lu_na_be
25.07.24, 11:46
Jak się tego cholerstwa pozbyć? Paraliżuje mnie. Nie jestem w stanie pracować. Nad każdym pomysłem, zmianą rozmyślam długo, widzę plusy, ale w większości minusy rozwiązań. A potem ktoś inny wystrzela z tym samym dużo później niż ja na to wpadałam i okazuje się, że grupa/przełożony uznaje to za świetną inicjatywę.
A ja wtedy ... tylko mogę krytykować, bo widzę te wszystkie zagrożenia i możliwości niepowodzeń. Ale oczywiście tego nie robię, bo to źle widziane.
W domu podobnie - analizuję po tysiąckroć różne sytuacje czy decyzje do tego stopnia, że stałam się mało produktywna.Wszędzie widzę te drugą stronę medalu, która mnie hamuje przed realizacją.
Terapia jest, leki są. What the fuck????