Dodaj do ulubionych

Matko co byś zrobiła?

27.08.25, 12:42
Przyznam się że ja bym w życiu się do tego gościa nie odezwała oraz załatwiałabym zakaz zbliżania się do dzieci.

www.facebook.com/reel/763506519799957/?mibextid=rS40aB7S9Ucbxw6v
(Dla nieklikających w linki - koleś podczas jazdy na S7 pokłócił się z partnerką, powiedział że chce wysiać i zaciągnął ręczny, z tyłu siedziała 3 dzieci)
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 12:45
      Gdyby ktoś myślał „niemożliwe nie można być takim świrem!” W zeszłym roku to samo 42 lata, dziecko niestety w szpitalu tvn24.pl/kujawsko-pomorskie/racice-zaciagnal-reczny-w-trakcie-jazdy-pieciolatek-w-ciezkim-stanie-st7979836
    • sitniczek Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 13:02
      Mój były kiedyś wyjął mi kluczyki ze stacyjki w czasie jazdy..
      Co do S7-ino słuchać jak bohater rozszerzy swoje samobójstwo. Oczywiście, na złość matce dzieci..
      • szpil1 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 13:09
        No i jak zaregowalaś?
        A ten facet z artykułu to kretyn.
        • sitniczek Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 13:19
          Wysiadłam. Było gdzie się zatrzymać
    • nenia1 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 13:15
      No musi być kompletnym świrem, idiotą po prostu. Czy jest głupi czy ma jakieś zaburzenia psychiczne z nadmierną skłonnością do zachowań ryzykownych tak czy siak jest niebezpieczny. Tak jak mówisz - zakaz zbliżania się do dzieci, nie wiem jak to wygląd od strony prawnej, bo na szczęście nie musiałam korzystać. Ale jeśli jest taka możliwość to izolacja od dzieci.
    • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 13:38
      O ile pan nie ma objawów jakiejś choroby...to śmiem twierdzić, ze nie pierwszy jego taki wyskok. Ja bym pana usunęła z życia mojego i dzieci...ale to ja.
    • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 13:43
      Co ematki napiszą, że by zrobiły a co faktycznie na ogół w takich sytuacjach jest robione to niestety 2 różne rzeczy
      • nenia1 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 14:31
        No tego nie możesz wiedzieć, musiałabyś zweryfikować jedną i tą samą osobę.
        • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:01
          Doszło do nieporozumienia - nie chodzilo mi o to, że podważam twierdzenia forumek z tego wątku, że takie a nie inne kroki by podjęły.
          Tyle że w praktyce rodziny przemocowców (a tego typu sytuacje to jest przeciez przemoc i to podejrzewam kolejne takie zachowanie z katalogu w wykonaniu tych panów) ciągle za rzadko dostają wsparcie i mądrą reakcje organów wymiaru sprawiedliwości.
          Bo rzeczywiście taki tatuś powinien byc odseparowany od dzieci przynajmniej na czas odbycia stosownej terapii radzenia sobie z agresją. Ale nadal za rzadko sie to dzieje w takich przypadkach kiedy nie ma fizycznych obrażeń i przemocy fizycznej.
          • danaide2.0 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:22
            A kiedy dowód na przemoc psychiczną lata po internecie nadal niedasie?

            No i przy takim "braku wsparcia i mądrej reakcji" systemu czasem trzeba lekce sobie ważyć prawo. Zanim młyny przemielą dziecko dorośnie albo komuś się znudzi. A może znów jakaś pandemia albo wojna wjedzie?
            Tak, to sarkazm. Gorzka ironia. Whatever.
            • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 16:01
              danaide2.0 napisała:

              > A kiedy dowód na przemoc psychiczną lata po internecie nadal niedasie?

              Dowód na spowodowanie zagrożenia na drodze lata. Czy dla każdego sędziego byłby to dowód przemocowych zachowań? Nie jestem wcale przekonana. Może się powtórzę - świadomość, że takie zachowanie, agresywne, nieodpowiedzialne to także forma przemocy wobec rodziny przebija się do świadomości dość opornie.

              >
              > No i przy takim "braku wsparcia i mądrej reakcji" systemu czasem trzeba lekce s
              > obie ważyć prawo

              Owszem. I nie każdy ma na to zasoby psychiczne.
              • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 16:27
                Już tu na górze panie piszą, ze trzeba było nie denerwować kierowcy...
                • martishia7 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 09:55
                  Ale to kobieta prowadziła, pan był pasażerem.
                  • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 09:58
                    Tak. W obu zalinkowanych przypadkach hamulec ręczny bez uprzedzenia zaciągnęli panowie siedzący na miejscu pasażera.
                    To są bardzo niebezpieczne akcje.
                  • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 15:29
                    NO ale tekst był o nie denerwowaniu kierowcy bo kierowca wtedy moze zaregiwać różnie...
                    Ja przepraszam ale kiedy przestaniemy odpowiadać za cudze reakcje?
                    Kobieta ma być buforem i radzić sobie ze swoimi emocjami, dzieci, partnera i psa...
          • ichi51e Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:44
            Pewnie matka ma też tak zryty beret że ma dla niego milion usprawiedliwień. Z jednej strony chciałoby się żeby państwo ochronili te dzieci z drugiej strony jak gdzie zabrać jak zabrać?
            • ichi51e Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:44
              *chronilo
            • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 16:04
              ichi51e napisała:

              > Pewnie matka ma też tak zryty beret że ma dla niego milion usprawiedliwień.

              Nie nazwałabym tego moze zrytym beretem ale dlatego pisałam gdzieś tam wyżej, że to raczej nie bylo pierwsze takie zachowanie. Bo jesli normalnie się zachowujący mąż i ojciec miałby taki odpał na środku drogo to pewnie pierwszym tropem byłaby choroba. Ale raczej nie jest to choroba a kolejny agresywny wyskok. A jeśli tak to rodzina ma już często pokiereszowaną psychikę.


              • berdebul Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 21:21
                W the sytuacji to chyba powinna interweniowac opieka społeczna i przejąć dzieci, izolując skutecznie.
                • paskudek1 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 21:32
                  berdebul napisała:

                  > W the sytuacji to chyba powinna interweniowac opieka społeczna i przejąć dzieci
                  > , izolując skutecznie.

                  W Polsce? Dobre sobie.
    • mava12 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 14:47
      Podstawowa zasada to nie wnerwiać kierowcy, pokłócic mozna się później.
      Mnie, dawno temu, też facet doprowadził do skrajnego zdenerwowania podczas jazdy. Siedziałam za kierownicą i już nie pamietam o co poszło. Byliśmy sami na pokładzie.
      Mnie nie przyszło do głowy zaciąganie hamulca ale kilka razy wcisnęłam hamulec do podłogi. Na szczęście to była niedziela i ruch niewielki (w mieście), nic się nie stało. Facet też nie zaciągnął hamulca
      To pasażer powinien zamknąc gębę - jesli jest odpowiedzialnym człowiekiem. Zamiast wqrwiać prowadzącego pojazd i eskalować konflikt w trakcie jazdy.
      • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:08
        Popracuj nad radzeniem sobie z emocjami...przydaje się w zyciu
        • sitniczek Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:52
          Ale prawdę pisze. Stres wyłącza mózg i o wypadek nietrudno
          • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 16:27
            Jeżeli ktoś w ten sposób reaguje na stres to znaczy, ze nie umie radzić sobie z emocjami. Nie powinien prowadzić samochodu a tym bardziej dzieci wozić
            • sitniczek Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 16:53
              Tak, bo ręczny na ekspresówce to takie tam, zwykłe bolączki dnia codziennego. Wieziesz dziecko i pijaka domowego, który ma kolejny odpał. Luzik. Dzień jak co dzień.. Jak nie wiesz co się dzieje w takiej sytuacji z ofiarą takiego psychola to nie odzywaj się lepiej.
              Straciła panowanie nad pojazdem bo nie panuje nad stresem czy nachlany jełop stworzył zagrożenie na drodze? Zastanów się co pleciesz
              • kk345 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 22:17
                Ty czytasz w ogóle, na co odpisujesz? Przecież hanusina komentuje opowieść mavy, która jako kierowca sama dała po hamulcach, bo się z panem pokłóciła... Cudem tym nikomu nie zagroziła, bo droga była pusta.
                • sitniczek Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 22:20
                  Pasażer ma być cichy i bezwonny. Inaczej nie jedzie. Finito.
                  • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 15:27
                    Przeczytaj jeszcze raz moją odpowiedź. Wolno i dokładnie bo cię poniosło.
                    To jest odpowiedz na tekt "kierowcy się nie denerwuje"....napisałam, ze jak kierowca źle reaguje na stres (a takiego na drogach jest duzo) to nie powinien być kierowcą.
                    Ogarnij drzewczko
      • angazetka Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 22:36
        Nie, to kierowca powinien być normalny.
        • abria [...] 28.08.25, 07:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kanna Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 09:39
            Nie jest normalne szarpanie się z dziećmi w czasie jazdy.
            Zaciska się zęby i zjeżdża w najbliższym możliwym miejscu, żeby opanować sytuację.

            Co do lania dzieci pasem - jest to karalne w naszym kraju.
            (Tak, tak, wiem, że Ty byłaś lana i wyrosłaś na porządna osobę).

            Straszna tragedia, dla wszystkich uncertain
    • alex_vause35 [...] 27.08.25, 15:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:09
        Daniela pisze wyzej ze jednak trudno...i ja jej wierzę bo w tym zawodowo siedzi
        • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:21
          Przykład akurat nie sytuacji drogowej - pan robi w domu awanturę w stanie nietrzeźwości, nikogo nie bije i nie szarpie ale w amoku ciska po kuchni ciężkimi przedmiotami, w pomieszczeniu znajdują się kilkuletnie dzieci, jest wniosek o eksmisję i zakazy z ustawy o przeciwdziałaniu przemocy.
          Sąd: to panstwo sie pogodzą a pan obieca że nie będzie pił.
          No bo przecież nikogo nie uderzył.

          Jak nie ma zakazu zbliżania to sąd ustala kontakty.
          A na któryś kolejny kontakt pan (samochodem) przyjezdza nietrzeźwy.
          A potem jest zabawa w: kiedy przyjedzie radiowóz z alkomatem (weekend, wieś, nie ma radiowozu na poczekaniu).
          Nie jest łatwo, niestety, jeśli nie ma takiej uchwytnej w postaci siniaków czy innych obrażen, przemocy fizycznej.




          • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 15:24
            Bo jest chyba ta mityczna święta rodzina...której tknąc nie można.
          • paskudek1 Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 16:43
            Taa, a mamusia która nie wyda dzieci tatusiowi pod gazem ma potem oskarżenie o alienacje rodzicielską
          • alex_vause35 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 16:26
            No to właśnie o tym pisałam, zanim mnie wycięli, nie wiem zresztą dlaczego.
            Nie jest wcale łatwo o zakaz kontaktów, od lat nie jest łatwo nawet o ograniczenie praw.
    • m_incubo Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 16:17
      Ty może i byś się nie odezwała, a babka z linka przypuszczam jest przyzwyczajona i albo nie jest lepsza, albo ma totalnie przeprany mózg przez męża przemocowca.
      Trzecia możliwość jest taka, że normalnemu facetowi z jakiegoś powodu nagle teraz odbiło, a wcześniej nigdy nic, ale nie biorę jej pod uwagę, bo sorry, ale to w rzeczywistości niemożliwe.
    • trampki-w-kwiatki Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 21:46
      Kiedyś takich to się wrzucało do wulkanu. I komu to przeszkadzało, ja się pytam? 🙄
    • 3-mamuska Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 21:50
      Rozowd zakaz zblizania i badnia psychiatryczne i sprawa o usilowanie zabójstwa.
    • brubba Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 22:21
      Analogicznie.
    • pepsi.only Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 22:22
      U mnie byłaby krótka piłka- wypad z mojego życia.

      Tyle, że odnoszę wrażenie, że to nie jest pierwsza taka sytuacja z udziałem tego pana. Że on generalnie z tych, co kochają "na zabój" .... a poprzednie akcje jakoś mu się "upiekły", po prostu.
      A to ten wyskok skończył sie wypadkiem, i temat podchwyciły media.
      uncertain
      (znam durnia który nie żałował , że źle zrobił, żałował, że został przyłapany. Jego reakcja na sytuację, zamiast, choćby przeprosin, to stwierdzenie:
      -Głupio się stało, że dałem się złapać! )
      • backup_lady Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 13:12
        Pan może i z tych, co kochają "na zabój", ale to jednocześnie oznacza, ze kobieta z tych, dla których portki w domu ważniejsze od dzieci.
    • brubba Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 22:42
      Poboczny temat:
      Tacy przemocowcy występują i dręczą ofiary, na ogół żony. Ciekawi mnie, co się dzieje, jak taka żona odchodzi. Zakładamy brak dzieci. Co wtedy przemocowiec robi ze swoją agresją?
      Czy bardziej atakuje sąsiadów, współpracowników, przygodne ofiary, czy uspokaja się?
      Znacie jakieś przypadki losów agresorów pozbawionych dotychczasowej ofiary?
      • pepsi.only Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 22:47
        Znajdują inną panią!
      • niemcyy Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 23:02
        Niektórzy dopadają taką swoją żonę i ją zabijają.
      • riki_i [...] 27.08.25, 23:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ichi51e Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 23:11
          😳 dobry Boże. Kiedy myślisz że już nic nie zdziwi…
          • kandyzowana3x Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 07:02
            Ale chodzi ci o to , że jedną ręką szarpał ja za włosy , druga próbował uderzyć z liścia równocześnie kierując na ruchliwej ulicy? Czy te szybkie pojawienie się kilku nieoznakowanych samochodów z brygada policji na zgłoszenie taksówkarza przemocy wobec kobiety ( rzeczywiście rzadko spotykane).
            • riki_i [...] 28.08.25, 10:55
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • riki_i Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 11:02
                Ps. Dodam jeszcze raz dla porządku. Ta pani specjalnie i z pełną premedytacją usiłowała doprowadzić mnie do stanu wrzenia i sprowokować karczemną awanturę z nieodzywaniem się do niej przez kilka dni. Najprawdopodobniej swoim zwyczajem zamówiła sobie nocleg swego przyjezdnego gacha i nie chciała żebym w tym przeszkadzał (telefonami czy nie daj bosche jakimś nagłym pojawieniem się). Taką miała sprawdzoną taktykę, którą już wcześniej przejrzałem i tym bardziej byłem podqrwiony, bo doskonale wiedziałem co się święci. Złapanie za włosy czy próba lekkiego plasku to było doprowadzenie mnie do absolutnego ekstremum wścieku. Świadomie przez tę panią i w niecnym celu.
                • 3-mamuska Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 12:48
                  . Ta pani specjalnie i z pełną premedytacją usiłowała doprowadzić mnie do stanu wrzenia i sprowokować karczemną awanturę z nieodzywaniem się do niej przez kilka dni.

                  To po co wracałeś do niej po tych paru dniach?
                  Zerwać kontakt a nie bić i szarapć za włosy bo “zupa była za słona”
                • borsuczyca.klusek Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 14:06
                  Riki ale zdajesz sobie sprawę, że to że byłeś z taką osobą świadczy też o tobie?
                  Opisujesz nam tu ciągle jakieś skrajnie patologiczne zachowania a potem kpisz, że "wydymamy usteczka".
                  Czy w twoim uniwersum istnieją w ogóle jakieś normalne kobiety?
                • nastarana Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 15:22
                  Moderacja zrobiła ci przysługę i wycięła twoje zwierzenia. Zapytam z ciekawości - czemu ty to sobie robisz? Totalnie się kompromitujesz i wystawiasz na kopy, kiedy zdekodowanie Ciebie to 30 sekund wpisania kilku kombinacji słów w Google…
                  • angazetka Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 16:58
                    Bardzo żałuję, ze moderacja wycięła ten wpis Ryszarda. Bardzo.
                    • asia.sthm Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 17:17
                      Moderacja dba o reputację ryszarda. Dał maniacko z siebie wszystko 😃
              • pursuedbyabear Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 12:02
                No teraz to już podejrzewa. Sorry stary.
              • asia.sthm [...] 28.08.25, 13:52
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • riki_i Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 15:45
                  Na istnienie smoka polecam starą, wypróbowaną metodę - zamknięcie oczu i powiedzenie sobie, że smoka nie ma.

                  I taka jest tutaj dyskusja z wami na niewygodne tematy.

                  Wycinanie postów, zaprzeczanie, a w ostateczności zarzut "no ale dlaczego zadawałeś się z kimś takim". Taaaak, zapewne z góry miała wypisane na czole podobne akcje.

                  Ps. Btw taktyka aby się pokłócić, po to by umówić się na randkę czy gdzieś wyjechać bez swojego chłopaka, to przecież najstarsze starożytne kobiece know-how , które pamiętam już z czasów szkolnych.

                  • riki_i [...] 28.08.25, 15:46
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • asia.sthm [...] 28.08.25, 15:53
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • riki_i Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 16:05
                        Pozdrawiam Cię cieplutko.
                    • nastarana Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 16:00
                      Kto się podnieca dekodowaniem?? W życiu nie wrzucę tu twoich danych, ale trudno mi uwierzyć, że ktoś z twoim zapleczem ma takie chore skłonności do ekshibicjonizmu.
                    • pursuedbyabear Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 16:01
                      Z wypiekami to nie, raczej z facepalmem. Stopą.
        • sztalugi1234 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 11:46
          Złoto.
          Kto uważa, że powinieneś się leczyć??
          Co za bzdury, jakie leczenie?
          Odstrzał sanitarny.
      • turzyca Re: Matko co byś zrobiła? 27.08.25, 23:13
        Po pierwsze niestety często gęsto zwiększa agresję wobec byłej żony - dlatego spirala przemocy jest tak zdradliwa, bo gdy już się rozkręci, każde posunięcie ją napędza. Kierowanie na kursy radzenia sobie z agresją powinno być dużo częściej stosowane i znacznie wcześniej.

        Z moich obserwacji wynika - bo tu chyba nie ma tak jasnych statystyk - że gdy żona zwinie się z życia przemocowca skutecznie, to on albo poszuka kolejnej partnerki albo będzie zachowywał się agresywnie wobec innych osób z nim związanych: w pierwszym rzędzie emocjonalnie, więzami rodzinnymi (rodzice, rodzeństwo, dzieci rodzeństwo), dalej więzami ekonomicznymi typu podwładni, a dopiero w kolejnym rzucie osób znajdujących się blisko fizycznie typu sąsiedzi. Choć tutaj też jest różnica między dużym miastem, w którym sąsiad jest obcy, a miejscowościami, gdzie sąsiadów zna się od lat.

        Najgłupsze w tym wszystkim jest to, że przemocowiec nie dość że robi piekło innym to i sam nie jest szczęśliwy. Niestety w Polsce małe szanse że trafi na terapię i poukłada sobie w głowie.
      • freja08 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 06:45
        Dręczą byłe żony, znam dwa takie przypadki w otoczeniu, a z mediów to choćby ta kobieta sprzed kilku lat, której były mąż wysłał bombę w paczce, w wybuchu ucierpiały również dzieci.
        Lub znajdują kolejną partnerkę.
      • tt-tka Re: Matko co byś zrobiła? 02.09.25, 23:03
        brubba napisał(a):

        > Poboczny temat:
        > Tacy przemocowcy występują i dręczą ofiary, na ogół żony. Ciekawi mnie, co się
        > dzieje, jak taka żona odchodzi. Zakładamy brak dzieci. Co wtedy przemocowiec ro
        > bi ze swoją agresją?
        > Czy bardziej atakuje sąsiadów, współpracowników, przygodne ofiary, czy uspokaja
        > się?
        > Znacie jakieś przypadki losów agresorów pozbawionych dotychczasowej ofiary?

        Znajduja kolejna...
    • kanna Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 09:33
      Lepiej, żeby wysiadł, niż przywalił partnerce i dzieciom...
      • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 09:40
        No jednak nie. Tak samo źle, wcale nie lepiej. Przy czym nie problem w tym, że gość wysiada z samochodu, tylko że nagle, bez uprzedzenia, na trasie szybkiego ruchu, zaciąga kierowcy ręczny hamulec. To jest równie niebezpieczne jak uderzenie członka rodziny.
        • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 09:43
          Cd. A o tym jak to jest niebezpieczne świadczy drugi link z tego wątku - po takiej akcji pięciolatek wylądował w szpitalu w ciężkim stanie.
          W tej pierwszej sytuacji auto "tylko" kilkakrotnie się obróciło i uderzyło w bariery energochłonne. Nikomu nic się nie stało, ale mogło, więc nie, nie lepiej.
        • droch Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 17:17
          To jest równie niebezpieczne jak uderzenie członka rodziny

          Przypomnę Ci tok rozumowania sądu w sprawie nietrzeźwej lekarki na dyżurze: skoro nikomu nic się nie stało, znaczy nie było realnego zagrożenia dla życia i zdrowia pacjentów.
          • daniela34 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 17:29
            A czy ja się wypowiadam w tym mome o kwalifikacji prawnokarnej?
            Nie
            Ale jesli rozmawiamy o tym, czy lepiej uderzyć czy lepiej zaciągnąć ręczny to tak samo źle, niezależnie od tego jaka bedzie prawnokarna ocena. Nawiasem mówiąc mam wątpliwości co do kwalifikacji prawnej podanej w pierwszym linku, ponieważ generalnie uznaje się, że art.160 nie znajduje zastosowania w ruchu drogowym
            A trzy - jest różnica pomiędzy niebezpieczeństwem abstrakcyjnym (pełnienie dyżuru przez nietrzeźwego lekarza) a niebezpieczeństwem konkretnym (sytuacja w ktorej doszło do - wprawdzie nie wypadku ale kolizji). Tu niebezpieczeństwo abstrakcyjne przechodzi w już skonkretyzowane.
      • backup_lady Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 13:13
        No, najlepiej żeby wysiadł w trakcie jazdy.
      • hanusinamama Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 15:30
        W tym celu zaciaga ręczny....będąc pasażerem?
    • primula.alpicola Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 13:03
      Gdybym była przyzwyczajona do przemocowego związku? Pewnie bym przeprosiła męża za zdenerwowanie go.
    • arthwen Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 13:14
      Całe szczęście, że nie uderzyli w inny samochód.
      I że jednak nikomu nic się nie stało.
      Facet jest debilem i jako taki jest do odstrzału w sensie związkowym, a do tego z odebraniem praw rodzicielskich (chyba, że to nie jego dzieci, to tym łatwiej kontakty można uciąć).
    • mama-ola Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 14:00
      Moja znajoma miała taką sytuację - partner kretyn podczas kłótni zaciągnął jej ręczny, dachowali, z tyłu dziecko w foteliku. Na szczęście nic im się nie stało, w sensie obyło się bez większych obrażeń.
      • borsuczyca.klusek Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 14:07
        Pożegnała pana czy dalej w tym tkwiła?
      • szpil1 Re: Matko co byś zrobiła? 28.08.25, 16:47
        No i co znajoma zrobiła z tym związkiem?
    • claudel6 Re: Matko co byś zrobiła? 02.09.25, 22:57
      ej, powiedzcie co to za historia, którą znów podzielił się riki. bo widzę, ze miała potencjał big_grin
      • angazetka Re: Matko co byś zrobiła? 02.09.25, 23:17
        Jak to wytargał w aucie panią za kudły i chciał poprawić z liścia.
        • riki_i Re: Matko co byś zrobiła? 02.09.25, 23:23
          I tajniacy mnie ścigali w kilka samochodów.
          • angazetka Re: Matko co byś zrobiła? 02.09.25, 23:27
            big_grin To nie był film szpiegowski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka