Dodaj do ulubionych

Ematki, boję się

15.07.24, 20:36
Jutro mam usg. W wynikach krwi wyszło mi przekroczone mcv, lipaza i limfocyty. Wyszło co prawda podwyższone bardzo niedużo, ale dostałam skierowanie na wszelki wypadek (bo przyszłam właśnie z podejrzeniem, że coś tam jest nie tak) i tak się cholernie boję, co się dzieje uncertain
Powiedziałam na razie jednemu koledze, uspokaja, ale, no... lipaza to trzustka, znacie mnie, wiecie, co mam w głowie teraz.
Chciałam dziś się wcześniej położyć i usnąć, żeby mieć za sobą, ale wszystko mi się aż skręca. Dawno mnie tak nie walnęło.
Proszę, pocieszcie jakoś. Chociaż do jutra, jutro możecie mnie wyśmiać.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:38
      Tak, znamy cię. Boisz się własnego cienia jeśli jest na nim napisane że ma związek ze zdrowiem. TO jest choroba, którą się powinnaś zająć, a nie wyszukiwanie nieistniejących.
      • 35wcieniu Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:41
        Mało co mnie drażni tak jak zdrowi ludzie schizujacy na tle każdego swojego pierdnięcia.
        A nawet jakbyś była chora to wiesz co by się stało? Nic. Setki milionów ludzi na świecie chorują na różne rzeczy. A umrzemy wszyscy.
        • 1matka-polka Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:49
          Zdrowi psychicznie ludzie nie schizują.
        • dni_minione Re: Ematki, boję się 16.07.24, 10:14
          Hipochondria to takie samo zaburzenie psychiczne jak np. OCD. Nie ma co być rozdrażnionym cudzymi problemami psychicznymi, ciesz się, że sama zdrowa jesteś. Jesli jestes.
    • 1matka-polka Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:46
      Dlaczego nie idziesz na terapię?
      • suki-z-godzin Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:58
        bo jest egzaltowaną dorosłą babą, której wydaje się, że ciągle ma naście lat, i która lubi jak się nad nią troszeczkę poużalać, znasz ją, wiesz co ma w głowie teraz, nie big_grin
        nie widzi tego co piszę, bo kilku słów prawdy znieść nie mogła w powodzi głasków, więc mój chamowaty osąd jej nie dotknie 🤡
    • cranberries1983 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:49
      moze auto umyj?
      • cranberries1983 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:50
        zeby zająć czymś ręce
    • primula.alpicola Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:51
      Weź hydroksyzynę i idź spać. Nic Ci nie jest.
      • ta_jedna_karen Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:22
        Hydroksyzynę?? Super połączenie z podwyższonym kortyzolem, weźmie i się nie obudzi…
        • primula.alpicola Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:03
          Co? Przeciwnie, uspokoi ją, wyviszy, to i kortyzol się obniży.
        • dni_minione Re: Ematki, boję się 16.07.24, 10:15
          Gdyby hydroksyzyna mogła powodować śmierć we śnie, nikt by się nie rzucał pod metro.
          • primula.alpicola Re: Ematki, boję się 16.07.24, 10:25
            Jakaś ilość pewnie by mogła, ale przecież nie zwykła pojedyncza dawka.
            • dni_minione Re: Ematki, boję się 16.07.24, 10:44
              Kiedyś w wątku o metodach samobójstw ematki mnie pouczyły, że lekami zabić się niełatwo, prędzej się to zwymiotuje albo lek osiągnie stężenie pułapowe i więcej się nie przyjmie. A teraz jak googlam śmiertelne dawki hydroksyzyny to mnie google chce łączyć z centrum kryzysowym. Ale generalnie szkodzić ma już ponad 200 mg, czyli 2 dzienne dawki. Dziwne, bo to słaby lek, przepisywany nawet dzieciom.
              • primula.alpicola Re: Ematki, boję się 16.07.24, 12:39
                O, to musiał być interesujący wątek, ja bym bardzo chciała wiedziec jak się skutecznie i bez wielkich cierpien zabic w sposób farmakologiczny. Niestety google jest oszczędny w tego typu informacjach, a jak trafić do Darknetu, nie wiem.
                Masz może linka do tamtego wątku?

                (Proszę nie zglaszać tego postu, mówię o hipotetycznej, rozpaczliwej zdrowotnie sytuacji za jakieś 40 lat!)
                • maleficent6 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 15:06
                  W zasadzie to możesz zabić się nawet zwykłym paracetamolem, tyle że to nie będzie "bez cierpień" zdecydowanie..
                  Ematki, nie próbujcie tego w domu!
                  • primula.alpicola Re: Ematki, boję się 16.07.24, 15:47
                    No otóż nie życzę sobie cierpień.
                    Życzę sobie zasnąć spokojnie i się nie obudzić.
                    《nie zglaszać, hipotetycznie za 40 lat!》
                    • kropkaa Re: Ematki, boję się 21.07.24, 10:02
                      Jakiś lek mają weterynarze, który może nam w przyszłości i konieczności pomóc, ale nie pamiętam, co dokładnie nam koleżanka obiecywała. Może przez następne 30 - 40 lat będziemy mieć wszystko dograne wink
              • buka-123 Re: Ematki, boję się 20.07.24, 21:50
                Jaki był tytuł tego wątku? Bardzo chcę przeczytać.
                • marta.graca Re: Ematki, boję się 20.07.24, 22:03
                  Mnie też ominął. Ematka to jednak wie wszystko.
    • leosia-wspaniala Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:52
      Idź w końcu na terapię. Kobiety tu przeżyły niejedną ciężką chorobę, chorobę dzieci, śmierć bliskich, a ty panikujesz jakbys już miala diagnozę glejaka złośliwego, bo coś Ci tam wyszło podwyższone.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:02
        Byłam już pięć razy, jestem na nie zdumiewająco odporna.
        Ale idę znowu, właśnie wysłałam maila czy są terminy.
        • leosia-wspaniala Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:05
          Wiesz, terapia działa jak chcesz, żeby działała. Ty chyba lubisz się bać i nakręcać, bo ile można? Ja kiedyś balam się latać samolotem, aż stwierdziłam że szkoda życia i xuj, najwyżej umrę szybciej niż później.
        • 1matka-polka Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:13
          marusia_ogoniok_102 napisała:

          > Byłam już pięć razy, jestem na nie zdumiewająco odporna.
          > Ale idę znowu, właśnie wysłałam maila czy są terminy.

          5 razy po godzinie, czy 5 razy po 2 lata?
        • panna.nasturcja Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:50
          Nie jesteś odporna tylko nie chcesz zmiany.
          Twój obecny stan daje Ci psychologiczne korzyści, więc w nich tkwisz.
          Terapia to nie jest cudotworstwo tylko ciężka praca, nie chcesz pracować to terapia „nie działa”.
    • komunia23 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 20:54
      Trzymam kciuki, resztą komentarzy się nie przejmuj, chore są ale co poradzisz. Zazwyczaj musi podłe baby spotkać to samo, żeby zrozumiały.
      • suki-z-godzin Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:15
        komunia23 napisała:

        > Trzymam kciuki, resztą komentarzy się nie przejmuj, chore są ale co poradzisz.
        > Zazwyczaj musi podłe baby spotkać to samo, żeby zrozumiały.

        pampers alert!
      • alicia033 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:50
        komunia23 napisała:

        > Zazwyczaj musi podłe baby spotkać to samo, żeby zrozumiały.

        znaczy nerwica/obsesja/paranoja? No więc nie musimy mieć niczego takiego, żeby rozumieć, że to się leczy. I czego nieustająco od lat marusi tu wszystkie życzymy.
        Bo jej dzisiejsze wyniki badań to nawet za przekroczenie normy trudno uznać:

        marusia_ogoniok_102 napisała:

        > Ja tydzień zaczęłam badaniami krwi. Jeden wynik mam przekroczony - lipazę w surowicy. Norma do 60, ja mam 62.
        > Szybka konsultacja z Google i panika w pełni.
      • 35wcieniu Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:55
        A żeby tak każdą spotkało USG!
        Szczerze wszystkim forumkom tego życzę.
        • memphis90 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 23:43
          Mnie usg wyleczyło z przepukliny! Poszłam, bo podbrzusze mnie bolało coraz bardziej i bardziej, a mam w rodzinie raka jajnika, więc w końcu się z lekka zaniepokoiłam- poszłam, usłyszałam „przepuklina, moznaby zoperowac” - i od tego czasu nie zabolało ani razu 😂
          • 1matka-polka Re: Ematki, boję się 16.07.24, 11:23
            memphis90 napisała:

            > „przepuklina, moznaby zoperowac” - i od tego czasu
            > nie zabolało ani razu 😂
            >

            Jak ci jelito wypadnie, to pożałujesz...
    • heca7 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:00
      Jutro będziesz się z tego śmiać. Uspokój się, teraz dzięki internetowi człowiek jest w stanie sam się zdiagnozować i prawie zawsze, nawet z niewielkiego pryszcza wychodzi mu rak czwartego stopnia tongue_out A potem idzie do lekarza a ten mówi- ugryzła pana pluskwa sciana W zeszłym tygodniu tak miałam, okazało się to zwykłym ropniem. A lekarz rozwiał moją histerię w 3 minuty tongue_out
    • karyna-z-tarchomina Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:01
      Bardzo dobrze, że się badasz, jak wyniki tylko lekko podwyższone to może być wczesne stadium raka. Lekarze mówią że wtedy wyleczalna jest większość tego paskudztwa.
      • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:16
        Może jakieś lekkie zapalenie trzustki. Czemu od razu straszyć rakiem.
        • karyna-z-tarchomina Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:19
          Nie strasze, tak mi się jakoś Anna Przybylska przypomniała, taka ładna była, jakby się badała to jeszcze by sobie pożyła.
          • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:22
            Ponoć się regularnie badała...
            • karyna-z-tarchomina Re: Ematki, boję się 16.07.24, 06:14
              Ojej, no to faktycznie kiepska sprawa sad
      • lilia.z.doliny Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:18
        jak wyniki tylko lekko podwyższone to może być wczesne stadium raka.
        Pomysł.o tym, żeby pocieszać ludzi zawodowo
        • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:23
          To jak ktoś ma lekko podwyższone np próby wątrobowe to powiesz mu od razu, że to może być wczesne stadium raka...
          • karyna-z-tarchomina Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:29
            Ojezu, chodziło mi o to że najgorsze czego można się bać to rak, a szybko wykryty to nie wyrok. Nie straszę.
            • lilia.z.doliny Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:31
              Nie straszę.
              Skąd! big_grin
            • hrasier_2 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:16
              karyna-z-tarchomina napisał(a):

              > Ojezu, chodziło mi o to że najgorsze czego można się bać to rak, a szybko wykr
              > yty to nie wyrok. Nie straszę.
              Lipaza podwyższona to nie rak. O czym ty bredzisz.
              • karyna-z-tarchomina Re: Ematki, boję się 16.07.24, 06:13
                A skąd to można wiedzieć, ja nie jestem lekarzem tylko zastępca kierownika sklepu.
    • iwles Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:06

      Marusia, badanie masz w celu wykluczenia, a nie potwierdzenia. I tego się trzymaj.
      A ja potrzymam kciuki, bo wiesz... czarownice... mieszanie w kotle... forum... to się sprawdza 😊
      • 35wcieniu Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:58
        Tu by raczej trzeba było cudu i wzmożonych modłów żeby jej w końcu kiedyś cokolwiek wykryli. Jest perfekcyjnie zdrowa fizycznie i ciężko chora na łeb, co zrobisz.
        • marta.graca Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:25
          Nie, nie ciężko. Bez przesady.
        • hrasier_2 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 23:19
          35wcieniu napisał(a):

          > Tu by raczej trzeba było cudu i wzmożonych modłów żeby jej w końcu kiedyś cokol
          > wiek wykryli. Jest perfekcyjnie zdrowa fizycznie i ciężko chora na łeb, co zrob
          > isz.
          >
          Tu jednej kobiecie też wmawiali, że udaje i wymyśla choroby. Bez przesady. Strzeżonego pan Bóg strzeże.
          • karyna-z-tarchomina Re: Ematki, boję się 16.07.24, 06:11
            O tym właśnie mówiłam, to od razu "straszysz"
    • katiemorag Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:10
      Ale na USG często nie wychodzą poważne zmiany. Ja mam problem z wątrobą. Typowe objawy zapalenia. Muszę być na diecie. Wyniki krwi nieznacznie podwyższone. Ale objawy dość doskwierają. Kilka razy USG i nic nie wyszło. Lekarze podejrzewali hipochondrię bo USG czyste. Ale jakiś czas temu przy okazji tomografii nerek wyszła znacznie powiększona wątroba. I w końcu mnie traktują poważnie. Więc na USG niekonieczne wychodzą zmiany. Tym bardziej na trzustce. Tam rak tak potrafi się umiejscowić, że na USG nic nie widać.
      • suki-z-godzin Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:17
        katiemorag napisała:

        > Ale na USG często nie wychodzą poważne zmiany. Ja mam problem z wątrobą. Typowe
        > objawy zapalenia. Muszę być na diecie. Wyniki krwi nieznacznie podwyższone. Al
        > e objawy dość doskwierają. Kilka razy USG i nic nie wyszło. Lekarze podejrzewal
        > i hipochondrię bo USG czyste. Ale jakiś czas temu przy okazji tomografii nerek
        > wyszła znacznie powiększona wątroba. I w końcu mnie traktują poważnie. Więc na
        > USG niekonieczne wychodzą zmiany. Tym bardziej na trzustce. Tam rak tak potrafi
        > się umiejscowić, że na USG nic nie widać.

        z takim przekazem to mam nadzieję zafundujesz jej jeszcze dostęp na dzisiaj do filmu "W lesie dziś nie zaśnie nikt"? 🤡🤡🤡
        • katiemorag Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:46
          Lepiej szybko zdiagnozować raka niż cieszyć się, że wstępne badanie nic nie wykazało. Jak oczywiście objawy będą się utrzymywać. Ja po doświadczeniach z służbą zdrowia wiem, że lepiej samemu szukać, czytać i się dowiadywać szczególnie jeśli chodzi o postawienie diagnozy. Bo lekarze często bagatelizują objawy sądząc, że kobieta to przesadza. Ostatnio byłam u neurologa i kobieta na mnie patrzy i na głos się zastanawia czy mi wypisać skierowanie na badanie czy to raczej wymyślone objawy i powinnam udać się do psychiatry.
          • abasia0 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:50
            Marusia spokojnie...oczywiście , że będzie dobrze.To, że się niepokoisz to nic dziwnego.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:50
            Katie, generalnie bardzo współczuję i życzę zdrowia, ale obawiam się, że akurat ja nie powinnam słuchać Twojej rady. Jest dobra, ale nie dla mnie.
            • katiemorag Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:55
              Podobno 80% rzeczy, których się obawiasz nigdy się nie wydarzy więc będzie dobrze.
      • panna.nasturcja Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:52
        Co za głupoty. Na usg nie widać powiększonej wątroby?
        • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:53
          Swoją drogą też mnie zastanowiło, i to znacznie powiększonej?
        • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:23
          Musi być chyba słaby operator USG...
        • katiemorag Re: Ematki, boję się 16.07.24, 00:29
          Może słaby operator. Na badaniu USG - Elastografii - którą wykonałam prywatnie było wszytsko widać. Ale badanie wykonywał doświadczony operator na dobrym sprzęcie. I wiedziałam, że wątroba powiększona bo miałam już wynik tomografii. Dwa poprzednie badanie USG nie wykazały żadnych nieprawidłowości mimo, iż miałam objawy typowe dla zapalenia wątroby i dlatego było badanie i wywiad przed badaniem. Wątroba powiększona do 19,5 cm. Wydaje mi się, że zależy do tego jak operator ustawi sprzęt i opisze badanie. Dlatego jak idziesz do lekarza to nie przynosisz tylko wyniku tomografii czy rezonansu ale najwaznisze płytkę z badaniem. Bo specjalista sam chce zobaczyć co tam jest i wie czego szukać.
          • panna.nasturcja Re: Ematki, boję się 16.07.24, 16:25
            A Tobie się wydaje, że radiolog to nie jest specjalista?
            Są dwa rodzaje badań obrazowych, tzw. statyczne typu rentgen, pstryka zdjęcie i jest, widać to, co widać.
            Oraz dynamiczne, do nich należy usg, gdzie ważny jest sposób przyłożenia głowicy, metoda pomiarów - tu liczy się opis osoby wykonującej przede wszystkim, te małe czarne zdjęcia są głównie „pamiątką”, dodatkiem, ważne jest co osoba wykonująca badanie napisała.
      • milla7605 Re: Ematki, boję się 18.07.24, 10:28
        Mi na usg wyszło że wątroba ,nerki bez żadnych zmian a na tomografii na wątrobie dość liczne małe torbiele(poniżej 1 cm) i na nerce 1 torbielka.
        • afro.ninja Re: Ematki, boję się 21.07.24, 16:20
          I co z tym torbielami? Do obserwacji?
    • chococaffe Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:16
      ematka (3) a o Was co kochanieńkie?
      • chococaffe Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:18
        pomyliłam wątki.big_grin Niech ci się powodzi, marusia
      • daniela34 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:18
        Pssst: nie ten wątek 🤣
        • chococaffe Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:19
          niech to będzie dobra wróżba dla marusi
          • daniela34 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 21:22
            Tak😀
    • bazia_morska Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:14
      Brałaś ssri? One działają też przeciwlękowo.
      • marta.graca Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:25
        Teraz to już trochę za późno.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:28
        Ale teraz czy w ogóle? Bo jak w ogóle, to wiele lat, jak teraz - to nie.
        • bazia_morska Re: Ematki, boję się 16.07.24, 12:40
          I pomagaly Ci na te lęki?
    • pepsi.only Re: Ematki, boję się 15.07.24, 22:20
      Wdech wydech. Będzie dobrze.
      Idz juz spać!!!!
    • zerlinda Re: Ematki, boję się 16.07.24, 06:33
      Rozumiem że lekarz nie wytrzymał, że ciągle przychodzisz i trujesz? Stąd to usg, żebyś się wreszcie odczepiła? A jak znajdziesz kiedyś coś innego, to Cię oleje. Zastanów się nad sobą.
    • lucjan.czerwony55 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 07:03
      Nawet jesli jestes chora i umrzesz to co to zmienia, dzieci przeciez nie masz.
      • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 08:21
        Człowiek z dziećmi jest wg ciebie bardziej wartościowy niż bez dzieci? Śmieszne
    • ariathedevil Re: Ematki, boję się 16.07.24, 09:00
      Totalna chamówa w komenatrzach. Dobrze, że się badasz Marusia i dobrze, że starasz się uczęszczać na terapię. Możesz sobie zrobić, o ile masz środki przegląd zdrowia. Ludzie ładują w auta, w mieszkania, a o tym co najważaniejsze zapominają. Znam babkę która u gina nie była 20 lat, teraz ma nowotwór jajnika- 17 cm ...co do meritum, jesli masz minimalnie podwyższone parametry to nic nie musi znaczyć, ale zrób sobie na wszelki wypadek cały profil trzustkowy. Sciskam i trzymam kciuki. Będzie dobrze.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 11:30
      No dobra. Po usg. Usg jest czyste. Ale w międzyczasie przyszła reszta wyników i kurczę, też są poprzekraczane w stronę "trzustka albo wątroba".
      Także obawiam się, że tym razem mogło mi się nie wydawać.
      • silenta Re: Ematki, boję się 16.07.24, 11:44
        Pokaż te wyniki.
        • silenta Re: Ematki, boję się 16.07.24, 11:47
          Bo te przekroczenia z pierwsze go postu to jakieś pierdoły. MCV poobserwuj w kolejnych morfologiach, jak będzie się utrzymywać ponad normę zbadaj stężenie wit. B12. Podwyższone limfocyty to jakaś infekcja wirusową, może nawet nie zauważyłaś.
      • komunia23 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 11:44
        Oczywiście, że ci się nie wydaje. Ematke nic nie kosztuje napisanie, że przesadzasz, to nie one chorują. Tak samo lekarza, który da ci zielone światło. Najważniejsze jest to co ty czujesz, nawet jeżeli jest to tylko przeczucie.
        • komunia23 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 11:44
          Aha, nie pokazuj wyników na forum. Żenada że ktoś o to w ogóle prosi i wymaga.
          • silenta Re: Ematki, boję się 16.07.24, 13:31
            Lepiej skup się na dewolajach.
        • leosia-wspaniala Re: Ematki, boję się 16.07.24, 12:32
          Ona też nie choruje, a takie natężenie przeczuć nazywamy hipochondrią.
      • starczy_tego Re: Ematki, boję się 16.07.24, 11:46
        Ten poprzekraczane dramatycznie jak ta lipaza?
        • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 11:47
          Bardziej.
          • hugo43 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 12:15
            Koleżanka też miała wszystkie wyniki w kosmos poprzekręcane,porobiła usg,gastroskopie i wyszło ,że ma helicobacter pylori.ona z wyników i dr.gugla już nowotwór trzustki widziała.
            • hugo43 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 12:16
              A jeszcze dodam,że test zrobiła po wszystkich badaniach,żaden lekarz jej nie skierował.
              • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 12:20
                I leczenie sprawilo, że wyniki wróciły do normy?
                • hugo43 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 12:24
                  Dopiero zaczęła leczenie.Chociaz głowę uspokoiłam,bovwizje miała różne.
            • bieda_tubka Re: Ematki, boję się 16.07.24, 13:25
              a propos guglania, wyguglałam sobie katar: "Kaszel, katar czy drapanie w gardle mogą jednak zwiastować coś znacznie bardziej poważniejszego - nowotwór złośliwy"
          • alicia033 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 12:25
            marusia_ogoniok_102 napisała:

            > Bardziej.

            O ile bardziej?
      • wapaha Re: Ematki, boję się 21.07.24, 09:53
        marusia_ogoniok_102 napisała:

        > No dobra. Po usg. Usg jest czyste. Ale w międzyczasie przyszła reszta wyników i
        > kurczę, też są poprzekraczane w stronę "trzustka albo wątroba".
        > Także obawiam się, że tym razem mogło mi się nie wydawać.

        ale które parametry ?
        alat/aspat ? - jeżeli zrobiłaś badanie po swoich wielokilometrowych spacerach to mogły poszybować w górę
        leukocyty ?
        bilirubina ?

        sama analizowałaś te wyniki czy widział jej już lekarz ?

        niżej napisałaś, że masz problemy z trawieniem ( cokolwiek to oznacza bo spektrum szerokie)
        ale czy ktoś cię diagnozował ( gastrolog) pod kątem IBS (podłoże psychosomatyczne) ?
    • bieda_tubka Re: Ematki, boję się 16.07.24, 13:16
      młoda dziewczyno, po co ty robisz w ogóle takie badania, żeby się nakręcać? ja nawet nie wiem co to mcv i lipaza, chociaż raz w roku krew badam. lekarz ci to zlecił, czy latasz po labach i szukasz choroby?
      • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 13:24
        Myślę, że 80% ludzi robi badania dopiero jak ich coś boli albo słabo się czują. Mało kto sam z siebie wydaje kasę na profilaktykę.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 13:28
          Tym razem poszłam, bo od kwietnia coś mam nie tak z trawieniem. Lekarz zlecił właśnie dlatego.
          • berdebul Re: Ematki, boję się 16.07.24, 13:38
            I bardzo dobrze że poszłaś. Lecz jelita, poprawi Ci sie komfort życia, zmniejsza się lęki.
          • karyna-z-tarchomina Re: Ematki, boję się 16.07.24, 14:01
            A co masz nie tak z trawieniem? Mąż ciągle ma wzdęcia ale nic nie robimy, ja tam uważam, że żre byle co to ma za swoje, ale może powinien się zbadac
            • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 14:03
              Pasożyty? Niedobór enzymów trawiennych? Tarczyca? SIBO? Celiakia, nadwrażliwość na gluten lub inne alergie?
              • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 14:08
                Celiaklia by już chyba dawno wyszła, to chyba się ma od zawsze? Ale tak, to też mamy wykluczyć.
                Tarczycę badałam niedawno, była ok (i na usg i na TSH - a badałam, gdyż cykl mi zwariował tak przy okazji).
                • gorzka.gorycz Re: Ematki, boję się 16.07.24, 15:36
                  Wcale nie.
                • chocolate_dog123 Re: Ematki, boję się 16.07.24, 15:53
                  Nietolerancja glutenu może wyjść w późniejszych latach.
            • 1matka-polka Re: Ematki, boję się 16.07.24, 14:05
              Cos nie tak z trawieniem, to nerwica w jej przypadku, ale ona nie chce leczyć nerwicy, tylko ją pielęgnować i, bo tylko dzieki temu zyskuje potrzebną atencję. W inny sposób nie potrafi się zaspokoić🤷🏼
              • milla7605 Re: Ematki, boję się 18.07.24, 11:51
                Problemy jelitowe, wzdęcia u kobiet to również mogą być problemy ginekologiczne. Leżałam kilka dni na ginekologii onkologicznej to się na patrzyłam i nasłuchałam dosyć. Wiele kobiet było miesiącami zbywanych, że to zwykła niestrawność, stres, nerwica, jelito wrażliwe, a tu nagle wodobrzusze i diagnoza rak jajnika. Dużo się mówi o raku szyjki macicy, a o jajnikach niewiele.
                Nawet w reklamach środków na problemy trawienne występują głównie kobiety 40 + i tekst "masz wzdęcia, zaparcia to weź x". A powinno być masz wzdęcia, zaparcia udaj się do ginekologa i zrób usg dopochwowe i brzuszne. Oczywiście, że większość kobiet ma problemy jelitowe z banalnych powodów, ale należy na początku wykluczyć te poważne. Ale zazwyczaj lekarze rodzinni bagatelizuja objawy, zwalają winę na złą dietę, menopauzę.
                Moja lekarka rodzinna gdy trafiłam z bólem brzuchu, twardym brzuchem po prawej stronie nawet nie zaproponowała skierowania na usg musiałam sama zasugerować. nie zasugerowała, że to może być coś ginekologicznego.U mnie na szczęście to były potworniaki dojrzałe, ale swoje przeszłam,bo dopiero po operacji i badaniu histopatologicznym byla ostateczna diagnoza. A wcześniej to tylko podejrzenie nowotworu. Dodam że 11 miesięcy wcześniej już coś czułam że jest nie tak z moim brzuchem, a ginekolog nic nie wykrył.....I to mnie złudnie uspokoilo na prawie rok....
                • marusia_ogoniok_102 Re: Ematki, boję się 18.07.24, 11:55
                  Jak mi się cykl skrócił, to się przebadałam, usg ginekologiczne też mam okej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka