Dodaj do ulubionych

Pies przywiązany pod sklepem

05.03.24, 15:30
Muszę napisać, bo się uduszę plus może jest tu jakaś ematka, która praktykuje takie zachowania i się nad sobą zastanowi.

Robiłam zakupy w markecie. Kiedy wchodziłam pod sklepem przywiązany był trzęsący się z zimna buldożek. Kiedy wychodziłam gdzieś po 15 minutach ten pies nadal tam był, więc postawiłam zaczekać aż pojawi się opiekun. Po chwili wyszedł ze sklepu typ, zapytałam go czy to odpowiedzialne zostawiać psa samego, poza tym psu jest zimno. Arogancko odpowiedział, że ah tak, zimno i że pies z nim żyje 7 lat i ma się dobrze. Coś tam mu odpowiedziałam i wsiadłam do auta.

I teraz hit, po którym opadły mi ręce, ale już się nie zatrzymywałam. Gość poszedł z tym psem do auta zaparkowanego 3 metry dalej, do którego zapakował jego oraz zakupy. Czyli, wolał żeby pies marzł w 7 stopniach na dworze bo obawiał się że pies mu zasmrodzi auto, zniszczy czy co tam myślał. Dramat.
Obserwuj wątek
    • sattwaguna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 15:49
      A po co zostawałaś z tym psem. Żeby mu się nie nudziło, czy żeby mu szybciej czas leciał?
      Pies jak pies, w 7 stopniach odmrożeń nie dostanie. Moim zdaniem, więcej sensu ma przewietrzenie pieska, niż zamykanie go w samochodzie.
      Problem pierwszego świata.
      • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:01
        Nie zostawałam z psem, nie zaczepiam obcych psów.
      • berdebul Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:45
        Przewietrzenie przez uwiązanie pod sklepem. Buldoga czyli psa z krótka sierścią. Następna rozgarnieta. 🤦🏻‍♀️
        • rosapulchra-0 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:14
          O, to, to, to! Ten piesek powinien mieć ubranko, żeby tak czekać na swego właściciela.
          • malgosiagosia Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 01:35
            Ten pies powinien miec ubranko, kalosze i parasol oroz termos z cieplym napitkiem.
            • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 06:36
              Ten pies nie powinien być tam wcale, a właściciel powinien zaplacix mandat
      • marta.graca Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:59
        Ja czasem jak widzę pod sklepem ewidentnie trzęsącego się psa, to zostaję przy nim i staram się go uspokoić i poczekać z nim na właściciela.
        • sattwaguna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:05
          Można mu piosenkę zaśpiewać, teatrzyk kukiełkowy pokazać albo pooglądać razem tiktoczki z kotami.
          • cranberries1983 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:22
            albo zatańczyć jeszcze
          • rosapulchra-0 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:54
            Zwyczajnie postać przy nim, powiedzieć kilka ciepłych słów. To wystarczy.
            • marta.graca Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:57
              Dokładnie, nie rozumiem, co w tym śmiesznego. Zwykle psy bardzo dobrze reagują, są zaciekawione i widać, że się dla nich zrobiło coś dobrego.
            • bieda_tubka Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 09:40
              A pry kocie też?
              • marta.graca Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 11:48
                Często widujesz koty przywiązane pod sklepami? Bo do takich chodzących owszem zagaduję smile
      • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:27
        Psy się trzęsą z emocji. Niekoniecznie z zimna. Takie zostawienie pod sklepem jest bardzo stresujące dla zwierzaka. Plus jest przywiązany często na krótkiej smyczy i to zwiększa poczucie zagrożenia kiedy jest mijany przez obce osoby.
        • alpepe Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:23
          otóż to, niepotrzebny stres
        • mava12 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 08:16
          >Takie zostawienie pod sklepem jest bardzo stresujące dla zwierzaka.

          stresujące jeśli robisz to pierwszy raz. Rozgarnięty zwierzak, który zostaje pod sklepem od lat, jest do tego przyzwyczajony. A przez obce osoby to jest mijany na kazdym spacerze.
          Nie to, że popieram/nie popieram ale ten "stres" to juz naduzycie. Ty chyba nigdy nie miałaś psa?
      • hanusinamama Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:33
        Ja często czekam czy ktoś po psa wyjdzie. Już raz szukałam domu dla takiego "zostawionego na chwilę". Dobrze, ze młoda czujna powiedziała, ze jak jechałyśmy do apteki pies siedział pod sklepem, zauwazyła jak wracałaysmy dobre pół godziny później. Zawróciłam. Nikt po psa nie przyszedł.
    • pytajacakinga Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 15:57
      Moze bal sie ze taja osoba jak ty wybije mu szybe bo sie zasmuci że pieska w aucie nie moza zostawiac.
      Nastepnym razem odwiaz tego psa i schowaj sie za sklepem bedzie jeszcze wieksza afera.
      Myślę że nalezysz do ludzi ktorzy lubia krecic afery i czepiac sie obcych o byle co.
      Te kilka minut piesek nie przeziebi sie przeciez.
      • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:02
        Następnym razem zadzwonię na straż miejską. Nie, zostawianie psa pod sklepem samego nie jest normalne. Ja swojego nie zostawiam.
        • login-zajety321 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:54
          Zadzwonisz na straż miejska... I CO?
          Moze od razu policja i na sygnale przyjadą po tego psa, co?
          • rosapulchra-0 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:56
            Po prostu ktos z nich przyjedzie i zabierze psa do schroniska.
            • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:53
              Rosa, do mnie się kiedyś przybłąkał pies. Dałam jeść, pić i zaczęłam dzwonić po służbach, schroniskach, fundacjach z pytaniem, co mam robić (rzecz się działa poza miastem, gdzie nie ma straży miejskiej). W urzędzie miasta mi urzędniczka powiedziała, żeby poczekać, może sobie gdzieś pójdzie i zapytała, czy ja wiem, jak dużo kosztuje odłowienie takiego psa. No i wywiązała się między nami dyskusja, na kogo wolę płacić podatki: na bezdomne zwierzęta wymagające pomocy, czy bezduszne biurwy - w końcu wymusiłam przyjazd weterynarza. Więc to różnie bywa z tym przyjechaniem i zabraniem psa do schroniska - to tak na marginesie wątku.
            • leosia-wspaniala Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 09:22
              Nikt nie przyjedzie i nie zabierze psa, który ewidentnie czeka na właściciela robiącego zakupy. A nawet jeśli jakimś cudem ktoś przyjechał, to zanim się pojawi patrol, właściciel zdąży do domu wrócić i obiad ugotować.
      • rosapulchra-0 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:01
        Szybę w aucie wybija się, gdy na dworze jest upał okrutny, a pies siedzi w srodku i się gotuje. Tak samo się postępuje, gdy mamuśka zostawi dziecko w samochodzie i pójdzie do auchan na "szybkie" zakupy.
        • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:58
          A jak się postępuje, gdy znajdzie się zwierzę porzucone przez właściciela?
          Albo gdy pozostawiony na pastwę losu kot siedzi w upale, albo na deszczu?
          • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:11
            A skąd wiesz że jest porzucone? zapytasz go ?
          • ichi51e Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 15:59
            Ale ani upału ani deszczu ani (przywiązane pod sklepem) porzucenia w tej bajce nie było…
    • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 15:59
      Jeszcze gorsze niż zostawianie psa pod sklepem jest zamykanie go w aucie. Trzeba było dzwonić na policję, za zostawienie psa jest mandat 500 zl
      • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:01
        Za pozostawienie przed sklepem przywiązanego psa na kilkanaście minut na czas robienia zakupów? Jesteś pewna tego mandatu?
      • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:03
        Właśnie doczytałam że pouczenie albo kara do 500 zł. Wątpię żeby straż dojechała w krótkim czasie do takiego problemu, ale na pewno następnym razem zadzwonię.
      • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:14
        Dlaczego zamykanie w aucie jest gorsze?
        Ja swojego pod sklepem nie zostawiam, bo sie boję, że ktoś go ukradnie. W samochodzie za to dość często, jeśli idę na krótkie zakupy. Dlaczego niby nie?
        Pogoda jest umiarkowana, nie ma mnie kilkanaście minut.
        • kocynder Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:30
          Zdejmij kurtkę i postój sobie w tym umiarkowanym klimacie, wietrze i zacinającym deszczu 20 minut. Fajna zabawa? Nie? Czemu?
          • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:24
            Nie jeżdżę kabrioletemx więc u mnie w samochodzie nie pada ani nie wieje...kiedy podjeżdżam pod sklep, jest przyjemnie ciepło, i przez te kilkanaście minut nie wychladza się znacząco.
            Poza tym pies jest przystosowany do innych temperatur niż człowiek - wychodzi bez kurtki na spacer zimą, a ja w kurtce. Porównanie z d..y.
            • alexis1121 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:37
              To jeszcze zależy który pies, nie można porównywać sierści leonbergera do psa bez podszerstka, albo z małą jego ilością. Dla mnie racjonalizowanie zostawiania psa pod sklepem to kosmos, ale dobrze wiedzieć jakie betoniary są na tym forum.
          • astomi25 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:28
            A jak psy maja kurtki?
            (Moje np nosza)
            • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:47
              A mój nie nosi. Przykryty kocem zaraz się rozkopuje.
              Zostawiam w samochodzie swojego psa, nie twojego.
          • m_incubo Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 04:54
            W samochodzie ci ten deszcz i wiatr zacina? To rzeczywiście jeździj w kurtce.
        • koronka2012 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:48
          Z ciekawości - alarm ci się nie uruchamia? Bo część samochodów reaguje jak coś się rusza w środku
          • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:24
            We wszystkich moich dotychczasowych samochodach dało się wyłączyć reakcję alarmu na ruch w środku samochodu. W poprzednim samochodzie był np taki przycisk w środku samochodu, który należało wcisnąć przez zamknięciem samochodu, w obecnym trzeba przycisnąć zamykanie dwa razy. Na pewno jest opisane w instrukcji.
            Widzę sporo psów w samochodach, więc na pewno jest to powszechne rozwiązanie.
        • rosapulchra-0 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:04
          Domyslam się, że nie zostawiasz psa w zamkniętym aucie, gdy jest mróz lub upał nie do zniesienia.
          • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:21
            Słusznie się domyślasz.
            I jak się przeprowadzam, zabieram go ze sobą.
            • rosapulchra-0 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 00:29
              👍👍👍
      • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:27
        szmytka1 napisała:

        > Trzeb
        > a było dzwonić na policję, za zostawienie psa jest mandat 500 zl

        zapewne przyjadą na sygnałach do psa którego właściciel uwiązał pod sklepem i za 5 min go zabierze do domu lub parku. Serio?
        Policja się ociąga z interwencją do krzywdzonych zwierząt (naganne) a co dopiero do przypadku, gdzie nic się nie dzieje. Bo w tej sytuacji NIC się nie działo psu.

        • rosapulchra-0 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 00:33
          A po co? Chyba tylko po to, żeby przestraszyć i spowodować jeszcze stres?
    • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:00
      Jakby zostawił psa w samochodzie, to byś zawołała straż miejską, żeby szybę wybiła, bo psu duszno? Rozumiem, gdyby ten pies tam stał godzinę, minus 10, ale być może to było kilkanaście minut, podczas których facet zrobił szybkie zakupy.
      • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:05
        A skąd wiesz że były szybkie? Idiotki zostawiające psy pod sklepem, nie ośmieszajcie się. Szyby nigdy nie wybiłam, ale gdyby na dworze było 30 stopni to gwarantuję, że tak postąpię.
        • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:13
          1.No i gdybyś wybiła szybę przy 30 stopniach, każdy by cię poparł.
          2.Jak palpitujesz, że pies postał kilkanaście minut przy plusowej temperaturze, to epitetu idiotka użyj w stosunku do siebie.
          3."A skąd wiesz że były szybkie?" Napisałam "być może". Ogarniasz? Jak nie, to patrz punkt nr dwa - idiotka nieumiejąca czytać.
          4. Masz dowód, że ten pies stał tam dużo dłużej? Może ten facet wszedł tuż przed tobą? Ciebie nie było 15 minut, a facet wyszedł za tobą "po chwili".

          • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:53
            No jednak ustawodawca ma za idiote xiebie i takich idiomów przewidział karać po 500 zł, ieszy mnie to. W czasie tego kwadrans, kiedy jesteś w sklepie psa może ktoś kopnąć, pies może kogoś ugryźć, psa może pogryźć inny pies, ktoś go może ukraść albo odwiązać i pies wpadnie pod auto albo się oddali przestraszony. Scenariuszy możliwych jest wiele. I kto tu jest idiota
          • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:55
            Cholerne kretynki twierdzące, że są lepsze bo dla nich pies jest członkiem rodziny, dla mnie pies jest tylko psem, zwierzakiem domowym, istota umilajaca mi czas, ale ja bym psa nie zostawiła pod sklepem, a te pańcie ciumciajace nad pieskiem członkiem rodziny już zostawiają. W takim razie babcie staruszkę też przywiązujecie, dziecko też pod sklepem samopas zostaję?
            • kokosowy15 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:02
              Co, to już nie można babci albo dziecka pod sklepem przywiązać? Jesteśmy wolnym krajem, nasza własną wygoda jest najważniejsza. Tylko frajerzy i niewolnicy władzy osobno wychodzą po zakupy i osobno z psem na "spacer".
              • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:05
                Proszę bardzo, do momentu aż ktoś babcienukradnie, albo babcia kogoś pogryzie
            • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:01
              Nie podniecaj się tak. Nie zostawiam psa pod żadnym sklepem, na zakupy go nie biorę. Za to nie traktuję psa, jako istoty umilającej mi życie, bo to nie jest zabawka. I dalej twierdzę, że egzaltowany post paniusi, która zobaczyła psa przywiązanego być może tylko na 15 minut (tyle mniej więcej czasu minęło od kiedy zobaczyła psa, do momentu powrotu właściciela) w marcu, przy plusowej temperaturze jest śmieszne. Może jeszcze bez butów, biedny boso stał? Gównoburza, która dała pożywkę egzaltowanym babom. I te teksty o przywiązanych babciach czy dzieciach - melodramat.
              • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:11
                Przez 15 minut ten pies mógł jak napisałam, zostać pogryziony przez inne zwierzę, albo skopany przez jakiegoś typa, to dopiero byłby melodramat. Jakbyś nie traktowala psa jak rzeczy, to byś nie twierdziła, że ktoś zrobił melodramat bo zauważył nieprawidłowe postępowanie w odniesieniu do zwierzęcia. Byłam dziś 15 minut na placu zabaw, zmarzlam w UJ
                • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:24
                  Został pogryziony? skopany?
                  Twoje dziecko też w ciagu 15 min może zostac skrzywdzone a domyślam się, że nie przebywasz z nim non stop i normalnie porusza się po ulicach?
                  Tobie tynk na głowę może spaść.........no można mnożyć dramaty w nieskończoność, na szczęście rzadko do nich dochodzi.
                  • kokosowy15 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:45
                    Nie słyszałaś o ZAPOBIEGANIU? W końcu, nie każdy pirat drogowy codziennie rozjeżdża ludzi, więc nie interweniować?
                • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:25
                  Rzecz w tym, że ona nie zrobiła tego rabanu, bo psa mógł ktoś ukraść, uderzyć, albo pies mógł kogoś ugryźć. Zwróć uwagę, że jej nie chodziło o bezpieczeństwo. Rozkręciła aferę bo pies stał 15-20 minut w marcu i się trząsł (o powodach trzęsienia się możemy sobie tylko gdybać, psy nie zamarzają przy takiej temperaturze). Więc tak, uważam, że taki wątek robi więcej złego niż dobrego, bo później ludzie utożsamiają osoby naprawdę dbające o dobrostan zwierzą z takimi niestabilnymi emocjonalnie pańciami.
                  • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:28
                    wtv.pl/pies-050321-mk-atak kopnął psa pod sklepem w głowę.

                    Tu pies nie wytrzymał napięcia zostawienia i zaatakował tvn24.pl/pomorze/lebork-poszedl-na-zakupy-psa-przywiazal-do-slupka-policja-zwierze-zerwalo-sie-ze-smyczy-zaatakowalo-przechodniow-5706761

                    Tu zaatakowany pies - rzucono nim o ziemię www.radiowroclaw.pl/articles/view/49006/Rzucil-psem-o-ziemie-na-oczach-przechodniow-i-kamer

                    Pies zaatakowany gazem: gloswielkopolski.pl/poznan-mezczyzna-ktory-zaatakowal-psa-gazem-pieprzowym-zatrzymany-przez-policje-wideo/ar/c1-14717580
                    • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:41
                      No i gdyby założyła wątek: "nie zostawiajcie samych psów pod sklepem bo..." to byłoby inaczej. Wątek o zamarzającym po 15 minutach przy +7 stopniach psie, jest gównoburzą. Psów się nie powinno zostawiać samych z zupełnie innych powodów niż brak butów.
                    • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:43
                      już to wklejałaś, po co się powtarzasz?
                      Nie zmienia to faktu, że to sytuacje incydentalne.
                      Nie wychodź jutro z domu, lub nie wypuszczaj dziecka do szkoły, bo dachówka może się osunąć na głowę.
                      Czy mam szukać linku o osuniętej dachówce ?
                      • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 06:53
                        Poszukasz policjantowi, który będzie xi wręczał mandat za pozostawienie psa samego, opowiesz mu jeszcze cos o melodramacie i że kręci gownoburze...
                        • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 11:28
                          Ale ty nie umiesz czytać? Czy jest ci obojętne, co kto mówi, bo ty musisz się tutaj przedstawić jako wielka bojowniczka o zwierzęta, choćby nawet ta konkretna sytuacja tego nie wymagała? Napisałam wyraźnie, nie przywiązuję mojego psa ani przed sklepem ani nigdzie. Nie o mnie mowa, więc spadaj z tymi osobistymi wycieczkami. Odnoszę się tylko i wyłącznie do tego określonego wątku i do tej dramatycznej historii trzęsącego się 15 minut psa, przedstawionej w założycielskim wątku.
                          • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 14:52
                            A ja rozszerzam na wszystkie psy bezmyślnych ludzi. Mandat powinien wynosić 1000, a nie 500. Tak było zimno i siedziec 15.minut pod sklepem to dlugo i nie powinno to mieć miejsca, niezależnie od temperatury na zewnatrz
                            • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 15:43
                              Za coś takiego, to mandat powinien wynosić przynajmniej 10 tysięcy, choć lepsza byłaby kara więzienia dla właściciela, pies powinien nosić ciepłe kalesony i najlepiej nie wychodzić na dwór, bo go tam nieszczęście może spotkać. Nie ograniczajmy się.
                              • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 15:58
                                Skoro się nie ograniczajmy, to po chooj w ogóle z psem wychodzić, uchyl mu drzwi, przecież się, wysra i w ogóle nie będziesz musiała go zabierać pod ten sklep. A jak wszystko załatwi co trzeba, to sam wroci, przecieZ nic mu się nie stanie.
                              • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 16:01
                                Do xiebie bie dociera, że karygodne jest w ogilenuwiazabie tegonpsa samego pod sklepem niezależnie od temperatury? Gdyby kogoś ugryzł to co byś mówiła, że zimno mu nie było, to wszystko jest okej? Jakby go jakiś żul kopnął, to też ok, bo grunt, że nie zmarzl?
                                • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 17:02
                                  A zauważyłaś, że wątek w ogóle nie był o tym, że nie powinno się psów zostawiać, niezależnie od temperatury, tylko że ten pies zmarzł przy +7 po 15 minutach? I to wątkodajce wydało się naganne i dlatego powstał ten wpis? O bezpieczeństwie psów w całej tej historii słowa nie było, dopiero inne osoby zwróciły na to uwagę. Trzeba było założyć wątek o powodach dla których nie powinno się psów zostawiać przywiązanych, a nie roztkliwiać nad "zamarzającym" buldożkiem, bo to tylko tylko szukanie taniej sensacji.
                                  • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 19:04
                                    Mo tak a potem osobny wątek, że mogą ukraść i oso nyz że może uciec, jeszcze jeden że mogą go pobić, na każdą możliwa wersję osobny wątek żeby dotarło do.idiotow co psy zostawiają. W jednym absolutnie nei da się tego omowic
                                    • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 09:14
                                      Dać to się da, trzeba tylko ustalić, czy się pisze o zupie czy o d... Jak ja mówię, że w tym konkretnym przypadku panikowała bez sensu, pies z pewnością nie zamarzał, bo za ciepło było i zbyt krótko tam stał, a ty argumentujesz że nie, bo go mogli kopnąć, no to nic dziwnego, że rozmowa się nie klei i trudno ustalić konsensus. A teraz dobrze się rozmawiało, ale nie poświęcę kolejnego dnia na to mielenie tematu, miłego dnia życzę.
                                      • yadaxad Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 12:08
                                        Lepiej zacząć od -adama-, jeśli wasz pies, bez dozoru właściciela, znajduje się w miejscu publicznym, jest to karalne, przynajmniej mandatem. Potem można się zastanawiać na ile i w jakich okolicznościach, można liczyć na tolerancje wobec jakby nie było przekroczenia zasad.
    • jaktolecialo Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:14
      Mógł się trząść nie tylko z zimna, ale też ze strachu.
      Nigdy nie zostawiam swojego psa przed sklepem. Nie miałabym pewności, czy pies się jakoś nie wyswobodzi. Poza tym może podejść ktoś, kto by go specjalnie drażnił lub ktoś z innym psem, np. agresywnym. Po prostu różne rzeczy mogłyby się wydarzyć i nie chciałabym, by mojemu psu przydarzyło się coś niepotrzebnie i być za to odpowiedzialna.
      • irma223 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:09
        Jak pies ma 7 lat i od zawsze jest w danym domu w danej rodzinie, to pewnie to dla niego nie pierwszyzna, że przy powrocie ze spaceru/od weterynarza/przy wyjeździe do parku na chwilę jego pan robi przerwę pod sklepem i robi kilkuminutowe zakupy. Ani szok, ani strach, ani zimno przy prawie plus 10 stopniach.
        • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:06
          A o gościach kopiących psy pod sklepem to pewnie nie słyszałaś, o pogryzieniach przez inne większe psy też nie? Ani o złodziejach piesków rasowych?
          • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:07
            Np. wtv.pl/pies-050321-mk-atak kopnął psa pod sklepem w głowę.

            Tu pies nie wytrzymał napięcia zostawienia i zaatakował tvn24.pl/pomorze/lebork-poszedl-na-zakupy-psa-przywiazal-do-slupka-policja-zwierze-zerwalo-sie-ze-smyczy-zaatakowalo-przechodniow-5706761

            Tu zaatakowany pies - rzucono nim o ziemię www.radiowroclaw.pl/articles/view/49006/Rzucil-psem-o-ziemie-na-oczach-przechodniow-i-kamer

            Pies zaatakowany gazem: gloswielkopolski.pl/poznan-mezczyzna-ktory-zaatakowal-psa-gazem-pieprzowym-zatrzymany-przez-policje-wideo/ar/c1-14717580

            Nie wiem czemu ludzie ryzykują zostawiając tak zwierzaka pod sklepem.
            • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:13
              Bo mają te psy w d****ie.
            • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:36
              Mnie ostatnio chyba w grudniu ugryźć taki pies pod biedra. A właścicielka do mnie, że pani jest duża, a pies mały, więc chyba nic się nie stało 😆😆😆
            • taki-sobie-nick Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:10
              Skąd wiesz, że "nie wytrzymał napięcia"? Może był po pprostu agresywnym psem?
              • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:26
                Szczeniak 8 miesięcy? To właściciele tworzą agresywne psy swoimi zachowaniami i praktykami. Czasem pies może mieć skłonnności psychiczne ale to rzadko i jest sytuacją kiedy coś jest nie tak.
                • taki-sobie-nick Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:30
                  eriu napisała:

                  > Szczeniak 8 miesięcy? To właściciele tworzą agresywne psy

                  Co ty pitolisz?

                  Istnieje cały spis agresywnych ras.
          • irma223 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:26
            Nie, nie słyszałam. I nie wyszukuję takich newsów. Pod Biedronką w mojej okolicy było dzisiaj gęsto od przywiązanych psów. Jakoś jednak tak zostały poprzywiązywane, że ani się wzajemnie nie pogryzły, ani nikogo nie pogryzły (nawet nie wykazywały takich zamiarów), ani nikomu nie przyszło do głowy takiego psa atakować. Jeden zresztą, duży, ładny, rasowy (na oko) był całkiem luzem, ale nie próbował wejść do sklepu, mimo, że drzwi się przecież otwierają automatycznie. Ja już od dawna nie praktykuję spaceru z psem pod Biedronkę, ale nie potępiam ludzi, którzy przy okazji spaceru wstąpią na chwilę do sklepu. Nie każdy ma samochód i ocean wolnego czasu. Są ludzie, którzy mają swój plan dnia wyliczony na minuty czy nawet sekundy i mnóstwo obowiązków. Pies żyje zazwyczaj na tyle długo, że się może za jego życia w danej rodzinie sytuacja wielokrotnie diametralnie zmienić. Jedni w takim przypadku wywożą psy do lasu lub - wersja humanitarna - do schroniska, inni usiłują pogodzić potrzeby psa z potrzebami ludzkimi i swoimi obowiązkami.
            • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 06:55
              A mąż mojej koleżanki takiego nieszkodliwego yorka przywiązywał. Parę lat nic się nie stało, absolutnie nic, a jednego razu York spod tego sklepu zniknął. Kolezanka ma teraz drugiego yorka, ale już nie pozwala mezowi przywiazywac go pod sklepem
              • kocynder Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 16:21
                Tacy ludzie z gatunku "on nigdy nikogo nie pogryzł!"... No a się trafi pierwszy raz i tragedia.
    • alexis1121 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:22
      No debil, też mam alergię na zostawianie psa pod sklepem, czasem zwracam uwagę, ale to tak jak zwrócić uwagę osobie grzebiącej w bułkach bez rękawiczki, nie przyjmie do wiadomości że źle robi, tylko od razu zaczyna awanturę.
    • thea19 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:30
      Za pozostawienie psa pod sklepem bez opieki grozi mandat 500zl. Można pana uświadomić
    • berdebul Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:46
      W takiej sytuacji zabieram psa ze sobą. Niech właściciel szuka.
      • sattwaguna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 16:55
        o i to jest rozwiązanie. Masz psa, który ci się już znudził. Przywiązujesz go pod sklepem i może znajdzie się ktoś kto go weźmie w ramach nauczki.
        Problem solved.
      • marta.graca Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:01
        No i co z nim zrobisz? Zabierzesz do domu? A jak właściciel cię nie znajdzie?
        • alpepe Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:08
          Bezmózg sobie weźmie następnego psa, co najwyżej.
        • berdebul Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:30
          Zabieram do odczytu czipa u najbliższego weta. Odebranie psa od weta/ze schroniska działa bardzo motywująco.
          • marta.graca Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:39
            Z ogłoszeń na FB kojarzę, że większość zagubionych psów nie ma czipów lub ma niezarejestrowane. Zostawisz go u weta?
          • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:48
            berdebul napisała:

            > Zabieram do odczytu czipa u najbliższego weta. Odebranie psa od weta/ze schroni
            > ska działa bardzo motywująco.
            Wet na pewno chętnie zostawi u siebie nieznanego psa i poczeka na właściciela, który może się nie pojawić przez 3 dni.
            Zejdż na ziemię, większość psów w Polsce nie ma czipów, a jak ma to 80% jest niezarejestrowanych, bo to płatne.
            Psu byś niezłą traumę zgotowała, taka nocka w schronie na betonie, prawdziwa z cb miłośniczka zwierząt big_grin
            • berdebul Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 12:02
              Każdy znany mi wet bierze, a po dobie przekazuje do schroniska. Najczęściej psy mają czipy (wiwat hodowle i akcje darmowego czipowania) lub są znane u weta i jest telefon do właściciela.
              Traumą jest właściciel debil, a niestety takich jest wielu.
              • iwles Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 12:41

                Albo pies ma zawieszkę od weta po szczepieniu, z numerem. I wet w bazie ma wtedy info o psie, właścicielu i weterynarzu, pod ktorego opieką jest pies.
                Nie pamiętam, muszę sprawdzić, czy przypadkiem pewnych danych nie można samemu sprawdzić.
              • marta.graca Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 12:51
                No i na pewno nie jest to żaden stres dla psa, siedzieć dobę u weta, a później w schronisku.
                • astomi25 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 13:14
                  No wlasnie.
                  I dlaczego wlasciciel debil? Jesli wie, ze pies poczeka, ze jest do tego przyzwyczajony to nie moze szybko sobie bulki kupic?
                  Tym bardziej, ze pod sklepami sa specjalne parkingi dla psow ( przynajmniej u mnie).
                  I taki pies zamiast poczekac 15 minut na wlasciciela, to pojedzie do weta/ schroniska/ wstaw dowolne.
                  Nie wiem, kto bardziej tutaj psow nie lubi...
      • tromedlov Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:48
        Nie właściciel, tylko policja. Właściciel będzie miał mandat za pozostawienie psa, a radzące zabrać psa - sprawę o kradzież.
        O, pierwsze lepsze:
        rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,25725476,jaroslaw-ukradl-psa-sprzed-sklepu-grozi-mu-nawet-piec-lat.html
        • ichi51e Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 16:17
          Też babka która przytuliła kota (jak się okazało wychodzącego) miała sprawę o kradziez
          • ichi51e Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 16:19
            walbrzych.wyborcza.pl/walbrzych/7,178336,28497544,swidniczanka-ukradla-kota-tasamana-czy-go-uratowala-sprawa.html
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,28486452,swidnica-wiezienie-za-kota.amp
      • maly_fiolek Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:18
        > W takiej sytuacji zabieram psa ze sobą. Niech właściciel szuka.
        I z automatu masz kradzież/przywłaszczenie.
        • berdebul Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:06
          Jakoś nie było chętnych, a mam „na sumieniu” kilkanaście takich psów. 🤷‍♀️
    • szarmszejk123 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:30
      U mnie się tego raczej nie praktykuje, baaaardzo rzadko widuje psy pod sklepem.
      Swojego nie zostawiam. Raz, że umarłby że stresu, że mu znikam a dwa, jest tak przyjacielski i ładny że za pewne ktoś by go ukradł
    • astomi25 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:34
      Serio, za zostawienie psa w PL grozi mandat?
      W Niemczech przy wielu sklepach, sa specjalne miejsca do tego wyznaczone, gdzie mozna pieska przywiazac.
      Ja akurat moich nie zostawiam, bo jeden sie stresuje a drugi drze jape, wiec wole je zostawic w domu wink
      W aucie tez nie bardzo, bo wtedy musialabym zostawiac otwarte auto ( przy zakmnietym wlacza sie alarm).
      • kamin Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:41
        Właśnie też kojarzę w PL pod marketami miejsca do przywiązania psa z wystawioną miską z wodą.
        • berdebul Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:49
          Do wielu można zabrać psa, nie trzeba uwiazywac.
          • astomi25 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:00
            Do niektorych mozna. Do wiekszosci jednak nie.
            • abacab.81 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:34
              Markety to nie miejsce dla psów.
      • alpepe Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:52
        Serio? W Berlinie nie widziałam, poza tym widywałam ogłoszenia, ludzie kradną psy ze sklepu, moją by na bank ukradli, a ona by się zapłakała.
        • astomi25 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:58
          No co ty. W Berlinie tez sa.
        • trudneslowa Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:38
          Są są. Przy "naszej" piekarni jest nawet mały szyld Hundeparkplatz z haczykiem na smycz.
          • alpepe Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:54
            U mnie nie ma nigdzie i po serii kradzieży w okolicy to nie widuję już przywiązanych psów.
          • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:33
            U mnie są pod urzędem miasta, więc chyba jest to legalne. No chyba że liczą na łatwy zarobek z mandatów... 😂
        • niemcyy Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:38
          W Berlinie wszystko kradną.
      • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:39
        Sprawdź w instrukcji samochodu, jak wyłączyć alarm w środku samochodu. Na 99% jest taka opcja wink
      • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:40
        Nie wiem czy w Polsce grozi za to mandat. Realnie wątpię, by to było możliwe. Policja nie ma czasu na interwencje typu - pies od 5 min jest przywiązany pod sklepem. No chyba że pies siedzi tak kilka godzin ale wtedy to interwencja i odwiezienie do schroniska.
        Pod naszymi sklepami tez można spotkać miejsca przeznaczone dla psów, więc nie wiem jak dokładnie jest z tymi mandatami.
    • ichi51e Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:45
      W marcu nagle zaczęły ci psy pod sklepami przeszkadzać? 🙄
    • biala_ladecka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 17:47
      Fajnie, że zareagowałaś.
      Sporo jest sytuacji, że pies siedzi przywiązany godzinami, bo dziadek zapomniał, albo psa postanowiono się pozbyć.
    • irma223 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:02
      A w jakiej temperaturze, według ciebie, wolno pieskowi pobyć na dworze kilkanaście minut? Bez paltocika, szaliczka i czapeczki?
      • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:37
        W żadnej. Pies pozostawiony sam pod sklepem jest narażony na kradzież, pobicie, pogryzienie. Tego się po prostu nie robi i dziwię się że ktoś jeszcze broni takiej patologii. Kocham swojego psa i nie narażam go na niebezpieczeństwo, to proste.
        • taki-sobie-nick Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:01
          Gdzie ty mieszkasz, że u ciebie biją i kradną psy spod sklepu?

          Bo jeśli tak nie robią, to masz paranoję.
          • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:30
            Np. wtv.pl/pies-050321-mk-atak kopnął psa pod sklepem w głowę.

            Tu pies nie wytrzymał napięcia zostawienia i zaatakował tvn24.pl/pomorze/lebork-poszedl-na-zakupy-psa-przywiazal-do-slupka-policja-zwierze-zerwalo-sie-ze-smyczy-zaatakowalo-przechodniow-5706761

            Tu zaatakowany pies - rzucono nim o ziemię www.radiowroclaw.pl/articles/view/49006/Rzucil-psem-o-ziemie-na-oczach-przechodniow-i-kamer

            Pies zaatakowany gazem: gloswielkopolski.pl/poznan-mezczyzna-ktory-zaatakowal-psa-gazem-pieprzowym-zatrzymany-przez-policje-wideo/ar/c1-14717580
            • taki-sobie-nick Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:34
              Przytoczyłaś AŻ trzy przypadki.
              • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:44
                Nie umiesz korzystać z google? Poza tym widać wyraźnie, że nie jest tak, że nie ma nagłośnionych przypadków? Ile nie jest nagłośnionych?
                • marta.graca Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 07:05
                  Akurat ona nie umie smile
                • taki-sobie-nick Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 01:03
                  Nie dyskutuję z guglem, tylko z tobą. A od ciebie poproszę informacje, jaki procent psów zostawianych przed sklepami jest bitych/atakowanych.
              • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 06:57
                Gwałtów też sadzisz, że nie ma, bo zgłaszanych jest tylko niewielka część?
                • bieda_tubka Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 09:44
                  z domu nie wychodzisz, bo ktoś ci może zrobić krzywdę? na spacerze też pies może zostać pogryziony albo zaatakowany, może potrącić go samochód albo spaść na niego cegła z budowy.
                  • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 14:54
                    Mam pytanie, a dziecko też zostawiasz samo na.kwadransik pod sklepem?
                    • iwles Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 16:00

                      A wyprowadzasz dziecko na trawkę, żeby zrobiło siusiu i kupę?
                      Wiec, proszę, nie stawiaj znaku równości pies=dziecko.
                      • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 16:03
                        No skoro dla pisarzy pies jest członkiem rodziny, to przepraszam, mas mniej i bardziej ważnych członków rodziny? Jednych nie pilnujemy przed krzywdą, a innych tak? Pieska można zostawić bo to tylko piesek i jego krzywda będzie mniejsza?
                        • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 12:27
                          szmytka1 napisała:

                          > No skoro dla pisarzy pies jest członkiem rodziny, to przepraszam, mas mniej i b
                          > ardziej ważnych członków rodziny? Jednych nie pilnujemy przed krzywdą, a innych
                          > tak? Pieska można zostawić bo to tylko piesek i jego krzywda będzie mniejsza?

                          Przed skrajnym idiotą, psychopatą, bezmózgie nie upilnujesz członka rodziny nawet gdy do 30tki będziesz go prowadzić za rączkę bo możecie paść ofiarą oboje lub osobno a pozatym z synem np do kibla nie wejdziesz. Moj syn mając jakies 12 lat szedł z kolegą do kina i w pewnym wąskim przejściu mijali takich brutali czego oczywiście na czołach nie mieli wypisane. Moj syn przeszedł bezpiecznie ale kolega zaliczył cios z pieści ktory spowodował uszkodzenie twarzoczaszki i pobyt na chirurgii urazowej. A niby powinnysmy z mama kolegi zaprowadzić ich do kina i w razie co chronić własną piersią? Bywam w kilku sklepach pod ktorymiczasem psy czekają na właścicieli i jakoś nie odnotowałam najazdu Hunów morderczych którzy koniecznie chcą je skrzywdzić. Nie widywalam tez nadmiernie zestresowanych psiaków. Niektore sq pidniecone tym ze tyle dzieje się wokół nich, tylu ludzi, nowych fascynujących zapachów, inny pies w odległości dwóch smyczy, rzadko jakis nawet wydaje jakies odgłosy. Pisalam wyzej ze u mnie miejsca do " zaparkowania" psa sa wszędzie, pod każdym sklepem. Zazwyczaj nieco oddalone od wejścia, ciągu komunikacyjnego zadaszone na wypadek deszczu czy upalu i zaopatrzone w miski z wodą, czesto oznaczone
              • rosapulchra-0 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 17:55
                Prztoczyła o 3 przypadki za dużo. Dla takich sytuacji nie powinno być w ogóle miejsca.
    • maly_fiolek Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:17
      Z Tobą cos jest nie tak. Przy 7 stopniach warować przy psie? I jeszcze pieprzyc coś jak nawiedzona wariatka?
      Skąd wy się urwałyście?
      • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 18:37
        Nie stałam przy psie. Nie zaczepiam i nie podchodzę do obcych psów.
        • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:12
          A z pieskiem na dwor nie wychodzisz przy 10 stC? A jak wychodzisz to tylko na siku i do domu czy na dluzszy spacer? Miqmas akurat okazje spotkać gościa z samochodem, nie umiem rozstrzygnąć co by było dla psa lepsze zostać w nim czy byc pod sklepem. Niektore pay maja silny lek separacyjny i zostawienie go samego w aucie moze byc większym stresem niz pod sklepem gdzie różne bodzce mogą go rozpraszać. Wielu starszych ludzi łączy spacer z psem ze zrobieniem podstawowych zakupów i siłą rzeczy zostawia je pod sklepem. Jezeli jest za to mandat to coś jest nie tak. Pod każdym sklepem w mojej okolicy, a nawet na stacji benzynowej jest miejsce gdzie można zostawić psa na czas zakupów i zawsze stoi miska z wodą, zacienione czesto jest oznaczone i o dziwo to jest powiatowe miasto w Polsce
          • alexis1121 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:31
            Nie no, świetne rozwiązanie problemu lęku separacyjnego 😂 Muszę ten pomysł podesłać trenerce.
            • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:57
              Ja akurat mam taki egzemplarz. Gdy zostaje sam zaczyna wychodzisz i brudzic, przynajmniej w domu. Kiedy jest " miedzy ludzmi" zaczyna się czulic nawet do obcych bo jest bardzo towarzyski, lubi inne zwierzaki i im to okazuje nawet na odległość , odwraca to uwagę od faktu ze znikam mu na jakiś czas z oczu. W domu nawet gdy wyjeżdżam tylko na krótkie zakupy, zostawiam światło, włączony telewizor to jest nieszczesliwy i wyje. Nie dało się tego zniwelować przez 7 lat pies uratowany przed zamarznięciem na ulicy
              • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:00
                Zaczyna wyć, co zgłaszali mi sasiedzi. Latem gdy okna zostają otwarte i podjezdzam pod dom sama to słyszę. Możesz podrzucić, każdy pies inny i różne są sposoby by zapanować np nad fobiami
                • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:04
                  Ps ma trzy koty w domu z którymi jest zaprzyjazniony ale lęku to nie uśmierca, lepiej działają obce zwierzaki na zewnątrz czy w przychodni choc nie pozwalam na bezpisredni kontakt
            • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:19
              A jakie wg Ciebie jest dobre rozwiazanie leku separacyjnego? Moj 13'letni pies niedawno nabawil sie separation anxiety. Nie moge go na razie zostawic samego w domu - nowe miejsce, musi sie najpierw przyzwyczaic. W samochodzie tez nie moge, bo wprawdzie nie ma za to mandatu, ale gdybym np. zostawila otwarte okna, gdy goraco, to grozi mi mandat za otwarte okna. Nie moge oddac do 'day care' ( z roznych wzgledow). Dog sitter to tez czasami opcja niemozliwa, a poza tym dosc droga. Behawiorysty nie ma w mojej dziurze. Mam dla niego tunder shirt i daje mu jakies lagodne leki, ale to tylko troche pomaga.
              Kiedy musze zrobic zakupy, to zabieram go po prostu ze soba, przywiazuje do stolika w kawiarni na zewnatrz supermarketu, wypijam kawe a on ma dzieki temu czas by sie przyzwyczaic do miejsca i uspokoic na tyle, ze gdy odejde na te 20 minut, by kupic mleko, chleb itd. to lezy sobie i nie szczeka jak oszalaly. Na szczescie u nas nikt z tego powodu nie robi zadymy.
              Ozywiscie wolalabym go zostawic w domu, ale na razie nie ma takiej opcji.

              I napisalas: świetne rozwiązanie problemu lęku separacyjnego 😂 Muszę ten pomysł podesłać trenerce. to moze tez wiesz, jak sie taki lek separacyjny rozwiazuje/leczy?
              • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:21
                * thunder shirt
              • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:29
                Ja po prostu zostawiam psa w domu. Przy czym mój pies nie ma leku separacyjnego. Zostaje ładnie i jest grzeczna. Drze ryja tylko w weekendy kiedy to ludzie idą na zakupy, a ona nie.
                • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:40
                  Jq tez zostawiam moj maz do śmierci zawsze zabieral go gdy szedł na zakupy. Zaliczali łąkę nad rzeka i dluzszy spacer i przed powrotem robili zakupy w sklepie przy czym psiak zostswał w wyznaczonym miejscu i uwodzil przechodzących ludzi. Przy tym to kundelek w stylu wilczur chowany pod szafą, z nadwagą a i tak nie raz maz mi mówił że jakies nastolatki go mizialy i mówiły ze słodziak. Ten typ po prostu tak to ma
                • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:05
                  Moj tez zostawal. Przez trzynascie lat, Przez ostatnie 5 lata 8 godzin 5 razy w tygodniu. Nikt z sasiadow nie narzekal ze pies szczeka czy wyje. A teraz jest zupelnie inna historia.

                  Latwo jest odsadzac ludzi od czci i wiary jak sie nie ma pojecia o sytuacji, i za grosz wyobrazni .
                  • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:14
                    Wątek jest o czymś innym. Nie o zostawianiu psa w domu, a pod sklepem. Nie widzisz różnicy?
              • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:33
                Sorry ale z ciekawości spytam: dlaczego za otwarte okna grozi mandat?! 🤔
                • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:24
                  to chyba do mnie pytanie. Przyznam sie, ze nie wiem. Pewnie z powodu ryzyka ukradzenia samochodu. O tym mandacie wiem z googla. Nie wiem jak to jest w praktyce.
                  • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 07:20
                    Tak, do Ciebie, Senin. Nigdy nie słyszałam o takim mandacie, dlatego pytam. Co kraj, to obyczaj wink
                    • pseudo_stokrotka Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 07:22
                      Ok, miałam napisać, że jest to pewnie jedyna rzecz, za którą w Niemczech nie można dostać mandatu, ale jednak się myliłam 😂😂😂 polskiobserwator.de/aktualnosci/mandat-za-otwarte-okno-w-samochodzie-wszyscy-kierowcy-musza-o-tym-wiedziec/
          • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:11
            Jak pies ma lęk separacyjny to należy z nim pracować i ćwiczyć zostawanie samemu. Pies z lękiem separacyjnym uwiązany pod sklepem to najgorszy pomysł na jaki można wpaść.
            • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:31
              eriu napisała:

              > Jak pies ma lęk separacyjny to należy z nim pracować i ćwiczyć zostawanie samem
              > u. Pies z lękiem separacyjnym uwiązany pod sklepem to najgorszy pomysł na jaki
              > można wpaść.
              >
              Oczywiście że nikt nie wpadł na to by z nim pracować, ćwiczyć, nagradzać, uspokajać, zostawiać światło i włączone radio lub telewizor. Przecież wszyscy to ciemniacy którzy lubią utrudniać sobie życie i męczyć biednego psa . Jak ja lubię takie wymądrzanie sie osoby która do końca nie wie o czym pisze
              • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:03
                Raczej myślałam o tym, że szansa na to, że taki pies się zerwie jest dużo większa, więc dużo większe niebezpieczeństwo dla psa, że coś mu się stanie pod nieobecność właściciela.
    • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 19:14
      Jedyny sklep pod którym zostawiam psa to osiedlowa piekarnia. Tylko, że pies zostaje pół metra od wejścia, a ja cały czas ją widzę przez okno. No i zakupy nie trwają nawet 5 minut. Nigdzie indziej pies nie zostaje sam.
      • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:27
        Nigdzie indziej pies nie zostaje sam

        A co, jak idziesz na dluzsze zakupy? Masz/ ztrudniasz kogos, kto moze z nim zostac w domu. prawda?
        • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:30
          Miałam na myśli inne sklepy i przybytki. W domu to chyba oczywistość prawda?
          • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:00
            No widzisz, a ja mojego w domu zostawic nie moge. Mieszkam sama. W tym miejscu od 2 miesiecy, sasiedzi sie skarza jak szczeka. Juz na mnie doniesli, ze zle chyba psa traktuje. Mam opcje by zalozyc mu antyszczekowa obroze. Zrobilabys to swojemu psu? Czy moze oddac go do schroniska?
            • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:05
              U góry piszesz, że pies się nabawił lęku separacyjnego, ma 13 lat, może to demencja? Może jakieś poradniki internetowe, grupy facebookowe dla osób z podobnymi problemami? Ja jestem z frakcji- mam rozwiązanie na wszystko i gdyby to był mój pies, to bym załatwiła nianię, żadne day care bo tam pies może się jedynie zestresować, w obecności innych psów.
              • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:18
                Poradniki ogladam i na ich podstawie pracuje z psem. Sa rezultaty, ale to jest powolny proces. Nianie zalatwilam, zawoze do niej, gdy ja potrzebuje wiecej czasu na zakupy, urzedy itd. ale kiedy jade do sklepu by zrobic szybkie zakupy, to czesto nie ma opcji zostawienia go u niani. Wtedy radze sobie inaczej.
            • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:07
              Nie nie zrobiłabym psu tego, żeby założyć mu obroże. Ale też nie zrobiłabym tego, że boi się zostać w domu sam. Dlatego ja bym szukała pomocy u specjalistów zamiast przywiązywać go pod sklepem. Psu zmienił się dom, nic dziwnego, że czuje się obco. Spróbuj wychodzić na krótko, ale nie postac pod blokiem, a odejdź dalej. Jak wychodzisz zostaw psu prezent, ja zostawiałam smaczki zawiązane w woreczku. Teraz już tylko maczka w paszcze i idę, ale przyzwyczajenie to przyzwyczajenie. Pomysl też o kamerze przez którą możesz do niego gadać.
              • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:08
                Aaa i może są jakieś zapachy uspokajające dla psa, coś jak dla kotów mają
              • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:23
                Najpierw zaczyna się od wychodzenia do innego pomieszczenia na bardzo krótko. Dosłownie na sekundy jeśli to trudne dla psa. I się wydłuża czas. Ważne żeby zamknąć drzwi.

                Potem już jak pies lepiej znosi należy pamiętać żeby nie ulegać chęci spędzania z psem całości czasu. Pies dla higieny psychicznej musi być sam zostawiany żeby nie odnawiać lęku separacyjnego.
                • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:35
                  No moja darła mordę pod drzwiami 😀 Zresztą do dziś się drze jak wychodzę do śmietnika, garażu, skrzynki na listy. Drze się też w weekendy jak wychodzimy z domu. Co najlepsze nie drze się w dni powszednie. Ryja drze też jak są zamknięte drzwi, jak są otwarte to może wcale nie wchodzić, ale ważne, że otwarte i nocami mogą być zamknięte, tylko do młodej otwarte, bo razem śpią. Psy mają dziwne schizy czasami 😀
                  • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:47
                    Bo w weekend wie, że nie chodzicie do pracy. Zna rozkład tygodnia i wie, że jest inny układ dnia i próbuje wymuszać żebyście z nią zostawali. Pies bardzo dobrze ogarnia tydzień i wie kiedy jest zwykły dzień roboczy a kiedy weekend.
                    • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 00:08
                      Ba ja to wiem. Ona nawet zauważy, że wkładam drobne do kieszeni jak idziemy na spacer. Wtedy jest wycieczka do piekarni, warzywniaka i na lody. Jak nie wkładam to idzie swoją trasa i nawet nie zakręca do przybytkow, gdzie chodzi ze mną. Ogarnia też słowo Żabka. I kiedyś na trawniku leży żaba, patrzy, mówię Żabka, a ta leci do Żabki 🤣 No czasami nas zadziwia ten pies.
              • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:31
                Ja mu tego nie zrobilam " ze boi sie zostac w domu sam". Co do specjalisty - u mnie behaviorysci zajmuja sie jedynie treningiem mlodych psow. Ja ze swoim pracuje w taki wlasnie sposob jak mowisz. Wychodze na krotkie 5 minut i wracam. Juz zaczal sie przyzwyczajac i nie szczeka, a jak wracam, to lezy z nosem przy drzwiach. Jakis postep jest, ale to wymaga czasu. Narazie wiec mam zamiar go zabierac do sklepu, kiedy naprawde musze. I tak jak pisalam, najpierw czekam aby sie 'zadomowil' w tym miejscu, a potem odchodze na kilkanascie minut. Pies jest spokojny i cierpliwie czeka. U nas jest to dosc czeste, ze ludzie zostawiaja psy na krotko, sa dla nich miski z woda (ja na wszelki wypadek zaostawiam wlasna). O skopanie/ pogryzienie sie nie boje ( wiem, wiem dopoki...). Jak na razie jest to dla mnie jedyna opcja, oprocz, jak pisalam, dog sitter, ktory jest zalatwiany na moje dluzsze wyjscia.
                • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:39
                  To zwiększaj ten czas do kilkunastu minut i tak coraz dłużej. A zegnasz się z nim jak wychodzisz, bo wbrew opini mój pies był spokojniejszy jak się z nią pożegnałam. Teraz też wołam Toska wychodzę do pracy i przybiega sie pomiziać i wydebić smaczka.
                  • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:17
                    zegnam a raczej kiedys sie zegnalam. Ale po obejrzeniu porad behaviourystow przestalam. Wychodze jakby nigdy nic i to jak narazie lepiej dziala. Zaczelam od 5 sekund, teraz jest piec minut i chyba moglabym pociagnac wiecej, ale nie chce czekac az zacznie szczekac, wiec wracam zanim zacznie. nie chce zeby powiazal swoje szczekanie z moim powrotem.

                    A smaqczki u niego nie dzialaja, nigdy zreszta nie dzialaly. Zostawialam mu (jak byl jeszcze bezproblemowy) i zabieral sie za nie dopiero po moim powrocie. No tak ma i tyle. Dzisiaj beda znowu kilkuminutowe rozstania, ale tym razem wlacze kamere i bede go obsterwowac. Jak zaczenjie sie robic niespokojny to wracam.
                    • hrabina_niczyja Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 00:11
                      To się nie żegnaj. Zwiększaj czas i powoli się przyzwyczai. Dla psa przeprowadzka jest ciężka. Moja sporo czasu nie umiała się odnaleźć w nowych warunkach i była innym psem. Jak się zaklimatyzowała to wszystko wróciło do normy. Przeprowadzkę przeżyła bardziej niż pojawienie się dzidziusia, więc dla psa to po prostu duży stres.
                    • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 12:16
                      Ja nie mogę wyjść ot tak po prostu bo pies zna moje obyczaje 8 doskonale wie ze wybieram się do sklepu czy do urzędu. Widzi ze biorę prysznic, przebieram, zima ubieram okrycie wierzchnie i juz wtedy jest wyraźnie zaniepokojony. Czasem to moje wybieranie sie trwa dłużej niż nieobecność. W takiej sytuacji choc jest lasuchem zadne smaczki na niego nie działają
                  • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:50
                    Jak będzie się żegnać to mu pokaże, że coś się będzie działo i może mu tylko niepokój wzrosnąć. Nie żegna się tak z psem też tak jak musisz go gdzieś zostawić i wyjść, np. u fryzjera czy gdzieś, po prostu wychodzisz żeby pies był spokojniejszy.
                • eriu Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:53
                  Dziwni behawioryści, którzy ogarniają tylko młode psy. Jesteś pewna, że to nie jacyś trenerzy? Bo behawiorysta jest w stanie pomóc psu w różnym wieku. Tylko jakoś mylnie się mogą nazywać. Można mieć też konsultacje online u niektórych osób. Po prostu wysyłasz filmiki.
        • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:43
          senin1 napisała:

          > Nigdzie indziej pies nie zostaje sam
          >
          > A co, jak idziesz na dluzsze zakupy? Masz/ ztrudniasz kogos, kto moze z nim zos
          > tac w domu. prawda?
          Senin na jakim świecie ty żyjesz?
    • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:22
      Gównoburzę nakręciłaś.
      Jeszcze rozumiem jakby było -8 ale tak, to się czepiasz.
      Nie przepadam za ciąganiem psa na zakupy ale nie raz nie ma wyboru albo jest łatwiej itd.
      O ile pies nie siedzi pół godz pod hipermarketem to lepsze to, niż zamykanie w aucie.
      Swoje pikające serduszko skieruj w stronę schroniska. Idź wyprowadź ze 2 psy, to realnie pomożesz.

      • szmytka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:26
        Jak przyjdzie gliniarz inwypisze ci mandat, to będziesz mu wciskać głodne kawałki i brać go na litość jak to nie miałaś wyjścia.
        • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:14
          szmytka1 napisała:

          > Jak przyjdzie gliniarz inwypisze ci mandat, to będziesz mu wciskać głodne kawał
          > ki i brać go na litość jak to nie miałaś wyjścia.
          chyba w twoich snach wink
      • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 20:32
        Nie masz wyboru i musisz brać psa do sklepu? To jesteś źle zorganizowana, albo nie masz czasu dla niego. Wtedy nie powinno się go chyba brać, kupować. A może masz 12 lat i nie wiedziałaś, z czym się wiąże posiadanie psa? Lub on sam zapukał któregoś dnia i powiedział że chce z tobą zamieszkać?
        To nie moje pikające serduszko tylko zwyczajna odpowiedzialność.
        • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:11
          No wyobraz sobie ze moj akurat zamarzal ns parkingu ale przy ponad -10 , leżał skulony, nie biegał i sie prosil by go zabrać. Nie wiedziałam wtedy ze dostane w pakiecie lęk separacyjny i kilka innych narowów . Mam go oddać do schroniska? Czy zwrócić na ten parking? Byl wtedy mlodym psiakiem wyraźnie bez domu
          • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:17
            Masz znaleźć rozwiązanie, skoro podjęłaś się uratować psa.
            • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:26
              Czasami jedynym rozwiazaniem jest tzw. mniejsze zlo
            • babcia47 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:39
              mieszkanienaturalnie napisał(a):

              > Masz znaleźć rozwiązanie, skoro podjęłaś się uratować psa.

              Żałosna jesteś, żyjesz chyba w jakiejś bańce gdzie jedynym problemem może być pies przywiazany pod sklepem przy umiarkowanej pogodzie. Dla nas to jest umiarkowany problem, ja z psem na zakupy nie jeżdżę, zostaje w domu. Jednak rozumiem jak moze to działać w różnych przypadkach, okolicznościach możliwościach finansowych czy logistycznych. Tak uratowałam psiakowi zycie dałam mu dom z ogródkiem, toleruje jego wady ktorych przez lata nie dalo sie wypełnić tak jak męża nie zabiłam przez 40 lat choc nie zawsze spełniał moje wymagania . Czasem trzeba się przyzwyczaić do pewnych wad szczegolnie gdy w sumie dostaje się dużo więcej
        • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:17
          mieszkanienaturalnie napisał(a):

          > To nie moje pikające serduszko tylko zwyczajna odpowiedzialność.
          to bądź odpowiedzialna i pomagaj tam, gdzie tej pomocy zwierzęta realnie potrzebują =>> schronisko wink
          • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:19
            A skąd wiesz co robię? Nie znasz mnie ani mojej historii w kwestii pomocy zwierzętom. Tak cię boli że nie wszyscy są ślepi na właścicieli idiotów?
            • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:24
              Tak cię boli że nie wszyscy są ślepi na właścicieli idiotów?

              czy naprawde nie dalo sie bez inwektyw ? sad
              • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:26
                Nikogo na forum nie wyzwałam.
                • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:34
                  No skoro o zostawiajacych psa pod sklepem nazwalas "wlacsicielami idiotami", a ja akurat zostawiam, to wlasnie mnie wyzwalas od idiotek
                  • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:44
                    A to przepraszam, rzeczywiście nią jesteś.
                    • senin1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:47
                      No to teraz nie wiem - czy to mialy byc przeprosiny, czy wrecz potwierdzenie, ze jestem idiotka?
                    • laluna82 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:51
                      mieszkanienaturalnie napisał(a):

                      > A to przepraszam, rzeczywiście nią jesteś.
                      Jesteś agresywna, bo nie spotkałaś się z oczekiwanym poparciem.
                      Reguluj emocje., nikt ci nie zabrania mieć swojego zdania przecież.
                      • mieszkanienaturalnie Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:01
                        Ja opisałam tylko sytuację, która mnie oburzyła i oburzać będzie. 100 procent mogło mnie nie poprzeć, niczego to w mojej ocenie nie zmieni.
                • balladyna Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:10
                  Ale z ciebie zakłamana baba.
    • alina460 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:04
      Problem doprawdy ematkowy, z dudy wzięty!
    • taki-sobie-nick Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 21:54
      Albo wysiadł z samochodu z psem bez głębszych refleksji, nie dlatego, że podejrzewał psa o niszczenie auta.
    • sloneczna_paraolka1 Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 22:06
      Też chodzę z psem, ba przy 0 s po dworze i nie zamarzł ,zdarza mi sie zajść co prawda do małego osiedlowego sklepiku ,po chleb czy wodę.
      Ale psa zostawiam w drzwach na wycieraczce i czekam , aż sklep jest pusty lub jest 1 osoba dopero wchodzę.
      Czasem jak mocno pada to pani mowi żeby wejść z psem. Nie ma towaru w zasiegu psa tylko za ladą.
      Ale rozumiem ze ktoś może nie ma innej możliwości.
      W aucie strach, bo zaraz ktoś okno wybije.
      • milupaa Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 03:17
        Przy 7 stopniach ktoś okno w aucie wybije? 😀
    • niemcyy Re: Pies przywiązany pod sklepem 05.03.24, 23:44
      Fatalnie, psy padają przy 20-minutowym pobycie na dworze przy 7 stopniach. Nie zmyślam.

      Faktycznie może się dusisz i jesteś niedotleniona.
    • jammer1974 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 02:05
      Jak zimno bylo?
    • milupaa Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 03:16
      Może trząsł się że strachu, może się bał. Dziwi mnie brak pikajacych serduszek w wypowiedziach 😉 W każdym razie w ogóle zostawianie przywiązani i psów pod sklepem to nieodpowiedzialność. Często takie psy są po prostu kradzione. Niektóre mają stes że właściciel je zostawił i nie wróci. Także jestem na nie.
    • milupaa Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 03:23
      A i jeszcze tak to tu zostawię :
      "10 kwietnia 2021 r. weszło rozporządzenie, zgodnie z którym za pozostawianie zwierzęcia bez opieki w miejscu publicznym obowiązuje upomnienie lub mandat w wysokości do 500 zł" .
    • m_incubo Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 05:02
      Nie mam psa, ale kiedy miałam, nie zabierałam go do sklepu i nie uwiązywałam tam, bo nie ma żadnego rozsądnego powodu, żeby tak robić, są tylko idiotyczne - zupełnie jak właściciele, którzy to praktykują.
      • renia266 Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 11:48
        Nie mam psa, ale w szkole podstawowej miałam - był to czas przedfejsbukowy lata 80 i 90 te. Chodziłam z moim psiakiem wszędzie. Mama mnie czesto wysyłała po zakupy, wtedy nie było Biedronek tylko małe sklepy osiedlowe. Mój pies chodził ze mną wszędzie, bardzo to lubił, czasem go na chwilę przewiązywałam pod sklepem, czasem sam grzecznie czekał, nikt go nie ukradł, nikt go nie zagryzł. Codziennie pozwalałam mu też się wybiegać w parku i o zgrozo bez kagańca. Tak wtedy postępowało wielu właścicieli psów. To był bardzo szczęśliwy i zadbany pies, idealnie ułożony, nasz przyjaciel, przeżył z nami kilkanaście lat. Naprawdę są obecnie większe problemy z właścielami psów niż przywiązanie psa na kilka minut pod sklepem.
        • m_incubo Re: Pies przywiązany pod sklepem 06.03.24, 16:47
          Święta racja, napisz, co jeszcze robiłaś w latach 80!
          Ja np. jeździłam w maluchu, bez fotelika, nad morze, leżąc na tylnym siedzeniu, z tobołami nad głową.
          Teraz też tak można, tradycje z lat 80 są super.
          • maleficent6 Re: Pies przywiązany pod sklepem 07.03.24, 08:53
            W jaki sposób udało wam się ulokować toboły NAD głową? 😳

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka