Dodaj do ulubionych

Psychoterapeuta - pytanie

26.02.24, 21:56
Córka chodzi na psychoterapię. Czy to normalne, że psychoterapeuta mówi, że założy matce niebieską kartę. Mówi tak, poniewaz matka chce się dostosować do wyroku Sądu, w którym Sąd uznał w sprawie alimentacyjnej, że kieszonkowe jest zbędne i nie jest uzasadnionym kosztem utrzymania dziecka. Zasądzone alimenty pokrywają 1/3 ponoszonych kosztów. Duży koszt to leczenie dziecka i edukacja. Psychoterapeuta mówi, że to forma przemocy. Córka jest nieletnia.
Co zrobić w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • cegehana Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:01
      Nie jest normalne że mówi, a nie zakłada (jeśli uważa że są ku temu podstawy).
      • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:08
        Chodzi o zgłoszenie na policję, żeby założyli niebieską kartę. Przepraszam, zastosowałam skrót myślowy.
        • cegehana Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:30
          Nie o tym mówię: jeśli uważa, że dochodzi do przemocy to powinien te kroki podjąć a nie straszyć/szantażować bo niby po co? Jeśli tak nie uważa to tym bardziej nie powinien tak mówić. Nie wiem co powiedziało mu dziecko, co wywnioskował - może coś go poważnie zaniepokoiło, ale od gadania o niebieskiej karcie się jeszcze nikomu nie poprawiło.
          • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:41
            No właśnie. Też nie wiem o co chodzi. Córka mówi, że powiedziała, że jeśli mama zabierze Ci kieszonkowe to wystąpię o niebieską kartę, bo to forma przemocy.
            • cegehana Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:19
              A ona miała kieszonkowe wcześniej?
              • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:39
                Miala, ale sąd uznał, że nie musi mieć.
                • angazetka Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 00:18
                  Nie musi. Nie musi też pewnie mieć żadnych innych przyjemności, bez tego da się żyć.
                  • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:54
                    Kolejna mądra. Bo jak matka nie daje dziecku kieszonkowego, to na pewno NIC fajnego nie daje.
                    Argument a minori ad maius.
                    Dorośnie ci dziecko i też będziesz mogła wydawać na jego przyjemności, a nie własne.
                    • grruu2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 13:24
                      U nas sąd uznał niegdyś, że wyżywienie 11-latka kosztuje 400 zł miesięcznie i taki jest usprawiedliwiony koszt 😀 Na szczęście ojciec karmił syna też po przekroczeniu limitu
                    • angazetka Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 14:02
                      > Bo jak matka nie daje dziecku kieszonkowego, to na pewno NIC fajnego nie daje.

                      Jak to niby wynika z tego, co napisałam?

                      > Dorośnie ci dziecko i też będziesz mogła wydawać na jego przyjemności, a nie własne.

                      Argumentum ad personam. Już teraz wydaję na dziecka przyjemności.
                • leosia-wspaniala Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:30
                  I dopóki sąd nie uznał, to mamuśka myślała, że musi mieć? Bo to chyba oczywiste, że żaden przepis nie nakłada na rodzica obowiązku wydzielania kieszonkowego.
                  • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:36
                    Ale tu matka poczuła się dotknięta decyzją sądu i całą swoją złość skierowała na dziecko...bo na sąd nie moze, na exa też nie. Dziecku się oberwało, pewnie nie pierszy raz,
                    Do terapeuty iść nie chce...bo zapewne boi się co usłyszy. Dobrze wie, ze to nei chodzi o kieszonkowe...tylko faktycznie stosuje przemoc. Dlatego tak się zapiera ze nie porozmawia z terapeutą.
                  • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:48
                    Oczywiste, dla tych, którzy znają prawo, a jak wiadomo, już w szkole średniej wykładają ci wszystkie niezbędne do życia zagadnienia.
                    Oh, wait.
              • 35wcieniu Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:51
                Sąd nie wziął pod uwagę kieszonkowego jak ustalał alimenty od ojca więc matka też córce zabrała i będzie w kółko opowiadać że sąd jej tak nakazał. big_grin To będzie przezabawny wątasek, obliczony wiadomo na co, ale mnie się nie chce.
    • 35wcieniu Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:01
      Yyy.... Albo to radosna twórczość, albo coś źle zrozumiałaś, albo ktoś tu faktycznie potrzebuje fachowej pomocy.
      Nie, psychoterapeuta nie może założyć niebieskiej karty ze względu na brak kieszonkowego big_grin
      Co zrobić... Hm, nic.
      • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:07
        Chodzi o zgłoszenie na policję, żeby założyć niebieską kartę. Przepraszam, zastosowałam skrót myślowy.
        Nie było mnie przy tej rozmowie, córka mi to powtórzyła.
        • kk345 Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:13
          Brak kieszonkowego nie jest powodem do założenia niebieskiej karty ani przez policję, ani po zgłoszeniu przez terapeutę, ani przez kogokolwiek.
          • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:26
            Ja się dziś popłakałam jak to usłyszałam.
            Z całą chorobą córki jestem sama, nie mam wsparcia i jeszcze takie teksty.
            Znów mnie czeka szukanie psychoterapeuty.
            • pade Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:32
              Czyli Ty jesteś matką, która ma zasądzone alimenty na córkę? Córka z Tobą nie mieszka?
              • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:39
                Córka ze mną mieszka, ojciec płaci alimenty
                • pade Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:51
                  Wystąpiłaś o podwyższenie alimentów a dostałaś obniżenie z uzasadnieniem, że dziecko nie musi mieć kieszonkowego, czy jednak sąd podwyższył alimenty?
                  I jeszcze jedno: zawsze się tak zdawkowo i niejasno komunikujesz?
                  • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 12:14
                    Mogła dostać podwyższenie, które nie uwzględniło wszystkich elementów.
            • kk345 Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:35
              Dlaczego zakładasz zmianę terapeuty, skoro nawet z nim jeszcze nie porozmawiałaś? Przecież córka mogła to wymyślić...
              • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:43
                Nie wydaje mi się, że to wymyśliła.
                • angazetka Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:51
                  Oczywiście, że wymyśliła. No błagam.
                • igge Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:14
                  Zawsze opowiadanie o tym, co dzieje się i mówi na terapii komuś z zewnątrz, tutaj Tobie, obarczone jest dużym ryzykiem, a wręcz pewnością przekręcę i przekłamań. Nawet jak zainteresowanej osobie, tu dziecku, wydaje się, że mówi prawdę. I nie jest to manipulacja celowa.

                  Nie zmieniałabym od razu terapeuty tylko ewentualnie skontaktowała się osobiście by wyjaśnić sprawę
                  • igge Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:14
                    Przekręceń
            • 35wcieniu Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:43
              Ty go nie zmieniaj, ty sama idź, bo reakcje masz nadmiarowe i na dodatek pozbawione logiki.
              • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:53
                Dlaczego nadmiarowe i pozbawione logiki? Utrata zaufania to nadmiarowość?
                • angazetka Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:55
                  Bo rozdzierasz tu szaty nad jakąś bzdurą i chcesz zmieniać terapeutę córce, choć nie masz pojęcia, co się wydarzyło.
                • igge Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:15
                  A dziecko Twoje ma zaufanie do terapeuty?
                  • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:41
                    Przestaje mieć. Rok było ok, a potem coś przestało być dobrze. Córka ostatnio też wspominała, że jej coś nie pasuje
                    • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:37
                      Tak tak. Ty nie chcesz iść pogadać z terapeutą bo wiesz co ci powie. Wyszło wiele innych kwestii nie tylko to nieszczęsne kieszonkowe. Zwyczajnie boisz się usłyszeć prawdę.
                • 35wcieniu Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:42
                  Bo wierzysz w jakieś bzdury że można komuś założyć niebieską kartę za brak kieszonkowego i zamiast umówić się na rozmowę z tym terapeutą i spytać o co chodziło to już masz wizję jego zmiany.

                  O ile to nie jest radosna twórczość, bo trudno sobie wyobrazić żeby dorosła kobieta wierzyła w takie rzeczy.
          • igge Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:11
            Dokładniewink

            Czy są inne powody ( nie kieszonkowe od course), że terapeuta chcę dziecku w taki legalny i uzasadniony sposób pomóc????
            • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:50
              Nie ma, nie praktykujemy przemocy ani przemocy psychicznej ani fizycznej. Córka miewa czasami ataki złości, krzyczy. Głównie wtedy kiedy nie chce się na coś zgodzić. Jest pod opieką psychiatry, nie tylko psychologa.
              • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 09:27
                Ile ma lat? Jest pod opieką psychiatry i psychologa, bo się złości?
                • po-trafie Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 09:59
                  Skoro rodzice sa rozwiedzeni to nastolatka moze potrzebowac roznych form pomocy zeby sobie z taka sytuacja poradzic.
        • 35wcieniu Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:20
          Rozumiem skrót myślowy ale nie, nie zakłada się niebieskiej karty za brak kieszonkowego.
        • eagle.eagle Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:24
          >Nie było mnie przy tej rozmowie, córka mi to powtórzyła>

          Myślę że to jest zdanie klucz.
          Na następnej wizycie wejdź z nią do psychoterapeutki i zapytaj się co miała na myśli mówiąc te słowa.
    • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:31
      Psychoterapeuta nie powininen stosować gróźb, raczej zgłosić sprawę jeżęli uważa za zasadne

      a skąd się wział ten psychoterapeuta?
      • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:37
        Córka ma aspergera i depresję. Walczymy z chorobą. Córka jest niestabilna wg mnie. Ma bardzo zmienne nastroje.
        Ta psychoterapeutka dziwnie się ostatnio zachowuje. 2 tyg temu proponowała córce przejście na terapię co 2 tyg. dziś powiedziała jej, że jest ciężkim przypadkiem i musi go skonsultować.
        • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 00:30
          Ok. Trzymam kciuki by się poprawiló
        • blue_meerkat1 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 09:00
          Zespol Aspergera to nie choroba i go nie wyleczysz terapia. To roznica rozwojowa, czesto uwarunkowana genetycznie - czy ktos inny w rodzinie 'ma podobnie'?

          Depresja i zmienne nastroje to inny temat - to nie element autyzmu tylko czesto reakcja na to co dzieje sie w otoczeniu, osoby autystyczne czesciej sa narazone na traume, przemoc, wykorzystywanie.

          Podepne sie pod sugestia szukania pomocy dla siebie.
          • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:08
            Zmienne nastroje to dodatkowo element dojrzewania. Która nastolatka jest stabilna?
    • kropkaa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:34
      Jeśli dziecko jest niepełnoletnie, masz prawo zapytać o wszystko, a on ma obowiązek udzielenia prawdziwej odpowiedzi.
    • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:40
      Psychoterapeutę należy poinformować, że jeśli chce, niech założy na początek niebieską kartę sędziom Sądu Rodzinnego, którzy żyłują matki jak mogą.
      • panna.nasturcja Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:42
        Psychoterapeuta nic takiego jej przeciez nie powiedział, nie rozmawiała z nim.
      • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:48
        Ciekawe dlaczego mnie ta niebieska karta, a nie ojcu, który jest przenocowy (to był powód rozstania) i to on nie chce pokrywać kosztów utrzymania córki.
        Sędziowie też są stronniczy. Niestety najlepiej jakby dzieci żyły na poziomie minimum socjalnego.
        • panna.nasturcja Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:02
          POROZMAWIAJ z terapeutą!
        • igge Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:18
          No, ale kieszonkowe to nie jest obowiązkowa i niezbędna rzecz. Jak widać w alimentach wzięto pod uwagę samo minimum.
          Znam wiele dzieci, nastolatków, które nigdy nie dostawały kieszonkowego i życia im to nie zwichnęłowink
          Zawsze jest jeszcze skarbonka z kasą z prezentów od różnych członków rodziny na ròźne okazję.
          • la_mujer75 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:58
            ALe ona miała kieszonkowe, a teraz jej odebrano.
            To inna sytuacja.
            I gdyby matka powiedziala: "Słuchaj corus, mam taki, a taki budżet, a mamy tyle i tyle wydatków, no, a niestety sąd nie uznał kieszonkowego i w tej sytuacji nie mogę ci dawać kieszonkowego, bo nam nie starczy na życie", to może córka inaczej by odebrała działania matki.
            A te zapewne tylko powtarza, że sąd nie uznał kiesznkowego, więc ona jej nie będzie płacila.
            Nie dziwię się malej, że ta odebrała to jako przemoc.
            • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:31
              Nie znasz sytuacji, a oceniasz. Była rozmowa z córką, było kalkulowanie jak zmieścić się w budżecie, tym bardziej, że za chwilę zostanie on zmniejszony o kolejne wpływy.
              To nie córka odebrała jako przemoc, tylko na terapii wyżaliła się, że nie wie skąd weźmie pieniądze na swoje przyjemności. To terapeuta uznał, że to przemoc.
              • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:50
                Zawód psychoterapeuty jest nieuregulowany.
                Każdy może nim zostać. Może zrobić kurs po studiach z materiałoznawstwa i zostać psychoterapeutą.

                Uważaj, kto zajmuje się twoim dzieckiem.
        • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:19
          Zapytaj terapeutę. Poza tym odgrywając się na dziecku za decyzje sądu i skąpstwo ojca...też jesteś przemocowa.
          W sądzie twierdziłaś ze kieszonkowe jest zasadne...a teraz twierdzisz, ze nie jest?
          • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:42
            Durnaś, hanusina.
            Matka ma ile ma i więcej nie wykroi. Tak, wnioskujesz do sąd o max, dostajesz ile wyda kuchnia. Pamiętasz wątki, w których pisano, że np. sąd nie uwzględnił wydatków na organizację urodzin dla dziecka? Nie moja sprawa, więc nie sądzę, by chodziło o wypasiastą salę zabaw. Ale tort, skromny chociaż poczęstunek dla gości?

            To ironia, co piszę, ale KRiO w żadnym miejscu nie określa co jest, a co nie jest usprawiedliwioną potrzebą dziecka (a usprawiedliwiona potrzeba to nie to samo co minimum, niezbędne do fizycznego przetrwania). O uwzględnianiu bądź nie poszczególnych wydatków decydują poszczególni sędziowie w oparciu o piśmiennictwo, praktykę, a najczęściej - własne widzimisię - a zgodnie z polskim prawem piśmiennictwo czy praktyka nie jest źródłem prawa (jak np. casusy w USA), co najwyżej źródłem pewnej spójności orzekania. Każdy rodzic ma konstytucyjne prawo wychowywać swoje dziecko w zgodzie z własnymi poglądami, więc igge nie da, hanusina da, ale podejmują tę decyzję samodzielnie. Matmottan nie ma tego prawa, bo co, chłopa nie utrzymała więc nie jest władna do podejmowania takich decyzji?

            Autorko - jeśli jesteś prawdziwa musisz po prostu wyjaśnić dziecku, jak działa budżet, jak działa sąd i wyjaśnić, czemu nie masz na kieszonkowe. Jeśli masz, a nie dajesz, choć dziecko potrzebuje - cóż, niebieskiej karty nikt ci za to nie założy, ale warto się temu przyjrzeć samemu, na terapii lub w rozmowie z innym człowiekiem. Alternatywą są sposoby, by dziecko sobie zarobiło na kieszonkowe, np. z twoją pomocą sprzedając swoje rzeczy. Nie wiemy nawet, ile lat ma twoje dziecko, nie wiemy też, czemu to takie ważne dla niego. O wszystkim trzeba rozmawiać z własnym dzieckiem, bo gdy rozmawiają inni pierwsi czasem wychodzą właśnie takie kwiatki.
            • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:43
              Wpiszę drugi raz to samo, bo to wartościowy wpis, a jest szansa, że moderacja wytnie mnie za pierwszą linijkę.

              Matka ma ile ma i więcej nie wykroi. Tak, wnioskujesz do sąd o max, dostajesz ile wyda kuchnia. Pamiętasz wątki, w których pisano, że np. sąd nie uwzględnił wydatków na organizację urodzin dla dziecka? Nie moja sprawa, więc nie sądzę, by chodziło o wypasiastą salę zabaw. Ale tort, skromny chociaż poczęstunek dla gości?

              To ironia, co piszę, ale KRiO w żadnym miejscu nie określa co jest, a co nie jest usprawiedliwioną potrzebą dziecka (a usprawiedliwiona potrzeba to nie to samo co minimum, niezbędne do fizycznego przetrwania). O uwzględnianiu bądź nie poszczególnych wydatków decydują poszczególni sędziowie w oparciu o piśmiennictwo, praktykę, a najczęściej - własne widzimisię - a zgodnie z polskim prawem piśmiennictwo czy praktyka nie jest źródłem prawa (jak np. casusy w USA), co najwyżej źródłem pewnej spójności orzekania. Każdy rodzic ma konstytucyjne prawo wychowywać swoje dziecko w zgodzie z własnymi poglądami, więc igge nie da, hanusina da, ale podejmują tę decyzję samodzielnie. Matmottan nie ma tego prawa, bo co, chłopa nie utrzymała więc nie jest władna do podejmowania takich decyzji?

              Autorko - jeśli jesteś prawdziwa musisz po prostu wyjaśnić dziecku, jak działa budżet, jak działa sąd i wyjaśnić, czemu nie masz na kieszonkowe. Jeśli masz, a nie dajesz, choć dziecko potrzebuje - cóż, niebieskiej karty nikt ci za to nie założy, ale warto się temu przyjrzeć samemu, na terapii lub w rozmowie z innym człowiekiem. Alternatywą są sposoby, by dziecko sobie zarobiło na kieszonkowe, np. z twoją pomocą sprzedając swoje rzeczy. Nie wiemy nawet, ile lat ma twoje dziecko, nie wiemy też, czemu to takie ważne dla niego. O wszystkim trzeba rozmawiać z własnym dzieckiem, bo gdy rozmawiają inni pierwsi czasem wychodzą właśnie takie kwiatki.
              • 35wcieniu Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:01
                Matka ma ile ma i więcej nie wykroi.

                To byłby argument, gdyby napisała: "dziecko nie dostaje kieszonkowego bo mnie nie stać" - normalna sprawa. Ale ona tak nie mówi, ona mówi że zabierając córce kieszonkowe realizuje wyrok sądu. Więc no... Hm... big_grin
                • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:17
                  Może dawała, ceny poszły w górę, złożyła pozew, ceny dalej szły w górę, dostała wyrok, ceny ciągle w górę...
                  Poza masłem i kujawskim, które w dół. Różnicę wsadzimy w kieszeń dziecku.
                  • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:48
                    Jest tak jak piszesz plus utrata części wpływów jakie miałam. Koszty leczenia rosną lawinowo, staje przed wyborami co przyciąć. Doszukiwanie się, że powiedziałam że dostosuję się do wyroku sądu, a nie że nie mam… no cóż może nie umiem napisać tego co się dzieje.
              • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:43
                Danaide, bardzo Ci dziękuję za ten wpis i życiowe podejście do tematu.
                Nie straciłaś ani sekundy pisząc to co powyżej, jestem prawdziwa i niestety nie jest mi łatwo w życiu. Takie słowa dodają mi otuchy i wiary, że może kiedyś będzie lepiej.
                • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:54
                  Cóż, w odróżnieniu od histeryzującej hanusinej ja jestem z dzieckiem sama i sama prowadzę swoje sprawy w sądzie - także te o alimenty.
                  Nie umiałaś napisać tego, co się dzieje - a czy potrafisz porozmawiać o tym z dzieckiem? Kartka, długopis, kalkulator i szczera rozmowa. O pieniądzach jest łatwo, bo to niczyja wina, że życie kosztuje, ile kosztuje.
                  • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 12:02
                    Powiedziałabym wręcz, że mam ochotę koszty tego terapeuty oddać dziecku w ramach kieszonkowego. 3 sesje w miesiącu zamiast 4. I zakomunikować mu to z dziką radością.
                    W międzyczasie szukając innego.
          • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:36
            Nie odgrywam się na dziecku. Nie mam z czego jej dać. Nasze wpływy za chwilę będą mniejsze. Poza tym w sądzie nie kłamałam, dostawała kieszonkowe, ale w najnowszym wyroku nie zostało ono uznane za zasadne. Jeśli ktoś tu jest przenocował to jej ojciec a nie ja.
            • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 12:20
              To powiedz dziecku, ze cie nie stać a nie pierdolisz o wyroku sądu. Nie umiesz z dzieckiem rozmawiać? To się naucz.
              Twoje zachowanie jest przemocowe. Odgrywasz się na dziecku głupimi zagraniami bo na ex nie możesz.
              • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 12:22
                Twoje zachowanie nie tylko w tym wątku, hanusina, również jest przemocowe.
              • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 12:34
                Niestety, na 10 czy 20 trolli trafi się człowiek z problemami. Ogarnij(cie) się.

                Chyba że to jakieś trolle, które wiedzą, że widzę realnych ludzi w kobietach, które mają problem z alimentami - ale gdyby to była podpucha, byłby to na maxa cringe.
            • kachaa17 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 18:17
              Tylko, że Ty piszesz, że są zadecydował, że kieszonkowe nie jest zasadne i dlatego jej go nie dajesz. Natomiast nie dajesz bo nie masz z czego. A to są 2 różne rzeczy. Jakby sąd zadecydował, że córka ma dostawać kieszonkowe to by dostawała od Ciebie?
      • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 09:27
        czemu twierdzisz ze sędziowie żyłują madki
        znam przypadek święutki, gdzie to ojciec dostał takie alimety do płacenia na dzieci, ze "wyskoczył" z butów
        • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:02
          czemu manipulacyjnie piszesz madki dostowałam interpunkcję do twojego poziomu
          • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:06
            dlatego, że to bzdura, żę źli sędziowie prześladują kobiety
            wszystko zależy od konkretnej sprawy, większym problemem nie jest sąd, a fakt, zę nasieniodawca okazał się bumelantem
            • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:09
              Ależ ja w oparciu o konkretne sprawy oceniam, że sędziowie żyłują madki
              W oparciu o prawo i matematykę, że tak to ujmę.
              • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:10
                Aleś mnie wkręciła - matki, oczywiście.
                • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:11
                  i w apelacji to też przeszło?
                  czasami wyrok jest po prostu niefajny, bo nie ma podstawy by dać wyższe alimenty
                  • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:19
                    Nie składam apelacji w sprawie alimentów, ale wnoszę o uzasadnienia, aby poznać tok myślenia. Chodzę do rejonowego, ale rozwody są w sądach okręgowych, od razu orzeka się o alimentach - jakie kwiatki koleżanka miała na rozprawie. Jeśli sądzisz, że na którymkolwiek poziomie legislacji wkład osobisty jest realnie uwzględniany, to albo ty się mylisz albo ja, a w takim wypadku proszę mi to udowodnić stosownym orzeczeniem.
                    • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:27
                      koleżanki zapytaj wink i radzę szukać w orzecznictwie
                      • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 10:49
                        Wiem, jakie miała. Właśnie te 500 zł rocznie na wakacje dziecka.
                        Jeśli masz interesujące orzeczenie - podaj linka. Tym niemniej orzecznictwo nie jest źródłem prawa, a niezawiśli sędziowie orzekają, jak uważają za stosowne. Bo mogą.
                        • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:22
                          A jednolita linia orzecznicza?!

                          SN:
                          V CNP 34/15; II CSKP 552/22

                          • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:40
                            A doczytałaś, że pisałam o spójności orzekania?

                            No i co? No i pstro. Nie wyliczą ci potrzeb dziecka. Większość to powtórzenia, które znamy (stopa życiowa), rzeczy przepisane z kodeksu. Ale jest też to:
                            "Alimenty na rzecz dzieci są świadczeniami nie tylko na utrzymanie, ale i służącymi ich wychowaniu, przygotowaniu do pracy i do pełnienia w przyszłości różnych ról społecznych. Oddawanie do dyspozycji dziecka zbyt dużych kwot, zezwalanie na ich dowolne wydatkowanie, nie służy realizowaniu funkcji wychowawczych."

                            Tu było o dzieciakach, na które matka dostanie po 6000 na każde. Ja bym upchnęła kieszonkowe, a ty?

                            A ile dostała autorka wątku?

                            Dziecko powinno mieć własne pieniądze, aby wiedziało jak nimi gospodarzyć. Musi małą kwotę zgubić, pożyczyć na wieczne nieoddanie, kupić to czy tamto, dać się naciągnąć, okraść i zgubić resztę. Musi nauczyć się kupować coś kosztem czegoś albo oszczędzać na coś, czego chce. Dlaczego?
                            Żeby się nauczyć na małych kwotach, zanim będzie miało w ręce większe.

                            Widać ten sąd nie doczytał orzeczenia. Jednolita linia - pfff...
                            • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 12:51
                              tylko jeszce wez pod uwage sytuacje ojca dziecka, to niestety też jest wiążące, czasami są aliemnty po 600zł a czasami po 6000zł

                              o kieszonkowym - to raczej uznaniowe - edukacyjnie dobre sdowiadczenie; nie przeczę czy ma je mieć, ani ile

                              A jednolotość orezcznictwa jednak się trzyma - wyzsze isntacje, czy to się komuś podoba czy nie
                              • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 19:58
                                O sytuacji ojca nic nie ma. Wiem, jak wyglądają sytuacje ojców w znanych mi przypadkach. Sądowy parasol ochronny nad każdym z nich dobrze się trzyma.
                                Jednolitość orzecznictwa w wyższych instancjach nie pociesza zbytnio tych, którzy składają do sądu pozwy o alimenty lub ich podniesienie, bo właściwym jest sąd I instancji - rejonowy.
        • asia_i_p1 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 14:12
          Może niekoniecznie matki, ale rodziców sprawujących opiekę.
          Ponieważ zasadą jest, że przy przyznawaniu wysokości alimentów ocenia się potrzeby dzieci i możliwości rodzica, który ma płacić alimenty oraz milcząco zakłada, że rodzic sprawujący opiekę jakoś ogarnie resztę. Jego możliwości się nie ocenia. Chyba że coś się ostatnio bardzo zmieniło. 10 lat temu znajomej zasądzony trzycyfrową kwotę na trójkę dzieci w sumie, bo tak sąd określi możliwości ojca. Skąd matka z nauczycielską pensją ma wziąć na resztę wydatków nikt nie pytał.
    • panna.nasturcja Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:42
      Nie masz pojęcia co mówi terapeuta, bo nie ma Cię na sesjach.
      To, co powtarza Ci córka, jako relacja z terapii, ma zerową wiarygodność. Niekoniecznie dlatego, że córka kłamie lub manipuluje (choć może tak być), ale też dlatego, że filtruje terapię przez swoje problemy i ograniczenia.
      Chcesz wiedzieć czy terapeuta widzi problem - zadzwoń do niego i zapytaj.
      I tak, brak kieszonkowego, jeśli nie żyjecie na granicy ubóstwa, to jest przemoc. Choć nie powód do zakładania niebieskiej karty.
      • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:49
        Ale to jest zgodne z wyrokiem sądu, który uznał, że to nie są usprawiedliwione koszty utrzymania dziecka. Jak więc mogą być przemocą?
        • panna.nasturcja Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:01
          Do reszty się nie odniosłaś?
          Czyli przyszłaś nie po pomoc tylko robić aferę?
          To sorry, nie chce mi się.
        • igge Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:23
          Wnoszenie dla podparcia swoich pedagogicznych decyzji WYROKUSĄDU do rozmowy z dzieckiem albo nawet i z nami to jakieś niepoważne i niepedagogiczne i wręcz szkodliwe mi się wydaje. Ale nie bój się autorko nie doniosę na niebieską linię na Ciebiecrying
          Chyba, że opróczcWĄTPLIWYCH metod wychowawczych w temacie, masz coś jeszcze na sumieniu...
          Wtedy trza dziecku pomóc i co do tego nie ma dwóch zdań. Jakąkolwiek forma przemocy oznacza zainteresowanie kogoś dorosłego i nawet obcego i wszczęcie POMOCY. Dziecku nawet obcemu.
        • 35wcieniu Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:49
          A dobra, już widzę co tu mamy. Sąd nie wziął pod uwagę kieszonkowego ustalając alimenty od ojca, więc matka też dziecku nie daje i w kółko pierdyli że sąd tak kazał więc no cóż poradzić.
          A bzdury o niebieskiej karcie to raczej próba gunwoburzy bo przecież wiadomo że to nonsens.

          No. To mnie też się nie chce, ale miłego wątasku i taplania się w wałkowaniu tego.
          • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:54
            Jestem ostatnia do tworzenia gownoburz, ale dzięki, ze też zauważasz absurdalność sytuacji.
            Porozmawiam z terapeutą o co chodzi.
            • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:22
              Absurdalne jest twoje zachowanie. Jakby pisała wczesna nastolatka.
        • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:21
          Ale ty wczesniej uznałaś ze to zasadny koszt bo sama go wpisałaś w papiery do alimentów. Zachowujesz sie jakbyś sama miała 13lat!! Odgrywasz się na dziecku?
          W twoim wykonaniu to jest przemoc. Pomyśl z jakiego powodu jej nie chcesz dać kieszonkowego...chore
          • la_mujer75 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:40
            Dla mnie to przykład autystycznego funkcjonowania.
            Są uznał kieszonkowe, to córka doostawala.
            Sąd nie uwzględnił kieszonkowego, to kieszonkowegoo nie ma.
            O co chodzi?
            Forumka nie łapie.
            • kachaa17 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 18:20
              Nie chciałam tego pisać ale dla mnie też.
          • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 09:08
            Przemocą, poniżaniem i upupianiem jest orzekanie w sprawach alimentacyjnych. Twoje dziecko jeździ na wakacje? Sąd uznał ci 500 zł. Jak się zorganizujesz?
        • la_mujer75 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:39
          Stara, sama chyba jesteś autystyczna, jak w ogole nie dociera do ciebie, o co tu chodzi.
          To, że sąd nie uznal kieszonkowego w alimentach, to trudno.
          Dziecko miało kieszonkwe, a nagle nie ma.
          Kieszonkowe rodzice dają, a nie ma w ogole takiego nakazu, jak juz tak ściśle chcesz się trzymac prawa.
          Spobuj wczuć się w swoją córkę.
      • igge Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:19
        Zgadzam się tu całkowicie.
      • cegehana Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:23
        To nie jest przemoc. Przemoc to wykorzystanie lepszej pozycji w tym przypadku finansowej, żeby kogoś poniżyć, zastraszyć, wymusić jakieś niekorzystne dla dla niego zachowania, zmusić do uległości. A przyczyny takiej decyzji mogą być inne.
        • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:44
          Dziękuję za tą definicje
        • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:23
          NO tu odmowa kieszonkowego jest w celu odegrania się za skąpca tatusia i za decyzję sądu. Matka oberwała i czuje się urażona...odgrywa się na dziecku. To jest przemoc.
          Bardzo, bardzo niedojrzałe zachowanie.
          • asia_i_p1 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 14:25
            Przeczytaj cały wątek - koszty leczenia wzrosły, dochód matki spadł - i matka nie ma kasy. Leczenie depresji u dziecka i tereapia dziecka neuroatypowego to są, jeżeli mieszkasz w takiej okolicy, że nie ma nic sensownego na NFZ ani w edukacji publicznej, bardzo duże koszty.

            Bez sensu jest uzasadnianie dziecku tego decyzją sądu, ale tych pieniędzy może zwyczajnie nie być.
      • quendi Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 20:30
        panna.nasturcja napisała:

        > I tak, brak kieszonkowego, jeśli nie żyjecie na granicy ubóstwa, to jest przemo
        > c. Choć nie powód do zakładania niebieskiej karty.

        Ty chyba sobie jaja robisz???😄
    • default Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:44
      Córka Cię wkręca, bo chce dostawać kieszonkowe.
      • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:50
        Nie sądzę…
        • angazetka Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 22:54
          To idź z nią i o to spytaj.
          I przede wszystkim sama pójdź na terapię.
          • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:56
            Byłam na terapii. Konsultowałam też się w sprawie córki, tzn moje podejście.
            • mandre_polo Re: Psychoterapeuta - pytanie 28.02.24, 06:11
              Co terapeuta mówi o stosowaniu tej zasady wobec córki? Omawiane są też inne granice?
              Co córka dostaje od ciebie jako wyraz miłości?
    • engine8t Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:32

      Jak to co zrobic?
      Do sadu go podac psychoterapeute.
      Wyglada ze psychoterapeuta twierdzi ze dziecko jest zupelnie normalne a to matka ma problem?
      W takim razie dlaczego "leczy" i bierze kase za leczenie normalnej osoby a nie "chorej " wg niego matki?
    • gaba.m.k Re: Psychoterapeuta - pytanie 26.02.24, 23:53
      Ta sytuacja brzmi albo jakby córka coś w przekazie, możliwe że nieświadomie, przekręciła. Druga opcja jest to, że np. Stosujesz inne rodzaje przemocy wobec córki i wypierasz to, szukasz usprawiedliwienia. Cały twój tok myślowy brzmi nielogicznie. Możliwe że cała ta sytuacja jest dla ciebie trudna. Poszukalabym również pomocy specjalisty.
      • blue_meerkat1 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:53
        Tez mysle, ze nie wiemy co dokladnie powiedzial terapeuta, to co opisujesz brzmi jak fragment wyrwany z kontekstu ktory wydaje sie kluczowy...
    • klaramara33 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 00:05
      Córka coś się zrozumiała, ma depresję więc to zrozumiałe.
    • guacamole2020 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 00:11
      Abstrahując od sprawy psychoterapeuty.

      Jaki wyrok sądu ty tutaj wypełniasz? To, Że jakiś nieżyciowy sędzia uznał, że kieszonkowe jest zbędne jak to piszesz, nie znaczy, że dziecko twoje ma już do końca życia nie dostać kieszonkowego. Jakby ci powiedzieli, że obuwie nie jest uzasadnionym kosztem dziecka to by twoje dziecko chodziło bez butów?

      TROCHĘ ZDROWEGO ROZSĄDKU!

      Jak masz za niskie alimenty to wnoś o podwyższenie. Co innego możesz zrobić?
      • taki-sobie-nick Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 00:14
        Obuwie jest bardziej zasadne niż kieszonkowe, tak na logikę.
      • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 00:24
        Wniosłam o podwyższenie. Poprzedni wyrok obejmował kieszonkowe, ten nie obejmuje, tak jest w uzasadnieniu.
        W teorii sprawy alimentacyjne są łatwe, w praktyce są zależne od uznania sędziego. Nie da się przewidzieć.
        • nick_z_desperacji2 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 00:36
          Czyli wcześniej kieszonkowe miała, a teraz jej zabrałaś "bo tak"? Ty wniosłaś sprawę, a po łbie dostała córka? Każdy nastolatek odebrałby to jako krzywdę.
          • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:06
            I miałby prawo tak odebrać.
        • angazetka Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 00:44
          Ale rozumiesz, że to nie była sprawa o to, czy dziecko powinno mieć kieszonkowe?
        • kolteta Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 07:54
          CZyli córka miałakieszonkowe a teraz nie ma, bo tak powiedział sędzia w uzasadnieniu? Ja wiem, że życie drogie, ale może po prostu porozmawiaj z córką i czasowo jej to kieszonkowe obniż? Trochę nie rozumiem Twojego postępowania..
        • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:05
          Czyli tatuś nie chce płacić, to ty wyzywasz się na dziecku tak?
        • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 09:13
          Rany, napisz po prostu, ile zasądził ci sąd. Tu większość ma dzieci, choć pewnie tak naprawdę wie ile wydaje mniej więcej, bo gdy się ma dwa dochody i więcej dzieci koszty jednostkowe się rozpływają. Może jak się dowiedzą, ile dostałaś, skończy się ta bezsensowna rozmowa.
    • kolteta Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 07:52
      Sprawdź czy terapeuta jest zrzeszony w PTPie, jesli tak, możesz go zgłosić. Przede wszystkim nalezy z terapeutą porozmawiać, może tak być, że córka trochę podkolorowała. Jeśli nie, to terapeuta nie ma prawa mówić dziecku takich rzeczy.
      • marmottan.atypowa Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 11:55
        Dziękuję, sprawdzę to
      • taki-sobie-nick Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 22:30
        kolteta napisała:

        > Sprawdź czy terapeuta jest zrzeszony w PTPie, jesli tak, możesz go zgłosić.

        I jakie będą efekty poza kryciem terapeucie d... przez PTP i zapewnianiem, że "chciał dobrze"?
        • helka.na.zakrecie Re: Psychoterapeuta - pytanie 28.02.24, 08:41
          O ile terapeuta kiedykolwiek cos takiego powiedział. Trudno mi uwierzyć, ze terapeuta dziecku miałby powiedzieć, ze planuje podjać interwencję, a nie uprzedzić doroslego.
    • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:05
      Czekaj sąd orzekł, że alimenty są zbędne na sprawie o alimenty. Rozumiem, ze ojciec dziecka nie chce płacić więcej...i ty się odgrywasz za to na dziecku?
      • la_mujer75 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:35
        Też tak odebrałam.

        Gdybym byla w takiej sytuacji, że mam duże problemy finansowe, a oczekiwana podwyżka alimentów nie nastąpiła w wystarczającej kwocie, to bym szczerze pogadała z dzieckiem, że nie za bardzo moge jej placić kieszonkwe, ale będę próbowała.
        A wychdzi, że matka dawała kieszonkowe z alimentów. Nie zostały tak pdwyższone (sąd uznał, że kieszonkowe nie wchodzi w alimenty), to matka usiłuje nic nie dawać dziecku, bo sąd "nie uznaje kieszonkowego".
        • hanusinamama Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:39
          Nie musi tak być. Ja to widzę tak, że matka poczuzła się urażona decyzją sadu...wiec odegrała się na dziecku. Na sędzim nie mogła, na ex nie może...kto pod ręką? Dziecko.
          Zapewne nie pierwsza taka akcja, skoro nie chce iść zapytać terapeuty. Każdy normalny rodzic poszedłby zapytać, porozmawiać. Z jakiegoś powodu ona się boi iść pogadać.
          Rozdmuchany problem i emocje rozładowane na dziecku. Tyle
          • la_mujer75 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:43
            Patrząc, jak ona twardo powtarza, że sąd nie uznał, to ja widzę takie autystyczne funkcjonowanie.
            I nie rozumie dlaczego my bronimy corki.
            To jest właśnie przykład takiego sztywnego myślenia.
        • danaide2.0 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 09:16
          Przede wszystkim matka nie musiała dawać kieszonkowego z alimentów. Mogła z własnych środków. Kiedy idziesz do sądu, musisz wykazać wydatki - choć akurat na kieszonkowe raczej nie ma potwierdzenia - pokazać faktury, wykazać podwyżkę.

          Podskoczyło wszystko, może po prostu jej nie starcza?
          • nick_z_desperacji2 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 14:31
            To dlaczego nie porozmawia z córką szczerze, że jej nie starcza, a zamiast tego jak mantrę powtarza, że wg sądu...To nie sąd to dziecko wychowuje i nie sąd z nim mieszka.
            • cranberries1983 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 14:50
              i ten sąd dziecku ojca nie wybrał
    • leosia-wspaniala Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:30
      >Czy to normalne, że psychoterapeuta mówi, że założy matce niebieską kartę. Mówi tak, poniewaz matka chce się dostosować do wyroku Sądu, w którym Sąd uznał w sprawie alimentacyjnej, że kieszonkowe jest zbędne i nie jest uzasadnionym kosztem utrzymania dziecka.

      Na pewno tak mówi, Wiem, bo byłam stolikiem na tej sesji.
    • turbinkamalinka Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 08:58
      Nie rozumiem. Zabrałaś dziecku kieszonkowe bo sąd nie uznał kosztu kieszonkowego w alimentach które ma płacić ojciec? To chore i tak moim zdaniem jest to przemoc. Bo próbujesz ukarać dziecko za coś na co ono nie ma wpływu.
    • asia_i_p1 Re: Psychoterapeuta - pytanie 27.02.24, 14:30
      Bez pogadania z psychoterapeutą nie da rady.

      Ona/on ci nie pójdzie zakładać tej niebieskiej karty, jeżeli chodzi tylko o kieszonkowe. Ale ważne jest, żebyś wiedziała dokładnie co powiedziało i co usłyszało dziecko, bo psychoterapeuta mógł powiedzieć coś rozsądnego, co dziecko źle przytoczyło,, a mógł też coś takiego, że nie będziesz chciała z nim kontynuować współpracy.

      Druga kwestia - nie używaj tego wyroku sądu jako uzasadnienia w rozmowie z dzieckiem. Przyznaj się, że nie masz tej kasy. Dziecko zrozumie to dużo lepiej niż wyrok sądu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka