Hej,
a mój mąż w sobote wieczorem...
sprzątałam właśnie toaletę, ręce miałam w produkcie znanej marki, kibel
zalany "innym zwykłym środkiem", wszystko w twórczym nieładzie, ze mną na
czele, a mój mąż wszedł z dwoma kieliszkami różowego wina i spytał, czy się z
nim nie napiję...

)
ręce mi opadły!
Wiem, że jest bardzo romantyczną osobą ten mój ukochany, uwiodło mnie to
zresztą kiedyś dawno temu, ale teraz to chyba już przesadził
A jak wygląda romantyzm Waszych mężów?