie plastikowych butelek.
    • black.emma Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 23.08.23, 07:50
      Nie trzymam w domu śmieci, nie szyję, nie jem chipsów, nie kupuję wody w butelkach, nie potrzebuję tony patyczków do gardła itd. więc za każdym razem muszę kupować śmieci tylko po to, żeby dziecko ukleiło z tego jakieś badziewie i wyrzuciło do kosza. Bardzo ekologicznie...
      • little_fish Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 08:17
        I to mnie wkurza bardziej, niż konieczność "zorganizowania" jakichś tam materiałów/gadżetów.
        Gdybym dostała informacje, że dziecko ma przynieść kawałek materiału, bo będą szyć "łapki" do garnków, to bez problemu ten materiał kupię.
        Kurczę, myśmy też w szkole robili różne rzeczy, ale one zazwyczaj miały sens i przeznaczenie, można je było później wykorzystać.
        • turbinkamalinka Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 08:35
          No u mnie hitem było jak powiedzmy w poniedziałek dzieci się dowiedziały że na wtorek mają dostarczyć materiały, guziki, 2 różnej długości suwaki, watę, i kawałki wełny, igłę i nici i sznurek konopny. Nie szyję, cud że mam w domu igłę. Jakbym dowiedziała się chociażby w piątek to ok. Pewnie większość miałby poza wełną.
          Tylko że uważam że nie fer jest wymaganie od rodziców aby na jedną-dwie lekcje wyskoczyli ze 100zł bo nie spaełniona artyska ma jakiś dziwny plan.
      • jakis.login Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 08:26
        black.emma napisała:

        > Nie trzymam w domu śmieci, nie szyję, nie jem chipsów, nie kupuję wody w butelk
        > ach, nie potrzebuję tony patyczków do gardła itd. więc za każdym razem muszę ku
        > pować śmieci tylko po to, żeby dziecko ukleiło z tego jakieś badziewie i wyrzuc
        > iło do kosza. Bardzo ekologicznie...

        Nie wiem, gdzie się podczepić, to pozwól, że pod ciebie, bo klaszczę mentalnie pod większością postów. Moje dzieci chwalić bogów edukację podstawową już zakończyły, a po chałupie wciąż walają się superpotrzebne materiały, którymi teraz w miarę potrzeb obdzielam znajome dzieci. Patyczki do gardła sprzedawane po 100, a potrzeba 20. Kawałek stalowego drucika - 5 km do Obi i sprzedawane w kilkumetrowych rolkach. Deseczka - metr nadwyżki wciąż leży w garażu. Najbardziej mnie wpieniły chyba zakupy na jedną z lekcji techniki - do dziś pamiętam, a było to z 6 lat temu, że wyprodukowanie przez dziecko kuli ze świecącą żaróweczką w środku kosztowało kilkadziesiąt zł plus nerwowe szukanie jakiegoś specjalnego włącznika. Pani od biologii w szczycie pandemii, kiedy nawet triss big_grin siedziała w chałupie, nakazująca wyklejenie jakiegoś plakatu przy użyciu artefaktów wyciętych ze sklepowych gazetek (co wymagałoby stania w kolejce pod sklepem, żeby te gazetki zgarnąć, zakupy zamawiałam wtedy online).

        I czy, do ciężkiej deutery, nawet tych cholernych rolek po papierze nie da się zebrać w szkole??
    • slonko1335 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 23.08.23, 08:17
      Najlepiej byłoby przygotować wcześniej listę tego co będzie potrzebne i dać dzieciom na pierwszej lekcji żeby rodzice mogli na bieżąco zbierać, część rzeczy mogą zbierać dzieci na zajęciach w placówce. Zawsze mnie zadziwiało jak kazali do przedszkola przynosić kasztany których naokoło było w brud i mogli iść je po prostu pozbierać...ja osobiście nie zbieram śmieci tylko na bieżąco wyrzucam i problemem jest dla mnie nagle przynieść 10 opakowań po jogurcie i tutki kartonowe po ręcznikach papierowych, gdybym wiedziała o tym wczesniej to bym nie wywalała. Szczęśliwie dzieci etap plastyczny w szkole mają już za sobą. Najbardziej odjechaną rzecza która miało dostarczyc do szkoły moje dziecko z dnia na dzień były....uwaga...uwaga 3 duże dynie...jak 12 latek miał te dynie kupić i dostarczyć do skzoły to nauczyciel już nie miał pomysłu....
      • berdebul Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 09:38
        Najlepiej byłoby wyposażyć pracownie. Dziecko przychodzi na plastykę i ma materiały do pracy.
        • slonko1335 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 09:44
          a to wiadomo
        • alterego72 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 09:44
          Najpierw to musi być CO wyposażać.
          Jeśli dyrektor ma do wyboru wydzielić pracownię chemiczną czy geograficzną albo plastyczną , jak myślisz, którą wybierze?
          Nie obniżam znaczenia języka polskiego, matematyki czy angielskiego, jednakże przedmioty artystyczne niestety traktowane są po macoszemu, nawet, a może zwłaszcza w mentalności społecznej.
          • berdebul Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 11:33
            Szkolnictwo w ogóle traktowane jest po macoszemu. Zamiast likwidować małe szkole, łączyć klasy (dla obniżenia kosztu i zwiększenia szansy na komplet nauczycieli…) można w końcu pomyśleć o dobrych warunkach w szkołach.
    • alterego72 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 23.08.23, 09:17
      A, i jeszcze jedno:
      Czy waszym zdaniem wystarczy zapowiedzenie USTNE, że za tydzień/dwa tygodnie/ miesiąc trzeba coś przynieść?
      Zakładając, że nie jest to 1 klasa SP czy przedszkolacy i dzieci nie mają stwierdzonych zaburzeń pamięci.
      • ichi51e Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 09:20
        Nie. 1 klasista nie musi mieć zaburzeń pamięci żeby nie zapamiętać. Na tym etapie powinny dostawać karteczkę i wklejać sobie do specjalnego zeszycika
        • alterego72 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 09:30
          Toteż napisałam. Powyżej 1 klasy.
    • heca7 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 23.08.23, 09:26
      Na szczęście moje dzieci już daleko poza tym etapem wink Oczywiście jeśli wiedziałam wcześniej to starałam się zorganizować materiały. Dlatego mieliśmy w domu torbę pełną rurek po papierze toaletowym, kubki plastikowe, rurki do napojów, jakieś szklane butelki(przerabiane na wazonik), krepinę, wstążki itd. Zdarzało nam się ciąć butelki po wodzie, którą w tychże butelkach kupowaliśmy specjalnie na projekt ekologiczny big_grin A kasztany, żołędzie i liście mieliśmy na bieżąco z własnego drzewa. Kiedyś syn robił jakiś projekt na temat porostów.Dostał szóstkę a najlepszym zdjęciem porostu okazało się to wykonane w dużym zbliżeniu na własnym drewnianym płotku tongue_out Właściwie poza ogród nie wyszedł...
      Mimo to cieszę się, że już mam to za sobą wink
    • backup_lady Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 23.08.23, 09:29
      Nie, nie muszę zapewnić niczego, nawet ołówka czy długopisu, więc materiałów plastycznych też nie. Wszystko jest w szkole. Może dwa razy w roku trzeba przynieść jakiś karton czy butelkę po mleku, ale to jest odpowiednio wcześniej sygnalizowane, a jak ktoś zapomni, to dramatu nie ma.
    • escott Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 23.08.23, 13:56
      Jeżeli to nie jest problem, tylko np. można po szkole wyjść na miły jesienny spacer u zebrać te dary, rolkę po papierze odzyskać z kosza z papierowymi a słoik opróżnić to oczywiście laski nie robię. Pod szkołą jest duży sklep papierniczy i tam można kupić właściwie wszystko, o co pani prosi. Ale jak by było jakies dziwactwo albo jak bym się nie dowiedziała na czas to bym olała. Dzieci się dzielą przecież. Ja tez swojemu często daję takie rzeczy z zapasem, żeby mogło poratować kogoś zapominalskiego.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 23.08.23, 15:33
      Jest to upierdliwe, ale o ile ogranicza się do wytłaczanek, czy kubeczków po jogurtach to nie mam z tym problemu. Byle nauczyciel zawczasu o tym poinformował, najlepiej tak z 3-4 dni do tygodnia przed planowaną lekcją, gdzie te materiały będą potrzebne. Dwa dni przed, albo jeszcze lepiej dzień przed to jest stanowczo za krótko.
      • alterego72 Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne m 23.08.23, 17:18
        Z dnia na dzień - owszem, za krótko.
        Ale dla niektórych, jak widać, tydzień, a nawet miesiąc , to za krótko. Ba! - nawet przez rok można nie odłożyć kilku rolek po papierze toaletowym czy pudełka po herbacie - bo nie!
    • bene_gesserit Re: "Mamo, na plastykę / technikę potrzebne mi... 23.08.23, 18:39
      Rolki po papierze toaletowym do zrobienia trasy dla zelazniakow na zpt.dla jednego z firmowych dzieci zbierala cała moja firma. Trasę kleił ojciec ucznia, bo sam dzieciak nie był zainteresowany. Ponieważ nie miał zelazniakow, podobnie jak większość kolegów z klasy, nie mówiąc o koleżankach.

      Pamiętam,.że na zpt nauczyłam się wielu metod łączenia drutów izolowanych i jest to kapitał na całe życie, przydało mi się to wiele razy. A rolki po papierze powinny wylądować w koszu ma papier.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka