Dodaj do ulubionych

Przedświąteczne awarie

21.12.24, 09:38
Mi wczoraj padła lodówka. Właśnie czekam na nową , info że dopiero po 13 wrrrr. Bajzel w kuchni , jedzenie na balkonie ale po fajnie niskiej temp. wychodzi słońce, lepienie pierogów zaplanowane na dzisiaj odeszło w siną dal.
Pozytyw taki że będę się cieszyć nową, większą lodówką. A planowałam inny prezent dla samej siebie, ale niech już będzie ...
Obserwuj wątek
    • dariamax Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 15:42
      Brak gazu w całej klatce, będą próbowali naprawić w poniedziałek.
      • johana741924 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 17:49
        dariamax napisała:

        > Brak gazu w całej klatce, będą próbowali naprawić w poniedziałek.
        >

        Tragedia. U mnie brak gazu to brak ciepłej wody i możliwości gotowania. Oby w poniedziałek to zrobili.
        • taje Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 20:57
          Żaby gotować, możesz kupić przenośną płytę indukcyjną.
    • memphis90 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 16:30
      W pt 13 pękł zawias od drzwi tarasowych i drzwi wyleciały z futryny, a panowie z serwisu zostawili mnie z dziurą na cały weekend…

      Plus naprawa samochodu wyniosła 2x tyle, co szacowany koszt. Ten szacowany już był z gatunku „o, cholera, ile???”, ostateczny skrócił mi dlugosc życia o jakąś dekadę. Nie padłam martwa tylko dlatego, że musiałam się obywać 3 tyg bez tego auta w warunkach wykluczenia komunikacyjnego i szok cenowy nieco zrównoważyła euforia, że udalo się naprawić i nie będę musiala popylac rowerem w ujemnych temp…
      • anajustina Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 09:28
        Ale to tak można?
      • kalina163 Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 22:01
        Ja też będę musiała zapłacić majątek, ale za to jaka radość, kiedy znalazłam mechanika do którego nie trzeba czekać miesiąc!
    • zosia_1 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 16:37
      Co to znaczy , że lodówka po 13? Po gidz 13? Po 13-tym stycznia? Wtf?I dlaczego cieszysz się z prezentu w postaci lodówki?
      • gryzelda71 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 17:29
        Spokojnie.
      • johana741924 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 17:47
        zosia_1 napisała:

        > Co to znaczy , że lodówka po 13? Po gidz 13? Po 13-tym stycznia? Wtf?I dlaczego
        > cieszysz się z prezentu w postaci lodówki?

        Po godz. 13. A cieszę się z musu bo niespodziewany wydatek spowodował że muszę odłożyć na później coś co chciałam sobie kupić
        • alex_vause35 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 21:20
          - O, kupiłaś sobie nową lodówkę! Musisz się bardzo cieszyć!
          - No muszę...
          • kk345 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 23:16
            big_grin
          • eliszka25 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 04:09
            Co zrobić, nie ma wyjścia 😄
      • alex_vause35 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 21:19
        Wdech - wydech big_grin
    • towarzyszka_leila Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 16:40
      U nas zmywarka się zbuntowała. Mam zgłoszoną reklamację, ale fachowiec "ma się odezwać". Ciekawe kiedy...
      • ursgmo Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 18:14
        Zmywarka zepsuła mi się na Wielkanoc. Wstawiłam na noc świąteczną zastawę, a kiedy wstałam w niedzielę tuż przed przyjściem gości, okazało się, że woda była wszędzie tylko nie w zmywarce. Musiałam myć wszystko ręcznie, a potem jeszcze raz i jeszcze raz i górę garów i kubków i szklanek.
    • princesswhitewolf Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 16:41
      Tez tak mam. I zeby. Zawsze cos mam robione wlasnie przed swietami
    • heca007 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 17:24
      Kiedyś moim rodzicom skwaśniały flaki przygotowane na święta (nie na wigilię). Jakim cudem, nie wiadomo. Cały gar poszedł do szamba uncertain
      • madame_edith Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 18:04
        Nam sie to kiedyś w święta zdarzyło… mama myślałam, że się zapłacze.
    • ursgmo Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 17:48
      Świąteczne lampki zewnętrzne☹️. Mąż objechał już wszystkie sklepy i takiego dziwnego zasilacza na trzy bolce nie mają nigdzie, a ja pojęcia nie mam gdzie te lampki kupiłam.

      Kran w kuchni, ale to nie jest specjalne zaskoczenie, bo często się psuje ( twarda woda . Na szczęście nauczona doświadczeniem mam zawsze następny.
      • sarah_black38 Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 10:42
        ursgmo napisała:


        >
        > Kran w kuchni, ale to nie jest specjalne zaskoczenie, bo często się psuje ( twa
        > rda woda . Na szczęście nauczona doświadczeniem mam zawsze następny.

        U mnie też kran, ale w łazience na dole. Poszłam do salonu, wybrałam ładny, czarny, drogi - żeby jak jego poprzednik posłużył kolejne 17 lat!. A pan mi mówi że będzie dopiero 6 stycznia! Rad nie rad zapłaciłam i następnego dnia dostałam sms, że kran gotowy do odbioru. Jednak cuda się zdarzają big_grin
    • snakelilith Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 17:56
      Ja nie domknęłam wczoraj zamrażarki, bo w środku nocy mi się przypomniało, że muszę wyjąć pierś kurzą na dziś i rano miałam wszystkie szuflady obrośnięte szronem i lodem. Nie mogą jej teraz rozmrozić, bo jest kompletnie pełna, a na dworze są plusowe 7 stopni. Oskrobałam więc tylko z wierzchu z lodu, ale i tak muszę dosyć szybko wszystko zużyć. Najlepiej jeszcze przed Sylwestrem. Mam 2 kg wołowiny 1,5 kg wieprzowiny w kawałku, 2 surowe sznycle, śledzie matjasy, brukselkę, zielony groszek, kalafiora, fasolką szparagową, kapustę czerwoną, paczkę lodów waniliowych, groch gotowany na grochówkę, 3 paczki frytek, kiełbaski, kilogram masła, pietruszkę i koperek, 2 litry zupy plus kilogram chleba. Nie mam pojęcia kiedy i jak to zjem.
      • memphis90 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 18:06
        Ja obtlukiwalam lód drewniana łyżką. Szybko poszło w sumie. U mnie to był sierpień…
      • taje Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 21:17
        A nie masz kogoś znajomego z zamrażarka, kto mógłby przechować ci zawartość szuflad do czasu, kiedy swoją zamrażarkę rozmrozisz?
      • nellamari Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 21:21
        Ja bym to ugotowała jako batch cooking i pomrozila w porcjach potem.
      • kruszysia Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 09:40
        Kup w aptece "Rettungsdecke" (cienki wielki płat folii aluminiowej) albo i dwie, wyłóż tym możliwie duży pojemnik (pudło/wiadro/miednica/cokolwiek), włóż produkty, owiń folią, ja narzuciłam na to jeszcze koc, bo taka sytuacja zdarzyła mi się w upalny dzień sierpniowy.
        Zamrażarka rozmrożona, produkty w stanie nienagannym.
      • berdebul Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 10:55
        Ugotuj, poporcjuj ugotowane, w tym czasie się rozmrozi, zamrozisz już gotowe. Tylko chleb jest problematyczny.
      • snakelilith Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 16:21
        Odpowiadam zbiorowo. Zamrażarka jest przerośnięta lodem, ale odrapałam nadmiar (jak memphis90), dała się szczelnie zamknąć i jak na razie nic się nie rozmroziło. Będą sukcesywnie wyjmować i wyjadać. Poszła już zupa, trochę chleba. Jutro upiekę wieprzowinę i zrobię coś z warzyw. Z wołowiny zrobię pod koniec tygodnia gulasz i jeszcze przed Sylwestrem będzie wszystko poddane obróbce (jak w poradzie nellamari i berdebul), wystawione na krótko na balkon (ma być w okolicach zera pod koniec tygodnia więc folia aluminiowa nie będzie potrzebna kruszysia) i zamrażarkę rozmrożę. Sprawę ułatwia, że nie robię tradycyjnych świąt.
        Ubawiła mnie jednak propozycja taje - znajomy w obrębie dajmy na to kwadransa drogi od domu, z pustym miejscem przed świętami w zamrażarce? Ty masz kogoś takiego? big_grin
    • swiecaca Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 18:12
      Suszarka do prania odmówiła współpracy po półrocznej przerwie...
    • geez_louise Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 18:22
      Wczoraj o godz. 14 podeszłam do syna, który właśnie wrócił ze szkoły, bo coś mi niewyraźnie wyglądał. Musiałam troche go zmusić aby ugiął nogi, bo nie sięgałam i jak próbowałam trochę odkopać jego twarz spod gęstych długich włosów, to okazało się, że dzieciątko wyje mi z bólu. Od dwóch dni ukrywał ropień na małżowinie ucha i już miał stan zapalny na kilka centymetrów wokół, ucho 2x większe i bordowe i wysoką gorączkę. „Bo nie chciał mnie martwić przed świętami a do tego bardzo mu zależało żeby pójść na klasową wigilię”.

