tryggia
15.01.24, 23:30
Od kilku dobrych miesięcy mam wyjęte z życia pół miesiąca. Od owulacji puchnę, mam balony nie piersi, obolałe, wielki brzuch i mgłę mózgową.
Myślę - meno.
Badam FSH, LH, estradiol, prolaktynę i progesteron. W różnych d.c.
Wszystko w pięknej normie. Progesteron 2x więcej niż norma.
Więc co myślę? Torbiel albo wiadomo, rak.
U ginekologa na usg czyściutko. Nic.
I co teraz, co teraz?
Jaka może być przyczyna?
Mam jeszcze raz zrobić prolaktynę, ale to chyba tak żebym nie wyszła z gabinetu z niczym. Bo przecież najczęściej tego progesteronu jest za mało. A to nie torbiel ciałka żółtego, nie ciąża (co miesiąc), więc co?
Za chwilę znowu mnie łupnie.
Aha, mastodynon nie pomaga.