Dodaj do ulubionych

Ciotka trucicielka

29.12.23, 13:48
Dziewczyny pisałam już, że mam ciotkę trucicielkę. Faszerowała mamę lekami i leczyła w domu aż kobieta prawie zeszła na tamten świat. Leczyła w domu i truła lekami. Jest prawdopodobnie choroba psychicznie. Matka po kilku transfuzjach nadal po tylu miesiącach nie doszła do siebie.
Sprawa skierowana do prokuratury. Miała trafić do sądu. Ale mamusia jak na prawdziwą katolke przystało sprawę wycofała. Ona nie będzie donosić na siostrę. Bozia jej na to nie pozwala!! Ale na to, że ciotunia jeździ po wsiach o dalej morduje ludzi to już jej nie przeszkadza. Sądzę, że matka też ma coś z głową nie tak bo inaczej tego się wytłumaczyć nie da.
Czy ja jako świadek mogę założyć sprawę przeciwko ciotce? Czy to będzie do wygrania jak matka nie będzie chciała zaznawać przeciwko siostrze? Czy coś takiego ma sens i czy jest szansa aby zabrano ciotce prawo wykonywania zawodu?
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 13:50
      Czemu nie złożysz skargi do izby lekarskiej? Będą musieli to rozpatrzeć.
    • abidja Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 13:52
      To powinno dziac sie z "urzedu"...nie rozumiem jak mozna wycofac probe zabojstwa?
      • bazia_morska Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 14:01
        W głowie trolla możliwe.
    • szare_kolory Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 14:01
      Czy jeśli jesteś świadkiem przestępstwa nie możesz złożyć zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia tegoż?
    • kozica111 Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 14:12
      Kochana, możesz, działaj, ale uświadom sobie jedno, jak chcesz być skuteczna..to nie bozia...matko...Pytanie co rodzina robi, zrobi z tą sytuacją..To nie kwestia katolki, polki, wiolki tylko wasz problem, spory..
    • wunder-gaffe Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 15:12
      lilith83 napisała:
      > Ale na to, że ciotunia jeździ po wsiach o dalej morduje ludzi to już jej nie przeszkadza.

      Ile osób zamordowała ciotunia?
      Jeśli wiesz o morderstwach, to powinnaś zgłosić to policji.
      • lilith83 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 01:02
        Ciostka mieszka w małej katolickej społeczności. Tam lekarz do prawie jak Bóg. Ciotka mieszka tam od 40 lat. Należy do wszystkich katolickich wspólnot. Jeździ po domach. To znajomi, znajomych z tych wspólnot. To inny świat taka wieś. Jednemu pomoże jak da maksymalną dawkę antybiotyku i kroplówkę a inny zejdzie z tego świata. Tutaj jest mowa o staruszkach 70-80+. Z dużą ilością chorób. Najgorsze jest to, że ciotka w szpitalu i Przychodni trzyma się procedur. Nie ma żadnych wtop. Czyli może? Przerażające jest wtedy to dlaczego tak leczyła moją mamę? Robiła to świadomie ? To mnie męczy bo gdyby wszyscy byli tak leczeni to by znaczyło, że jest chora.
    • leosia-wspaniala Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 15:54
      Usiłowanie zabójstwa jest ścigane z urzędu.
      • nick_z_desperacji Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 17:29
        Ta ciotunia jest równie prawdziwa, jak wycofanie oskarżenia, które powinien zgłosić szpital. I jak inne ofiary ciotuni, które powinny padać po wsiach jak muchy.
        • memphis90 Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 20:24
          To już trzeci czy czwarty wątek o tym samym…
          • wapaha Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 20:27
            memphis90 napisała:

            > To już trzeci czy czwarty wątek o tym samym…
            >
            nowe nicki próbują chyba sprowokować nieistniejącą danielę suspicious
            • princesswhitewolf Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 21:23
              Asma ma bana wiec na pewno to nie ona
              • panna.nasturcja Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 04:02
                Tak, bo jak ktoś ma bana to nie ma żadnej opcji źeby pisal.
                Nie dalej jak wczotaj założyła nowy nick.
            • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 22:00
              wapaha napisała:


              > nowe nicki próbują chyba sprowokować nieistniejącą danielę suspicious


              Niemniej Daniela konsekwentnie "w temacie" ciotki trucicielki nie zabiera głosu. Niech sobie truje jak ta, no Tofana, czy jak jej tam było.
              • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 23:29
                Może Daniela, która nie istnieje, truje ciasteczkami, które piecze jej mama (bo przecież sama jest za młoda żeby mieć doświadczenie i wprawę w pieczeniu) i solidaryzuje się z ciotką?
                • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 23:38
                  😄
                  • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 23:46
                    Nie ma się co śmiać, ostatnie dni roku i konkurencja coraz większa 😎
                    • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 23:49
                      Właśnie widzę. Kilka godzin oddawałam się uciechom towarzyskim, wracam, wchodzę na forum a tu szaleństwo. Z innego wątku się właśnie dowiedziałam, że podobno chodzisz po wątkach spadkowych i chwalisz się jakimś spadkiem. I teraz czuję się pominięta, bo mnie się żadnym nie chwaliłaś. Ładnie to tak, koleżance nie powiedzieć???
                      • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:02
                        Bardzo psieplasiam koleżankę, ale niestety ja też nic nie wiem, a figa nic mi nie chce powiedzieć....
                        • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:03
                          To jest spadek nieobjęty w takim razie...😃
                          • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:07
                            daniela34 napisała:

                            > To jest spadek nieobjęty w takim razie...😃

                            Bardzo. I niewidzialny przy okazji. Tylko ja nie wiem. Bo raz figa pisze, że chodzę się spadkiem chwalę, a raz że muszę dziadka pilnować, żeby spadek dostać 🤔
                      • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:06
                        A najgorzej, bo tak szybko tną, że nie mogę nadążyć. I generalnie, co to są wątki spadkowe? Coś mnie omija i mamy jakieś wątki, w których dziewczyny się chwalą spadkiem?

                        A co to za uciechy w ogóle?
                        • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:17
                          Uciechy urodzinowe u przyjaciółki.

                          Właśnie też nie wiem w jakich wątkach spadkowych forumki się chwalą schedą spadkową, ale może mnie coś omija.

                          To strasznie skomplikowane jest z tym dziadkiem. Może to jest dziadek Schroedingera. Trochę żyje i trzeba go pilnować, a trochę nie i można mieć po nim spadek.
                          • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:26
                            Mam cię! Czyli znowu karmisz innych ciasteczkami! Ha!
                            Patrzcie, patrzcie państwo! < wytyka placem umazanym w czekoladzie>

                            Bardzo skomplikowane, muszę to przemyśleć.

                            Ale korzystając z okazji, chciałabym wyjaśnić, że ten dziadek co mi umarł, to był mężem babci, nie moim. Co prawda z Poznania, ale nie był dentystą, ani bywalcem hoteli też raczej nie. Majątku też nie miał, to nie po nim ten spadek na pewno. A i to nie ja go zlikwidowałam. Babci pytajcie.
                            • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:32
                              Cholera, rzeczywiście brałam ciasteczka, gdyż przyjaciółka się domagała. Więcej nawet, kupiłam jej specjalną puszkę z przegródkami na te ciastka.

                              Ta babcia jest bardzo podejrzana...

                              • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:37
                                Bo przecież ja nie pytałam o te uciechy z grzeczności, co by zagaić, tylko chciałam cię zdemaskować 🙄
                                • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:42
                                  Podstępna bestia!
                                  • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:47
                                    No raczej 😎 myślisz, że byle mimoza może naciągać chłopów na spadek po pierwszej żonie? Jak nie wierzysz, to pytaj figi, ona ma informacje wyjątkowo dokładne.
                                    • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:50
                                      😃
                              • memphis90 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 08:24
                                Puszka na ciasteczka jest bardzo dobra! Ja wczoraj wzięłam dwa wielkie słoje na ciacha, takie były ładne, amerykańskie - szkoda! No i te słoje z piernikami zaczęły mi sie wyślizgiwać, wiec chciałam je lepiej chwycić. I chyba stuknęła jednym o drugi, bo następne, co pamietam, to szkło wbijające mi sie w ręce… Skończyło sie sor-em i zakładaniem szwow…
                                • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 08:40
                                  O matko!
                • banicazarbuzem Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 08:48
                  A może to mama Danieli jest trucicielką i dlatego istniejąca nieistniejąca Daniela milczy?
                  • daniela34 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 09:02
                    Cicho! Moja matka wczoraj miała czterdziestą czwartą rocznicę ślubu. Jeśli ojciec przeżył te 44 lata to znaczy że:
                    a) nie jest trucicielką
                    b) ma świętą cierpliwość
                    • banicazarbuzem Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 11:43
                      Danielo, ale to jest logiczne, że twój ojciec żyje. Wszak to był zamach na życie ciotki.
                      Niech ciotki w twoim otoczeniu uważają
                  • 35wcieniu Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 09:06
                    Daniela zapewne milczy bo jak większość racjonalnie myślących ludzi widzi po wpisach o ciotce trucicielce, ich powtarzalności i tym co między wierszami że pisze to chora osoba i to co nalezy zrobić to jej nie nakręcać.
      • lilith83 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:53
        Szpital nie zgłosił sprawy dalej. Ja to zrobiłam. Szpital zgłosił sprawę do Izby Lekarskiej dopiero jak wyraźnie powiedziałam, że sprawa będzie oddana do sądu. Moja mama jest jedyna poszkodowana o której wiedzą. Mam dylemat moralny. Z jednej strony chce dać sobie spokój i o tym zapomnieć. Mama jest w tak złym stanie zdrowia, że dla niej lepiej do tego nie wracać. Z drugiej mam tak ogromną złość do tej kobiety za to co zrobiła mojej rodzinie. A najbardziej boję się o tych ludzi, których jeździ leczyć. To jest chora kobieta. Nie wiem czy bym umiała żyć ze świadomością, że nie zrobiłam wszystkiego co mogłam aby ją powstrzymać.
    • bi_scotti Re: Ciotka trucicielka 29.12.23, 23:47
      Czy ten watek to jakas pokretna zacheta do przeczytania this text, maybe this book? Temat ciekawy ale zeby az trolla angazowac? surprised tongue_out Cheers.
    • lilith83 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:46
      Rozmawiałam z policjantką, która prowadzi śledztwo. Jeśli mama wycofa swoje zeznania to sprawa pewnie upadnie w sądzie. Mama może je wycofać bo to jej siostra. Mama jest w złym stanie psychicznym i fizycznym. Miała niedawno kolejne przetaczanie krwi bo ogranizm nie może dojść do siebie.
      Na ciotkę nie ma żadnych skarg w jej miejscach pracy. W szpitalu i Przychodni umie trzymać się zasad. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że ciotka tak się nad nią znęcała. Przekraczała dawki leków. Kogo uśmiercała? Staruszków, których leczyła w domu. Jeśli ktoś miał zapalenie płuc czy inną chorobę to dawała mu dziwne, maksymalne dawki leków. Nawet jeśli taka osoba 70-80 letnia, lecząca się na różne choroby zmarła w domu i miala zapalenie płuc czy covida to nikt nie robił sekcji zwłok, skoro doświadczona lekarka pomagala leczyć w domu. Podczas leczenia mojej mamy byłam świadkiem odebrania kilku takich telefonów z prośbą o pomoc.
      Dlatego myślę, że jak mama wycofa zeznania to czy ja mogę ciotkę oskarżyć skoro byłam świadkiem całej sytuacji? Byłam świadkiem dawania antybiotyków, sterydów, opatrywałam krwiaki spowodowane podawaniem heparyny na rozpuszczanie krwiaków.
    • iwles Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 00:50

      Konkretnie - czym twoją mamę truła?
      • lilith83 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 01:25
        Mama miała zatrucie heparyna. Dostała dwa razy w odstępach kilkudniowych około 40 zastrzyków jednorazowo neoparinu 80. Zrobił się jej od tego ogromy krwiak na brzuchu. Krew z tego krwiaka ciągle leciala bo nie krew nie miała krzepliwości. Brzuch od biustu do spojenia łonowego to był jeden wielki granatowy siniak. Lekarze w szpitalu nie wiedzieli, czy będą w stanie jej przetaczać krew. Do tego dostawała ogromne ilości dwóch czy trzech antybiotyków, sterydów i klasyka chyba - po 20 tabletek amantadyny. Te leki na mniejszą krzepliwość krwi dostawała aby rozpuścić skrzepy bo ciotka bez badań zdiagnozowała u mniej skrzepy ( nie miała mama żadnych bóli ) i chciała je rozpuścić. Do tego dawała jej po 20 kroplówek dziennie na dwie ręce leciały.
        Mama trafiła do szpitala z hemoglobiną na poziomie około 6. Od razu w ciągu dwóch godzin miała przetaczaną krew kilka jednostek bo stan był bardzo zły. Całą krew jakby w tym krwiaku była i mama miała za mało krwi w organizmie.
        • lilith83 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 01:33
          Ta kobieta zaczęła leczyć moją mamę może i w dobrych intencjach. Ona jest zwolenniczką teorii spiskowych. O tym, że szczepionki powodują zwiększoną skrzepliwosc krwi. Ale wiedziała, że jak moja mam trafi do szpitala taka pokuta i z tym siniakiem to będzie ona miała problem. Bo jako lekarz nie może tego robić. A jej zależy na wykonywaniu zawodu lekarza. To jej misja życiowa, jedyne na czym jej zależy. Lekarz w Izbie przyjęć musiał wyganiać moją ciotkę bo ona ciągle chciała mieć wszytsko pod kontrolą i nie pozwala mówić mi co ona robiła. Potem jak poszlam do psychiatry, w czasie leczenia mamy w szpitalu, po leki na uspokojenie bo nie dawałam rady psychicznie tego ogarnąć to ten psychiatra zadawał mi takie pytania sprawdzające czy to czasem ja czegoś z głową nie mam takie to mu się nieprawdopodobne wydawało.
          • mamkotanagoracymdachu Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 02:09
            lilith83 napisała:

            > Potem jak p
            > oszlam do psychiatry, w czasie leczenia mamy w szpitalu, po leki na uspokojenie
            > bo nie dawałam rady psychicznie tego ogarnąć to ten psychiatra zadawał mi taki
            > e pytania sprawdzające czy to czasem ja czegoś z głową nie mam takie to mu się
            > nieprawdopodobne wydawało.

            Hm.
            • maleficent6 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 02:12
              Widzę, że przebrnęłaś 😂😂😂
    • lilith83 Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 01:14
      Wiecie co jest najgorsze - to ten dylemat moralny. Ta kobieta zniszczyła życie mojej rodziny. Jeśli sprawa pójdzie do sądu i mama będzie ciągana po sądach to ona będzie niszczyła je dalej. Mama się wykończy psychicznie. Ona nie doszła do pełni sił po tym co ją spotkało. A ciotka jest bardzo bogata. Na pewno będzie miala dobrych prawnikow.
      Jeśli zostawię sprawę w spokoju to będę zawsze miała z tyłu głowy, że nie zrobiłam wszystkiego co mogłam. Takie coś co się ciągnie za Tobą do końca życia.
      Mama jest jedyna poszkodowana. Jeśli odmówi zeznań to sprawa nie ruszy. Chyba, że ja będę oskarżycielem ale to też może upaść z tego co się dowiedziałam. Byłam świadkiem procedur medycznych ale poszkodowana żyje i nie chce składać zeznań. Myślałam aby dać jakiś artykuł w lokalnej gazecie o tej sprawie i że poszukują innych poszkodowanych. Liczyć na szczęście, że ktoś się znajdzie? Najgorsze, ze to wszytsko w kręgu rodziny się dzieje. Blokuje mnie to trochę. N

    • ichi51e Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 08:30
      Oczywiście że możesz to nie jest tak że musi oskarżać poszkodowany bo byśmy daleko nie zajechali. Matka chyba zresztą jako najbliższy członek rodziny może odmówić zeznań bez konsekwencji.
    • nick_z_desperacji Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 15:30
      Mnie zastanawia jak ciotunia wystawia recepty na hurtowe ilości leków, rozumiem, że z refundacja, poza miejscem zatrudnienia i ani na ani skarbówka się nie interesują. Poza tym, to musi być zajebiscie zamożna rodzina, bo 40 dawek Neoparinu 80 to nawet na ryczałt prawie 130zl, a to dawka dzienna. Uprzedzę trolla, że darmowej recepty siostrunia poza placówka z kontraktem z NFZ nie wystawi także ten...
      • nick_z_desperacji Re: Ciotka trucicielka 30.12.23, 15:34
        CD.mamysi ryczałt raczej nie przysługiwał, czyli owszem, 130zl ale za opakowanie 19sztuk, czyli 4 opakowania dziennie plus inne leki. Jak na emerytkę to nieźle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka