Dodaj do ulubionych

Sen ematki...

17.08.25, 17:02
Dziewczyny jak śpicie? Macie mocny sen czy jak zając pod miedzą?
Przeszkadza wam chrapanie czy nie? Potrzebujecie wspomagacza chemicznego by dobrze spać?
Ja super zasypiam ale mam okresy że budzę się "za wcześnie" i myślę... sad
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Sen ematki... 17.08.25, 17:07
      Średnio. Okresowo dobrze, ale okresowo mam kłopoty z zasypianiem Chrapanie mi przeszkadza. Zwłaszcza, ze wybudzona mam potem problem z ponownym zaśnięciem.
      Ale wspomagaczy nie potrzebuję zdecydowanie.
    • brenda_bee Re: Sen ematki... 17.08.25, 17:09
      Sypiam bardzo dobrze. Zasypiam sekundę po przyłożeniu głowy do poduszki. Nic mi w tym nie przeszkadza. Wstaję w nocy tylko do toalety ale usypiam od razu. Kiedy mam wolne śpię do 9- 10. Nigdy nie biorę wspomagaczy. Kocham spać😍
    • marta.graca Re: Sen ematki... 17.08.25, 17:48
      Bez wspomagaczy było tragicznie. Wiele lat męczyłam się z bezsennością.
      • pupu111 Re: Sen ematki... 18.08.25, 05:15
        A jakie ci pomogły, jeśli możesz napisać? Ja właśnie biorę dość długo noctis, ale organizm się łatwo przyzwyczaja. Zasypiam na nim łatwiej, ale budzę sie co chwile
    • lomek22 Re: Sen ematki... 17.08.25, 18:10
      Problemem jest to, że budzisz się za wcześnie, czy że wtedy myślisz?
      wink
      • kozica111 Re: Sen ematki... 17.08.25, 18:24
        Jakbym się nie budziła to bym nie "myślała" ale czy wcześniej było jako czy kura to nie wiem.
    • szarmszejk123 Re: Sen ematki... 17.08.25, 19:40
      Zależy od okoliczności, ale raczej nie mam problemów ze snem.
    • ekstereso Re: Sen ematki... 17.08.25, 19:43
      Zazwyczaj śpię dobrze, ale czasem jak obudzę się w nocy, to muszę przejść do innego pokoju (mam tam na stałe łóżko rozłożone, jak w sypialni), choć mój mąż nie chrapie- ale muszę zupełnie się wyłączyć. To tak z raz na tydzień.
      • szarsz Re: Sen ematki... 18.08.25, 04:27
        Ja mam podobnie, przenoszę się na sofę albo fotel do salonu i tam, o dziwo zasypiam, w łóżku nie mogę, chociaż mój mąż też nie chrapie. Moze rzeczywiście chodzi o wyłączanie się, bo zasypiam też, jak on wstaje wcześniej
        • ajr27 Re: Sen ematki... 18.08.25, 10:17
          Też tak mam.
    • amsterdama Re: Sen ematki... 17.08.25, 19:54
      W zależności od tego, gdzie w następnym dniu pracuję: albo jak niemowlak, albo kiepsko.
    • zyciemniekocha2000 Re: Sen ematki... 17.08.25, 20:21
      Spie bardzo dobrze i dlugo .Zdarzaly mi sie w zyciu noce bezsenne i to byl zawsze koszmar .Boje sie menopausa bo slyszalam , ze sue kiepsko spi
    • la_felicja Re: Sen ematki... 17.08.25, 20:24
      Coraz gorzej. Budzę się za wcześnie lub w środku nocy - i tak jak ty - za dużo myślę
      Wspomagaczy żadnych nie używam
      Niepicie alkoholu przez dłuższy czas bardzo poprawia jakość snu. No i nawodnienie. Jak nie zapominam pić wody w dzień, to śpi mi się dużo lepiej
    • heca007 Re: Sen ematki... 17.08.25, 20:41
      Nie mam problemów ze snem. Chyba, że nagle dopada mnie jakaś sytuacja nerwowa, przykra, choroba czy śmierć w otoczeniu. Poza tym śpię dobrze a najlepiej jak noca pada.
      • grey_delphinum Re: Sen ematki... 17.08.25, 21:00
        Stres powoduje u mnie bezsenność. Nie mogę zasnąć, męczę się okrutnie. Myślę i myślę. Nic nie pomaga. Wspomagaczy nie biorę, nie mogę w pracy byc otumaniona prochami.

        Czasami tez budzę się zbyt wczesnie (normalnie wstaję o 5.30). Wtedy zazwyczaj czytam. Zresztą gdy dzieci były małe i nie mialam w ciągu dnia czasu na czytanie, to często ustawiałam budzik na wcześniejszą godzinę, by wlasnie poczytać książkę.

        M. i syn to sowy , tłuką się nawet po 24.00, no szlag mnie czasami trafia. M. chodzi do pracy na 10.00 - 11.00, wiec taki tryb mu odpowiada, ale mnie nie, bo zazwyczaj o 7.00 - 8.00 muszę stawic sie w robocie. Ratują nas oddzielne sypialnie, a eksmisja męża z sypialni od nd do czw. bardzo poprawiła komfort mojego snu.
        M. prawie zawsze mnie wybudzał, gdy wchodzil w nocy do naszej sypialni, a potem zaczynał się koncert chrapania 😉 teraz m. spi w gabinecie, nie jest szczesliwy, no ale trudno

    • babcia47 Re: Sen ematki... 17.08.25, 21:01
      Całe życie mam sen tak mocny że można by mnie wynieść razem z łóżkiem. Śpię aż się nie obudzę ale gdy mam wyznaczona godzinę , nawet nietypowo to budzę się przed budzikiem . Przez długi czas mogłam też zasnąć na komendę z tym że nigdy nie kładę się gdy nie jestem senna, bo taka pora albo bo wypada. Najwyżej wtedy brałam książkę i światło gasilam gdy oczy mi się już kleiły. Przez jakiś czas po operacji bywało że mogłam nie spać nawet trzy doby ale wtedy mój organizm wogole mocno się poprzestawiał. A pozatym jestem od urodzenia nocnym Markiem i gdy tylko mam możliwość zamienia mi się dzień z nocą , w nocy też jestem wydajniejsza pod każdym względem
    • smoczy_plomien Re: Sen ematki... 17.08.25, 22:54
      Śpię źle. Jeśli kładę się bardzo późno, to szybko zasypiam, ale rano nie mogę się dobudzić. Jeśli położę się wcześniej, to nie mogę zasnąć nawet przez 2h, więc rano i tak nie mogę się dobudzić. Co gorsza, w weekendy, kiedy mogę pospać dłużej, to budzę się wcześnie.
    • szarsz Re: Sen ematki... 18.08.25, 04:35
      Słabo. Właśnie wybudzam się w nocy i nie mogę spać.
    • pepsi.only Re: Sen ematki... 18.08.25, 05:40
      Od dawna mam problemy. Melatonine brałam, dlugo, czasem pomagała. A teraz testuję inny suplement diety i jest spoko.

      ( dziś nie spie pół nocy, ale to dlatego, że pies musiał wyjść i obudził mnie. Zasnąć ponownie już nie mogłam, więc nadrabiam zaległości w czytaniu ematki 😁)
    • feniks_z_popiolu Re: Sen ematki... 18.08.25, 07:09
      Ostatnio śpię ze wspomaganiem. I wtedy na ogół przesypiam te 6-7 godzin. Niestety poważne problemy zdrowotne męża i jakieś takie wewnętrzne rozdygotanie.
      Na razie szans na zmianę sytuacji brak 😞
      • marta.graca Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:01
        Trzymaj się, życzę duzo siły. Też mam poważne problemy zdrowotne u mężasad
        • feniks_z_popiolu Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:05
          Pamiętam Marto o Waszych problemach. Też życzę dużo siły. I nadzieji, ze jeszcze przyjdą dobre dni. Trzymajcie się.
        • grey_delphinum Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:07
          Dziewczyny, a o jakim wspomaganiu mowa?

          Moze ja tez bym spróbowała, dziś pierwszy dzień w pracy po urlopie i juz noc z glowy, masakra...
          • marta.graca Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:18
            Ja biorę Trittico, 1/3 tabletki z 75mg.
          • feniks_z_popiolu Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:34
            Ja zmuszona jestem brać Ketrel 25mg. W lepszych okresach 1/2 dawki. On jest na receptę ale rodzinny powinien wypisać.
    • hosta_73 Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:05
      Zawsze spalam bardzo dobrze. Aż za bardzo, bez budzika nigdy nie wstałam na czas (z budzikiem czasem też 😋)
      Zmieniło się to w premenopauzie. Zdarzały się noce kiedy w ogóle nie mogłam zasnąć i udawalo się to dopiero nad ranem, albo wybudzałam się po kilku godzinach i fajrant.
      Pomogła HTZ.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:52
      Ostatnio słabo, muszę przestać pić kawę wieczorem.
      W dodatku pies choruje i akcje typu 2:30 i 6h na siku mnie spotykają często.
      Za to jak już mąż wstaje i pies ma do kogo uderzyć to śpie jak zabita do 10:30
      • dwa_kubki_herbaty Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:52
        Wiadomo w weekendy
      • dwa_kubki_herbaty Re: Sen ematki... 18.08.25, 08:54
        O tym że nie mam problemu ze snem przekonuje się tylko na wyjazdach gdzie nikt z domowników mnie nie budzi.
    • princy-mincy Re: Sen ematki... 18.08.25, 09:41
      Spie raczej dobrze. Chrapanie mi przeszkadza, zwlaszcza, ze maz zaczal w ciagu ostatnich kilku miesiecy chrapac glosniej i czesciej. Od kilku miesiecy (ze 3 chyba?) spie z zatyczkami i juz go nie slysze na tyle, by mnie wybudzal.

      Rzadko kiedy budze sie w nocy, jesli juz to zasypiam bez problemu.
    • swiecaca Re: Sen ematki... 18.08.25, 21:40
      Taki miałam dziś sen:
      Przyszłam na imprezę w fioletowych skórzanych kozakach. Na imprezie musiałam je zmienić na baleriny i oddać do szatni. Przy wyjściu okazało się że szatniarz postanowił sobie zażartować z ludzi i pochował im buty w różnych miejscach. Niektórzy dostali swoje buty z powrotem, ale ja nie - w zeszycie z notatkami, który zostawił szatniarz, było napisane że to dlatego że buty bardzo śmierdzą. Szukałam ich aż do świtu i nie znalazłam. Musiałam wracać w zimie tramwajem w lekkich butach.
    • kobietazpolnocy Re: Sen ematki... 18.08.25, 22:05
      Spanie to jedna z moich supermocy. Zasypiam bez problemu, budzę się na czas.
      Ale naprawdę dbam o higienę snu - musi być co najmniej 7 godzin, najpóźniej o 23, najchętniej przy lekko uchylonym oknie, bo lubię słyszeć szum miasta.
      Niedosypianie z czasów ciąży i niemowlęctwa dzieci wspominam jako największy problem z tamtego okresu.
    • arthwen Re: Sen ematki... 18.08.25, 22:41
      Nie mam problemów ani ze spaniem, ani z zasypianiem, ale chrapanie mi przeszkadza. Tzn w momencie jak zasypiam to ogólnie przeszkadzają mi hałasy. Mogę spać przy świetle, żaden problem, jakieś jednostajne szumy też spoko, ale taki nieregularny hałas mi przeszkadza w zaśnięciu.
    • kaki11 Re: Sen ematki... 18.08.25, 22:51
      Sen mam raczej mocny, ale z zasypianiem już tak dobrze nie jest, o ile teraz, w ciąży zasypiam szybko, o tyle normalnie moim stanem wyjściowym jest dłuuugie leżenie w łóżku, przewracanie się i nie możliwość zaśnięcia uncertain. ze wstawaniem zawsze mam problemy, a takie budzenie się za wcześnie i myślenie też miewam, ale to po niespokojnej nocy, wtedy gdy mam problemy, i to z nerwów.
    • mysiulek08 Re: Sen ematki... 18.08.25, 22:58
      spie dobrze, zasypiam latwo
      bardzo zle na zasypianie i sen dziala jedynie zaplanowana wczesna pobudka, wiedzac, ze musze wstac np 6 czy 7 bo cos tam, powoduje, ze trudno zasypiam, gorzej spie a dzwiek 'budzika' podwyzsza tetno, zle tez spie w nowych miejscach

      na wypadki szczegolne - rzadkie bardzo- mam 'zbij szybke' czyli zolpidem, wystarcza 1/4 typowej dawki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka