Dodaj do ulubionych

Poważne problemy z dziećmi

06.06.24, 17:21
Czy macie poczucie, ze Wasze dzieci was zawiodły, są ludźmi zupełnie innymi niż "być powinny" ("być powinny" tzn wychowywaliście ich na ludzi empatycznych, wrażliwych, po prostu ludzkich, mających jakieś zasady, kręgosłup moralny)? Jak sobie z tym radzicie jako rodzice (moze sa tutaj osoby, które mają takie doświadczenia obecnie/z przeszłości)?
Syn stalkował koleżankę. Trwalo to - jak się okazało - dlugo. Jak wszystko wyszlo na jaw - to walnęło z takim przytupem, że nie umiem sie pozbierać i zacząć jakoś logiczne dzialac. My (ja i mąż) nawet przez ułamek sekundy nie podejrzewalibyśmy, że syn może robić cos takiego, nigdy, doslownie: NIGDY, nie widzieliśmy niczego niepokojącego. Ot, normalny chlopak, który mial jakieś tam plany i ambicje. Już od kilku miesięcy pełnoletni. Teraz ciężko mi sobie wyobrazić, co może byc za np miesiąc, a co dopiero w perspektywie kilku czy kilkunastu lat. Jest źle. Caly czas sama w glowie wałkuje jedno jakim cudem nic nie wzbudzilo naszych podejrzeń, nie widzieliśmy, ze syn jednak nie jest tak normalny, za jakiego go mieliśmy i CO było w jego glowie, ze tak robił. Zresztą mąż tak samo głowe ma nabitą tym samym i tym, co będzie. Da się zrobić coś, żeby nie zwariować do reszty (leki "robią robotę" tylko polowicznie)?
Obserwuj wątek
    • ekstereso Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 17:47
      Może popytaj w pytaniach o grupie wsparcia dla rodziców młodzieży z problemami w zachowaniu
      • ekstereso Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 17:47
        W poradniach, przepraszam.
        I szczerze Wam współczuję.
    • kira_03 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 17:47
      Ale masz na myśli takie klasyczne stalkowanie? Jak syn tłumaczy swoje zachowanie?
    • bene_gesserit Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 17:57
      Takim cudem, że mu ufaliscie i szanowaliscie jego prywatność.

      Mało kto z moich znajomych mówił o wszystkim, co robił swoim rodzicom. Zwłaszcza, jeśli to były złe rzeczy. Zwłaszcza, jeśli to były inteligentne dzieciaki To w pewnym sensie normalne. Rozumiem, że zaskoczyła was waga jego postępowania. Bo co innego podpalać trawkę, co innego stalkowac Rozmawiajcie z nim. I nie wiecie siebie, to jest bez sensu.
      • mallard Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 13:34
        bene_gesserit napisała:

        > Mało kto z moich znajomych mówił o wszystkim, co robił swoim rodzicom.

        Przepraszam, że nie na temat, ale nie był bym sobą, gdybym nie zwrócił na to uwagi 😉. Więc tak: przecinek postawiony niby w dobrym miejscu, ale wypacza sens zdania - już lepsza by była wersja w ogóle bez przecinka. Można by też "dostawić" drugi przecinek po "robił", albo postawić go tylko tam. Zgadzasz się ze mną?
        A co do tematu - podyskutować można, ale mi to na milę pachnie fikcyjną sytuacją. Niech "matka stalkera" się odezwie i dorzuci jeszcze jakieś szczegóły, to może się bardziej "uwiarygodni"?
        • mallard Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 13:48
          mallard napisał:

          Niech "matka stalkera" się odezwie i dorzuci jeszcze jakieś szczegóły, to może się bardziej "uwiarygodni"?

          Chyba właśnie eksternistycznie zdałem egzamin na ematkę, wymądrzając się po przeczytaniu zaledwie kilku wpisów. No tylko ten bidet...
        • subskrybcja Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 14:49
          mallard napisał:

          > bene_gesserit napisała:
          >
          > > Mało kto z moich znajomych mówił o wszystkim, co robił swoim rodzicom.
          >
          > Przepraszam, że nie na temat, ale nie był bym sobą, gdybym nie zwrócił na to uw
          > agi 😉. Więc tak: przecinek postawiony niby w dobrym miejscu, ale wypacza sens
          > zdania - już lepsza by była wersja w ogóle bez przecinka. Można by też "dostawi
          > ć" drugi przecinek po "robił", albo postawić go tylko tam. Zgadzasz się ze mną?
          > A co do tematu - podyskutować można, ale mi to na milę pachnie fikcyjną sytuacj
          > ą. Niech "matka stalkera" się odezwie i dorzuci jeszcze jakieś szczegóły, to mo
          > że się bardziej "uwiarygodni"?


          On jest dorosły. Jak bedzie wycinał starym takie numery, to za pare miesiecy znajdzie walizke za drwiami i karzą mu się wyprowadzić. Tak to sie skończy.
          Szkoda autorki, jesi ta historia to prawda.

          • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 14:51
            Nie starym tylko matce.
            • subskrybcja Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 15:15
              karollo26 napisał:

              > Nie starym tylko matce.


              No to tylko "starej"
              ciekawe, co tam jest jeszcze?
    • ewka.n Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 17:57
      Dużo nie pomogę, ale: zdarza się w najlepszych rodzinach. Dwóch braci niedługo po studiach, starszy robi niezłą karierę w zagranicznej korpo, a dwa lata młodszego aresztują za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Rodzina i znajomi oczywiście w głębokim szoku, bo nic nie wskazywało.
      • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:40
        Już KAZIK śpiewał, to dobry chłopak był i mało pił..
      • taki-sobie-nick Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:31
        Urocze te uwagi "nic nie wskazywało". A co, miał się chwalić?
        • znowu.to.samo Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 08:28
          Na tyle dobrze się ukrywał że rodzina zajęta codziennymi sprawami niczego nie zauważyła
    • clk Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:03
      Ja jestem jednym wielkim chodzącym zawodem moich własnych rodziców.
      Wychowali mnie na bogobojną, skromna i cichą osobę, która wyjdzie za mąż, będzie miała patriotyczne wartości, dzieci etc.
      a wyszła osoba która mieszka na obczyźnie, nigdy nie wyszła za mąż (i nie ma zamiaru), nie posiada dzieci (z własnego wyboru), jest zadeklarowana oficjalnie ateistką i cicha i skromna nie jest.
      Zresztą ich zdaniem byłam trudnym dzieckiem. I do dzisiaj jestem z tego dumna.

      Co do twojej sytuacji - współczuję. I Niedokońca doszukiwałabym się błędu u was w waszym wychowaniu. Bo po prostu czasem tak jest. Znam osobę „z podwórka” która robiła scamy na taką skalę że wylądowała w więzieniu - rodzeństwo nie miało takich zapędów.
      • berdebul Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:23
        Przybijam piątkę. Jestem tym nieudanym dzieckiem, które miało być inne, które miało grać w rodzinne gry z gatunku toksyczność od pokolen i domyśl się. tongue_out

        Mam znajomego, który miał problemy w pracy bo stalkowal kogoś, wyciągnął wnioski, poszedł na terapie i jest bardzo bardzo spoko.
        • znowu.to.samo Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 08:38
          Nade mną matka całe dzieciństwo i dorastanie ciągle „gadała” i załamywała ręce, co ze mnie wyrośnie,
          że nie jestem tak cudownym dzieckiem jak córeczki jej koleżanek.

          Życie pokazało że cudowne dzieci koleżanek odwaliły w dorosłym życiu niezłe numery
          A ja wyrosłam na osobę z całkiem poukładanym życiem bez zbędnych skandali.
          Gdy byłam dorosła matka osobiście wszystko odszczekała, że bardzo się co do mnie pomyliła
          • berdebul Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 12:43
            Moja rodzina to takie toksyczne klimaty, ze prędzej zginą niż przyznają się do błędu.
            I tak, urocze wspominki klapsów i innych aktualnie nieakceptowanych społecznie zachowan tez są. 🤢🤮 Dlatego kontakt ograniczam.
      • subskrybcja Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 15:16
        clk napisała:

        > Ja jestem jednym wielkim chodzącym zawodem moich własnych rodziców.
        > Wychowali mnie na bogobojną, skromna i cichą osobę, która wyjdzie za mąż, będzi
        > e miała patriotyczne wartości, dzieci etc.
        > a wyszła osoba która mieszka na obczyźnie, nigdy nie wyszła za mąż (i nie ma za
        > miaru), nie posiada dzieci (z własnego wyboru), jest zadeklarowana oficjalnie a
        > teistką i cicha i skromna nie jest.
        > Zresztą ich zdaniem byłam trudnym dzieckiem. I do dzisiaj jestem z tego dumna.
        >
        > Co do twojej sytuacji - współczuję. I Niedokońca doszukiwałabym się błędu u was
        > w waszym wychowaniu. Bo po prostu czasem tak jest. Znam osobę „z podwórka” któ
        > ra robiła scamy na taką skalę że wylądowała w więzieniu - rodzeństwo nie miało
        > takich zapędów.

        co byś sama zrobiła z taki synem, który nie móc znieśc zawodu miłosnego niszczył kobiecie życie nachodząc ją?
        • danaide2.0 Re: Poważne problemy z dziećmi 08.06.24, 12:59
          Pamiętam, jak berga wywyższała się na forum, że ona ma synów, a nie, jak inne, córki.

          Czekam na odpowiedź dotyczącą rozmów o związkach, ale pewnie się nie doczekam. Byłam na tyle delikatna, że nie pytałam o życie związkowe chłopaka, ale właściwie teraz to już mam ochotę spytać, czy dalej funkcjonuje określenie "sperma rzuca się na mózg" i czy lepiej nie iść do seksuologa?
          • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 08.06.24, 13:10
            Jakby to powiedzieć, zarówno młodym dziewczynom i młodym chłopakom w wieku dojrzewania hormony się paskudnie potrafią na mózg rzucić, tyle że w rodzinie sprzyjającej rozwojowi i mającej dobre relacje emocjonalne być może nie dojdzie do zachowań wychylonych brzydko poza normę.
            Co do synów i córek - pamiętam, jak rozmawiałam z panią pracującą w poradni leczenia uzależnień, starszą babką, już emerytką, która tam pracowała wciąż na część etatu i sama miała córkę swego czasu uzależnioną. Ona twierdziła, że dziewczyny, jak już wyjdą poza normę, to są niestety o wiele bardziej zdemoralizowane i rozhamowane, że brną w bagno, że chłopakom da się szybciej i konkretnie przemówić do rozumu.
            • berdebul Re: Poważne problemy z dziećmi 08.06.24, 14:53
              Czysta biologia. Zaczynajac od tego jak organizm metabolizuje używki, przez szybkość uzależniania.
    • kozica111 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:03
      A co ma wychowanie do tego, jak się toksycznie zakochał to stracił rozum, nie bez powodu są zbrodnie w afekcie.
      • waleria_bb Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:08
        Jeśli to był motyw nieszczęśliwego zakochania w ogóle, spytałam już o to autorkę.
      • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:42
        bo takie zachowania najpewniej wyniosł z domu
        • turzyca Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 12:03
          >bo takie zachowania najpewniej wyniosł z domu

          No niekoniecznie. Oprócz domu kształtuje nas też otoczenie.

          A poza tym kto rozmawia z dzieckiem o tym, że życie uczuciowe czasem nie wychodzi? Że to normalne jest mieć kilku partnerów, że czasem związki nie wychodzą, że zdarza się, że rozwijamy się w różnych kierunkach i przestajemy do siebie pasować i to też jest normalne. Jak kiedyś napisałam tutaj, że dopiero jako dorosła dowiedziałam się o zakończonym rozwodem małżeństwie studenckim ojca i mocno mną to wstrząsnęło, to na mnie część forum wsiadła, że dlaczego rodzic miałby opowiadać o tym, że kiedyś miał żonę, przecież to nie ma znaczenia. Taka postawa jest powszechna, dorzuć do tego całą narrację o połówkach jabłka (czyli że jest ta jedna, jedyna idealna, żadna inna się nie nadaje), o małżeństwach, które siadły ze sobą w ławce pierwszego dnia liceum ewentualnie na wykładzie inauguracyjnym i stały się nierozłączne i zawsze zakochane. Ile z nas usłyszało od szczęśliwych w małżeństwie krewnych, że rozważali rozwód, bo nawet szczęśliwe małżeństwa mają kryzysy?
          Jako społeczeństwo nie mówimy prawdy o związkach, życiu uczuciowym i seksualnym. A młodzi ludzie padają tego ofiarą, bo muszą się sami nauczyć metodą prób i błędów, że rzeczywistość i teoria się mocno rozchodzą. Niektóre z tych błędów bywają bardzo bolesne, czasami kończą się przed sądem, czasami śmiercią.
          • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 13:32
            Ja rozmawiam, bo sama znam osoby, którym dobrze wyszło dopiero z kolejnym i kolejnym partnerem. Albo takie, które miały dobry związek przez pewien czas, jak coś wygasło, to szybko przeszły do kolejnego (typu np. zakończone po stronie mojej przyrodniej 3 relacje długodystansowe, rozwód z czwartym, obecnie kolejny ślub - sądzę, że to nie koniec). I że młodość, okres nastoletni, to taki czas, kiedy ludzie uczą się relacji oraz dopasowania do kogoś. Nie jestem absolutnie osobą, która w chłopaku by widziała potencjalnego zięcia, raczej bym miała duży dystans do "związku", dopóki np. para razem nie zamieszka i nie ułoży sobie poważnej relacji przez dłuższy czas.
            No i co? Moja córka uważa, że to najstraszniejsze doświadczenie w życiu, jak chłopak ją rzuci, a nie że potencjalnie jeszcze kilku(nastu) równie ok chłopaków/facetów na nią w życiu czeka.
    • waleria_bb Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:04
      Trudna sytuacja, na pewno szukałabym grupy wsparcia i rozmowy z innymi rodzicami. Pomoc psychologa to nie to samo, warto rozszerzyć perspektywę i poznać ludzi, których dzieci też przejawiały/przejawiają trudne zachowania. Inaczej można pogrążyć się w stan niemocy i goryczy, że wszystkie inne dzieci normalne. Wrażenie oczywiście mylne, bo rodzice ukrywają wybryki dzieci i trupy w szafie są upchnięte głęboko, inna sprawa, że wiele młodzieńczych głupot nigdy do rodziców nie dotrze.
      Pytanie zasadnicze, czemu syn stalkował? Wątek nieszczęśliwego zachowania czy coś innego?
      • waleria_bb Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:04
        *Zakochania oczywiście w ostatniej linijce, nie zachowania.
      • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:19
        Można to nazwać nieszczęśliwym zachowaniem - chciał być z tą dziewczyną, ona weszla w związek z kimś innym, to chcial ją "zniszczyć", taka "kara" za to, że wybrała kogoś innego.
        Tak nie robi zdrowy czlowiek. Można popełniać błędy, ale robienie czegoś takiego i psychicznie doręczenie drugiej osoby, to sygnał, ze w głowie coś nie gra.
        Zawsze wydawało mi się, ze w normalnej (czyli w rodzinie bez patologii, agresji, używek) wyrastają normalne dzieciaki - a na pewno takie, ktore celowo nie krzywdzą innych.
        • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:19
          Zakochaniem*
        • bene_gesserit Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:29
          Czy nie jest za wcześnie na oceny?
          Trzeba zrozumiec, co się właściwie stało. Potem przyjdzie czas na oceny, na razie trzeba działać. Tym bardziej, że na stalking są paragrafy, co warto sobie i dzieciakowi uswiadomić. Tym bardziej, że jest pełnoletni.
          • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:13
            Dlatego konsekwencje go nie ominą. Nie da się, NIE DA, nie oceniać kogos takiego. Ja nie potrafię, a chyba w tym wypadku bym chciała.
            • banicazarbuzem Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:18
              Serio? Skupiasz się na tym, że kara go nie ominie zamiast na tym jak pomóc mu zrozumieć, że takie zachowania złe i dlaczego?
              Karę pewnie już poniósł
              • annaboleyn Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:38
                banicazarbuzem napisała:

                > Serio? Skupiasz się na tym, że kara go nie ominie zamiast na tym jak pomóc mu z
                > rozumieć, że takie zachowania złe i dlaczego?

                Chyba nie zrozumiałaś.
                • banicazarbuzem Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:02
                  Chyba ty nie zrozumiałaś
                  • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:05
                    No chyba jednak nie. Co miało znaczyć Twoje stwierdzenie "karę pewnie już poniósł"?
                    No nie, nie poniósł. Bo mianowicie jaką? Sądzisz, że autorka przegapiła sprawę w sądzie I wyrok skazujący syna?
                    Żadnej kary nie poniósł. Może poniesie, może nie, zależy to od determinacji pokrzywdzonej dziewczyny i organów ścigania.
                  • annaboleyn Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:15
                    banicazarbuzem napisała:

                    > Chyba ty nie zrozumiałaś

                    Oh rly? Otóż nie, autorka nie skupia sie na tym, ze kara go nie ominie, wzielas to sobie z sufitu. Wrecz chodzi o to, ze kara go nie ominie i tak ma byc i nie ma mowy, zeby bylo inaczej. Autorka, tak przy okazji, zastanawia sie, co poszlo nie tak z wychowaniem syna i co teraz zrobic, nie ma za co.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:04
                    To nie 6-latek, który śmiał się z sukienki koleżanki. To pełnoletni człowiek, który zrobił komuś innemu z życia piekło. Serio, gdyby za Twoją córką taki chodził, to zastanawiałabyś się, jak tu biednemu misiowi wytłumaczyć, że to nieładnie?
            • bene_gesserit Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:42
              Myślę, ze na razie trzeba sie skupic na działaniu i sytuacji, nie wlasnych uczuciach. Owszem, one istnieja, nie można ich ignorować itd, ale - bez obazy - są teraz ważniejsze rzeczy. I oceniac lepiej wtedy, kiedy się bardzo dokładnie zna sytuację.
        • banicazarbuzem Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:55
          Mam nadzieję, że nie zareagowaliście ostro?
          Jak to wyszło?
          Widzisz, piszesz, że on jest dopiero co pełnoletni. Pewnie pierwszy raz jest w takiej sytuacji i nie umiał sobie z tym poradzić. To nie jest waszą winą.
          Teraz najważniejsze jest przegadać temat, pokazać mu, że może wam zaufać i mówić o problemach zamiast szukać głupich rozwiązań na własną rękę
          • awf-33 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:42
            banicazarbuzem napisała:

            > Mam nadzieję, że nie zareagowaliście ostro?
            > Jak to wyszło?

            Hejterzy mojego dziecka, przez których prawie się posunęło do kroku ostatecznego, też byli traktowanie „nieostro”. Przez swoich rodziców, którzy uważali, że to rozwojowe. 🤦‍♂️ Na szczęście policja i sąd rodzinny byli innego zdania.
            Pobłażliwość jest zła. Pobłażać możesz w błahych sprawach, ale nigdy jeśli chodzi o krzywdę innego człowieka!

            > Widzisz, piszesz, że on jest dopiero co pełnoletni. Pewnie pierwszy raz jest w
            > takiej sytuacji i nie umiał sobie z tym poradzić.

            Nie wierzę…


            • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:45
              Dlatego ja nie zamierzam go usprawiedliwiać. No nie, zachowal się skurwysyńsko, dziewczyna powiedziala, bo nie wytrzymala, a sama nie dawala z tym w koncu rady. Tez mogła popelnic samobójstwo. Na szczęście do tego nie doszlo. Ale dla syna NIE MAM ŻADNEGO usprawiedliwienia.
              • turbinkamalinka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:49
                linakaro1 napisała:

                > Dlatego ja nie zamierzam go usprawiedliwiać. No nie, zachowal się skurwysyńsko,
                > dziewczyna powiedziala, bo nie wytrzymala, a sama nie dawala z tym w koncu rad
                > y. Tez mogła popelnic samobójstwo. Na szczęście do tego nie doszlo. Ale dla sy
                > na NIE MAM ŻADNEGO usprawiedliwienia.

                Daleka jestem od bronienia. Ale co on takiego wypisywał? Np że się zabije i inne durne rzeczy na swój temat. Desperacja, durna nastoletnia desperacja. Można to wziąć od biedy za krzyk o pomoc. Wtedy młody człwiek powinie iść do psychitry bo coś złego się z nim dzieje. Ale jeszcze dla mnie demoralizacją nie jest. Czy może jej groził? Wtedy może i desperacja młodego człowieka ale jednak coś czego realnie może się obawiać młoda dziewczyna. Tym przede wszystkim powinna zająć się policja i już od ciebie zależy czy chłopakowi pomożesz.
                • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:59
                  Ekhm...może zostawmy demoralizację na boku, bo młody człowiek ma 18 lat, więc szereg zachowań popełnił już jako "letni" (Tak dla przypomnienia- granica odpowiedzialności karnej to 17 a nie 18 lat).
                  No i stalking nie musi oznaczać gróźb. Groźby karalne to osobny czyn zabroniony.
                  • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:08
                    I jeszcze dopisek - gdyby wszyscy stalkerzy byli tacy uprzejmi, żeby wypisywać do ofiar groźby to byłoby wspaniałe. Groźby są łatwe do uchwycenia. Groźby są super. Jak już stalker posunie się do gróźb to jesteśmy w zasadzie w domu. Czasem się posuwają, bo stalkerzy czasem eskalują. Ale czasem nie.
                    • turbinkamalinka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:40
                      I tu masz rację. Tylko że tu chciałabym wierzyć że chodzi o groźby gówniarza a nie zdesperowanego zbrodniarza.
                      • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:44
                        No już bez przesady z tym zbrodniarzem. Nie znamy szczegółów, wypisywał jakieś głupoty w emocjach. Oczywiście nie popieram ale też bez przegięć że to jakiś wyrachowany przestępca.
                        • kot.z.kosmosu Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 14:53
                          Skąd wiesz, że to były "jakieś głupoty", skoro jak sama piszesz nie znamy szczegółów?
                          Niesamowite, ilu jest głupich ludzi, którzy lekceważą albo wręcz usprawiedliwiają stalking.
                      • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:47
                        Nie chodzi o to, że zbrodniarza. Nie szanujmy aż takimi określeniami. Po prostu - młody człowiek zrobił komuś krzywdę. I to tego kogoś skrzywdzonego postawmy w centrum naszego zainteresowania. I terapia, pomoc - jasne. Ale nie dlatego, że on taki biedny zakochany. Terapia i pomoc bo zrobił komuś krzywdę - żeby to zrozumiał, być może zadośćuczynił, a przede wszystkim - żeby już nigdy tego w przyszłości nie zrobił.
                  • turbinkamalinka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:13
                    Ja wiem o co ci chodzi. Jedno i drugie zachowanie jest naganne. Tylko dla mnie po ludzku to są dwa różne czyny. Jeśli ktoś grozi tylko sobie to moim zdaniem pół biedy. to jest krzyk o pomoc, akt desperacji i po ludzku jako matka jakoś bym to sobie wytłumaczyła. Głupi, zakochany, zdesperowny. Jeśli syn groziłby dziewczynie, jej rodzinie to byłabym przerażona myślami syna.
                    Chodzi mi o to że w jednej sprawie mogę pomóc (psycholog, psychiatra) w drugiej niestety jest to sprawa dla policji i moje możliwości się kończą. Jakoś powoli muszę się oswajać z myślą że wychowałam bandytę
                    • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:17
                      Szantażowanie samobójstwem wcale nie musi oznaczać, że szantażysta ma takie zamiary. Czasami to szczególnie podły sposób na wywieranie presji, zwłaszcza na osobach wrażliwych.
                    • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:21
                      turbinkamalinka napisała:

                      > Ja wiem o co ci chodzi. Jedno i drugie zachowanie jest naganne. Tylko dla mnie
                      > po ludzku to są dwa różne czyny. Jeśli ktoś grozi tylko sobie to moim zdaniem p
                      > ół biedy. to jest krzyk o pomoc, akt desperacji i po ludzku jako matka jakoś by
                      > m to sobie wytłumaczyła. Głupi, zakochany, zdesperowny. Jeśli syn groziłby dzie
                      > wczynie, jej rodzinie to byłabym przerażona myślami syna.
                      > Chodzi mi o to że w jednej sprawie mogę pomóc (psycholog, psychiatra) w drugiej
                      > niestety jest to sprawa dla policji i moje możliwości się kończą. Jakoś powoli
                      > muszę się oswajać z myślą że wychowałam bandytę

                      A jeśli w ogóle niw grozi? Ani sobie ani ofierze? Tylko wysyła po kilkaset wiadomości? Narusza prywatności? Śledzi? Wypisuje "widziałem cię z nim dzisiaj, moja piękna, to noc, kiedyś i tak będziemy razem." Albo "ooo, nie śpisz? Stoję pod twoim oknem i widzę światło" a rano "dzien dobry, widziałem że o 7.55 przyszedł ten twój kretyn. Ale to nic. Ja poczekam. Będziesz moja."
                      I tak dalej i tym podobne. I kilkaset razy dziennie. Blokujesz jeden numer - wysyła z następnego. Zmieniasz numer i akurat tej jednej Zośki nie zdążyłaś poprosić, żeby nikomu nie podawała - a on właśnie do niej napisze i od niej dostanie.
                      I tak dalej.
                      Wydaje mi się, że jednak nie "czujesz" stalkingu. Wydaje ci się, że to muszą być groźby albo wobec ofiary albo zrobienia sobie krzywdy przez sprawcę.
                      A to nie tak
                      • taje Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:39
                        Ale pytanie czy tak to wyglądało w przypadku syna Linakaro. Bo na razie wszyscy się nakręcili na dźwięk słowa stalking bez znajomości konkretnych faktów.
                        • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:49
                          taje napisała:

                          > Ale pytanie czy tak to wyglądało w przypadku syna Linakaro. Bo na razie wszyscy
                          > się nakręcili na dźwięk słowa stalking bez znajomości konkretnych faktów.


                          Oczywiście - pytanie jak to wyglądało.
                          Tylko, jeśli autorka pisze, że chcial "ukarać" dziewczynę i ją "zniszczyć" to jednak to ma dla mnie pewien wydźwięk.
                      • turbinkamalinka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:47
                        Daniolo skrót myślowy zastosowałam. Nie chcę podejrzewać małolata o wyrafinowane groźby i totalną demoralizację. Chcę wierzyć że ta dziewczyna jest strachliwa a on wysłał o 3 a nawet 300 smsów za dużo. Chciałabym wierzyć że to tylko namolny młdy człowiek i przestraszona nastolatka a nie młody psychol z dziewczyną która ma faktycznie czego się obawiać
                        • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:54
                          turbinkamalinka napisała:

                          > Daniolo skrót myślowy zastosowałam. Nie chcę podejrzewać małolata o wyrafinowan
                          > e groźby i totalną demoralizację.

                          A jeśli nie było gróźb, nawet niewyrafinowanych tylko normalne nękanie.

                          Chcę wierzyć że ta dziewczyna jest strachliwa
                          > a on wysłał o 3 a nawet 300 smsów za dużo. Chciałabym wierzyć że to tylko namo
                          > lny młdy człowiek i przestraszona nastolatka

                          No wiesz, 300 sms-ow nad ranem to nie jest coś co bym jednak tak bagatelizowała. To jest złośliwe i nękające.


                          a nie młody psychol z dziewczyną k
                          > tóra ma faktycznie czego się obawiać

                          A co to znaczy "ma się faktycznie czego obawiać"? Bo moim zdaniem tu wcale nie o kwestie "faktycznej" obawy chodzi. W stalkingu nie chodzi o to, że stalker zawsze wyeskaluje do ataku fizycznego. Ale chodzi o ciągle wzbudzanie niepokoju, naruszanie prywatności (to sledzenie chocby). To jest właśnie nękanie.
                          • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:59
                            I jeszcze podkreślę, bo ciągle przerzucasz sprawę na dziewczynę "jeśli dziewczyna jest strachliwa a on wysłał 300 sms-ow."
                            No więc to zupełnie nie o strachliwosc dziewczyny chodzi. Wysyłanie komuś 300 wiadomości nad ranem nie jest normalne. I nieważne dla stalkingu jest to, że on wcale by jej realnej krzywdy nie zrobił. Wielku stalkerow nie robi. Ale ważne jest to, że ofiara jest zaniepokojona, zmeczona, znękana. Zostawmy ocenę stopnia strachliwości dziewczyny. To nie jest jej wina, to nie jest jej odpowiedzialność. Skupmy się na tym, że te 300 smsow to nie jest normalne zachowanie (oczywiście to rozmowa abstrakcyjna, nie wiem co dokładnie robił syn autorki).
                          • turbinkamalinka Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 00:25
                            Danielo. Jakby chłopak pisał 300 smsów z tekstem "kocham cię, wróć do mnie" i dziewczyna poczułaby się zagrożona to jest to karalne. Jak młoda dziewczyna pisze ten sam test to jest to tylko męczące. O taką mi różnicę chodzi. Tu nie ma szczegółów co on pisał. Przede wszystkim od tekstów trzeba zacząć. Czy dziewczyna zwyczajnie ma dość tektów zakochanego chłopaka i wystarczy "krótka rozmowa z być moźe starszym bratem", czy jest to coś mocniejszego. Tu autorka rzuciła bardzo mocnym tekstem ale nic nie wyjaśniła.
                            Nie bardzo wiem jak to wytłumaczyc. Nie każdy namolny nastolatek jest stalkerem. I nie chcę bronić chłopaka bo mójemu synowi zrobiłabym pewnie coś co się robi z kurczakiem aby go "wyluzować" i nie chodzi mi o marynatę z alkoholem. Jakbym była matką to pojechałabym tam gdzie się wychowałam i jestem pewna że w ciagu godziny znalazłabym trzech gości którzy małolata nastraszyliby tak że zrobiłby w gacie. I żeby nie było że wychowałam się w "Praskich" zaułkach. Według tak szanowanej tu Triss wychowałam się w prestiżowej "tej lepszej" dzielnicy Warszawy.
                            • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 00:36
                              turbinkamalinka napisała:

                              > Danielo. Jakby chłopak pisał 300 smsów z tekstem "kocham cię, wróć do mnie" i d
                              > ziewczyna poczułaby się zagrożona to jest to karalne. Jak młoda dziewczyna pisz
                              > e ten sam test to jest to tylko męczące.

                              A skąd na boga takie wnioski?
                              Karalność stalkingu nie zależy od płci sprawcy. Szkodliwości stalkingu (bo z karalnością jest kiepsko) nie zależy od płci sprawcy




                              O taką mi różnicę chodzi.

                              O różnicę płci???

                              Tu nie ma sz
                              > czegółów co on pisał.

                              No nie mam. Ale zaczelas pisać o groźbach to odniosłam się do kwestii gróźb - że ich być nie musi.

                              Przede wszystkim od tekstów trzeba zacząć. Czy dziewczyna
                              > zwyczajnie ma dość tektów zakochanego chłopaka i wystarczy "krótka rozmowa z b
                              > yć moźe starszym bratem", czy jest to coś mocniejszego.

                              Muszę powiedzieć, że ta metoda to mi jednak wybitnie nie odpowiada. Bo jeśli to rzeczywiście biedny zakochany nieszczęśliwy chłopak w depresji to jak to ma mu mianowicie pomóc? Ta rozmowa ze starszym bratem dziewczyny go uleczy?


                              > Nie bardzo wiem jak to wytłumaczyc. Nie każdy namolny nastolatek jest stalkerem.

                              No nie każdy. Ale nie zależy to ani od tego czy stosuje groźby ani od tego czy to chłopak jest namolny czy dziewczyna ani od tego, czy ofiara jest "strachliwa" a namolny tak naprawdę tylko by sobie pisał a w rzeczywistości nic by fizycznie nie zrobił.


                              > . I nie chcę bronić chłopaka bo mójemu synowi zrobiłabym pewnie coś co się robi
                              > z kurczakiem aby go "wyluzować" i nie chodzi mi o marynatę z alkoholem. Jakbym
                              > była matką to pojechałabym tam gdzie się wychowałam i jestem pewna że w ciagu
                              > godziny znalazłabym trzech gości którzy małolata nastraszyliby tak że zrobiłby
                              > w gacie.

                              A jak to rzeczywiście biedny nastolatek z depresją to potem podejmie próbę samobójczą.


                              Może jednak nie jest to taka dobra metoda...
                            • panterarei Re: Poważne problemy z dziećmi 10.06.24, 15:30
                              Pouczasz Daniele o znamionach przestępstwa, które zna dużo lepiej od Ciebie i deklarujesz również przestępne zamiary, zamiast ścieżki pomocy drogą legalną, która da się uzyskać w takiej syuacji. Brawo. Inteligenta czuć na mile.
                        • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:55
                          Sam pomysł "karania" za związek z kimś innym już ma bardzo zły wydźwięk. Normalny człowiek raczej idzie w kierunku "będę taki super, że będzie żałować" albo "daj mi szansę, poprawię się", a nie "nie chcesz mnie, to się zemszczę". Poza tym, skoro dziewczyna już nie dawała rady, to ciężko to nazwać nieszkodliwą namolnością.
            • banicazarbuzem Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:04
              Hejt nigdy nie jest dobry, ale pomiędzy postawą autorki posta a lekceważeniem sprawy jest cały wachlarz innych zachowań.

          • borsuczyca.klusek Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:29
            Bardzo dobrze jeżeli zareagowali ostro w przeciwieństwie do tego jakby mieli latami usprawiedliwiać podłe zachowanie swojego bombelka.
        • nostalgia81 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:33
          "Zawsze wydawało mi się, ze w normalnej rodzinie - wyrastają normalne dzieciaki"
          Pozwól że się mocno zdziwię...Co????? A teraz przypomnij sobie rzeczy z LO, studiów, pierwsze eksperymenty, niezbyt fajne zachowania - uwazasz ze wszyscy lecieli do rodzicow?
          • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:38
            Doczytaj drugą część zdania - przynajmniej takie, które celowo nie krzywdzą innych.
            Nie porównujmy nawet glupich młodzieżowych eksperymentow z gnębieniem kogos tel, smsami, nachodzeniem, błagam.
            • nostalgia81 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:52
              chodzi o to ze z niektorymi rzeczaami sie rodzimy, np. ludzie z ciemnej triady urodzili sie tacy, w wiekszosci wychowanie w domu nie ma znaczenia
        • kachaa17 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:54
          Ja się z Tobą zgodzę, że zdrowy człowiek nie posuwa się do niszczenia innej osoby w takiej sytuacji. Może nie umiał sobie poradzić z emocjami w inny sposób ale to oczywiście go nie tlumaczy.
        • lillyinchains Re: Poważne problemy z dziećmi 08.06.24, 13:30
          Taka „kara” to pachnie głębokim narcyzem i borderlinem, współczuje Ci bardzo.
          Skojarzył mi się „tata Dawidka” z tej okropnej sprawy, gdzie szukali chyba 10 dni chłopczyka, i jeszcze ten człowiek, który podłożył przed świętami paczkę w domu żony i jej palce urwało i więcej osób z rodziny poraniło.
          Idźcie do psychologa wszyscy razem na trapię rodzinną i każdy z Was po wsparcie.

          linakaro1 napisała:

          > Można to nazwać nieszczęśliwym zachowaniem - chciał być z tą dziewczyną, ona we
          > szla w związek z kimś innym, to chcial ją "zniszczyć", taka "kara" za to, że wy
          > brała kogoś innego.
          > Tak nie robi zdrowy czlowiek. Można popełniać błędy, ale robienie czegoś takieg
          > o i psychicznie doręczenie drugiej osoby, to sygnał, ze w głowie coś nie gra.
          > Zawsze wydawało mi się, ze w normalnej (czyli w rodzinie bez patologii, agresji
          > , używek) wyrastają normalne dzieciaki - a na pewno takie, ktore celowo nie krz
          > ywdzą innych.
          • taki-sobie-nick Re: Poważne problemy z dziećmi 09.06.24, 00:20
            lillyinchains napisał(a):

            > Taka „kara” to pachnie głębokim narcyzem i borderlinem

            Zdecyduj się, bo to dwie różne diagnozy.
            • lillyinchains Re: Poważne problemy z dziećmi 09.06.24, 01:48
              Dlaczego mam się decydować?


              taki-sobie-nick napisała:

              > lillyinchains napisał(a):
              >
              > > Taka „kara” to pachnie głębokim narcyzem i borderlinem
              >
              > Zdecyduj się, bo to dwie różne diagnozy.
              • taki-sobie-nick Re: Poważne problemy z dziećmi 09.06.24, 20:54
                Napisałam dlaczego.
                • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 09.06.24, 22:36
                  Ale napisałaś nie do końca prawdę. Bo Lilly ma rację - to dwa zaburzenia, przy których do stalkingu może dojść. Co więcej, są to zaburzenia, które mają swoje styczne i laik może ich nie odróżnić, dopiero specjalistyczna diagnoza wychwyci niuanse, bo to w niuansach są różnice. Jestem przekonana, że znaną mi osobę z border ktoś na zewnątrz może wziąć za narcyza, wnętrze dopiero - to, jak rozumie pewne rzeczy - wskazuje na borderline.
    • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:13
      Pytasz na forum, gdzie dorosłe stalkerki i psychopatki bez skrupułów wyżywają się na innych forumkach.
      Dziecko ma prawo popełniać błędy. Pytanie, czy ma jakiś cień refleksji, czy żałuje, czy stara się naprawić krzywdę
      • leosia-wspaniala Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:30
        Dobrze się czujesz? Stalkowanie i dręczenie to przestępstwo, a nie błąd. I nie ma co porównywać do jakichś forumowych przepychanek.
        • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:06
          Forumowe przepychanki? Dobre😁
          • karen_ann Re: Poważne problemy z dziećmi 09.06.24, 12:04
            Jak sie skonczyla twoja historia z mieszkaniem? Pytam z troską...
      • komunia23 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:58
        No właśnie, na forum jest parę kobiet, które stalkują. I one mają dzieci… Dla mnie to przerażające.
        • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:25
          No akurat tym, które ujawniały czyjeś dokładne prywatne dane, to bym ukręciła łeb przy samej du...
          Reszta to histeryczki nakręcające się nawzajem, często tworzące dziwne teorie na temat czyjegoś życia na podstawie jednej informacji, np. o tym, gdzie ktoś pracuje albo co raz dzieciak w szkole zrobił.
          Bardzo drażniące i przykre, kiedy szukasz trzeźwego spojrzenia z zewnątrz - ale czy stalkowanie?
          • komunia23 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:36
            Dobrze, może to ostatnie co wymieniłaś to nie stalking ale ostre zaburzenie. Bałabym się mieć taką osobę w najbliższym towarzystwie.
            • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:38
              Może masz i o tym nie wiesz.
              Dla mnie niektóre tu są na wiecznym PMS wink.
            • borsuczyca.klusek Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:32
              A może właśnie wyżywają się w internecie by dla bliskich być łagodne jak baranki? 🙄
              • kira_03 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:04
                Nadal nie jest to normalne.
        • chocolate_dog123 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:53
          Serio? Skąd wiesz że tu takie siedzą?
          • komunia23 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:57
            Przecież niektóre się chwaliły że kogoś odkodowały. Niektóre próbowały, szukając ze zdjęć przez google lense.
            • chocolate_dog123 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:01
              A jak się da kogoś odkodować? Np w przypadku gdy się nie wrzuca zdjęć
              • komunia23 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:03
                Nie wiem, ale przecież były afery i kasowane wątki z nazwiskami, czyli można.
              • nawolnymwybiegu Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:54
                Normalnie.
                Kiedyś były inne możliwości, np. pamiętam jak wyszukiwało się profile na fejsie po adresie mailowym. A że niektóre podawały email z nickiem z ematki, to dane były na talerzu. Pewnie śladu już po tym nie ma, na pewno zostało to dawno skasowane. Oj było dla wielu używanie.

                Albo jak były wywlekane zdjęcia dzieci niektórych nielubianych osób i głośno gnojony wygląd.
                • danaide2.0 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:14
                  Auć. Czyli jeśli ktoś nie miał fejsa albo nie powiązał go z mailem z gazety (a może to jakieś inne siły spod ciemnej triady - aż musiałam doczytać co to - je wiążą) to miał spokój?
      • borsuczyca.klusek Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:31
        Tylko w tym wypadku to już nie dziecko tylko dorosły człowiek, który podpadł pod konkretny paragraf
      • annaboleyn Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:40
        1. Nie dziecko, tylko pełnoletni człowiek. 2. stalkowanie to nie błąd. Błąd to jest, jak szesnastolatek sie nabąbi jednymi piwem i połamie ławkę na przystanku.
        • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:44
          Ten człowiek ma dopiero 18 lat, wciąż jest nastolatkiem.
          • annaboleyn Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:47
            Nadal - nie jest dzieckiem. I nadal - jest osobą pełnoletnią.
            • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:51
              i nie zmienia to faktu,z e mamuśka moze go op$%rdolić
              • annaboleyn Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:13
                O, jakoś czuję, że to go nie ominie. I nie raz.
        • eriu Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:42
          Jak 16-latek pod wpływem połamie ławkę na przystanku to jest wandalizm i za to jest sąd rodzinny. Chyba, że siadając tyłkiem rozwali to nie.
          • wkswks Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:46
            Ale zawsze to lepsze niż stalkownie!
            • eriu Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 11:53
              No lepsze, bo tylko przedmiot zniszczony, ale to nie jest taki zwykły błąd, bo powoduje, że można mieć już sprawę sądową. Dlatego na to zwracam uwagę.
          • szeptucha.z.malucha Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:48
            I połamanie ławki zamyka drogę do prac wymagających "nieposzlakowanej opinii" na całe życie.
            • wkswks Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 15:53
              Tak a jakich? Bo moj kumpel miał wyrok za posiadanie a teraz jest nauczycielem 😀. Wyroki się po pewnym czasie wymazują- zwłaszcza za takie głupoty.
    • taje Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:26
      Co masz na myśli pisząc o stalkowaniu - co syn robił?

      Jako matka współczuję i rozumiem uczucie zawodu - pomyśl, że jednak nie na wszystko masz wpływ jako rodzic.
      • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:10
        Wydzwaniał i wypisywał do niej, potrafił nachodzić (doskonale wiedział, kiedy jest sama!). Takie typowe dręcznie psychiczne.
        • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:15
          Jest różnica między dręczeniem z wyrachowania a dręczeniem z rozpaczy. Jeśli to było to drugie to szukałabym psychologa a nawet psychiatry, bo może być potrzebne leczenie przeciwdepresyjne
          • taje Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:39
            Dokładnie, też o tym pomyślałam.
            • danaide2.0 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:26
              Mnie pachnie takim incelskim nieco tokiem myślenia.
              Pytanie do autorki - czy i w jaki sposób rozmawialiście z dzieckiem o związkach?
          • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:09
            Typowy wstęp do zaborczego męża, który czasami może i uderzy, jak za późno wrócisz, ale przecież kocha uncertain
          • leosia-wspaniala Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 07:33
            Biedny zrozpaczony bombelek, bo go dziewczyna nie chciała (nie ukochana żona rzuciła po 30 latach)! Utulić, pocieszyć, a ona pewnie strachliwa i za krótkie spódniczki nosiła. Wszystkim broniącym bombelka pozostaje życzyć takiego "adoratora". Przecież 40-letni stalker też może mieć depresję i kryzys wieku średniego, należy się nad nim pochylić.
            • szpil1 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:13
              Prawda? Zadziwiają mnie głosy, że tak bywa, bo on taki zakochany, bo tak kiedyś się o kobietę walczyło. No nic, tylko dziubdziusia utulić, a jego matkę i tę dziewczynę potępić.
              • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:17
                Ale nikt nie mówi że dobrze zrobił. Narobił głupot i tyle. Musi ponieść konsekwencje. Jednak nie uważam żeby to była sprawa tego kalibru, żeby załamywać ręce co będzie za kilkanaście lat i skreślać chlopaka na amen. Bo może być wszystko....z tym chłopakiem jak i z każdym innym synem ematki...
                • dwa_kubki_herbaty Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 12:13
                  Narobił głupot, ludzie się wieszają przez stalkerów, ja wiem.
                  Od 6 miesięcy do 8 lat jest za to.
                  • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 12:20
                    Ludzie się wieszają z różnych powodów, a nawet bez powodów. A stalker stalkerowi nierówny. Nie każde złośliwe smsy to od razu stalking. Ja rozumiem, nowe modne słówko, podobnie jak hejt czy mobbing.Nie popieram ale jakiś umiar i dystans trzeba mieć.
                    • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 12:23
                      😮
                    • shule_aroon Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 12:26
                      Tylko że z relacji wynika, że ktoś już to zgłosił gdzieś wyżej i byc może nie obędzie się bez postępowania wyjasniajacego. Nawet jeżeli się okaże, że chłopak czysty jak łza, bo koledzy zrobili spooofing i podszyli się pod jego numer telefonu, a do domu dziewczyny wysłali dla jaj hologram syna wątkodajki. Tylko szkoda, że syn nie zdaje sobie sprawy z padniecia ofiara tegoż spoofingu i bidulek się przyznał matce do swoich zachowań, zamiast powiedzieć o padnieciu ofiara oszustwa.
                      • shule_aroon Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 12:38
                        Oraz Daniela wyjaśniła kwalifikacje czynu, jeden sms to nie stalking ale żeby wykręcać kota ogonem i o kilkuset o losowych porach pisać, że to nic takiego, oraz wpierac, ze czeste nachodzenie kogoś bez jego zgody i wbrew jego woli to po prostu taki delikatny i niewinny sport wyczynowy, to trzeba mieć turbo tupet.
              • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:23
                Ode mnie utulenia nie dostał, od męża tym bardziej nie.
                • taje Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:25
                  Ale żałuje? Sam się przyznał, czy dziewczyna złożyła oficjalną skargę?
          • eriu Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 11:55
            To może niech ofiara będzie wdzięczna, że on tak tylko z rozpaczy. Dobrze, że z rozpacze kwasem jej nie oblał, że skoro on jej nie może mieć to żaden inny już jej nie zechce.
            • eriu Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 11:57
              Albo nie zabił z tej rozpaczy jej żeby żaden inny z nią nie był skoro on nie może, bo to „taaakie romantyczne”.

              Naprawdę te wypowiedzi, że to „tylko” mnie przerażają.
        • annaboleyn Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:42
          linakaro1 napisała:

          > Wydzwaniał i wypisywał do niej, potrafił nachodzić (doskonale wiedział, kiedy j
          > est sama!). Takie typowe dręcznie psychiczne.

          Bardzo Ci współczuję. Tak, może się zdarzyc - i zdarza się - w kochającej się, "porządnej" rodzinie. I złożyć się na to może mnóstwo czynników. Nie, to nie oznacza, że nie może wyciągnąć wniosków, ponieść konsekwencji i po prostu nad sobą pracować. Wiem, że to trudne i rozumiem rozpacz.
        • ardzuna Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:50
          linakaro1 napisała:

          > Wydzwaniał i wypisywał do niej, potrafił nachodzić (doskonale wiedział, kiedy j
          > est sama!). Takie typowe dręcznie psychiczne.

          Kiedyś to była całkowita norma dla faceta, który próbował zdobyć lub odzyskać kobietę. A teraz to stalkowanie. Jeśli robił z siebie ofiarę straconej miłości, to nie jest to stalkowanie. Oczywiście nie jest przyjemne dla drugiej strony. Gorzej, jeśli jej wygrażał, "karał", stawiał żądania.
          • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:57
            Kiedyś gwałt małżeński był "obowiązkami żony", przemoc domowa "dyscypliną", a jazda po pijaku normą, bo co, miał samochód u kolegi zostawić. Na szczęście z mentalności "kiedyś" wychodzimy.
          • leosia-wspaniala Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 07:34
            Nie, to nie była nigdy norma.
          • shule_aroon Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:42
            ardzuna napisała:

            > linakaro1 napisała:
            >
            > > Wydzwaniał i wypisywał do niej, potrafił nachodzić (doskonale wiedział, k
            > iedy j
            > > est sama!). Takie typowe dręcznie psychiczne.
            >
            > Kiedyś to była całkowita norma dla faceta, który próbował zdobyć lub odzyskać
            > kobietę. A teraz to stalkowanie. Jeśli robił z siebie ofiarę straconej miłości,
            > to nie jest to stalkowanie. Oczywiście nie jest przyjemne dla drugiej strony.
            > Gorzej, jeśli jej wygrażał, "karał", stawiał żądania.
            >
            Jeszcze chwilę temu w Twojej turbo patrialchalnej banieczce nachodzenie wystraszonej kobiety akurat w momencie gdy była sama było całkowitą normą, podobnie jak podejście jak baby się nie bije to wątroba jej gnije, a gwałty małżeńskie to była wręcz cnota i powód do dumy. Na szczęście czasy i obyczaje sie zmieniają.
            • ponis1990 Re: Poważne problemy z dziećmi 09.06.24, 23:32
              ,,Reniferek" mi się przypomina. Serialowa Martha przecież tylko zeozpaczona była, więc należy jej wybaczyć.
    • abria Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:42
      może się zakochał w niej i zwariował od tego?
      • johana7419 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 18:55
        Takie rzeczy robią ludzie zawzięci i zakompleksieni. Czy syn chociaż okazał skruchę czy stawia się i widzi siebie jako ofiarę? Jeśli to drugie to jest niebezpieczny i powinien przejść terapię
        Przykre dla rodziców
      • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:10
        W sumie, to tak jakby jej wina 🤦‍♀️
      • shule_aroon Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:43
        Łopani, toż wstrętna hetera była, stalking się wręcz należał.
        • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:47
          Nie wiem czy stalking, nie wiem czy hetera. Dużo haseł a tak naprawdę nie znamy sprawy.
          • shule_aroon Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:07
            Wiemy tyle ile watkodajka zrelacjonowała, dokladnie na podstawie jej słów.
            Oczywiście że w jakims procencie prawdopodobne jest, że dziewczynę nachodził hologram syna wygenerowany przez jego wrogów a telefon ktoś inny przejal.
    • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:11
      Nie miej sobie nic do zarzucenia. Skoro to było w afekcie, to możesz przyjąć, że ten afekt odebrał mu racjonalne myślenie. Nie potrafił sobie poradzić z emocjami. Pomyśl, że mogło być gorzej i np. mógł popełnić samobójstwo w afekcie. Szukałabym wsparcia psychologicznego i okazywała dziecku wsparcie.
      • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:18
        Gdyby w tym afekcie zabił, to też należałoby go usprawiedliwiać brakiem radzenia sobie z emocjami?
        Nie wszystko można usprawiedliwić.
        • banicazarbuzem Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:22
          Czytam twoje wpisy i się zastanawiam na ile naprawdę poważny był ten problem a na ile go wyolbrzymiasz. I szczerze, rysuje mi się niezbyt dobrze twój obraz jako matki, niestety...
          Syn raczej nie ma w was jako rodzicach wsparcia
          • komunia23 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:35
            A ja właśnie widzę odpowiedzią matkę, zdającą sobie sprawę z problemu.
          • kira_03 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:12
            No masz rację, powinna pogłaskać go po główce, że zamienił dziewczynie życie w piekło. Ciekawe, ile będzie dochodzić do siebie.
            • shule_aroon Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:44
              To dziubdzius ma dojść do siebie, nie jakas tam zwodnicza pannica.
          • lillyinchains Re: Poważne problemy z dziećmi 08.06.24, 14:17
            Już był niedawno analogiczny wątek równie zdystansowanej, roztropnej i sprawiedliwej matki w obliczu poważnych problemów z dzieckiem.


            banicazarbuzem napisała:

            > Czytam twoje wpisy i się zastanawiam na ile naprawdę poważny był ten problem a
            > na ile go wyolbrzymiasz. I szczerze, rysuje mi się niezbyt dobrze twój obraz ja
            > ko matki, niestety...
            > Syn raczej nie ma w was jako rodzicach wsparcia
        • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:29
          Jesteś zbyt surowa. Gdyby zabił w afekcie to prawdopodobnie stwierdzono by ograniczoną poczytalność w momencie popełniania czynu i pewnie trafiłby na internację do szpitala psychiatrycznego
      • borsuczyca.klusek Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:35
        is-laura napisała:

        > Nie miej sobie nic do zarzucenia. Skoro to było w afekcie, to możesz przyjąć, ż
        > e ten afekt odebrał mu racjonalne myślenie.


        Ciekawe czy byłabyś taka wyrozumiałe gdyby ofiarą takich zachowań padła twoja córka
        • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:39
          A ja jestem ciekawa co ty byś zrobiła gdyby to był twój syn.
        • taje Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:54
          Ale czy obwinianie matki chłopaka pomoże dziewczynie? Nie zawsze rodzic odpowiada za zachowanie dorosłego już przecież dziecka.

          Należy się teraz skupić na tym, żeby chłopakowi pomóc wyjść na prostą, bo to jest w interesie wszystkich, także tej pokrzywdzonej dziewczyny. Może chłopak jest chory i potrzebuje pomocy psychologicznej. Zakładam, że nie mówimy o casusie rodziny Kościuszków i w grę nie wchodzi odpowiedzialność karna? Stalking to słowo, które jest różnie rozumiane przez różnych ludzi i dlatego brakuje mi opisu z konkretami. Co to znaczy wydzwanianie czy wypisywanie - jest jednak różnica czy dzwoni i płacze do słuchawki, czy dzwoni i grozi, że krzywdę jej zrobi. Jedno i drugie nieakceptowalne, ale w pierwszym przypadku po pierwsze psycholog, w drugim od razu policja.
          • borsuczyca.klusek Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:59
            taje napisała:

            > Ale czy obwinianie matki chłopaka pomoże dziewczynie? Nie zawsze rodzic odpowia
            > da za zachowanie dorosłego już przecież dziecka.

            Ale nikt tu nie chce obwiniać matki, ja akurat uważam że ona ma dobre i zdrowe podejście.

            > Co to znaczy wydzwanianie czy wypisywanie - jest jednak różnica c
            > zy dzwoni i płacze do słuchawki, czy dzwoni i grozi, że krzywdę jej zrobi. Jedn
            > o i drugie nieakceptowalne, ale w pierwszym przypadku po pierwsze psycholog, w
            > drugim od razu policja.
            >

            A ja mam wrażenie, że facetom ciągle można więcej, więc znajdą się teraz liczne głosy usprawiedliwiające i zmniejszające przewinę, że ojej zakochał się no ojej nie poradził sobie z odrzuceniem i tak dalej. A stalking to jest naprawdę paskudne zachowanie, które musiało trwać dłuższy czas, więc też ciężko moim zdaniem mówić, że działał pod wpływem chwili czy impulsu.
            • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:08
              Niestety. Od strony pełnomocnika osoby stalkowanej i przyjaciółki osoby stalkowanej - podejście policji jest właśnie takie: "No zakochał się. Niech pani zmieni numer telefonu."
              To nie jest uwaga krytyczna do autorki, jej rolą jest oczywiście zorganizować pomoc psychologiczną dla syna. Ale pobłażliwość ma się dobrze w społeczeństwie.
              • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:17
                tu moge inny przyklad podrzucić, młodej kobiety, która napastowal stalker itp itd
                no i panowie w mundurach porozmawiali ze stalkerem (rękami) i sprawę udało się uspokić i zajął się nią sąd
              • eagle.eagle Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:25
                To prawda,policja często to minimalizuje.
                Ja miałam to szczęście że miałam koleżankę w policji. Ale policja w innym mieście, lekceważyła jego występki - ten sam stalker (dwa wyroki za ten sam paragraf) - tylko kilka lat później, inna ofiara.
              • sanciasancia Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:29
                Mnie policjant powiedział, że najskuteczniejsze będzie, jak mój mąż obije stalkera (stalker się nie zakochał, po prostu próbował zniechęcić przyjaciół swojej byłej do pomagania jej). Miałam ochotę odpowiedzieć "Ha Ha Ha".
                • eagle.eagle Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:04
                  Po entej wizycie na policji radzili mi abym zapłaciła jakiemu niekarowi, ale jak prosiłam o nr tel do takiego to nie chcieli dać. Dzielnicowy nawet chciał mnie namówić abym trochę podkoloryzowała w sądzie, aby napewno go do więzienia wsadzić. A kilka lat później inny policjant powiedział że jak pracuje ponad 20 lat to jeszcze takiego świra nie wiedział....
              • waleria_bb Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:16
                Czekałam aż Daniela się tu wpisze. Niestety, miałam dobrą intuicję odnośnie zbyt dużej pobłażliwości.
                Chłopak jest młody i to na plus w kontekście działań terapeutycznych, ale on nie może dostać głasków i pobłażliwego ojojania, że zakochał się, nie poradził z emocjami i nic wielkiego nie stało.
                • daniela34 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:26
                  No nie może absolutnie. Nie wiem czy będzie miał sprawę karną czy nie, ale czy się "zakochal" czy się mie zakochał - żadnych głasków. Pomoc owszem, terapia owszem, ale nie "bo się zakochał."
                  Stalker mojej przyjaciółki też się zakochał. I co z tego? To ona się bała, to ona przez kilka lat zmieniała co i rusz numer telefonu, to ona oglądała się ciągle przez ramię, czy za nią nie idzie, czy nie śledzi, to ona natykala się na niego ciągle w swoim sklepie, pod swoim blokiem. No co? Przecież po ulicach wolno chodzić. Przecież zakupy wolno robić. Przecież nic jej nie robi🤷‍♀️
            • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 06:22
              Tak to tu wygląda.
              Ciekawe, jak ten wątek by się potoczył, gdyby napisała matka dorosłej, młodej kobiety, że jej córka stalkowała byłego chłopaka i być może poniesie za to teraz odpowiedzialność karną.
    • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:23
      Trzymaj się, wiem, co czujesz. Pół roku temu mój mąż chodził tam i z powrotem po kuchni i powtarzał - "to nie mój syna". Ja to samo powtarzałam sobie wtedy w myślach, też nie mogliśmy uwierzyć. jednocześnie wtedy myśleliśmy, że to koniec, że nic absolutnie nie możemy zrobić. Co się stało, się nie odstanie, ale zawsze nawet najgorszą sytuację można choćby nieco podreperować. Trzymajcie się razem. Rozmawiajcie.
      • princesswhitewolf Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:24
        >am i z powrotem po kuchni i powtarzał - "to nie mój syna

        z powodu ze ma dziecko z wpadki?
        • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:33
          Z powodu tego, że to dziecko opuścił i nikomu z rodziny nie powiedział, że ma dziecko, ukrywał to pięć lat, w dodatku okazało się, w jakim toksycznym układzie tkwił (on po drugiej stronie - ofiara stalkingu, a może bardziej ochotnik) i jakby było mało, że jest alkoholikiem i narkomanem. Za wpadkę nikt by mu jesieni średniowiecza nie zrobił.
          • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:38
            i się nie kapnął nikt?
            • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:40
              No nikt, zadbał o to, żeby nikt się nie kapnął.
          • princesswhitewolf Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:33
            no to juz bardziej dla mnie zrozumiale.

            a to
            >ofiara stalkingu, a może bardziej ochotnik

            ze kobieta w ciazy go stalkowala? czy co? bo w kontekscie dziwnie to brzmi
            • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:38
              Wcześniej tam się dużo działo, dużo szantaży emocjonalnych, ale oni to w różnych okresach właściwie wzajemnie się raczyli toksycznościami. Wymieniali się w tym.
              • princesswhitewolf Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:39
                ale troche dziwne jest jednak mowic o stalkingu ze strony kobiety .....w ciazy.
                • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:06
                  Ile razy trzeba Ci napisać, że nie ze strony kobiety w ciąży, tylko dziewczyny bez dziecka jeszcze? Rany, oni się znali, odkąd młody skończył 19 lat, ponad trzy lata przed ciążą.
                • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:25
                  Ale już abstrahując od tego konkretnego przypadku, kobiety w ciąży mogą być stalkerkami.
                  • eriu Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:35
                    Bo chcą alimentów?
                    • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:41
                      Alimenty akurat się należą. Stalking dotyczy nieuzasadnionego nękania, szantażowania, grożenia, stawiania warunków, których nie wolno stawiać.
                      • znowu.to.samo Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 08:58
                        I jak z synem? Jak wygląda dzisiaj sytuacja?
                        Wychodzi na prostą?
                        My też mieliśmy z naszym sytuację z kategorii „w życiu bym się nie spodziewała”
                        • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 11:12
                          Nieźle, nawet powiedziałabym, że dobrze, choć tu trzeba dużo czasu, żeby sobie poukładał w głowie swoje emocje, decyzje. Został w Polsce, intensywnie się terapeutyzuje, z synem ma całkiem niezły kontakt, kończy okres próbny w pracy, ale umowy nie będzie przedłużał, niedługo stuknie mu pół roku czystości i trzeźwości. Ma mnóstwo problemów z emocjami, ze sobą, z przeszłością, poczuciem winy, lękami związanymi z przyszłością, dużo w tym zmęczenia, dużo głodów, ale mimo to jakoś udaje mu się powoli wychodzić na prostą.
                          • lillyinchains Re: Poważne problemy z dziećmi 08.06.24, 14:26
                            Michałowi Koterskiemu się udało.
                            Dobra robota Rodzino! Fajnie, że się wspieracie i rozmawiacie.

                            ikonieckropka napisała:

                            > Nieźle, nawet powiedziałabym, że dobrze, choć tu trzeba dużo czasu, żeby sobie
                            > poukładał w głowie swoje emocje, decyzje. Został w Polsce, intensywnie się tera
                            > peutyzuje, z synem ma całkiem niezły kontakt, kończy okres próbny w pracy, ale
                            > umowy nie będzie przedłużał, niedługo stuknie mu pół roku czystości i trzeźwośc
                            > i. Ma mnóstwo problemów z emocjami, ze sobą, z przeszłością, poczuciem winy, lę
                            > kami związanymi z przyszłością, dużo w tym zmęczenia, dużo głodów, ale mimo to
                            > jakoś udaje mu się powoli wychodzić na prostą.
                            • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 08.06.24, 18:13
                              Dziękujemy. smile
      • ikonieckropka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:35
        Ach, i dajcie sobie pomóc na przykład na terapii, to olbrzymi stres, gdy człowiek się dowiaduje, że jego dziecko krzywdziło innych. Łatwo wtedy wpaść w spiralę przeszłości, co się zrobiło nie tak, zamiast zacząć działać przyszłościowo.
    • princesswhitewolf Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:23
      zakochal sie i mu odwalilo?

      bywa.
      • szpil1 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:16
        princesswhitewolf napisała:

        > zakochal sie i mu odwalilo?
        >
        > bywa.

        A ta dziewczyna co ma z tym "bywaniem" zrobić?
        • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:21
          Nie wiem co ma zrobić ale miałam kiedyś taką dziewczynę w pracy, twierdziła że jest stalkowana przez jakiegoś gościa....tylko że ona ciągle robiła mu jakieś nadzieje, nie potrafiła postawić granicy, nie dala do końca do zrozumienia ze nie jest nim zainteresowana. Tu też nie znamy sprawy.
          • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:26
            Bo w przypadku stalkingu nie jest to sytuacja czarno biała, bo czasem ofiara podtrzymuje stalking, bo to jej schlebia. Mamy tu na forum stalowaną forumkę, która niby blokuje nr stalkera, ale potem odblokowuje, bo jest ciekawa czy znów jej nie stalkuje.
            • eagle.eagle Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:31
              O mnie mówisz. Po pierwsze nie jestem pewna czy to jest numer stalkera ( dzwoni średnio 4 razy w roku i to nie jest jego numer sprzed lat) po drugie ani razu go nie odebrałam ( choć chyba raz mi się udało - była cisza), minęło ponad 10 lat ... Pewnie raz na rok sprawdzam czy już się nie boję... Ciągle się boję.


              I uwierz mi, nie schlebia mi to. Bałaś się kiedyś zasnąć? Co w tym może schlebiać?
        • linakaro1 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:27
          Gdyby jako zakochany zabił dziewczynę lub zrobil jej w inny sposob krzywde, to tez mielibyśmy z mężem powiedziec "bywa"?
          Gdyby Twoja corke nachodzil i po kilkadziesiąt wiadomosci dziennie wypisywał i połączeń wykonywał ktoś taki, jak nasz syn, to co byś zrobila?
          • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:32
            Chyba popłynęłaś.... wypisywanie głupot w telefonie nie ma ŻADNEGO powiązania z zabijaniem kogokolwiek. Prędzej zabije skryty ministrant niż wkurzony chłopak, który wypisuje głupoty do niedoszłej dziewczyny.
            • marianna211272 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:41
              powiedz to 88 kobieta zabitym tylko w 2024 roku przez "zakochanych'facetow.Czesc z nich wczesniej zglasza sprawe na policje nie doczekala sie .Nigdy nie wiadomo jak to sie moze skonczyc i nigdy nie wolno lekcewazyc takich sytuacji .Sama poplynelas
              • marianna211272 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 10:43
                we Wloszech zapomnialam dodac tak wiem w Polsce to niemozliwe
                • eriu Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 12:03
                  W Polsce się tak robi żeby tych statystach nie zbierać.
    • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:28
      Syn jest pełnoletni - zgodzi się na wizytę u psychologa/terapeuty, diagnozę, udział w terapii itp.?
      Im wcześniej, tym lepiej.
      Nie będę oceniać sytuacji - celowo, bo można tu się bez sensu przepychać i jazgotać, a to nikomu nie służy.
      Powiem tylko jedno, często ktoś wydaje się normalny, a jest zupełnie rozchwiany wewnętrznie, wpada w kłopoty, ukrywa to i trudno zauważyć.
    • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:37
      zanim zaczną się historie o lekach i terapeutach, moze porozmawiajcie z dzieckiem
      postarajcie sie go zrozumiemć
      dlaczego rto zrobił
      co on czuje
      spobujcie mu uzmysłowić czemu takei zachowaie jest niefajne
      • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:40
        I zazwyczaj terapeuci naprawdę pomagają, jeśli chodzi o:

        dlaczego rto zrobił
        co on czuje
        (...) uzmysłowić czemu takei zachowaie jest niefajne
      • borsuczyca.klusek Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:36
        cranberries1983 napisał:

        > spobujcie mu uzmysłowić czemu takei zachowaie jest niefajne


        To nie jest niefajne zachowanie tylko zachowanie, na które są konkretne paragrafy
        • is-laura Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:41
          Prawo przewiduje uwzględnienie okoliczności łagodzących
        • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:54
          zgadzam sie, tylko gdzieś zawiodła wychowawczo, moze zanim mu dzielnicowy złamie nos, warto z nim porozmawiać (z normalnego domu nie wynosi się takich zachowań)
          • furiatka_wariatka Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:30
            cranberries1983 napisał:

            > zgadzam sie, tylko gdzieś zawiodła wychowawczo, moze zanim mu dzielnicowy złami
            > e nos, warto z nim porozmawiać (z normalnego domu nie wynosi się takich zachowa
            > ń)

            Ta, jasne, z normalnego domu nie wynosi się takich zachowań - żebyś się nie zdziwiła. Nie tylko dom, w którym się wyrasta ma wpływ na to kto jakim się stanie człowiekiem.
    • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 19:43
      a co na to Policja?
      trafiło to do nich?
    • eagle.eagle Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:20
      Jak on to tłumaczy ?
      Wie jaką krzywdę zrobił tej dziewczynie ?
      Chce to naprawić czy jest zły że "wpadł"?

      Pytam bo jestem ciekawa drugiej strony.
    • cegehana Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 20:31
      Nie wiem, co zrobiliście nie tak, ale kiedy syn jest prawie pełnoletni to nie ma nic produktywnego w obwinianiu się. Niekoniecznie zresztą ta wasza wina musi gdzieś być: dzisiaj bardzo upupia się młodzież, a przecież to nadal są bardzo samodzielne jednostki, podatne na rozne wpływy, często nawet doświadczony psycholog nie umie z nich wydobyć, co siedzi w głowie. I prawie każdy jeśli nie każdy popełnia błędy, to część dorastania. Teraz to młody człowiek musi nad swoim charakterem pracować sam, a jeśli chcesz mu w tym pomóc (co do pytania co da się zrobić), to bądź latarnią, nie sędzią. Im bardziej dziecko ci ufa, tym więcej mu pomożesz, więc okazuj życzliwość, słuchaj, okazuj chęć zrozumienia.
    • obrus_w_paski Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 21:14
      Nie umniejszam, stalking to poważna sprawa ale jeśli człowiek młody i zakochany to może zobaczyccie pod kątem nerwicy natręctw- może to był jakiś „chwilowy” pomysl i chłopak zaczął mieć intruzywne myśli; no chyba że to wszytko było zaplanowane z zimną krwią?
      • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:15
        Przypadkiem ją nachodził kiedy była sama, taki zbieg okoliczności.
        • obrus_w_paski Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 00:27
          Rozumiesz „nerwica natręctw”? Osoby z nervica natręctw nie robią nic przypadkowego, ale bardzo często nie chce tego robić, nie mogą przestać
          • taki-sobie-nick Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 00:41
            Nerwicę natręctw znasz ze słyszenia?
          • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 00:48
            I kompulsje, a w zasadzie już rytuały, pojawiały się tylko wtedy, kiedy wiedział, że dziewczyna jest sama? Jak była z chłopakiem i mógł w mordę dostać, to mu natręctwa mijały? Cuda panie, cuda. Nic tylko opracować terapię w.per.dolową...
          • shule_aroon Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:20
            obrus_w_paski napisała:

            > Rozumiesz „nerwica natręctw”? Osoby z nervica natręctw nie robią nic przypadkow
            > ego, ale bardzo często nie chce tego robić, nie mogą przestać


            Na pewno nie mogą przestać znecac się z premedytacją nad kimś innym? Bo raczej w klinicznym obrazie takiej nerwicy, to obsesyjne zachowania wyglądają jakby zgoła inaczej. Czym innym jest obsesyjny strach przed zarazkmi i mycie tak albo sprawdzanie czy zamknelo się drzwi na klucz, a czym innym czym prawnie zabroniony w wyniku którego cierpią Bogu ducha winni ludzie. Nadal nie zauważyłaś najmniejszej różnicy? Ile osób z tą rzekomo nerwicą faktycznie nad kimś się znęca i to sprawa dla organów scigania/wymiaru sprawiedliości? Gdybyś miała córkę która ktoś złośliwie nęka, to byś usprawiedliwiala stalkera i dowalala do pieca własnemu dziecku? Pięknie.

            • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:41
              Nie znamy szczegółów sprawy, nie wiemy jak zachowywała się dziewczyny i co wypisywał chłopak. Nie zawsze wszystko jest czarno białe, szczególnie w takich sprawach. Dlatego uważam, że chłopakowi należy się wsparcie i rozmowa a nie od razy skreślanie. Tym bardziej przez matkę.
              Matka Komendy była przy nim przez wiele lat.....okazało się że jest niewinny.
              • shule_aroon Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:50
                Miejmy nadzieję że teraz watkodajka tylko bije się z myślami, a nie skreśla syna po całości i mu to serio otwarcie okazuje. Ja w jej postach, niekoniecznie startowym a kolejnych, widzę chec wsparcia, a nie skreslanie. Rozterki mogą być i są naturalne, o ile ta pani ma je "w środku w Czesiu".
      • bieda_tubka Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 08:43
        >eśli człowiek młody i zakochany to może zobaczyccie pod kątem nerwicy natręctw- może to był jakiś „chwilowy” pomysl

        chwilowy pomysł to mógłby być 1 sms czy telefon, a nie dręczenie, wypisywanie i łażenie za nią. jakby ją zgwałcił, to też byś napisała, że może tylko chwilowo nie mógł się powstrzymać? niewiarygodne, ile wśród kobiet na forum prób obrony zwykłego stalkera. zupełnie jak w KK, gdzie ksiądz sobie tylko poklepie dziecko, ojej, zawsze tak było, pozatym trudno księdzu w celibacie, pomódlmy się za niego.
    • eriu Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 22:34
      Najlepszą rzeczą jaką może Twojego syna spotkać jest przymusowe leczenie i terapia zasądzone przez sąd. Bo zagwarantuje odbycie ich. I dla syna to będzie szansa na wyjście na prostą i na zrozumienie problemu i nauczenie się aby nie doszło do czegoś takiego na przyszłość. W tej chwili syn jest dorosły. Ty go nie zmusisz ani do leczenia ani do terapii.
    • eukaliptusy Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:19
      Problem widzę w tym że zamiast spróbować syna zrozumieć to ty go oceniasz. No i fajnie bo jest dorosły. Tylko jeśli zawsze miałaś takie podejście do dziecka: to nic dziwnego że nie wiesz z kim mieszkasz pod jednym dachem.
      • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:28
        Zrozumieć niszczenie komuś życia? Jasne, a potem zdziwienie, skąd się biorą toksycy w związkach i dlaczego ktoś leje żonę i dziecko. Bo może. Bo zmęczony, bo zdenerwowali go w pracy, bo zupa za słona, a dzieciak ma tylko 4+, a powinien 5, bo...zawsze ktoś i coś winne, tylko nie misio. Misia mamusia zawsze będzie własną piersią bronić do upadłego.
      • kachaa17 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 07:23
        A jak ma nie oceniać? Ma go głaskać po głowie? Jeśli by kogoś zabił to też miałaby go nie oceniać?
        • bieda_tubka Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 08:46
          oczywiście, jakby zabił to też głaskać, nie jego wina - tylko matki, matka zawsze winna. i dziewczyny, pewnie prowokowała. i nerwicy, depresji, młodości, hormonów i szatana.
          • cranberries1983 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 08:54
            Spodniczke krotka miala
    • karollo26 Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:28
      Nie dramatyzowalabym, rozumiem że w tym momencie czujesz się zawiedziona a nawet zraniona. Ale to jednak młody chłopak, zawieziona miłość może prowadzić do dziwnych zachowań. Nakręcił się i narobił głupot. Ale nie można do od razu skreślać, jako matka staraj się go zrozumieć, wspierać. 18 lat to młody wiek, ewidentnie jest jeszcze nie dojrzały.
      Znam osoby co w tym wieku narobiły dobrym rodzinom wstydu, łącznie np z udziałem w rozboju a potem wyrośli na ludzi. Najważniejsze to nie skreślać od razu.
      • waleria_bb Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:38
        Ale to jednak młody chłopak, zawieziona miłość może prowadzić do dziwnych zachowań. Nakręcił się i narobił głupot.
        Bzdury, bzdury. Zakocha się 99% nastolatków i jakoś nie narobi głupot lub ta głupota to będzie coś pokroju desperackiej wiadomości. Piszemy o stalkingu. To chłopak ma deficyt, to w chłopaku siedzi coś do diagnozy u psychologa (może i psychiatry), nie można pobłażać i tłumaczyć wiekiem, głupotą itd. Jak pisałam, zakocha się prawie każdy młody człowiek, ale mały procent zakocha do utraty głowy i naruszenia prawa i nie można normalizować skrajności.
    • ferra Re: Poważne problemy z dziećmi 06.06.24, 23:45
      Bardzo ostre granice w stosunku do również własnego dziecka, zero zaufania, stosunki formalne. Obejrzyj sobie świeży proces ministra kazachstanu (cudowny synek mamusi, z poczuciem bezkarności i wiecznego immunitetu/ ukladow ), który zabił swoją druga piękna żonę- proces był transmitowany na żywo w wielu krajach. Dostał 25 lat (wnioskowano dożywocie). Dziecko nie jest święta krowa - jest odrębnym bytem.
    • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 00:02
      "Kochane emamusie, moja córka jest w 2 klasie i jeden Wojtuś ciąga ją za warkoczyki"
      -zgłoś w szkole
      -zażądaj spotkania z dyrekcją i rodzicami
      -tłumacz córce, że ma jasno określać swoje granice
      -jak nic nie pomoże, to niech go w jajka kopnie
      "Kochane ememusi, mój pełnoletni syn długotrwale, systematycznie niszczył dziewczynie życie, doprowadzając ją na skraj wytrzymałości"
      -pewnie się biedny zakochał
      -nie bądź dla niego zbyt surowa
      -młody jest, ma prawo do błędów|
      kiedyś to była norma
      Wniosek: logika poszła na k.rwy i szybko nie wróci.
      • waleria_bb Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 00:08
        Nie każda ematka wpisała się w wątku w tym tonie.
        • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 00:14
          Nie wszystkie, ale od czytania niektórych postów zmarszczki na mózgu się wygładzają. Stalking jako objaw nerwicy natręctw, tego chyba jeszcze nie grali.
      • senin1 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 01:05
        z twojego wpisu wynika, ze rady ematki roznia sie w zaleznosci od tego czy prosba o rade jest pisana z perspektywy matki ofiary, czy kata. to przeciez oczywiste, ze beda rozne (jak tu nam zademonstrowalas) . I nie ma w tym NIC nielogicznego. Logika ematki ma sie dobrze. Gorzej chyba z twoja.
        • senin1 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 01:10
          moj powyzszy wpis odnosik sie do:

          "Kochane emamusie, moja córka jest w 2 klasie i jeden Wojtuś ciąga ją za warkoczyki"
          -zgłoś w szkole
          -zażądaj spotkania z dyrekcją i rodzicami
          -tłumacz córce, że ma jasno określać swoje granice
          -jak nic nie pomoże, to niech go w jajka kopnie
          "Kochane ememusi, mój pełnoletni syn długotrwale, systematycznie niszczył dziewczynie życie, doprowadzając ją na skraj wytrzymałości"
          -pewnie się biedny zakochał
          -nie bądź dla niego zbyt surowa
          -młody jest, ma prawo do błędów|
          kiedyś to była norma
          Wniosek: logika poszła na k.rwy i szybko nie wróci."
          • nick_z_desperacji2 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 15:59
            Robienie z kata ofiary, zwłaszcza przez osoby niezwiązane z nim ma bardzo dużo do tego. To jest społeczne przyzwolenie na przemoc.
        • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 06:20
          Ale tutaj matka "kata" sama źle ocenia to, co zrobił, to inne panie usprawiedliwiają w dziwny i mało konstruktywny sposób.
          • cegehana Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:53
            Negatywna ocena emamy (a nawet prawdziwej matki sprawcy) nie na logicznego związku ze skutkami zachowania bohatera wątku. Mogę się może trochę lepiej poczuć, bo mój syn takich rzeczy nie robi, ale fajnie - ale porada to to nie jest.
      • alex_vause35 Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 06:18
        Dokładnie.
        Jestem mocno zdziwiona usprawiedliwianiem zachowań, które niszczyły komuś życie, równie młodemu i zapewne przerażonemu, i to nie przez tydzień czy dwa. I zarzucaniem autorce, że zbyt ostro traktuje syna.
      • cegehana Re: Poważne problemy z dziećmi 07.06.24, 09:47
        Logika? Logiczne jest że metody wychowawcze skuteczne na przeciętnego drugoklasistę Wojtusia nie będą odpowiednie dla siedemnastolatka. I logiczne jest, że porada dla ofiary/matki ofiary nie będzie odpowiednia dla sprawcy/matki sprawcy. Napisanie matce sprawcy żeby ofiara (która nie założyła tego tematu) kopnęła go w jajka ma być logiczne? (Btw mało mądra porada dla ofiary dorosłego stalkera).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka