Dodaj do ulubionych

Co robić?

23.07.24, 09:43
Hej, zacznę od tego, że mam dziecko. Z partnerem od początku ciazy nam się nie układało. Ale zagryzłam zeby dla dobra dziecka. Partner zle mnie traktuje, wyzywa, obraza, mówi do dziecka, że jestem idiotka i że ma poje*ana matke.. mieszkamy u jego matki. Tyle razy go prosiłam, żebyśmy się wyprowadzili, na wynajem, a on nic. Chyba mu tak wygodnie.. mówił, że jak chce to mogę się wyprowadzić. Partner z nami czasu nie spędza, wiecznie chodzę wszędzie sama. Przy dziecku też robie wszystko sama.
Poznałam innego faceta. On jest zdecydowany. Ale ja nie wiem co robić? Dziecko ma 2 lata..
Nowy facet jest zupełnym przeciwieństwem mojego obecnego partnera. Proszę was o radę, zostawić obecnego i odejść do innego ? Bo domyślam się, że jak zostanę z obecnym to sobie życie zniszczę i będę w nieszczęśliwym związku do konca.. wiem że brzmię dziwnie, ale powiedzcie co byście zrobiły na moim miejscu ?
Post napisany trochę chaotycznie, przepraszam
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Co robić? 23.07.24, 09:47
      Ta, nie ma to jak z jednej gałęzi na drugą. Nie potępiałabym, ale masz dziecko i twój nowy ciupciacz niekoniecznie wie, z czym to się je.
      • user63636373 Re: Co robić? 23.07.24, 09:47
        alpepe napisała:

        > Ta, nie ma to jak z jednej gałęzi na drugą. Nie potępiałabym, ale masz dziecko
        > i twój nowy ciupciacz niekoniecznie wie, z czym to się je.
        >
        On też ma dziecko z poprzedniego związku..
        • alpepe Re: Co robić? 23.07.24, 09:48
          I oczywiście wychowuje je na codzień.
          Co, nie? No właśnie.
      • alpepe Re: Co robić? 23.07.24, 09:48
        Ideałem byłoby wyprowadzić się samej z dzieckiem i pan dochodzący przez jakiś czas. Z drugiej strony znałam kobietę, która poznała przez gg faceta, który zaakceptował jej roczne dziecko.
    • marta.graca Re: Co robić? 23.07.24, 09:49
      A jaką korzyść masz z obecnego związku?
    • szmytka1 Re: Co robić? 23.07.24, 09:49
      Zostawić obecnego, mocno bardzo mocno antykoncepcją się zIbteresowac, by nie dobić zaraz kolejnego bombelka. Mieć swoją kase, szukać gdzie są żłobki, przedszkole, rekrutacja jest w marcu. Porozmawiać otwarcie z rodziną pochodzenia, na jakie wsparcie z ich strony możesz liczyć, mieszkaniowe, finansowe, opieka nad dzieckiem żebyś mogła sama się utrzymać? Pójść po poradę prawną, centrum praw kobiet, powiatowe dyżury prawnika dla osób w trudnej sytuacji, żeby pomogli napisać pozew o alimenty, ustalenie opieki
      • user63636373 Re: Co robić? 23.07.24, 09:54
        szmytka1 napisała:

        > Zostawić obecnego, mocno bardzo mocno antykoncepcją się zIbteresowac, by nie do
        > bić zaraz kolejnego bombelka. Mieć swoją kase, szukać gdzie są żłobki, przedszk
        > ole, rekrutacja jest w marcu. Porozmawiać otwarcie z rodziną pochodzenia, na ja
        > kie wsparcie z ich strony możesz liczyć, mieszkaniowe, finansowe, opieka nad dz
        > ieckiem żebyś mogła sama się utrzymać? Pójść po poradę prawną, centrum praw kob
        > iet, powiatowe dyżury prawnika dla osób w trudnej sytuacji, żeby pomogli napisa
        > ć pozew o alimenty, ustalenie opieki

        Ja pracuje, partner rzadko kiedy daje mi jakiekolwiek pieniądze.
        • berdebul Re: Co robić? 23.07.24, 10:22
          To uciekaj. Szkoda dzieciaka, żeby rósł w pato domu z przemocowym ojcem.
        • szmytka1 Re: Co robić? 23.07.24, 10:55
          To nie rozumiem, co ciebie tam trzyma. Szukaj jakas kawalerkę dla siebie, a związek z nowym panem buduj po woli. Po co dziecku dwie rewolucje na raz. Jak dziecko ma 2 lata, to tego nowego jakoś krótko znasz, jeszcze może pokazać inne oblicze
          • szmytka1 Re: Co robić? 23.07.24, 10:55
            Powoli
        • ixiq111 Re: Co robić? 23.07.24, 11:25
          Kto się opiekuje dzieckiem, jak pracujesz?
    • borsuczyca.klusek Re: Co robić? 23.07.24, 09:52
      A jakie masz zasoby własne typu praca, oszczędności, możliwość wynajęcia swojego lokum?
    • lauren6 Re: Co robić? 23.07.24, 09:56
      Odejść od obecnego. To jakiś odpad atomowy, skoro zwalił się z rodziną matce na głowę. Nie dorósł do samodzielności.
      • ixiq111 Re: Co robić? 23.07.24, 11:27
        Ona za to się zwaliła teściowej na głowę. Dwoje niedojrzałych ludzi bawi się w dom.
    • iwles Re: Co robić? 23.07.24, 10:13

      Dziecko pod pachę i iść na swoje.
      Absolutnie nie od jednego faceta do drugiego.
      Bądź samodzielna.
    • zerlinda Re: Co robić? 23.07.24, 10:17
      Tylko zastosuj antykoncepcję i nie ładuj się w kolejne dziecko z kolejnym partnerem. Trawa za płotem jest zawsze bardziej zielona.
      • user63636373 Re: Co robić? 23.07.24, 10:26
        zerlinda napisała:

        > Tylko zastosuj antykoncepcję i nie ładuj się w kolejne dziecko z kolejnym partn
        > erem. Trawa za płotem jest zawsze bardziej zielona.

        Przecież nie mam zamiaru sobie z nim dziecka robić.. dopóki nie mam spraw "zamknietych" z obecnym partnerem, nie chce spotykać się z nowym
        • zerlinda Re: Co robić? 23.07.24, 10:29
          To dobrze.
          • ixiq111 Re: Co robić? 23.07.24, 11:31
            Nie wiem, czy dobrze.
            Ona napisała: " dopóki nie mam spraw "zamknietych" z obecnym partnerem,"

            Zero o samodzielności, zapewnieniu sobie i dziecku odpowiednich warunków, ogarnięciu mieszkania, pracy, żłobka..
            Brzmi to tak, jakby chciała zakończyć obecny związek i szybciutko wejść w następny.
            • netlii Re: Co robić? 23.07.24, 11:38
              Też mi to rysuje się jako plan oparty w dużej mierze nie o własne możliwości a o drugiego człowieka, który sam jest niepewny. Żeby znów nie było rozczarowania.
              • zerlinda Re: Co robić? 23.07.24, 12:14
                Jeśli taki jest plan, to pani może zostać z dwójką dzieci i szukać kolejnej miłości.
    • alina460 Re: Co robić? 23.07.24, 10:23
      Zmienić faceta. Lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, że się nie zrobiło.
      • demono2004 Re: Co robić? 23.07.24, 11:09
        alina460 napisała:

        > Zmienić faceta. Lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, że się nie
        > zrobiło.



        Tylko nie wiadomo, czy nie wpadnie z deszczu pod rynne i nie bedzie gorzej. Nie kazdy toleruje dzieci swojego partnera. Tym bardziej, ze to obce dziecko.
        Najwazniejsze jest teraz dziecko, nie obcy chłop. Moze zamieszkac sama, spotykac sie na neutralnym gruncie.
        • user63636373 Re: Co robić? 23.07.24, 11:11
          demono2004 napisała:

          > alina460 napisała:
          >
          > > Zmienić faceta. Lepiej żałować, że się coś zrobiło niż żałować, że s
          > ię nie
          > > zrobiło.
          >
          >
          >
          > Tylko nie wiadomo, czy nie wpadnie z deszczu pod rynne i nie bedzie gorzej. Nie
          > kazdy toleruje dzieci swojego partnera. Tym bardziej, ze to obce dziecko.
          > Najwazniejsze jest teraz dziecko, nie obcy chłop. Moze zamieszkac sama, spotyka
          > c sie na neutralnym gruncie.

          On ma tez swoje dziecko z poprzedniego związku. To nie jest tak że my się w ogóle wczesniej nie znaliśmy. Można powiedzieć, że poznaliśmy się pare lat temu, rozmawialiśmy, później kontakt się urwał, aż przypadkiem sie spotkaliśmy
          • szmytka1 Re: Co robić? 23.07.24, 12:01
            Czuli niby spotykasz się z nim ukradkiem od kilku miesięcy i już potrzebujesz z nim zamieszkać, mając 2letnie dziecko? A jak za pół roku okaże się, że on nie bez powodu nie jest już z matka swojego dziecka, bo mozetaki sam skurczybyk jak Twój obecny, to co, kolejnego wujka dziecku poszukasz? Wyprowadź się od obecnego i powoli poznawaj z tym nowym, jak jemu na tobie zależy, to chyba będzie cierpliwy i skłonny do jakiegoś kompromisu
          • demono2004 Re: Co robić? 23.07.24, 21:09
            No ale wiesz, ze to słabo wygląda? Mogłas odejsc od meza wczesniej a nie dopiero wtedy, gdy spotykasz kolejnego chłopa/do innego chłopa. Na moje oko nie wygląda to dobrze.
            Najpierw sie rozstaje/rozwodzi a dopiero pozniej wstępuje sie w nowy związek.
            Nie jestes w porządku.
        • ixiq111 Re: Co robić? 23.07.24, 11:13
          Chcę się mylić, ale wątkodajka sprawia wrażenie kobiety, która "musi" mieć faceta. Jaki by nie był - byle był.

          Od obecnego chce odejść nie dlatego, że jest to zły związek, ale dlatego, że na horyzoncie pojawił się nowy, na tę chwilę, lepiej rokujący osobnik.
          • demono2004 Re: Co robić? 23.07.24, 21:10
            ixiq111 napisała:

            > Chcę się mylić, ale wątkodajka sprawia wrażenie kobiety, która "musi" mieć face
            > ta. Jaki by nie był - byle był.
            >
            > Od obecnego chce odejść nie dlatego, że jest to zły związek, ale dlatego, że na
            > horyzoncie pojawił się nowy, na tę chwilę, lepiej rokujący osobnik.
            >



            Dokładnie.
            Jeszcze bym sie nie zdziwila, gdyby przez to sypal sie jej obecny zwiazek, bo będąc z obecnym, kogos tam poznala. Moze dlatego jej obecny ma na nia wywalone.
            • anka_one_and_only Re: Co robić? 24.07.24, 07:45
              Pani już niapisała, że jest trollem a wy dalej bijecie pianę.
    • ichi51e Re: Co robić? 23.07.24, 10:26
      Na twoim miejscu od początku bym się z nim nie męczyła.
      • user63636373 Re: Co robić? 23.07.24, 10:33
        ichi51e napisała:

        > Na twoim miejscu od początku bym się z nim nie męczyła.
        >

        Mam 22 lata, popełniłam błąd. Błędem mogo nazwac jego, ale nie dziecko
        • 35wcieniu Re: Co robić? 23.07.24, 10:36
          big_grin Dajesz więcej tych nieszczęść i absurdów, forum wytrzyma. big_grin
      • anka_one_and_only Re: Co robić? 23.07.24, 12:07
        wspaniała rada, niech autorka cofnie czas i załatwione smile
    • kachaa17 Re: Co robić? 23.07.24, 10:39
      Rozstać się z obecnym ale nie iść do drugiego chłopa. Pobądź na razie sama albo z tym nowym spotykaj się na razie bez wiązania się.
    • rena.k Re: Co robić? 23.07.24, 11:01
      Wyprowadzilabym się oczywiście i przynajmniej przez jakiś czas postarała się być bez faceta, żeby sobie wszystko poukładać.
    • demono2004 Re: Co robić? 23.07.24, 11:07
      Nie lepiej by było, gdybyś poszukala sobie czegos na wynajem i sama zamieszkala z dzieckiem? Ten drugi niekoniecznie musi mieszkac z wami bo tak naprawde to nie znasz faceta.
      Żebys nie wpadla z deszczu pod rynnę.
    • gaskama Re: Co robić? 23.07.24, 11:09
      Eeee ... to na serio? Czy trollujesz? Jesteś z facetem, który jest przemocowcem, źle cie traktuję, nie współuczestniczy w wychowaniu dziecka, nie daje kasy.
      Może przynajmniej seks macie zayebisty?
    • imponderabilia20 Re: Co robić? 23.07.24, 11:16
      I ten nowy tak po prostu przyjmie Cię z tym dzieckiem? Widział je na oczy w ogóle. Wie że mieszkasz z matką aktualnego partnera?
    • mama-ola Re: Co robić? 23.07.24, 11:19
      Ale radzicie. Wynajem. Wiecie, ile wynajem w Polsce kosztuje?
      Ja bym na jej miejscu zaczęła od placówki dla dziecka (żłobek, przedszkole) oraz stałej pracy. A wtedy można odejść mieszkać gdzieś indziej na swoim.
      Jeśli ma odejść od razu, to raczej wiadomo, że do kogoś. Bo niby gdzie? A raczej - za co.
      • 35wcieniu Re: Co robić? 23.07.24, 11:21
        "Ja pracuje, partner rzadko kiedy daje mi jakiekolwiek pieniądze."

        (Pomijając że wątek to pierdololo)
        • mama-ola Re: Co robić? 23.07.24, 11:26
          Ona pracuje, mając 2-letnie dziecko. Czyli dzieckiem zajmuje się babcia? To po wyprowadzce nie będzie.
          • 35wcieniu Re: Co robić? 23.07.24, 11:29
            Ona nie istnieje, ale większość ludzi jednak korzysta z placówek a nie z babci.
            • netlii Re: Co robić? 23.07.24, 11:39
              W poście startowym nic nie ma na ten temat, więc można przypuścić, że dziecko jest żłobkowe?
            • ixiq111 Re: Co robić? 23.07.24, 11:53
              Większość ludzi mając dziecko nie mieszka u rodziców czy teściowej. Są samodzielni.

              Oni korzystają z mieszkania babci, zapewne opieki i nie wiadomo czego jeszcze.
              • user63636373 Re: Co robić? 23.07.24, 12:05
                ixiq111 napisała:

                > Większość ludzi mając dziecko nie mieszka u rodziców czy teściowej. Są samodzie
                > lni.
                >
                > Oni korzystają z mieszkania babci, zapewne opieki i nie wiadomo czego jeszcze.
                >
                >

                Uff, na całe szczęście nie jest to prawdziwa historia, możesz spać spokojnie 😀 wakacje są to się człowiekowi nudzi, a takie rzeczy przyciagaja uwage madek. Ale byłaś tutaj chyba najbardziej aktywna, jakieś kobiety cie zraniły?
                Dziękuję za odzew, miłego
                • iwles Re: Co robić? 24.07.24, 07:54

                  Trzeba mieć w mózgu 2 tik taki zamiast zwojów, żeby wymyślać takie historię dla rozrywki, dlatego myślę, że historia jest prawdziwa, a ty teraz się wstydzisz 🤪
    • netlii Re: Co robić? 23.07.24, 11:20
      Za cel postawiłabym ogarnięcie swojego życia czyli w pierwszym rzucie wyprowadzka od teściowej, prace masz czyli może start w rekrutacji i awans albo może podniesienie kompetencji zawodowych i budowa poduszki bezpieczeństwa finansowego aby spać spokojnie. Z gałęzi na gałąź bym nie leciała tylko dlatego, że milszy facet pojawił się na horyzoncie. Spójrz na to chłodnym okiem dla jakieś kobiety też był całkiem ok a nagle stwierdziła, że lepiej aby był ex i dochodzącym tatusiem czyli jest w położeniu, w którym zaraz będzie Twój aktualny chłop (wnioskuje, że była to inicjatywa kobiety, gdyż kobiety odpowiadają za 80% pozwów rozwodowych). Musisz dojrzeć do emocjonalnej samodzielności i ostrożnie planować ruchy, facet niech będzie gdzieś hen na drugim albo trzecim planie
    • tania.dorada Re: Co robić? 23.07.24, 11:42
      Mocne 1/10, ale doradę do tej zmyślonej historii dostaniesz: skoro spotkałaś przypadkiem faceta znanego od lat, to znaczy że rzecz nie dzieje się na drugim końcu kraju czy świata od twojego miejsca rodzinnego. Ergo: wracaj do rodziców.
    • bieda_tubka Re: Co robić? 23.07.24, 12:05
      >Proszę was o radę, zostawić obecnego i odejść do innego ?

      >Partner zle mnie traktuje, wyzywa, obraza, mówi do dziecka, że jestem idiotka i że ma poje*ana matke..

      >wiem że brzmię dziwnie, ale powiedzcie co byście zrobiły na moim miejscu ?

      serio? ja niby wiem, że współuzależnienie, syndrom sztokholmski i trudne dzieciństwo, ale serio? prosisz o radę, czy zostać przy przemocowym choojku? zwłaszcza, że "Partner z nami czasu nie spędza, wiecznie chodzę wszędzie sama. Przy dziecku też robie wszystko sama." nie rozumiem nad czym się tu w ogóle zastanawiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka