szarmszejk123
03.06.25, 13:25
Przyszłam właśnie do domu na przerwę na lunch ( zamieszczam zdjęcie lunchu) i tak mi się odechciało wracać do roboty, poleżała bym sobie w ciszy i spokoju godzinkę, bo mam ciężki łeb od pogody. Wieje dziś i na zmianę a to pada a to grzeje.
Pies odkrył istnienie myszy na balkonie ( kot jeszcze nie, ale za chwilę i on, bo przecież z ciekawości choć raz przylezie skontrolować, co tak triggeruje psa) więc chyba będzie trzeba jednak isc po zywolapke i pana mysza przesiedlić, bo inaczej oszalejemy.
Co u was?
Co na obiad? ( W Lidlu rzucili guanciale, będzie carbonara)
Co ładnego?