elinborg
10.09.24, 10:25
Mój dziubdziuś zdał poprawkę z angielskiego!
Już pisałam tutaj, ma ADHD, kłopoty w szkole były takie, że jeszcze zimą myśleliśmy, że w ogóle nie skończy roku, oceny od 1 do 5 ( z przewagą gorszych), nieobecności, zaległości- zależy jaki dzien się trafił, potem się poprawiło trochę, ale matura to była wielka niewiadoma. Poradził sobie nadspodziewanie dobrze, oprócz tego angielskiego. Więc rozpacz i stres znowu. Po tej próbnej znów zadowolony nie był, czasu znowu zabrakło, ale stwierdził, że chyba zdał. Wywalczył 60%, wiem, ile go to kosztowało, bo nie jest bardzo zdolny tylko przeciętny plus trudności z utrzymaniem uwagi.
Jestem dumna z niego, ale też piszę po to, że może któraś z was ma dziecko z problemami, czasem wydaje się nie do przejścia, już w ogóle nie widać nadziei, wszyscy załamani- jednak może się odmienić, zupełnie niespodziewanie i warto walczyć!