Dodaj do ulubionych

Białe ściany

13.03.25, 11:36
Ponieważ w wątku o zerwaniu kontaktów z rodzicami zasugerowano, że w rozmowie na pewno czymś zdenerwowałam rodzicielkę postanowiłam omówić na forum pewien aspekt rozmowy. Podczas poprzedniego spotkania wątek ten został podjęty i toczył się nadal. A uzmysłowiłam sobie, że nie bardzo kojarzę fakty z przeszłości i nie mam wystarczającej wiedzy o teraźniejszości, ale wiem, że ematki pomogą.

Otóż - moja matka stwierdziła, że była w absolutnej awangardzie, bo w latach 80. pomalowała ściany w mieszkaniu białą farbą i to nie olejną tylko jakby akrylową do zewnątrz, a nikt (!) tak nie robił - i jako przykład podała mieszkanie dziadka ze ścianami, jak kojarzę, malowanymi wałkiem ze wzorkiem, diabli wiedzą kiedy, więc słaby to przykład - a do tego stwierdziła, że tamta farba i tak na pewno była bezpieczniejsza niż to, co ja mam dziś na ścianie.

Pytania/zadania do ematek:
- co miałyście w mieszkaniach w latach 80. na ścianie - farba, jaka, kolor, jaki, tapety?
- czy ówczesne farby akrylowe lub podobne (nie olejne) do zewnątrz były (mogły być) bezpieczniejsze niż dzisiejsza, najtańsza zmywalna Tikkurila do wewnątrz opisana jako bezpieczna parametry coś tam coś tam.

Miłej zabawy.

(A, generalnie to stwierdziłam, że uzmysłowiłam sobie, jak bardzo to, co było na ścianach w mieszkaniach moich koleżanek nie leżało w kręgu moich zainteresowań, więc skąd mam wiedzieć kto w jakiej awangardzie był? Co do bezpieczeństwa farb się nie upierałam, bo przecież od tego są twarde dane, prawda? Ale rozumiem, że chyba ktoś szuka potwierdzenia, że był dobrą matką i nie położył na ścianie niebezpiecznych farb - tego już nie mówiłam. Ja położyłam wewnątrz takie do zewnątrz raz, bo jakiś expert z Leroy mi takie zalecił, choć byłam w widocznej ciąży. Niby odporniejsze na brud przy dzieciach i zwierzętach. Ludzie to mają priorytety...)
Obserwuj wątek
    • alina460 Re: Białe ściany 13.03.25, 11:40
      Lata 80 to tapety u mnie w domu. Ale takie na wypasie, z "laserowymi" paskami 😀
    • daniela34 Re: Białe ściany 13.03.25, 11:43
      W roku 1984 moi rodzice (oraz półroczna ja) wprowadzili się do nowego mieszkania. Na ścianach były:
      - w łazience - płytki (z Pewexu!!!)
      - w kuchni płytki i tapeta
      - w przedpokoju tapeta
      - w tzw."dużym pokoju" farba, biała i z całą pewnością nie olejna (olejne kojarzę jako te, którymi malowano doły w tzw.lamperiach, ona miała taki połysk), ta "nasza" była matowa, więc chyba akrylowa
      - w tzw."małym" pokoju, takaż farba (czyli chyba akrylowa) z tym, że o lekkim różowym odcieniu (bardzo lekkim, długo byłam przekonana, że to też biała farba, dopiero odsunięcie jakiegoś mebla uzmysłowiło mi, że jednak róż), ten pokój docelowo miał być moim pokojem, stąd ten różyk

      Więc jak pytasz czy nikt, no to odpowiadam, że chyba nie nikt, bo moi rodzice owszem.
      • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 11:50
        Ty to każdego wyratujesz!
        • daniela34 Re: Białe ściany 13.03.25, 11:54
          Nie wiem, czy wyratuję. Po prostu moja mama:
          1) nie uznawała tzw. "wałka" na ścianach (fuj, bleee, brzydkie)
          2) nie przepadała za kolorowymi ścianami (w jej domu rodzinnym były - zielone i takie w kolorze zupy pomidorowej, najwyraźniej miała uraz)
          3) rzeczywiście farby olejne były uznawane za szkodliwe, to pamiętam z tego co potem mówili oboje rodzice, potem podczas drugiego malowania (tu już mam własne wspomnienia), a mieszkanie było urządzane w okresie jej późnej ciąży no i potem mojego bardzo wczesnego dzieciństwa
          • aqua48 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:11
            Farbami olejnymi nie malowało się całych ścian tylko tzw. ewentualnie lamperie w kuchniach i łazienkach w czasach gdy nie było płytek, lub kogoś nie było na nie stać..
            • daniela34 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:21
              No tak też to kojarzę, że olejne we wnętrzach to raczej do lamperii służyły. No a u nas lamperii nie było. Jeśli moja mama nienawidziła czegoś bardziej od wałka to były to lamperie właśnie.
            • balladyna Re: Białe ściany 13.03.25, 13:52
              Też to pamiętam. Masakra: robiły się takie zacieki z kropli, biała farba szybko stawała się żółtawa, bleee. Z kolei w szpitalach i na klatkach schodowych jakieś obrzydliwe beżyki królowały.
              • aandzia43 Re: Białe ściany 13.03.25, 15:48
                Nie beżyki tylko zgroza PRL-u czyli jasny orzech, czyli sraczka na ścianie. Malowano tym kolorystycznym guanem olejnym lamperie, deski na podłodze, poręcze, drzwi i co tylko komu wpadło w ręce.
                • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 15:53
                  Teraz tą sraczką malują odnowione kamienice, bo robią badania stratygraficzne i wychodzi im, że taki był kolor. Ciekawe kiedy i ciekawe po co taki?
                  • aandzia43 Re: Białe ściany 13.03.25, 18:12
                    Matkoboska, gdzie? surprised Kamienic w jasny orzech nie pamiętam, to jakiś spiseg!
                    • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:06
                      Jak wrzucę jasny orzech w gugla na 5 wyników dostanę 5 różnych odcieni, więc powiem, że mam alergię na taki mało twarzowy żółtopomarańczowy. I to, co broni się na starówkach gorzej wygląda na podwórkach.
                      • aandzia43 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:15
                        O to paskudztwo mi chodziło. Często występowała bardziej rozcieńczona forma tego koloru czyli rzadsza sraczka.
                        • fxxxthesystem22 Re: Białe ściany 14.03.25, 16:00
                          Ohyda.
                          I brak wyobraźni.
                          Mogli pudrowy róż i od razu lżej już wink
                • wrotek0 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:08
                  ugier jasny to się nazywało
                  • aandzia43 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:17
                    Ugier jasny jest równie paskudny.
                • chatgris01 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:29
                  aandzia43 napisała:

                  > Nie beżyki tylko zgroza PRL-u czyli jasny orzech, czyli sraczka na ścianie. Mal
                  > owano tym kolorystycznym guanem olejnym lamperie, deski na podłodze, poręcze, d
                  > rzwi i co tylko komu wpadło w ręce.


                  >
                  Jeszcze częste były olejne stalowe szarości oraz szarawe zielenie, ale fakt, sraczka królowała.
                  • aandzia43 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:49
                    chatgris01 napisała:

                    > aandzia43 napisała:
                    >
                    > > Nie beżyki tylko zgroza PRL-u czyli jasny orzech, czyli sraczka na ściani
                    > e. Mal
                    > > owano tym kolorystycznym guanem olejnym lamperie, deski na podłodze, porę
                    > cze, d
                    > > rzwi i co tylko komu wpadło w ręce.
                    >
                    >
                    > >
                    > Jeszcze częste były olejne stalowe szarości oraz szarawe zielenie, ale fakt, sr
                    > aczka królowała.

                    Zielenie dla mnie były ok. Moja podstawówka w latach siedemdziesiątych to był nowoczesny, przestronny i pełen dużych okien budynek z bladozielonymi lamperiami. Bardzo przyjemne wnętrza. Pamiętam też u ludzi w mieszkaniach kaloryfery malowane na srebrzysty kolor. Dziwne to było.
                • balladyna Re: Białe ściany 13.03.25, 22:30
                  O coś takiego mi chodziło, producent tej farby określił to jako beż. W każdym razie mazano tym wszystko, co się da. Szkoły, przedszkola, szpitale, klatki schodowe. Bywało jaśniejsze, ciemniejsze, w cieplejszych lub zimniejszych odcieniach - ale zawsze był to dramat.
                  • balladyna Re: Białe ściany 13.03.25, 22:36
                    O, tutaj znalazłam przykład klatki schodowej w starym i nowym wydaniu. Nawet podstopnice tym wymalowali.
                  • chatgris01 Re: Białe ściany 14.03.25, 16:04
                    Ten beż to jeszcze i tak całkiem ładny w porównaniu ze sraczkowatym orzechem... (też go pamiętam)
      • aqua48 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:12
        W 84 roku raczej nie było farb akrylowych, były emulsyjne.
        • daniela34 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:20
          Możliwe. Dlatego użyłam "chyba" a Danaide też pisala o "jakby akrylowych."
        • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:09
          Możliwe. Jakaś alternatywa dla olejnych.
      • ichi51e Re: Białe ściany 13.03.25, 18:07
        Ja też kojarzę olejna tylko ze szkoły bądź klatki schodowej. Ta którą mieliśmy na ścianie bez wątpienia nie była olejna
        • chatgris01 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:29
          ichi51e napisała:

          > Ja też kojarzę olejna tylko ze szkoły bądź klatki schodowej.
          >

          Jeszcze w szpitalach była wszędzie.
          • aandzia43 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:50
            W moim domu lamperie olejne były do początku lat osiemdziesiątych, potem kafelki.
    • alpepe Re: Białe ściany 13.03.25, 11:44
      Co do rodzaju farb się nie wypowiem, natomiast kojarzę, że w mieszkaniu blokowym, zamieszkałym od '78 były ściany pomalowane na różne fantazyjne kolory, w tym zieleń. Potem rodzice to potapetowali. Wzorki wałkowe to nam walnięto na powierzchniach wspólnych pod koniec komuny. Co do białej farby, to możliwe, że twoja matka była w awangardzie, bo też jakoś kojarzę tylko kolorowe ściany z tamtego okresu. Co do farby, to wiem, że słynna cieszynka była farbą akrylową i w ogóle farby akrylowe były używane do wnętrz, ale nic więcej w temacie nie wiem.
    • aqua48 Re: Białe ściany 13.03.25, 11:51
      W moim domu rodzinnym ściany zawsze były białe, moi Rodzice mieli dużo książek i kolorowe ściany kłóciłyby się z pstrokacizną okładek. Jedynym miejscem gdzie był jakiś kolor to ściana w kuchni za kuchenką gazową. W latach 80 nastąpił szał na tapety pamiętam że mieliśmy taką drewnopodobną w jednym miejscu - za kanapą gdzie najbardziej się brudziło..Farby były właściwie tylko dwie - emulsyjna w kubełku dużo droższa i trudniejsza do kupienia i powszechna farba kredowa albo klejowa w papierowej torbie, już nie pamiętam dokładnie którą się bardzo ciężko malowało, a przed malowaniem trzeba ją było mieszać w odpowiednich proporcjach z kilku składników. W innych domach ściany były malowane na kolorowo, a na wsiach i w domach gdzie ściany szybko pękały (zazwyczaj na trasie tramwajów krakowskich) właśnie dodatkowo pociągnięte były wałkiem ze wzorkiem. Pamiętam jak mój teść bardzo się dziwił gdy powiedziałam mu że nasze pierwsze mieszkanie pomalujemy w całości na biało. U nich zawsze każdy pokój był w innym kolorze.
      • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:13
        Moja mama twierdzi, że mieszkanie pomalowano jej najpierw jakąś białą farbą, która wyszła ohydnie żółta i ona potem tą farbą do zewnątrz musiała poprawiać. Być może najpierw poszła taka z wora, słabe proporcje, słaba farba, słabi malarze (oczywiście, wylecieli).
    • mava12 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:10
      ja, pod koniec 80-tych lat, miałam białe ściany. W swoim własnym mieszkaniu, no...służbowym. Farba klejowa (?) bo akrylowych to chyba wtedy nie było w powszechnym stosowaniu. Wszystkie mieszkania oddawane do uzytku, miały białe ściany więc to żadna awangarda.
      W mieszkaniu rodzinnym, w swoim pokoju, w którymś momencie, połozyłam tapety. Samodzielnie, znaczy z moim chłopakiem. Papierowe były i beznadziejnie się je przyklejało ale efekt ok.
      Obecnie mam akrylowe na ścianach, zmywalne. Wybrałam właśnie ze względu na dzieci i zwierzaki.
    • ministra_prawdy Re: Białe ściany 13.03.25, 12:19
      Ludzie kładli tapety i malowali wałkami we wzorki, bo budownictwo było wujowe i ściany nierówne.
      • mava12 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:23
        to spróbuj położyć tapetę na nierównych ścianach...chyba nie masz pojęcia, o czym piszesz.
        A ściany "we wzorki" to raczej lata 60-te a nie 80-te.
        • ministra_prawdy Re: Białe ściany 13.03.25, 13:20
          mava12 napisała:

          > to spróbuj położyć tapetę na nierównych ścianach...

          Bez problemu, siostro big_grin
        • szarmszejk123 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:19
          "to spróbuj położyć tapetę na nierównych ścianach.."

          Potrzymaj mi kawę.. 😂
        • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:40
          kladlam na krzywych, wysokich i z tynkiem w pagorki - wlasnie tapatemi ratowalo sie wizualnie krzywe sciany i wszelkie nierownosci.
    • szarmszejk123 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:20
      Urodziłam się co prawda w '85, ale ściany w domu jednej babci oraz większość ścian w domu rodzinnym ( bo pokoje dzieci, czyli mój i brata były wytapetowane na kolorowo - u mnie były misie z tęcza, u brata Formuła 1) ściany były białe od zawsze.
      W domu drugiej babci były tapety takie z wypukłymi wzorkami które lubiłam skubać.
      • szarmszejk123 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:23
        A, w łazienkach wszyscy mieli płytki, my w domu rodzinnym dodatkowo cały, spory hall w sosnowej boazerii z sosnowymi szafami robionymi na wymiar przez zaprzyjaźnionego stolarza ( ha, już wtedy było w modzie mieć zaprzyjaźnionych ludzi 😅)
        • aqua48 Re: Białe ściany 13.03.25, 12:58
          szarmszejk123 napisał(a):

          > A, w łazienkach wszyscy mieli płytki

          Nie, nie wszyscy. Na ścianach często była właśnie olejna lamperia, a na podłodze lastriko.
          • szarmszejk123 Re: Białe ściany 13.03.25, 13:05
            Wszyscy wymienieni w poprzednim poście, czyli moja rodzina :p
            • aqua48 Re: Białe ściany 13.03.25, 13:26
              Aaaa.
            • motyllica Re: Białe ściany 13.03.25, 13:40
              ale jak sama piszesz urodziłaś się w 85 to pamiętasz z lat dziewięćdziesiątych już
    • feniks_z_popiolu Re: Białe ściany 13.03.25, 12:35
      W latach 80-tych mieszkałam jeszcze z rodzicami i w mieszkaniu nie było farby olejnej ani wzorków malowanych wałkiem. W przedpokoju była tapeta. W kuchni i łazience była terrakota na podłodze i glazura do połowy wysokości ściany a wyżej biała farba. W pokojach jednak kolor, taki na pograniczu cytrynowego i białego ale na pewno nie była to farba olejna.

      W swoim mieszkaniu, ale to już lata 90-te, mam od zawsze białe ściany i nigdy nie miałam farby olejnej.
    • gris_gris Re: Białe ściany 13.03.25, 13:16
      Watpie, zeby kiedykolwiek malowalo sie sciany farba olejna. Lamperie, jesli juz, ale to raczej na korytarzach/w instytucjach.

      Nie pamietam kolorow scian w mieszkaniu, gdy bylam dzieckiem. Jasne, ale nie wiem, czy biale. W lazience ohydne plytki w kolorze watrobki, z wzorkiem - nie bylo wtedy wyboru, bralo sie, co rzucili, i cieszylo, ze sie w ogole ma plytki.

      Pozniej, ale nie pamietam kiedy, chyba jeszcze w latach 80? w duzym pokoju byla tapeta w jasne, zielono tabaczkowe pasy, ladna. Ja mialam w latach 90 tapete w rozyczki w moim pokoju.

      Natomiast pamietam, ze w okolicach 1999 znalezienie bialych plytek do lazienki, gladkich kwadratow, graniczylo z cudem. Byla to jakas zupelna awangarda stylistyczna, sklepy ich nie mialy, tak byly niemodne. Udalo sie w koncu zamowic smile
      • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:31
        > gladkich kwadratow, graniczylo z cudem. Byla to jakas zupelna awangarda stylistyczna

        ractzej skojarzenie z kiblem publicznym wink
        • gris_gris Re: Białe ściany 13.03.25, 15:18
          mikams75 napisała:

          > > gladkich kwadratow, graniczylo z cudem. Byla to jakas zupelna awangarda s
          > tylistyczna
          >
          > ractzej skojarzenie z kiblem publicznym wink

          Matowe, 10 x 10 cm? Chyba nie...


          • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 16:26
            z tym matem to nie jestem pewna, ale rozmiar sie zgadza.
            • gris_gris Re: Białe ściany 13.03.25, 16:30
              mikams75 napisała:

              > z tym matem to nie jestem pewna, ale rozmiar sie zgadza.


              No moze, chociaz nie mam pojecia, jak wygladal szalet publiczny. Ale moje wrazenie bylo raczej takie, ze wtedy krolowaly beze, dekory, styl palacowy, i biale proste plytki nie byly w nurcie dominujacym. Nawet sie zastanawiam, skad nam sie wzial ten pomysl; stron wnetrzarskich w internecie jeszcze nie bylo, a ja pamietam, ze chcialam cala biala lazienke.

              • po_godzinach_1 Re: Białe ściany 13.03.25, 16:50
                gris_gris napisała:

                > Ale moje wraze
                > nie bylo raczej takie, ze wtedy krolowaly beze, dekory, styl palacowy

                jesteś pewna, że piszesz o latach 80.?
                • gris_gris Re: Białe ściany 13.03.25, 19:02
                  po_godzinach_1 napisała:

                  > gris_gris napisała:
                  >
                  > > Ale moje wraze
                  > > nie bylo raczej takie, ze wtedy krolowaly beze, dekory, styl palacowy
                  >
                  > jesteś pewna, że piszesz o latach 80.?

                  W tym miejscu pisze o końcówce lat 90; w moim poście wyżej pisałam o latach 80, a potem zrobiłam dygresję o urządzaniu białej łazienki dekadę później
                  • chatgris01 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:32
                    W latach 90 najwięcej było kafelków naśladujących marmury we wszystkich możliwych odcieniach.
                    Sporo z nich było nawet bardzo ładnych, ale fakt, prostych białych raczej się nie widywało w sprzedaży.
              • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 18:27
                beze i dekory pojawily sie pozniej, w prlu byly biale kwadratowe plytki, w wielu miejscach utrzymaly sie wiele lat w roznym stanie.
                • ichi51e Re: Białe ściany 13.03.25, 18:40
                  U nas były takie matowe kwadratowe w odcieniach salcesonu. Wydaj mi się że to jest teraz modne bo to był ten sam rozdzaj kafelka jak „gorseciki” tyle ze masz były kwadratowe położone dość nierówno. Pamiętam że myslalam o nich salcesony
                  • ichi51e Re: Białe ściany 13.03.25, 18:42
                    O takie jak te małe. Tyle że nasze były szare bure salceson i bordo. Taki miks
                • chatgris01 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:34
                  mikams75 napisała:

                  > beze i dekory pojawily sie pozniej, w prlu byly biale kwadratowe plytki, w wiel
                  > u miejscach utrzymaly sie wiele lat w roznym stanie.

                  Beże i dekory pojawiły się już w latach 70, ale były dużo droższe (i trudniejsze do zdobycia) od białych, i tak, białych było wtedy dużo więcej.
    • atoness Re: Białe ściany 13.03.25, 13:19
      Mając 14 lat, zdarłam tapetę w swoim pokoju i pomalowałam na biało. Nadal widać na ścianach ślady po nożu. Rok musiał to być 1986. Jaka to była farba - nie wiem, pewnie jedyna dostępna. I na pewno nie olejna.
    • po_godzinach_1 Re: Białe ściany 13.03.25, 13:44
      Lata 80. to lata drożyzny i niedoboru, marnej jakości budownictwa i kombinowania co z tym wszystkim zrobić.

      Nierówne ściany maskowano boazerią, tapetami klejonymi na gazety i właśnie wzorkami. Białe ściany szybko sie brudzą, pragmatycznie było malować je innym kolorem. Ale zdarzały się, oczywiście, białe, nie był to jednak trend powszechny.

      A, farba była emulsyjna, nie akrylowa.

    • majenkirr Re: Białe ściany 13.03.25, 13:49
      Team mama😉.
      Pierwsze białe ściany widziałam u koleżanki mamy właśnie w latach 80-tych. Zrobiły na mnie takie wrażenie, ze pamietam je do dzisiaj😂. Wszędzie indziej kakofonia kolorów🥴
      • raczek47 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:16
        W przedpokoju i kuchni boazeria
        W dużym pokoju tapeta
        W pozostałych- farba, jeden kolor, bez wzorów
        Na jednej scianie w moim pokoju fototapeta- młody, zielony łaś ( lubiłam ją)
        • szarmszejk123 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:18
          "młody, zielony łaś "

          Łoś czy las?:p młody, zielony łoś podoba mi się bardziej:
          • raczek47 Re: Białe ściany 13.03.25, 15:25
            No las😀
            • szarmszejk123 Re: Białe ściany 13.03.25, 15:35
              Szkoda 😂
      • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:17
        Może u mnie byłaś?
        • majenkirr Re: Białe ściany 13.03.25, 14:34
          Jak mieszkasz w Łodzi, jesteś ok, 70-tki i miałaś w tym mieszkaniu 15 kotów, to tak.
          • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:58
            Czyli byłaś u +/- rówieśniczki mojej matki. Też dobrze.
    • bazia_morska Re: Białe ściany 13.03.25, 14:25
      U mnie królowały tapety, styl glamour w sypialni, jadalni i duzym pokoju (16m2). Chyba pochodziły z DDR. Oczywiście, że były białe ściany. Awangardowe byly w kolorze ciemnego brązu plus jasne meble w stylu ludwika.
      W połowie lat 80 zaczęły być modne okna malowane na ciemny brąz.
      Miejsce akcji: ogromne blokowisko, Łódź.
    • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:29
      na poczatku lat 80tych pokoj byl pomalowany farba emulsyjna w kolorze niebieskim, drugi byl na bialo ale to chyba byla farba klejowa, ktora pozniej po latach zmywalismy, zeby pomalowac akrylowa, nie mam pojecia czy to byla farba do pomieszczen czy zewnetrzna i czy bylo takie rozroznienie wtedy. W przedpokoju byla lamperia pomalowana farba olejna, kolor taki ciemnozolty, w kuchni byla czesciowo farba a czesciowo boazeria na kawalku sciany.
      W polowie lat 80-tych zaczelo sie tapetowanie i pokoju i przedpokoju - ten sie skladal z roznych kawalkow jakby i czesc byla w tapecie a czesc pomalowana farba emulsyjna.
      W innym mieszkaniu pamietam, ze byly kremowe/bezowe farby klejowe bez wzorkow, pamietam jak je zmywalam pozniej.
    • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 14:36
      Jeżeli ktoś chce znaleźć powód do kłótni to zawsze go znajdzie. Nie spodziewałam się, że dorosła kobieta może kłócić się z matką o takie pierdoły.

      Co do tematu, u nas były tapety u babci farby.
      O wysokiej jakości polskich farb z tamtego okresu najlepiej świadczy historia Włocławskiej fabryki farb.
      Polskie farby spełniały wyśrubowane normy jakościowe. Tak więc mylisz się twierdząc, że były gorsze od obecnych najtańszych farb.

      • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:38
        Jakosciowo byly gorsze np. zolkly i dlatego malowanie na bialo bylo malo popularne.
        Na dodatek palilo sie w domach papierosy, przez co sciany jeszcze szybciej zolkly i szarzaly.
        • aqua48 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:44
          mikams75 napisała:

          > Na dodatek palilo sie w domach papierosy, przez co sciany jeszcze szybciej zolk
          > ly i szarzaly.

          Wiele mieszkań w kamienicach było też jeszcze ogrzewanych węglem, piece dymiły i ściany szarzały.
        • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 14:44
          To zależy jakie farby się kupowało. U nas zawsze w użyciu były farby z Włocławka i nie było z nimi problemu.
          Wybór tapet przynajmniej u mnie w domu wynikał z łatwiejszego utrzymania ich w czystości przy trójce rozbrykanych dzieciaków. Łatwiej było umyć tapetę niż co chwilę malować pokoje.
          Kiedy podrośliśmy rodzice przeszli na farby.
          • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 16:27
            > To zależy jakie farby się kupowało.

            Wyboru nie bylo, kupowalo sie co rzucili albo co szwagier gdzies zdobyl.
        • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 14:48
          Nie ma farb odpornych ani na rysunki dzieci, ani na tłuste plamy po brudnych rączkach, ani na dym papierosowy czy dym z pieca.
          Tak więc dla mnie logiczne jest, że maluje się co kilka lat.
          • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 16:29
            teraz sa farby zmywalne, nie dymi sie tak powszechnie po domach, wiec moza rzadziej malowac.
            Zazolcenia na bialym zawsze beda szybciej widoczne niz na kolorowym.
            • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 18:41
              Mam farby zmywalne Duluxu, a i tak przedpokoje i klatkę schodową musieliśmy malować co kilka lat.
              Ich zmywalność ogranicza się do niewielkich plam
      • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:56
        Może to moja matka się kłóci?

        Z wątku wynika tyle, że może i w awangardzie była, ale niekoniecznie jedyna. Jak to w awangardzie bywa.
        A historia o jakości nie świadczy. Co najwyżej normy i parametry. Faktem jest, że był komitet normalizacyjny, były normy i na pewno wiele polskich wyrobów miało lepszą jakość niż dzisiejsza chińszczyzna. Nie muszę jednak niczego brać na wiarę, zwłaszcza że nie było żadnego powodu, żeby moja matka czepiała się jakości farby w domu. Pomalowane? Pomalowane. Czysto i w miarę bezpieczenie? Owszem. Zadbana nieruchomość? Zadbana. Farba sprzed 40 lat i tak dawno nie istnieje, nie wiadomo co porównać, więc spór bezprzedmiotowy.
        • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 15:38
          "A historia o jakości nie świadczy. Co najwyżej normy i parametry"

          Farby w włocławskiej fabryki farb spełniały bardzo wysokie normy i stanowiły ogromną konkurencję dla firm zachodnich. To był główny powód dla którego fabryka została kupiona przez Holendrów.
          Warto poznać historie by zrozumieć sytuację.

          "Faktem jest, że był komitet normalizacyjny, były normy i na pewno wiele polskich wyrobów miało lepszą jakość niż dzisiejsza chińszczyzna"

          Obecna chińszyzna to mogła równać się z odpadami poprodukcyjnymi. Ogrom polskich produktów była produktami spełniającymi bardzo wysokie normy jakościowe, dlatego po przemianach były konkurencją dla firm zachodnich i bardzo często tak jak w przypadku włocławkiej farbryki były wykupowane przez konkurencję.

        • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 15:40
          Dziwię się natomiast, że zamiast spędzać miło czas i budować pozytywne relacje rodzinne zajmujesz się kłótniami o pierdoły.
          • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 15:50
            Rozmowa przy herbacie i torciku marcepanowym. Wy o czym rozmawiacie?
            • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 16:04
              Zazwyczaj rozmawiamy o problemach, radościach, trochę refleksji na temat życia
              , ale nigdy nie wpadłabym na to by przy herbatce kłócić się o pierdoły czy podważać opinie czy odczucia dotyczące pierdół z przeszłości.
              Każdy z nas ma subiektywną opinię na swój temat, jaki jest sens babrania się w przeszłości w celu podważenia tej opinii i zdołowania drugiej osoby.

              W swoim odczuciu twoja mam uważała, że wystrój jej mieszkania odbiega od wówczas panujących standardów , jaki jest sens podważania tej opinii. Co ci daje, że ją zdołujesz, że pokażesz jej swoją wyższość.
              • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 16:42
                Nie wpadłam na to, że w relacjach z rodzicami w celu budowania dobrych relacji należy się podpisywać pod alternatywnymi wersjami rzeczywistości.
                • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 16:50
                  Relacje budujemy całe życie, ty widać nigdy nie zbudowałaś dobrych relacji ze swoją mamą skoro tak bardzo zależy ci na jej dołowaniu.
                  • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:10
                    Nie zajmuję się dopieszczaniem ego. Jeśli czyni to ze mnie złą córkę - kismet!

                    Można też wybrać niedołowanie się przez zmianę postrzegania innych i samego siebie.

                    Awangardą w naszej rodzinie pozostaje moja siostra. Moja matka to dla mnie ambitna mieszczka.
                    • makurokurosek Re: Białe ściany 13.03.25, 19:14
                      jp
                      • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 20:28
                        Z tobą rozmawiam grzecznie. A powinnam cię olać, zważywszy na twój dorobek, czemu dajesz wyraz również tutaj.
                • senin1 Re: Białe ściany 13.03.25, 21:53
                  Ale odbior rzeczywistosci to sprawa bardzo indywidualna, wiec ile ludzi tyle wersji

                  To tak jak z ta prawda, co jest jak d*pa i kazdy ma swoja wink
                  • danaide2.0 Re: Białe ściany 14.03.25, 11:20
                    Absolutnie.
                    Ale czy ja muszę klaskać po przemowie?
                    Natomiast zawsze są twarde dane. Jak choćby parametry techniczne farb. Tylko czy mnie się chciałoby ich szukać, żeby udowodnić czyjeś racje? Czy w ogóle byłabym w stanie znaleźć (czym malowała matka?!) - no nie. Wiec zostawiam to jako nierozstrzygnięte, jako nieistotne. Ale może ktoś potrzebuje zapewnienia, że "on lepiej". I to zapewnienie służy podtrzymaniu iluzji dobrych relacji.
                    Eee... podziękuję.
              • mikams75 Re: Białe ściany 13.03.25, 21:19
                ja tego zupelnie nie odebralam jako klotnie, ot wymiana zdan, normalna rozmowa, calkiem przyjacielska, ze wspominkami itp.
                • danaide2.0 Re: Białe ściany 14.03.25, 11:16
                  Myślę o tym od wczoraj i... kłótnia to nie jest, ale to nie jest normalna rozmowa i nawet nie wiem, czy jest przyjacielska. Ot, ktoś przychodzi i mówi to czy tamto, ogląda cię, mieszkanie, komentuje, ocenia, nawiązuje, wspomina, możesz się zgodzić, możesz milczeć, a jeśli się nie zgadzasz, rzeczywiście może wyjść z tego kłótnia.

                  Pierdoły makuro a propos więzi po prostu sobie podaruję - za więź odpowiadają może i dwie osoby, ale rola rodzica jest jednak niebagatelna.
                  A my nie jesteśmy na początku.
    • chatgris01 Re: Białe ściany 13.03.25, 14:38
      W latach 80 przeważnie prawie* wszędzie na ścianach w pokojach były tapety. W latach 70 przeważnie jednokolorowe ściany malowane farbą emulsyjną. Białe ściany (w pokojach, bo w kuchniach często bywały i wcześniej) weszły w powszechną modę dopiero w latach 90 (z wyjątkiem starych wiejskich drewnianych domów, które od zawsze bielono wapnem, od wewnątrz i na zewnątrz (czasem to wapno barwiono na niebiesko ultramaryną, czyli farbką do bielizny).

      *tam gdzie nie było tapet, była drewniana boazeria.
      • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 15:23
        To ja dopełnię obrazu.
        U nas białe ściany były we wszystkich pokojach.
        W przedpokoju pojawiła się boazeria z szafą i pawlaczem w pakiecie.
        W kuchni była tapeta w różyczki i kafelki białe we wzorek bodajże kwiatowo-geometryczny, żeby się z różyczkami nie gryzło, Pewex zapewne. W łazience kafelki zielone i zielone w białe róże, też Pewex.
        Czyli awangarda z mieszczańskim finiszem.
        • chatgris01 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:36
          danaide2.0 napisała:


          > U nas białe ściany były we wszystkich pokojach.

          To tak, w latach 80 to naprawdę była awangarda.
    • mayaalex Re: Białe ściany 13.03.25, 14:59
      Moi rodzice zawsze mieli biale sciany, czasami na jednej scianie byla tez boazeria (moj tata sam kladl). Lubili taki styll (taki troche skandynawski, duzo sosnowych mebli etc) i to chyba jednak wcale nie bylo takie super rzadkie (ale z drugiej strony jak ktos mial mieszkanie w stylu meblosxianka na wysoki polysk to i tapety byly smile
      • chatgris01 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:40
        mayaalex napisała:

        >czasami na jednej scianie byla tez boazeria (moj tata sam kladl).

        W moim rodzinnym domu boazeria była w przedpokoju oraz w jednym pokoiku, ale to moja Mam sama kładła tongue_out
    • taje Re: Białe ściany 13.03.25, 15:01
      U mnie w domu były tapety. A na ścianie mojego pokoju identyczna tapeta jak u mojej wakacyjnej miłości poznanej na wczasach w Jelitkowie, kiedy miałam 10 lat. Otóż wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy po powrocie z wakacji uroczy Waldek z Czarnkowa przysłał mi kawałek swojej tapety i była taka sama jak moja! To były czasy i to byli prawdziwi pen pals… Korespondowaliśmy jeszcze jakieś dwa lata.
    • wena-suela Re: Białe ściany 13.03.25, 15:02
      Wszystkie ściany były malowane niezmiennie na biało już od lat 70. Wyjątkiem bywała kuchnia, w której czasem pojawiał się kolor..
    • pffpffpff Re: Białe ściany 13.03.25, 15:09
      Mieliśmy białe ściany. Ale babcia miała jakieś pastele i faktycznie sporo wtedy dziwnych kolorów ludzie kładli. Jakieś seledynowe, łososiowe itp.
    • konsta-is-me Re: Białe ściany 13.03.25, 15:24
      Ludzie mają priorytety, ty to masz problemy...
      U mnie była błękitna farba do ścian nie mam pojęcia jakiego rodzaju.Tzn.w moim pokoju.
      W dużym pokoju pomarańczowa ale bardziej stonowana.
      Potem tapety i u mnie "w groszki" albo "kamyki" bezowo- popielate.A nie pamiętam czy i jakie gdzie indziej.
      W kuchni i łazience zielona farba olejna ,kafelki i płytki dopiero ja położyłam.
    • basiastel Re: Białe ściany 13.03.25, 15:36
      Ty tak serio???
      • danaide2.0 Re: Białe ściany 13.03.25, 15:51
        Pół żartem, pół serio, ematki zaprzęgnięte do wspominek - a co?
    • aandzia43 Re: Białe ściany 13.03.25, 15:53
      W latach osiemdziesiątych wzorki na ścianie dawno były passę. Kolorowe ściany były dość powszechne, ale biel tez już miała się nieźle.
      Lamperie olejne zaczynały być wymieniane na płytki na scenie, pcv na terakotę. A olejną farbą malowano właśnie tylko lamperie, nie całe ściany
      • chatgris01 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:43
        Masowe wymienianie olejnych lamperii na płytki ceramiczne (najczęściej białe wtedy) na ścianach zaczęło się już w latach 70.
        • aandzia43 Re: Białe ściany 13.03.25, 19:54
          U nas chyba w 81'. Dużo zależało od miejscowości, regionu.
    • katriel Re: Białe ściany 13.03.25, 15:58
      > co miałyście w mieszkaniach w latach 80. na ścianie - farba, jaka, kolor, jaki, tapety?

      Białą farbę emulsyjną, boazerię z bejcowanej (nielakierowanej) sosny, w łazience kafelki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka