ophelia78
05.01.25, 16:36
Jestem jedynaczką, tata juz nie żyje, mama 70 lat, na szczęście cięgle jeszcze w dobrym zdrowiu.
U mojego partnera sytuacja identyczna.
Mamy jeszcze ciocię (siostrę babci) lat 90. Na chodzie ale już wymagajaca opieki; są 2 dochodzące opiekunki. Na szczęście ma na to fundusze więcej niż wystarczające.
Ostatnio naszła mnie taka myśl/refleksja...
Że w przypadku gdy opieka w domu (opiekunka, rodzina) już nie wystrasza i jest konieczność umieszczenia seniora w jakiejś instytucji mentalnie chyba jest to łatwiejsze jeśli senior ma zaburzenia typu alzheimer czy demencja niż typowo fizyczne. Jakby łatwiej chyba (?) byłoby mi oddać (nie lubię tego sformułowania ale wiadomo o co chodzi...) mamę czy ciocię do DPS czy ZOLu gdyby mama mnie nie poznawała, nie wiedziałam kim jestem, gdzie jesy itp. Niż gdyby mama była świadoma ze jest fizycznie chora a ja muszę umieścić ja gdzieś bo nie daję rady
się nią opiekować. A ona np chciałaby zostać w swoim domu....
I żeby nie było że tak gadam na sucho: przez kilka lat zajmowalusmy się z mama moją babcią, która zmarł mając 100 lat. Zmarła w domu. Ale chorowała właśnie fizycznie. Owszem, miala już zaburzenia poznawcze ale wiedziała że jest w domu i chciala w nim być. Dlatego m.in moja mama nie zdecydowała się na umieszczenie babci w żadnym ośrodku, mimo że - obiektywnie- dla wszystko byłoby to chyba lepsze...
Trudne to wszystko....