lilia.z.doliny
02.06.24, 11:49
Czy niedziwne?
Marcelowa bawi " u wód". Dwa dni przed jej wyjazdem jej nowy, bardzo, ale to bardzo niechciany kot przestał się u niej pojawiać. Przez cały jej ppobyt poza domem też go nie było.
Przyszedł dzisiaj i się rozłożył na fotelu jak książę.
Ona wraca dziś w nocy..