Potrzebuje rady. Czeka mnie komunia na 20 osob, bede piekla ciasta. Kazde - z podwojnej porcji.
W planie tort banoffee. Malinowa chmurka i sernik z pistacjami. Kazde co najmniej podwojne. Nie ma mowy o porazce cukierniczej. To musi sie udac. I teraz, czy krecic podwojne hurtowe ilosci i piec na giga blachach, czy po prostu zrobic po dwa tradycyjne ciasta ze sprawdzonych przepisow. Czy podwojenie mozna mi cos schrzanic? Czas pieczenia np, albo nie wyrosnie jak nalezy?
Z tortem latwiej, chce zrobic duzy prostokat, ale moge tez zlozyc z.dwoch mniejszych. Ksztalt kola mnie nie ogranicza.
Przy okazji chetnie przyjme pomysly na przekaski i salatki na /po ciescie/ tu jeszcze liste modyfikuje