anek-dotka
15.10.25, 21:51
Obejrzałam i pożałowałam, a mam na myśli reportaż "Uwagi" o sprawie Kamilka, w którym mowa o tym, że 17 instytucji miało jakiś kontakt z rodziną, lecz nawet jeśli zwracało się do wyższych instancji, sąd oddalał wnioski. Wyłuszczono też dokładnie kalendarium zdarzeń. Mam potwornie mieszane uczucia, bo jak się zacznie pociąganie do odpowiedzialności pracowników socjalnych, kuratorów, policję, pedagogów, lekarzy, sądy, to zaraz nie będziemy mieli ich wcale. Z drugiej jednak strony tam naprawdę nie było tak, że cokolwiek zdarzyło się nagle, maltretowano dziecko i mnóstwo instytucji wiedziało. Ta sprawa miała być przełomem, ustawa, zmiany, czy cokolwiek realnie się zmieniło? Czy brak winnych nie pokazuje, że zupełnie nic? Przyznam, że wzburzył mnie ten reportaż. Ilekroć takie widzę, to mam wrażenie, że odpowiedzialność się rozmywa tym mocniej, im więcej instytucji może się poprzerzucać odpowiedzialnością, papierami, bo przecież nie losem człowieka i to małego. Okropnie to przykre. Ta lista instytucji na tabliczkach to oczywiście pewien chwyt reporterski, ale zrobił na mnie wrażenie takie, że skóra ścierpła.