      Wszystko co normalnie zajęłoby mi 2 godziny, w ostatni przed świętem piątek przeciągnęło się do 6. Znajomy laryngolog był na wigilii firmowej w hotelu na Kaszubach i połowa diagnostyki odbyła się na lekkiej bombie i przez telefon. Do szpitala jechaliśmy całe wieki, bo korki do galerii handlowych zablokowały dojazd. Potem nie spałam pół nocy, bo chodziłam mierzyć dzieciątku temperaturę, podawać leki i picie i zastanawiać się, czy ja na głowę nie upadłam, żeby decyzję o niezostawaniu w szpitalu na leczeniu dożylnym pozostawiać nabombionemu znajomemu który dziecka nie widział i nastolatkowi, który z zasady był na nie.

      Na szczęście dzisiaj już jest ok, leczenie działa, ucho wraca do stanu normalnego, gorączka dużo niższa. Dzieć zbadany przez dobrego specjalistę i odesłany na spokojnie do domu.
      • feldmarszalek.duda Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 17:45
        Yyyy, wygrałaś.
    • mikams75 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 20:54
      kiedys w wigilie rano padla mi zmywarka. Serwis pojawil sie dopiero po nowym roku a ostatecznie nowa zmywarke mialam po miesiacu. A to byl rok, kiedy z okazji swiat, wolnego okoloswiatecznego i sylwestra przewinelo sie u mnie mnostwo gosci.
    • marecky81 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 21:09
      Planeta lubi to big_grin
    • memphis90 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 21:24
      No to teraz - kupiłam sobie wreszcie perfumy, które nosiłam na studiach i do których zawsze chciałam wrócić, bo uwielbiam ten zapach, a jakoś nigdy nie miałam wolnej kasy. Radosna byłam jak świnka w deszcz. No i nie czuje ich zapachu. W ogóle. Tylko tych perfum. Wszystkie inne perfumy czuję, kocie siki niczym radar, kawa, przyprawy, solę kąpielowe - są. Perfumy - jak woda destylowana. Rodzina je czuje, więc to nie kwestia podróby 😭😭😭
      • kropkacom Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 07:55
        Co to za perfumy? smile
        • memphis90 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 09:22
          Hypnotic Poison Diora 😭😭😭
          • kropkacom Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 09:35
            To niefajnie. W moich planach jest Poison Diora.
            • anajustina Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 09:48
              Pure Poison to mój typ z czasów studiów.
            • kalina163 Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 22:12
              Pure Poison to moje ukochane
      • bib24 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 09:57
        reformulacja, prawdzie przekleństwo przemysłu perfumeryjnego
        • memphis90 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 18:10
          Przy reformulacji (która zaszła, ale chyba w 2016) pachniałby inaczej/slabiej/krocej, a to jest totalnie zero zapachu, poza alkoholem ze słabym czymśtam w pierwszej minucie, potem nic… Inni czują, ja nie czuję. Inne perfumy czuję, tych jednych nie. Jak przez lata się okazjonalnie psiknęłam w sephorze, to czułam - całe popołudnia niuchałam sobie nadgarstek. Odpada adaptacja do zapachu, bo dopiero kupiłam. 🤔

          Jakiś dziwny wybiórczy covid??? Raz tak miałam - nie czułam zapachu popcornu, czułam wszystko inne / test wyszedł wtedy pozytywnie.
          • nangaparbat3 Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 09:20
            Jeśli Ty czujesz wszystkie zapachy oprócz tego jednego, a wszyscy ten jeden czują, to jedynym racjonalnym wyjaśnieniem jest czarna magia.
          • bib24 Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 15:11
            reformulacje są co kilka lat. ostatnia duża byla bodajże w 2019. ktos ładnie to określił, że to jest jak 20ta kserokopia na kiepskiej kserokopiarce, coraz bardziej nieostra i gowniana. Dior uwielbia psuć i rozwadniać swoje stare perfumy.
            najbardziej to czuć jak się ma taka np 20letnia butelkę i sie porówna z bieżącym produktem, wtedy kontrast jest powalający.
      • mika_p Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 10:06
        To jest po prostu tak bardzo twój zapach, że mózg natychmiast przestaje na niego reagować. Też tak miałam z jednym jedynym pachnidłem - wszyscy wokoło czuli, a ja natychmiast po użyciu przestawałam.
    • nellamari Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 21:27
      Dokładnie rok temu padła cała instalacja elektryczna w domu moich teściów w wigilię wieczorem, zapadły egipskie ciemności i ogrzewanie zdechło. Kolacji nie dojedliśmy, prezentów nie rozdaliśmy, dzieciaki poszły wcześnie spać.

      Nie zna życia, kto nie szukał otwartego sklepu ze słoiczkami dla niemowlaków 25 grudnia rano we Francji.
      • taje Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 21:29
        Oj, to brzmi jak mission impossible.
      • madame_edith Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 23:21
        Omatko…
      • kk345 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 23:21
        Ale braku prezentów i wczesne wysłanie do lóżek bym na miejscu tych dzieci nie darowała... Jak kara za bycie niegrzecznym dzieckiem sad
        • mikams75 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 17:20
          ja te dzieci sie zywily sloiczkami dla niemowlat, to bylo im to zupelnie obojetne.
    • taki-sobie-nick Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 23:18
      Właśnie czekam na nową , info że dopiero po 13 wrrrr.

      4 godziny to takie straszne?
      • kk345 Re: Przedświąteczne awarie 21.12.24, 23:22
        Bo stara zmywarka usunie się sama, a nowa zainstaluje w ciągu 5 minut i bez robienia zamieszania...
      • johana741924 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 07:08
        taki-sobie-nick napisała:

        > Właśnie czekam na nową , info że dopiero po 13 wrrrr.
        >
        > 4 godziny to takie straszne?

        Przyjechali po 15, 4 h trzeba odczekać plus uruchomienie się lodówki kolejne 3 h. Nie byłoby problemu gdyby nie było tak słonecznie i temp na balkonie nie była za bardzo na plusie. Trochę jedzenia dla własnego bezpieczeństwa poszło do kosza.
        Nieważne, lodówka już hula i jest ok
    • 13ulka13 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 03:41
      Grypa, najpierw mąż teraz ja. Liczę że to wtorku już będzie ok 😀
    • anorektycznazdzira Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 07:08
      Rumba strajkowała, już myślałam, że po Rumbie. Wystartowaliśmy ją i poszliśmy na parę godzin do miasta i na zakupy. Wracamy - doopa, niesprzątnięte, a ten stoi w kącie. Odpalamy znowu schodzi z bazy i jeździ w kółko jakby się rozglądał. Jezusie, sztuczna "inteligencja". Ale pomógł... czat GPT. Napisał co zrobić i jak zresetować i działa!
      • raczek47 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 07:47
        Mi wczoraj spaliła się podczas ucierania ciasta część ucierająca Kenwooda.
        Na szczęście w piwnicy miałam stary ,dobry mikser Zelmera.
        Zła jestem,bo już raz mi się dokładnie ta sama część spaliła w Kenwoodzie i dokupywałam chyba za 80 zł -używaną,na OLX bo nowa chyba około 200 zł kosztowała.
        Koleżance wczoraj padła pralka ( silnik). W ramach prezentu małżeńskiego muszą kupić nową.
        • abasia0 Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 18:00
          U mnie to samo! Też mikser zdechł i stary Zelmer ratował ucieranie ciast.
      • morekac1 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 18:20
        Pacz pani, jak ta służba fochy strzela.😆
        • morekac1 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 18:21
          To o tej sprzątającej było.
    • crezy2 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 07:51
      johana741924 napisał(a):

      > Mi wczoraj padła lodówka. Właśnie czekam na nową , info że dopiero po 13 wrrrr.
      > Bajzel w kuchni , jedzenie na balkonie ale po fajnie niskiej temp. wychodzi sł
      > ońce, lepienie pierogów zaplanowane na dzisiaj odeszło w siną dal.
      > Pozytyw taki że będę się cieszyć nową, większą lodówką. A planowałam inny preze
      > nt dla samej siebie, ale niech już będzie ...
      To powinnaś się cieszyć lajtowa. Placki na wigilię się nie zmarnują🤣
    • premeda Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 09:25
      Wczoraj podczas ubierania choinki, tak już w połowie byłam, wyłamała się całkiem śruba w stojaku. Pojechaliśmy po nowy, a przy okazji do plusa bo mi się abonament kończy no i tak przedłużałam, że wyszłam z nowym telefonem. Do tego mąż się rąbnął na cenie światełek i wziął dwa razy droższe niż chciał, wziął dwie pary. Przy kasie zaliczyliśmy wielkie wtf. No ale za to superancką baletnicę sobie na choinkę kupiłam
      • heca007 Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 09:23
        Ale ładna ta baletnica smile Pewnie by się Kropce spodobała wink Jeśli nie pomyliłam nicków, ona lubi balet.
    • turzyca Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 09:41
      Miejmy nadzieję, że najgorsze już przeszło, mieliśmy grypę żołądkową wszyscy po kolei, dziesięć dni ustawicznego prania awaryjnego. Na ferie wyjechaliśmy z walizką brudnych ciuchów, bo normalnego prania nie było kiedy nastawić.

      Wisienką na torcie jest teściowa obrażona o to, że nie zrobiliśmy domków z piernika, na które dostarczyła nam budulec. Emerytura jej szkodzi, do tej pory była normalna.
    • volta2 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 13:21
      akurat jestem w temacie
      tydzień temu zadzwoniły dzieci, że urwała się szafka na garnki, typu pół cargo czy coś tam. przysłali nam zdjęcia, sami nie umieli naprawić i szafka czeka na ojca. ojciec przyjechał, był przekonany że to kwestia jakijś śrubki, ale jednak wygląda, że pójdzie na złom, i święta spędzamy ze szczerbatym zestwem mebli, mechanim działa, ale drzwiczek nie ma jak przykręcić... wygląda to chyba nie muszę mówić jak.

      i parę lat temu dzień przed wigilią pan naprawiał nam zmywarkę. udało się, więc w trakcie wigilii nastawiłam piersze mycie. goście jedzą deser a tu na nas idą kłęby pary ze zmywarki, krople wody ściekają na zewnątrz, wygląda że jest dramat, a ja mam wizję zmywania ręcznie przez całe święta.
      gdy goście wyszli mąż zajrzał i zauważyl, że pan naprawiacz nie zamocował uszczelki. parę śrubek 10 minut roboty i zmywarka hula do dziś. właśnie pokonała drugi koszyk do sztućców, musze kupować trzeci, plastik się podziurawił i widelce wypdają...
      • engine8t Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 18:07
        volta2 napisała:

        > akurat jestem w temacie
        > tydzień temu zadzwoniły dzieci, że urwała się szafka na garnki, typu pół cargo
        > czy coś tam. przysłali nam zdjęcia, sami nie umieli naprawić i szafka czeka na
        > ojca. ojciec przyjechał, był przekonany że to kwestia jakijś śrubki, ale jednak
        > wygląda, że pójdzie na złom, i święta spędzamy ze szczerbatym zestwem mebli, m
        > echanim działa, ale drzwiczek nie ma jak przykręcić... wygląda to chyba nie mus
        > zę mówić jak.
        >
        > i parę lat temu dzień przed wigilią pan naprawiał nam zmywarkę. udało się, więc
        > w trakcie wigilii nastawiłam piersze mycie. goście jedzą deser a tu na nas idą
        > kłęby pary ze zmywarki, krople wody ściekają na zewnątrz, wygląda że jest dram
        > at, a ja mam wizję zmywania ręcznie przez całe święta.
        > gdy goście wyszli mąż zajrzał i zauważyl, że pan naprawiacz nie zamocował uszcz
        > elki. parę śrubek 10 minut roboty i zmywarka hula do dziś. właśnie pokonała dru
        > gi koszyk do sztućców, musze kupować trzeci, plastik się podziurawił i widelce
        > wypdają...

        Ja pier... reczne zmywanie to koniec swiata?
        • morekac1 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 18:18
          Nie jest to koniec świata, zwłaszcza jeśli się to zadanie deleguje na kogoś innego. Ale jest to upierdliwe.
        • volta2 Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 19:56
          po 10 gościach? bo po domownikach przez kilka dni to niewielki problem, można rozdysponować między dzieci i no problem. ale jak prosisz na obiad, to nie dajesz ziemniaków z gara, makaronu z sitka itp, itd. wiem, nasze matki sobie radziły (naszymi rączkami też), to i my damy radę, nie jest to koniec świata, ale jak naglei niespodziewanie coś takiego ci wyskoczy to miło nie jest
          • engine8t Re: Przedświąteczne awarie 23.12.24, 20:16
            volta2 napisała:

            > po 10 gościach? bo po domownikach przez kilka dni to niewielki problem, można r
            > ozdysponować między dzieci i no problem. ale jak prosisz na obiad, to nie dajes
            > z ziemniaków z gara, makaronu z sitka itp, itd. wiem, nasze matki sobie radziły
            > (naszymi rączkami też), to i my damy radę, nie jest to koniec świata, ale jak
            > naglei niespodziewanie coś takiego ci wyskoczy to miło nie jest

            No nie przesadzaj... Przeciez i tak musisz kazdy talerz i widelec wziac do reki i zgarnac resztki a potem ze zmywaki wyciagnac , sprzwdzic czy suche, czasami przetrzec scierka .....a to polowa roboty.
            A Wasze matki i babcie to na swieta gosci nie zapraszaly ale mialy taka paleczke czarodziejska?
    • engine8t Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 18:05
      naprawic nie mozna?
    • morekac1 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 18:16
      Mnie też padła- wczoraj, tj. w sobotę. Nie zdążyłam na szczęście zrobić zakupów, ale odebrałam zamówione pierogi i kilka innych dupereli. Lodówka będzie jutro o świcie. A może przed świtem...
    • morekac1 Re: Przedświąteczne awarie 22.12.24, 18:27
      A dawa lata temu dzień przed wigilią piec przestał działać. Szwagier z eksem jakoś go zreanimowali na słowo honoru, bo magik od pieca dotarł dopiero po Nowym Roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka