Kranówka mi nie smakuje. Mieszkam w domku, mam zmiękczoną wodę, ma lekko słonawy posmak plus ogólnie picie kranówki budzi we mnie niesmak, bo przecież przez rury nieczyszczone woda płynie, nawet jeśli sama woda ma odpowiednie parametry.
Najlepsza w smaku mineralna z butelki, ale tego plastiku jest za dużo. Całe wory butelek plastikowych schodzą w te upały plus nwiadomo - niezbyt to zdrowe. Przez długi czas gotowałam wodę - w dzbanek, do tego mięta, cytryna itp. Ale nie zawsze o tym pamiętam, trzeba czekać aż wystygnie no i w naszej rodzinie dwa dzbanki wypijane są w dwie-trzy godziny.
Podzielicie się life hackiem na picie wody?