Dodaj do ulubionych

Czy poczułybyście się urażone..

27.12.24, 15:36
W sklepie z bieliźniano - pończoszniczym na moje pytanie w rodzaju "gdzie znajdę skarpety z tego rodzaju (trzymałam w ręce damskie, a inne męskie widziałam) tylko męskie?" ekspedientka odpowiedziała mniej więcej tak: "tu ma pani skarpety woman czyli damskie, a tu (te, których nie chciałam) - man czyli męskie.

Poczułybyście się potraktowane jak ktoś, kto nie zna podstawowych angielskich słów?
Czy może to ja się czepiam? (odpowiedziałam w stylu "wiem, widzę")

Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 15:37
      Nie poczułybyśmy się.
      • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:16
        Dziękuję za wszystkie niezłośliwe odpowiedzi w tym wątku. W tym za twoją.
    • bluea.nna1 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 15:38
      Nie
    • danaide2.0 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 15:41
      Próbowałabym się nie roześmiać .
      • lucadimontezemolo Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:10
        Tak samo : )
      • princesswhitewolf Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:08
        Dokladnie. To mi przypomina skecze milionerki 😅
    • jakis.login Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 15:43
      A dlaczego miałoby mnie urazić to, że ktoś obcy pomyśli że nie znam „podstawowych angielskich słów”?
      • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 15:48
        Bo różne słowa od obcych nas "urażają"; ja poczułam się dziwnie, że ktoś mi coś takiego tłumaczy mówiąc kolokwialnie "jak krowie na rowie"
        • livia.kalina Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 16:46
          Przecież ekspedientka Ciebie nie zna a ma bardzo różnych klientów.
          • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 16:48
            Wiem. Toteż przyznaję, że może niepotrzebnie się czepiam...
            • princesswhitewolf Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:08
              Trzeba bylo do niej po angielsku cos powiedziec w temacie calymi zdaniami. Zaskoczylabys ja i by sie zmieszala 😅
    • asia.sthm Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 15:47
      A czym się różnià męskie od damskich? Męskie majà rozporek czy co?
      Całe życie się człowiek uczy anatomii 🤣
      • angazetka Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 16:01
        Rozmiarem?
        • asia.sthm Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 16:42
          angazetka napisała:

          > Rozmiarem?
          >

          I same problemy. Dopiero by się klientki czuły urażone jak im sprzedawca wydziera damskie i wciska męskie bo nr 40
          • danaide2.0 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 16:48
            Mam wrażenie, bo już nie pewność, że typowe damskie są kolorowsze, częściej są to pastele i rozmiarówka często kończy się na 38. Z kolei męskie zaczynają się od 39 (takie takie 39-42) i dopóki się nie rozpleniło Happy Socks et alias, mieliśmy w tym dziale święty spokój: czarne, granat, szarość, biel. Ale biel jest generalnie sportowa i leci po całej skali. Kupowało się 5 paczek czarnych, spokój na dwa lata i zawsze była druga para.
            • asia.sthm Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:01
              No więc może niech autorka powie co miała na myśli i jeszcze pokaże te skarpetki ze ścisłym podziałem na męskie i damskie.
              Spokoju nie zaznam 😆
              • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:06
                Skarpety były one size, ale bez trudu rozpoznałabyś różnicę nie czytając metek. Np. właśnie ze względu na rozmiar.
                • danaide2.0 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:15
                  One size - nie uznaję. Skarpetka damska w rozmiarze od 35 do 43? Ubrania to nie prezerwatywy. Skarpetka damska one size to pewnie chińska jak na lotosowe stopy.
                  • m_incubo Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:22
                    Zazwyczaj to nie jest 35-43, tylko 35-38 i 39-41
                    Skarpetki są wystarczająco rozciągliwe, by naciągnąć się o max 15 mm, bo tyle wynosi różnica 3 rozmiarów...
                    • danaide2.0 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:10
                      Ale to nie jest one size, który nie ma określonego rozmiaru i jest w jakiejś bliżej nieokreślonej średniej, tylko właśnie rozmiar 35-38 albo 39-42. Jedne kupię dziecku, drugie sobie i jest dobrze. Ale zamienić się nie da.
                • asia.sthm Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:18
                  To dlaczego nie chciałaś tych zaopatrzonych w napis man?
                  Nie były "tego rodzaju"?
                  Ja już nic nie rozumiem... kupiłaś skarpety czy uciekłaś urażona?
                  • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:12
                    Akurat te "man" były z innego w dotyku włókna niż te moje "woman". Ale były większe.
                    • asia.sthm Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:48
                      No i nadal nie wiem kupiłaś czy bedziesz szukać do skutku "tego ważnego rodzaju" skarpet narażajàc się znów na bolesne uszczknięcie ego.
                      Tajemnicza z ciebie osoba, a ja tu zostanę taka niedoinformowana w ważnej kwestii męskich i damskich skarpet
                      • kachaa17 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:21
                        Naprawę nie widzisz różnicy między skarpetami damskimi i męskimi? Skarpety męskie są trochę inne. Często mają większą cholewkę, mają też inne wzory. No i są w innych rozmiarach. Nie wiem po co te złośliwości.
      • pani_libusza Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 22:56
        asia.sthm napisała:

        > A czym się różnià męskie od damskich? Męskie majà rozporek czy co?
        > Całe życie się człowiek uczy anatomii 🤣
        >
        Cena. Mam dużą stopę rozmiar 39/40 i już od dawna kupuję tylko męskie skarpety z tych bardziej kolorowych lub z wzorkami. Skarpety męskie od damskich różnią się ceną, są tańsze, taki kolejny ukryty pink tax
    • m_incubo Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 15:47
      Nie.
      Dlaczego miałabym się poczuć urażona?
    • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 15:55
      Najwyraźniej niepotrzebnie się czepiam.
      Może widać było, że jestem z pokolenia języka rosyjskiego? (ale co znaczy man i woman to wiem big_grin)
      • kk345 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:09
        Ależ ty musisz być uciążliwa w codziennym kontakcie, skoro tak rozbijasz włos na atomy.
      • m_incubo Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:14
        Tak, na milion procent panienka w sklepie rzuciła obserwowała cię od samego wejścia do sklepu żeby w porę rozkminić, czy aby nie jesteś pokoleniem które w szkole poznało wyłącznie język rosyjski. Juz widząc cię nadciągającą ze skarpetami uknuła intrygę polegającą na poniżeniu cię w sklepie ze skarpetami za pomocą dwóch podstawowych słów po angielsku.
        Słusznie czujesz się urażona.

        Już sam twój post mnie wykończył, na żywo musisz być cudownym towarzystwem.
        • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:28
          Nie wydaje ci się, że zbytnio generalizujesz?
          • m_incubo Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:54
            Nie wydaje ci się, że chyba nie znasz znaczenia słowa "generalizacja"?
            • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:06
              Znam. Pozwól, że uściślę.
              Założyłaś kpiąco, że muszę być "cudownym" towarzystwem, tylko dlatego, że poczułam się dziwnie w opisanej w poście startowym sytuacji. Czyli: jeśli ktoś (ja) zareagował zakłopotaniem (w jednej sytuacji), to zapewne w życiu (tu uogólnienie) - jest upierdliwy, czepialski i beznadziejny towarzysko...
              • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:09
                Uogólnienie i ujednolicenie.
                • nick_z_desperacji2 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:25
                  Komuś nieczepialskiemu nie przyszłoby nawet do głowy się czepiać i czuć znieważonym taką informacją.
              • kk345 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:24
                Nie chodzi o zakłopotanie. Bardziej o staranne pielęgnowanie tego zakłopotania w ciągu dnia i dodawanie kolejnych znaczeń do nieistotnej życiowo sytuacji.
                • asia.sthm Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:53
                  > dodawanie kolejnych znaczeń do nieistotnej życiowo sytuacji.

                  To się kurde udziela. Ja teraz chcę te skarpery zobaczyć.
                  Włókno jakieś tajemnicze męskie i damskie zawierajàce. Kroś się będzie doktoryzował i tajemnicę trzyma 😆
                  • kk345 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:04
                    asia.sthm napisała:

                    > > dodawanie kolejnych znaczeń do nieistotnej życiowo sytuacji.
                    >
                    > To się kurde udziela. Ja teraz chcę te skarpery zobaczyć.
                    > Włókno jakieś tajemnicze męskie i damskie zawierajàce. Kroś się będzie doktoryz
                    > ował i tajemnicę trzyma 😆
                    >
                    >
                    A znasz angielski?😂
                    • asia.sthm Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 21:35
                      > A znasz angielski?😂

                      Tu żaden angielski nie pomoże jak człowiekowi brakuje należnej zagadnieniu powagi. 🤣
      • nangaparbat3 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:21
        rozumiem Cię, zezłościłabym się, gdyby to było powiedziane tonem pouczającym.
        • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:15
          Dzięki za tę odpowiedź. Masz rację, ton wypowiedzi potrafi mieć ogromne znaczenie dla odbiorcy.

      • aankaa Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:41
        Może widać było, że jestem z pokolenia języka rosyjskiego? (ale co znaczy man i woman to wiem big_grin)

        pokolenie języka rosyjskiego, jak to określiłaś, miało w szkole (obowiązkowy) drugi język obcy, tyle, że do wyboru
        • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:44
          Dopiero w średnich i nie zawsze tak naprawdę do wyboru (przypisany do profilu klasy)
    • alexis1121 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:21
      Ja trochę nie rozumiem twojego opisu, więc nie wiem czy bym się obraziła. Ale raz w Wiedniu szukałam torebki i ekspedientka, która sama była przyjezdna poprawiła mi rodzajnik. Uważam, że to było nie na miejscu.
      • alexis1121 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:35
        Już zrozumiałam 🤪 Myślałam, że rozmowa od początku toczyła się w obcym języku. No więc, to zależy od tonu jej wypowiedzi. Jeżeli poczułaś się urażona, to widocznie miałaś do tego podstawy.
        • bene_gesserit Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:16
          Z tym, że te podstawy mogły być tylko w głowie forumki.
    • feniks_z_popiolu Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:25
      Nie czułabym się urażona, skąd ekspedientka ma wiedzieć kto zna angielski a kto nie. Są różni klienci.
      • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 17:29
        I to jest normalna odpowiedź. Prosta, konkretna, bez zbędnej uszczypliwości.
        • alpepe Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:04
          Serio? I o to trzeba pytać na forum?
    • primula.alpicola Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:20
      Nie
    • kropkacom Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:54
      Ty się poczułaś. To najwalniejsze smile Nie wiem o co pytałaś.
      • kropkacom Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 18:54
        Ekspedientkę pytałaś. Uściślisz?
        • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:15
          Pytałam, czy są dostępne męskie skarpety takie jak damskie, które trzymałam w ręce, tylko że męskie (czyli większe i oznaczone jako męskie). Pani nie udzieliła mi odpowiedzi, że nie ma takich skarpet, tylko że tu ma pani damskie czyli woman i męskie czyli man - wskazując zupełnie inne męskie skarpety niż takie, które chciałabym kupić.
          • iwles Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:02

            Czyli pani ekspedientka niekompetentną.
            Nie potrafiła udzielic odpowiedzi. Może nawet nie znała towaru, który był na sklepie.
            Przeciez nie pytałaś, które skarpetki są damskie, a które męskie.
          • kurt.wallander Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:39
            alterego72 napisała:

            > Pytałam, czy są dostępne męskie skarpety takie jak damskie, które trzymałam w r
            > ęce, tylko że męskie (czyli większe i oznaczone jako męskie). Pani nie udzielił
            > a mi odpowiedzi, że nie ma takich skarpet, tylko że tu ma pani damskie czyli wo
            > man i męskie czyli man - wskazując zupełnie inne męskie skarpety niż takie, któ
            > re chciałabym kupić.

            No właśnie. Urażona to może nienajlepsze określenie, ale z pewnością poczułabym, że nie zostałam odpowiednio obsłużona. Ekspedientka nie odpowiedziała na pytanie, nie dopytała o jaką cechę skarpetek konkretnie chodzi (przypuszczam, że o skład lub splot, ale może tez wzór) i nie poszukała w dziale męskim takich, jakie chciała kupić klientka. O, mam! Poczułabym się zlekceważona i (niepotrzebnie) pouczona o czymś oczywistym (w której części sklepu są męskie skarpety).
    • nenia1 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:00
      a to napisy były w języku angielskim? urażona bym nie była, ale zdziwiona że ktoś tłumaczy tak podstawowe zwroty już tak, tym bardziej że chyba nie pytałaś o wszystkie męskie skarpety, tylko o konkretny rodzaj skarpet.
    • bene_gesserit Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:14
      Wyobrażam sobie wątek, w którym forumka pyta się, czy inne forumki poczuły by się urażone, gdyby sprzedawczyni założyła, że klientka włada angielskim. A forumka by nie władała angielskim, gdyż włada biegle łacina, starożytna greką i mandaryńskim i nie musi znać angielskiego, gdyż jesteśmy w Polsce u polski jest językiem urzedowym
      • nick_z_desperacji2 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 29.12.24, 14:23
        Bo nie musi znać i nie powinna być stawiana w sytuacji, w której byłaby z tego powodu zawstydzona lub zmuszona do tłumaczenia się w życiu codziennym, że jednak nie zna.
    • alterego72 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:20
      A, i żeby nie zakładać osobnego wątku:
      Czy wasi mężowie, partnerzy, synowie nosiliby skarpety wiedząc, że te są z metką "woman" ?
      (zakładam, że neutralne kolorystycznie i wzorniczo - i tu kłaniają się stereotypy...)
      • bene_gesserit Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 19:52
        Dzielenie przedmiotów na męskie i damskie jest w większości przypadków głupie. Ale jeśli chodzi o skarpetki, damskie mają mniejszą rozmiarowke (musiałabym się natrudzić, szukając damskiego rozmiaru 45, żeby dać je chłopu), poza tym damskie skarpetki są na ogół węższe, niż męskie.
      • alpepe Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:05
        Przecież metki na skarpetkach nie ma. Mój brat nosi czasem śmieszne skarpetki, mój mąż raczej niej. Preferuje gładkie w ciemnych kolorach.
      • princy-mincy Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:06
        Mój syn nosi czasem skarpetki siostry - gładkie, można powiedzieć, że unisex.
        Mój mąż nie założyłby damskiej- ma szeroką stopę, zwyczajnie byłaby dla niego za wąska.
      • kk345 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:07
        Moi mężczyźni wiedza, że metkę odrywa się przed założeniem skarpet. Problem rozwiązany.
      • pepsi.only Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:12
        Przy rozmiarze, jaki ma mój mąż, jest to nierealne by założyć coś damskiego, albo unisex.
      • dreg13 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:14
        Gorzej. Moje dzieci, płci różnej, noszą te same skarpety. Dosłownie te same, a nie takie same, z napisem bamboo. Bo chcą tylko te, czarne, i segregują je na oko, mniej więcej rozmarowo. Skarpety damskie, z allegro.
      • iwles Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:18

        A znajdź mi damskie skarpety w rozmiarze 46, szerokie w palcach i krótkie do kostek, ale absolutnie nie stópki 🤪
      • maleficent6 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:31
        Nie, absolutnie nie. Od noszenia damskiej odzieży odpadają penisy.
      • kurt.wallander Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:42
        alterego72 napisała:

        > A, i żeby nie zakładać osobnego wątku:
        > Czy wasi mężowie, partnerzy, synowie nosiliby skarpety wiedząc, że te są z metk
        > ą "woman" ?
        > (zakładam, że neutralne kolorystycznie i wzorniczo - i tu kłaniają się stereoty
        > py...)

        Syna nie mam, a w przypadku męża mogę gdybać teoretycznie, bo nie widziałam skarpetek damskich w rozmiarze 45. Myslę, że mąż nie wczytywałby sie w napisy na metce, o ile skarpetki odpowiadały mu wzorem i były w odpowiednim rozmiarze. Białych w różowe kwiatki raczej by nie załozył, nawet gdyby miały napis "męskie".
      • karyna-z-radzymina Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 22:33
        Syn nosił skarpetki po starszej córce i teraz go diagnozujemy na autyzm, niby to nie ma związku ale kto wie
        • ta_jedna_karen Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 22:38
          U nas dziadek przed śmiercią zrobił coming out. PRLowska bieda zmusiła go do noszenia damskich skarpetek, no i 40 lat w babskich fatałaszkach zrobiło swoje. Na szczęście babka tego nie doczekała.
          • karyna-z-radzymina Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 22:47
            Czułam, że to nie jest zdrowe, mam nadzieję że u syna tylko na autyzmie się skończy sad
          • nick_z_desperacji2 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 29.12.24, 14:27
            Jak skręciłam nogę, to na ortezę nakładałam męskie skarpety, jestem po operacji i nadal boli. Przypadek? Nie sądzę.
    • princy-mincy Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:05
      Nie.
    • pepsi.only Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:10
      Zaśmiałabym się, serio. Nie dałabym rady pohamować się.
      Japierdzielę big_grin ale to było głupie i nadęte ze strony ekspedientki.
    • imponderabilia20 Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:30
      No niestety, okazuje że nie wszędzie pytają nas o dowód osobisty 🤣🤣🤣
    • szafireczek Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 20:54
      A historia wydarzyła się za granica? Jesli nie, to pomyslalabym, że pani fascynuje się barokiem, skoro uzywa makaronizmów, ze sam waćpan Pasek by się nie powstydziłsmilesmilesmile
    • kot.z.kosmosu Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 21:33
      Mnie by to rozbawiło. Uwielbiam takie odpowiedzi od czapy 😅
    • veryvery Re: Czy poczułybyście się urażone.. 27.12.24, 22:13
      Jeśli dobrze interpretuję zachowanie ekspedientki to na twoje pytanie o konkretny rodzaj męskich skarpet nie odpowiedziała czy mają takie w ofercie tylko pokazała ci na odczepnego ręką że o tu są męskie a tu damskie i sama sobie grzeb w tych skarpetach, może znajdziesz czego szukasz.
      Tak widzę tę scenę, nie jak potraktowanie ciebie jako jaskiniowca bez znajomości basicowych angielskich słów tylko zbycie ciebie, głowę zawracasz głupimi skarpetkami, co za różnica jakie, o tam woman tam man i good luck sayonara
    • dwa_kubki_herbaty Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 22:04
      Pomyślalabym że pani sprzedajaca jest na poziomie 90.
    • konsta-is-me Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 23:00
      Widocznie ekspedientka nie zrozumiała o co ci chodzi a poza tym ma setki klientów dziennie, wątpię czy by analizowała czy znasz angielski czy nie.
      Czepiasz się .
      • karyna-z-radzymina Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 23:27
        Tylko ekspedientki wiedzą jak durni są klienci 🙊
        • ta_jedna_karen Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 23:30
          Mówi się osoby obsługujące i osoby klienckie.
          • karyna-z-radzymina Re: Czy poczułybyście się urażone.. 28.12.24, 23:39
            Wypraszam sobie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka