karolinakoz
08.10.24, 18:00
Jestem załamana. Jesteśmy razem pół życia, mąż zawsze był czepialski ,I miał problemy z komunikacją ,ale teraz jest już kryzys.
Ja siedzę w domu i zajmuje się 7 latka ,która ma autyzm
Oprócz tego studiuję zaocznie ,I pobieram stypendium rektorskie. Mąż pracuje ,I on uważa, że ja jestem leniem ,i pasożytem. Od paru tygodni chodzi wściekły, mówi, że szef go denerwuje i chce się zwolnić z pracy ,ale nie może przeze mnie ,bo jestem leniwa ,I nie chce mi się iść do pracy. Mam swoje pieniądze. Codziennie wstaje o 6 by wyszykowac dziecko, dać jej leki
On tego nie rozumie , tylko on jest zmęczony. Nie pomaga mi w domu , a sam wymaga żebym poszła do pracy ,bo mu mało i mało. Chce nowe auto ,nowe ogrodzenie , remonty. My mamy pieniądze, co miesiąc odkładam kilka tysięcy, a jemu jest ciągle źle. Uwaza ,że ja siedzę tylko e garach i nic oprócz tego nie robię ,powinnam chodzić po ogrodzie i szukać sobie zajęcia, a ja jestem wykończona tym ile mam pracy w domu. Żremy się, kłótnie są ciągle. Co myślicie?