Zupełnie nie wiem, co o tym myśleć. Znany pisarz i krytyk, a tu taki pasztet. Na popularnej stronie Fejsa piszą tak: "Polak, nauczyciel z Wieliczki - Jarosław Czechowicz, który wyjechał na Islandię i pisał dla Gazety Wyborczej o tym jak rasistowskim narodem są Islandczycy i jak głupia jest tamtejsza Polonia - został zatrzymany przez policję.
Zatrudnił się jako sprzedawca w sklepie i okradał ludzi robiących zakupy. "
I są jakieś artykuły z Islandii (dam w komentarzu), Polacy na Islandii niby potwierdzają, ale nie chce mi się wierzyć

Co myślicie? I jak to ewentualnie sprawdzić?