Dodaj do ulubionych

Pies w domu

29.06.24, 23:12
W dzieciństwie i jako nastolatka miałam kilka psów. Potem długo długo nic i w końcu dwa koty. Wiadomo kot to nie to samo co pies więc chyba dojrzałam do decyzji żeby wziąć lub kupić pieska. Moim marzeniem od dawna jest Hovawart ale czy jego temperament nam przypasuje. Mąż od dawna skarży się że mało spacerujemy. Czy damy radę od szczeniaka wychować takiego łobuza?
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:17
      juz jeden watek zalozylas

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,177816750,177816750,Dorosly_pies_czy_szczeniak_.html

      poszukaj kotom dobrego domu
      • miki.20105 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:25
        Dlaczego koty nie mogą żyć z psem?
        • mysiulek08 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:29
          umow sie z kocim behawiorysta, niech ci wszystko wyjasni
        • princesswhitewolf Re: Pies w domu 30.06.24, 00:27
          >Dlaczego koty nie mogą żyć z psem?

          Widzialas gospodarstwo rolne na ktorym psy i koty razem nie mieszkaja? Bo ja nie

          Oczywiscie ze moga zyc razem.
          Moje koty sie dogaduja z psem. Tzn one rzadza
          • mysiulek08 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:33
            widzialas kiedys gospodarstwo wielkosci mieszkania?

            nie twierdze, ze nie moga, tylko forumka 'rozkimia' po raz kolejny, mimo, ze juz rady dostala, a teraz chce kocim rezydentom sprawic, jak rozumiem, wielkiego psa o duzym temperamencie a z pierwszego watku wynika, ze wychowywaniem psow zajmowala sie jej matka, stad moja rada poszukania kotom domu, bo i tak chyba jakos specjalnie nie ma do nich serca

            eot
            • berdebul Re: Pies w domu 30.06.24, 11:28
              I zamierza sobie tego psa sprawić, żeby więcej spacerować. Niech przez 3 miesiące, niezależnie od pogody, wyprowadzają smycz na spacery dopasowane forsownoscia do rasy, w tym rano, czasem w nocy itd. A do tego trzeba doliczyć czas na szkolenie, czas i kasę jakie pochłaniają choroby itd.
      • babcia47 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:29
        Ale po co? U mnie pierwszy byl kot. Po 3 latach kupilam szczeniaka wilczura, szczęścia, ktora kot wychowal i z ktora żyli w idealnej przyjaźni. Po jego śmierci w wypadku to ona mnie zmusiła by wziąć kolejnego kota bo ja zbyt przezylam jego strate. Od tamtego czasu czyli juz prawie 40 lat w domu zawsze jest przynajmniej 1 pies i do 3 kotow. Psy pojawiały się jako szczeniaki lub jako starsze, uratowane gdzieś z ulicy, podobnie koty i zawsze żyły w zgodzie. Tylko glupi ludzie potrafią tak ogłupić psa ze będzie wobec kotow agresywny. Ta pierwsza wilczyca pomogła nam wychowac jednodniowego kociaka. Cała rodzina karmiła co 2 godziny a psica wylizywała, ogrzewała a potem wychowywała i pilnowała by mi się nie stala krzywda
        • presens Re: Pies w domu 29.06.24, 23:39
          Nie chodzi o agresję . Znam przypadek gdzie w domu są dwa koty - kot i kotka, doszedł mały pies i na pozór wszystko jes ok, ale kot sika na meble. Nigdy wcześniej tego nie robił, jakąś depresję ma czy co…koszmar z praniem kanapy, foteli, koca…
          • mysiulek08 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:45
            niech z wetem rozwaza fluoksetyne
            • presens Re: Pies w domu 29.06.24, 23:48
              Podpowiem. Był behawiorysta ale o tym nie bylo mowy
              • mysiulek08 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:52
                w takich przypadkach, gdzie wykluczone zostaly problemy somatyczne, jest duza szansa, ze fluo bardzo pomoze
              • babcia47 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:55
                U mnie raz byla nieprzyjembq sytuacja miedzy rezydentkami, dluzszq historia. Ja sprawę rozwiązałam przy pomocy obrozy z feromonami ktore nosiły obie przez ok 3 miesiące. Wiem, ze Musiałek nie uznaje obrozy ale taka założona psiakowi tez by mogła złagodzić kocie żale. Sprawia że jej nosiciel jest postrzegany bardzo lub bardziej pozytywnie. Z maluchami jest jeszcze problem ze naruszają spokój i przestrzeń osobista a tego koty nie lubią ale również dotyczy to kociakow
                • babcia47 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:57
                  Mysiulek nie uznaje feliweli smile
                  • mysiulek08 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:21
                    Mysiulek twierdzi, ze albo pomoga albo nie pomoga, podobnie jak cala reszta suplementow zawierajaca Ltryptofan tylko pod roznymi nazwami, podobnie zylkene i obrozki, jak ktos chce to niech probuje, ja gwarancji nie daje, wiec nie polecam, a fluoksetyne sprawdzilam na dwoch kotach, w tym jednej neurotyczce, na ktora nic z powyzszych supli nie dzialalo

                    jesli pomogl feliway to i czas by pomogl i lepiej dziala zefinel


                    przy naszej ferajnie nie mamy problemow z posikiwaniem, nawet chore koty chodzily do kuwety ale zeby taki stan uzyskac, to trzeba kotom zapewnic stabilnosc rytualow i zachowan, kazda odchylka powoduje zaburzenie poczucia bezpieczenstwa/stres, co najczesciej, w najlepszym przypadku, objawia sie sikaniem poza kuweta, choc trafiaja sie osobniki odporne na wszystko i niewiele je z rownowagi wyprowadza

                    ja wiem, ze u Ciebie jest zawsze idealnie i zawsze masz rozwiazanie, choc sciana nad szafa swiadczy jednak o czyms innym (podsylalas kiedys takie zdjecie) 😛



                    no ale ja sie przeciez nie znam
                    • babcia47 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:29
                      Ściana nad szafą?
                      • babcia47 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:29
                        Nie mam szafy...
                        • mysiulek08 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:34
                          to bylo dawno temu, jeszcze na Zakatku 🙂
                    • babcia47 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:32
                      O tym ze nie masz zaufania wspomniałam bo o tym wiem, juz o tym pisalysmy gdy moje kotki przechodziły swoje problemy po śmierci Pustoła. Nie moja wina ze jednak pomoglo dlatego ja ze swojej strony moze nie tyle radzę bo u mnie to była jednostkowa sytuacja co podsuwam rozwiazanie dostępne od ręki gdy nie ma dostępu do weta na zasadzie nie zaszkodzi a może pomoże
                      • mysiulek08 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:37
                        alez ja sie nie kryje z tym, ze nie mam zaufania do supli i innych, do behawiorystow tez nie a na rozwizania 'nie zaszkodzi a moze pomoze' najczesciej nie ma czasu

                        zwaz tez, ze Presens pisala o behawioryscie czyli na pewno wszelkie feromony i inne tryptofany byly juz w uzyciu
                        • mysiulek08 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:38
                          * rozwiazania

                          * nie ma JUZ czasu
                          • babcia47 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:42
                            Tak wprawna w odczytywaniu tego co mogl zalecić behawiorysty to ja nie jestem. A szafy faktycznie żadnej nie mam ..hmm
                      • babcia47 Re: Pies w domu 30.06.24, 01:39
                        Nie wiem czy to ideał..
          • babcia47 Re: Pies w domu 29.06.24, 23:49
            Koty reagują również na wszelkie inne zmiany. Przy dokoceniu, ostatecznie pozytywnym moi rezydenci zawsze przez jakiś czas zachowywali się odmiennie, choc moze nie było sikania nerwowego ale foch i zmrożenie tak. Syna koty zareagowały na wprowadzenie sie partnerki z córkami a potem urodziny wnuka.. o dziwo psiak ktory sie wprowadził nie wywołał żadnych emocji, olały po prostu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka