Dodaj do ulubionych

Chorobliwie oszczędni.

17.03.25, 06:55
Wpadł mi program o osobach "szalenie oszczędnych". Dla mnie to co pokazane w progrmie to już raczej choroba psychiczna. Najbardziej jednak dziwi mnie że "nowi" członkowie rodziny (narzeczeni, narzeczone) nie uciekli z krzykiem od takiej rodziny.
Czy wy "weszłybyście" do takiej rodziny?
player.pl/discovery-plus/szalenie-oszczedni-odcinki,32801
Obserwuj wątek
    • ekstereso Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 08:06
      Nie mam czasu, żeby oglądać, ale na pewno nie związalabym się z bardzo oszczędnym facetem. Ani też z bardzo rozrzutnym.
      • chatgris01 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 12:49
        ekstereso napisała:

        > Nie mam czasu, żeby oglądać, ale na pewno nie związalabym się z bardzo oszczęd
        > nym facetem. Ani też z bardzo rozrzutnym.


        Się podpiszę pod całością.
    • heca007 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 08:08
      Nie, nie weszłabym. Nigdy. I odwrotnie, nie związałabym się z człowiekiem, któremu kasa przeatuje przez ręce.
    • imponderabilia20 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 08:58
      Wolę oszczędnego niż trwoniacego. Nawet jeśliby trwonił tylko swoje. Sama jestem dość oszczędna - bez względu na to czy mnie ja to stać czy nie.
      • husky_cat Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 09:04
        Na forum kobieta był taki kultowy wątek; "najbardziej skapy facet...." , historie tam opisywane to naprawdę kosmos
        • anajustina Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 10:07
          Daj linka, proszę...
          • husky_cat Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 13:28
            Proszę bardzo, tylko unikaj uzupelniania plynow podczas czytania bo nie raz zaplujesz monitor☺

            forum.gazeta.pl/forum/w,16,72618380,72618380,Najbardziej_skapy_facet_ranking_.html?s=9#p147637771
      • nick_z_desperacji2 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 15:57
        Wszystko ma swoje granice. Gdyby mnie było stać i chciałabym zrobić sobie wakacyjną podróż po zamkach nad Loarą, a facet stwierdził, że szkoda pieniędzy i na ROD jego rodziców będzie nawet lepiej, to byśmy się jednak nie dogadali. Poduszka finansowa na wszelki wypadek jest ważna, ale z drugiej strony pieniądze mają dla mnie taką wartość, jak ważne było to, co się za nie kupiło/zobaczyło.
      • la_felicja Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 22:12
        Ja też jestem dość oszczędna, ale skąpstwa i cwaniaczkowania nie znoszę. Przymus liczenia każdej złotówki wywołałby u mnie depresję. Dlatego uważam, że dopasowanie się z facetem pod względem podejścia do finansów jest równie ważne, jak dopasowanie seksualne, a kto wie, czy nie ważniejsze
      • iwles Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 07:46

        Przeciwieństwem "trwonienia" jest "skąpstwo", a nie "oszczędność".
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 09:11
      To są ustawione historie, a państwo są wynajęci do odegrania ról. Szkoda czasu na ten nonsens.
      • jolie Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 19:30
        Uważam podobnie, to wyreżyserowane historie. Sporo z tych oszczędności to absurdalne i kontrowersyjne odpał, żeby podbić oglądalność. Często przewija się motyw oszczędzania na ślubie córki, kupowania zasikanej przez koty/pogryzionej przez myszy sukni ślubnej, oszczędzania na jedzeniu na przyjęcie, wyciągania resztek ze śmietnika spod restauracji itp. Albo sesji zdjęciowych do portfolio córki -modelki,. którą robi fotograf zwierząt na wysypisku. Przyznam natomiast, że chętnie to oglądam, gdy na to przypadkiem natrafię 😀.
        • la_felicja Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 22:14
          Muszą być wyreżyserowane, bo normalni ludzie - jak pisze autorka wątku - najprawdopodobniej uciekliby z krzykiem.
        • nick_z_desperacji2 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 02:32
          To jest tak samo wiarygodne jak wszystkie pamiętniki z wakacji. Ma być przejaskrawione i durne, żeby oglądający poczuł się lepszy i mądrzejszy, nawet jak jest ofiarą/sprawcą przemocy ekonomicznej.
          • advanced48 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 07:23
            Nie odnoszę się do tego programu, nie oglądam bzdur w telewizji, ale do stwierdzenia o "przemocy ekonomicznej". Kto stosuje te przemoc do znacznej części polskiego społeczeństwa, której nie stać na nic, poza zaspokojeniem podstawowych potrzeb zyciowych, a kilku milionow nawet na to?
            • nick_z_desperacji Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 14:05
              Do przemocy nie trzeba wielkich pieniędzy. Wystarczy, że jedna osoba ma nadzór nad rodzinnym budżetem i chorobliwie rozlicza drugą z każdego niepotrzebnego wg niej zakupu. Są ludzie, którzy potrafią zrobić awanturę w waciki, bo wata wyjdzie taniej. Albo podejście Twoja pensja jest nasza, a moja to moja.
    • ameliya_85 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 09:36
      Bycie oszczednym a skapym to co innego. Znam 2 skapych facetow. Jeden kazal nawet swojej dziewczynie (z ktora mial dziecko ale byli bez slubu) oddawac 2 zl ... choc moze to juz chamstwo a nie skapstwo.

      Mam tez kolezanke ktora jest skapa i reka jej sie trzesie jak ma wydac 5 zl.

      Czasami jest cienka granica pomiedzy oszczedzaniem a skapstwem ale na pewno nie weszlabym do takiej rodziny.
    • alina460 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 09:42
      Po moim trupie...
    • memphis90 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 09:43
      Panie na miniaturkach mają ładne, modne, niezniszczone ubrania, ufarbowane włosy, stoją na tle dużych domów, jedna trzyma duży bukiet kwiatów… Pytanie więc na czym polega ta „oszczędność”?
    • basiastel Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 10:59
      O kurcze, a ja myślałam, że to mój brat jest chory bardzo, bo potrafił zadzwonić przed wakacjami i pierdzielić, bym nie dawała córce gitary na obóz harcerski, bo droga ( gitara kupiona specjalnie po to, by miała na obozy, no i żadna tam markowa ). Jak mu pokazałam zdjęcie córki z obozu harcerskiego właśnie, to jedynie warknął, że tusz jest drogi. Czepił się, że pochowaliśmy psa córci na psim cmentarzu, bo to kosztuje, a był styczeń, 35 stopni mrozu i nie mieliśmy nawet żadnej innej opcji, a córcia prosiła, by pies miał grób, by mogła go czasem odwiedzić i weterynarz nam o tym cmentarzu powiedział. Potrafił urządzić awanturę o loda, bo kiedyś córka ( miała coś 3 lata ) miała z nim zostać na godzinę i by ja do tego zachecić, obiecałam, że pójdzie z nią na lody ( zostawiłam pieniądze ). Sam żarł lody za nasze, bo go kiedyś zaprosiliśmy do lodziarni. Nie odmawiał sobie u nas słodyczy, ciast i tortów, a na nasze dziecko, które miało zjeść loda za nasze wrzeszczał. Robił afery, że dziecko ma za dużo zabawek ( teściowej lekarce pacjentka przyniosła worek pluszaków po wnuczce i to go tak rozsierdziło. Kiedy zaczął się awanturować, bo powiedziałam, że córka powinna skorzystać z pomocy psychologa ( bo w koszmarnej atmosferze rozpadła się jej rodzina i bardzo źle to znosiła ), powiedziałam dość. Jego patologiczne skąpstwo mnie irytowało i te ciągłe uwagi do dorosłej osoby, żyjącej za swoje i doskonale wiedzącej co ile kosztuje i co jest drogie zaczęły mnie mocno zniesmaczać, ale awanturowanie się o tego psychologa, świadczy, że jest zwykłym skurwysynem ( o czym szczerze mówiąc nie wiedziałam, bo wyniósł się z domu jak miałam 12 lat i potem nie mieliśmy bliskich kontaktów ), a takiego nie chciałam mieć w swoim otoczeniu i zapowiedziałam mu, że więcej nie chce go widzieć i w tym trwam. Skąpstwo to okropna cecha, zwłaszcza, że najczęściej idzie w parze z chciwością, a ta prowadzi do nieuczciwości i braciszek ( lepiej sytuowany niż ja ), potrafił ukraść pieniądze, przekazane mi w prezencie przez siostrę za jego pośrednictwem. Pewnie bał się, idiota, że na lody pójdzie i on to lepiej zagospodaruje. Nigdy tych pieniędzy nie dochodziłam i do dziś nie oddał, a dowiedziałam się przypadkiem, bo siostra zapytała, czy dostałam.
      • memphis90 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 20:19
        Ale dlaczego w ogóle pozwoliłaś, żeby brat robił Twojemu dziecku awanturę, że je lody, awanturę, że ma pluszaki, awanturę, że ma gitarę…??? U mnie członek rodziny, który wpier…la się w moje sprawy, awanturuje się i grozi mojemu dziecku (!!!) dostałby kopa w d.pę po pierwszym takim wyskoku…
      • ameliya_85 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 09:44
        WOW :o alez wysoki level skapstwa ... nigdy na szczescie nie mialam do czynienia z czyms takim.
        Nie wiem jak Twoj brat funkcjonuje wzgledem samego siebie ale najgorzej jest jednak jak sie widzi ze Ci ludzie sa skapi i chciwi wobec innych ale na siebie to juz pieniedzy nie zaluja ...
    • chromatic Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 11:44
      Mój ex miał bardzo niezdrowa relacje z pieniędzmi. Uważał że każdy inny jest głupi i tylko jego metody są najlepsze.
      Kiedyś w podstępny sposób stał się właścicielem kilkudziesięciu tysięcy złotych, które powinny należeć do mnie. Jako że powiedział że nie odda to sprawa skończyła się w sądzie. Sędzia na wstępie powiedziała że musi oddać i niech się lepiej ze mną dogada. I on nagle powiedział że on zatrzyma te pieniądze na swoim koncie i będzie mi wydzielał. Moje pieniądze które mi ukradł! Kilka lat po rozwodzie i nadal chciał mi mówić co mogę a czego nie mogę kupić.
    • kaki11 Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 11:58
      Chyba oglądałam kiedyś podobny program, a może odcinek tego? teraz nie mam jak odtworzyć, więc trochę szyję, z domysłów. Sama jestem raczej bardziej oszczędna niż rozrzutna, ale jednak w normie, zwracam uwagę na to, na co wydaję, ale nie oglądam każdej złotówki, wydaję na przyjemności, nie rezygnuję z komfortu czy czasu, żeby zaoszczędzić drobną kwotę... I pewnie łatwiej mi się żyje z facetem o podobnym podejściu do kasy, niż z kimś kto hajs rozwala na prawo i lewo albo kto oszczędza każdy grosz wtedy kiedy nie musi.
    • taje Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 20:54
      O, nie mam teraz czasu, ale to program dla mnie. Lubię takie dziwa. Co do pytania - nigdy w życiu nie związałabym się z chorobliwie skąpym człowiekiem. Zazwyczaj to oznaka lękowego podejścia do rzeczywistości i często paranoicznej osobowości.
      • nenia1 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 10:05
        taje napisała:

        > Zazwyczaj to oznaka lękowego podejścia do rzeczywistości i często paranoicznej osobow
        > ości.
        >
        oj tak, też to zauważam, skąpstwo, przedstawiane racjonalizowane przez skąpca jako cnota "oszczędności" najczęściej występuje w pakiecie z jakimś lękiem przed życiem, przeświadczeniami o nadchodzących klęskach. Zresztą to ciekawe, o czym pisałam już kiedyś, nawet zwykłe oszczędzenia często bywa kojarzone z określeniem na "czarną godzinę". Bardzo mi się podoba hasło reklamowe ING, gdzie dla odmiany oszczędza się na "godzinę białą". Oszczędzanie zresztą to bardzo dobra rzecz, niemniej granica ze skąpstwem czasem bywa bardzo cienka. Ale fakt, że najczęściej skąpstwo idzie w parze z jakimś takim lękiem i poczuciem dużej straty, gdy pieniądz zostaje wydany. Kupno czegoś fajnego w zamian najczęściej tej straty nie rekompensuje, stąd dla ludzi skąpych wydawanie pieniędzy, które dają poczucie bezpieczeństwa, sensu za bardzo nie ma.
        • advanced48 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 11:33
          Oszczędza się nie zawsze na kupno "czegoś fajnego". Inna sprawa, że gdy jest rzeczywiście ta "czarna godzina", oszczędności i tak nie wystarczają. Nie daje swojego przykładu, ale popatrz na ludzi, zmuszony h do zbierania milionów na leczenie dzieci, rehabilitację. Tymi milionami że skapstwa może dysponują niektóre ematki, ale zwykły Polak zarabiający kilka tysięcy miesięcznie nie jest w stanie nie tylko odłożyć, ale i zarobić takich pieniędzy.
          • nenia1 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 11:44
            advanced48 napisał(a):

            > Oszczędza się nie zawsze na kupno "czegoś fajnego". Inna sprawa, że gdy jest rz
            > eczywiście ta "czarna godzina", oszczędności i tak nie wystarczają. Nie daje s
            > wojego przykładu, ale popatrz na ludzi, zmuszony h do zbierania milionów na lec
            > zenie dzieci, rehabilitację. Tymi milionami że skapstwa może dysponują niektóre
            > ematki, ale zwykły Polak zarabiający kilka tysięcy miesięcznie nie jest w stan
            > ie nie tylko odłożyć, ale i zarobić takich pieniędzy.

            tak tak zwykły czyli jedyny prawdziwy Polak je szczaw i mirabelki.
            • anajustina Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 11:49
              I dlatego ma miliony?!
              • nenia1 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 13:30
                anajustina napisała:

                > I dlatego ma miliony?!

                kto ma miliony?
            • advanced48 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 11:51
              Nie przesadzaj. Jeśli mediana zarobków w przedsiębiorstwach to 4700 a pozostalych kilkaset mniej może wystarczy na kartofle i sól do nich.
              • nenia1 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 13:31
                advanced48 napisał(a):

                > Nie przesadzaj. Jeśli mediana zarobków w przedsiębiorstwach to 4700 a pozostaly
                > ch kilkaset mniej może wystarczy na kartofle i sól do nich.

                człowieku, przejedź się rowerem gdzieś po świecie, zobaczysz wtedy co to faktycznie bieda.
                • advanced48 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 14:52
                  Cieszysz się, że są jeszcze biedniejsi? To rzeczywiście powód do chwały europejskiego kraju?
                  • nenia1 Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 15:07
                    advanced48 napisał(a):

                    > Cieszysz się, że są jeszcze biedniejsi? To rzeczywiście powód do chwały europej
                    > skiego kraju?

                    a ty się cieszysz? Nie? To po co zadajesz takie pytanie? To nie powód do chwały
                    ale do realnej oceny, bo pławisz się w tej biedzie jakby to była jakaś cnota.
                    A prawdziwej biedy nie znasz.
    • magdulecp Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 20:58
      Linku nie oglądałam, ale kiedyś poznałam takiego kolesia. Czy był oszczędny nie wiem, ale cwany na pewno i umiał swoje oszczędzić. Zero knajp, wyjść, obiad w obiadach domowych to był szczyt możliwości. I to też nie za często, gdzie ja płaciłam np za kino czy jakiegoś chińczyka. Hitem było jak kiedyś nad jeziorem zaczęłam wspominać jak to za małolata jeździłam pod namiot. A ten do mnie odpalił, że przecież możemy pojechać, on ma nawet materac, który pasuje do auta i można tam spać, bo po co płacić za nocleg. Nad tym jeziorem cieszył się jeszcze, że ma nadpłatę za gaz, wodę i ogrzewanie, bo mało w domu bywa. Zima nie włącza też kaloryferów, bo ciepły prysznic i pod kołdrę. I tyle było z kolesia 😀
    • krwawy.lolo Re: Chorobliwie oszczędni. 17.03.25, 22:24
      Mnie się wątek kojarzy z tym.
    • maszkaroni Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 06:58
      Nie uciekli i to ich błąd. Później będą płakać.
    • arthwen Re: Chorobliwie oszczędni. 18.03.25, 15:17
      Nie bardzo chce mi się to oglądać, na pierwszy rzut oka wygląda na wyreżyserowane. Dziwisz się, że wymyślone osoby "wchodzą do rodziny" zgodnie ze scenariuszem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka