alterego72
27.12.24, 15:36
W sklepie z bieliźniano - pończoszniczym na moje pytanie w rodzaju "gdzie znajdę skarpety z tego rodzaju (trzymałam w ręce damskie, a inne męskie widziałam) tylko męskie?" ekspedientka odpowiedziała mniej więcej tak: "tu ma pani skarpety woman czyli damskie, a tu (te, których nie chciałam) - man czyli męskie.
Poczułybyście się potraktowane jak ktoś, kto nie zna podstawowych angielskich słów?
Czy może to ja się czepiam? (odpowiedziałam w stylu "wiem, widzę")