szarmszejk123 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:31 Swoją drogą, to ty lepiej nie wchodź na kulinarne blogi vege, bo tam to dopiero się dzieje! Kotlety z soi, hamburgery z buraka, ryba z selera 😱😱😱 Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:44 Juz nie wiem czy ja czy ktos inny, ale mowimy “Jak ma Goretex to nie przemoknie”. Ale po co..? Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_d_3 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:46 Co po co? To taki sam dialog jak: - nie pojadę bo prawie nie mam benzyny w baku - przecież dziś rano tankowałeś Odpowiedz Link Zgłoś
witamina_d_3 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:48 I nie mam na mysli "łapania" kogoś na kłamstwie, tylko może zwyczajnie zapomniał, że tankował. Mnie się na przykład zdarza zapomnieć, że NIE tankowałam i potem jest niespodzianka. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:47 Zmęczyłam się czytaniem, gdybym była uczestnikiem takich wakacji, to bardzo krótko. Odpowiedz Link Zgłoś
demeterikora Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 16:54 Ja to sie nie zamierzam na Tobie cotton wyżywać. Historia jest tak absurdalna, że prawdziwa (no kto by w ogóle to wymyślił i uznał, że ludzie uwierzą?) 🤣i jest też tak absurdalna, bo z jakiegoś powodu, może ZA nie wyczułaś, że tam jest rozmowa o pozwolenie i chęci na ten spacer a nie membrany Twoja chęć dążenia do prawdy i porządku językowego jest sposobem ułożenia świata, zasadniczym, bo takiego Ci trzeba, bo nie czujesz ironii na słowie mąż, gdy facet jest konkubentem i nie czujesz metaprzekazu za dialogiem ludzi, traktujesz wszystko literalnie i dosłownie, żeby sobie świat poukładać, ale kicha i nie tędy droga, bo z poprawnością jesteś na bakier Sprawdź może rzeczywiście czy to nie ZA, bo ja się założyłabym o dużą kasę, że inni zupełnie inaczej opowiedzieli by tę historię, nie gadali by o markach, membranach, tworzywach. No o ile by pamiętali w ogóle tę historię która Tobie tak dziwne zapadła Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 09:35 demeterikora napisał(a): > > Twoja chęć dążenia do prawdy i porządku językowego jest sposobem ułożenia świat > a, zasadniczym, bo takiego Ci trzeba, bo nie czujesz ironii na słowie mąż, gdy > facet jest konkubentem i nie czujesz metaprzekazu za dialogiem ludzi, traktujes > z wszystko literalnie i dosłownie, żeby sobie świat poukładać, ale kicha i nie > tędy droga, bo z poprawnością jesteś na bakier > Może być też jeszcze inny powód, który nawet w tym wątku autorka podaje. W dzieciństwie bardzo potrzebowała by ktoś boku nazwał po imieniu to, co robili jej rodzice. I żeby ona to usłyszała. Brakowało jej prawdy o tym czego doświadcza. Niby wiedziała, ale potwierdzenia nie było, więc mogła jej towarzyszyć nieustająca niepewność. A kiedy z kolei chciała "uprzyjemnić" sobie rzeczywistość nazywaniem macochy matką, ta ją natychmiast otrzeźwiła kubłem zimnej wody. Kolejny dowód na to, że prawda jest najważniejsza... Ludzie, którzy w dzieciństwie doświadczają słownej przemocy i manipulacji, mogą w dorosłości za wszelką cenę dążyć do precyzyjności określeń. Obsesyjnie wręcz. Bo kiedyś to było bardzo istotne i miało wpływ na kształtującą się psychikę dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
blahblah2 Re: Goretex a serce matki 01.04.25, 22:12 😳nie masz się czym chwalić, niedojrzałe jest takie zqchowanie Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Goretex a serce matki 02.04.25, 01:28 No i oczywiscie winna Cotton, bo jakby powiedziala, ze “Ty tez masz goretex, ale taki co przemaka Z opisu sytuacji sądząc - grupa gadżeciarzy raczej nie dałaby się nabrać na taki goretex, co przemaka. Odpowiedz Link Zgłoś