marusia_ogoniok_102
05.11.25, 18:13
No, jak wiecie, mam remont łazienki. Muszę też odrobić biuro, więc zostawiam fachowców i idę.
No i dziś dzwonią, że wanna już jest i jak ją zainstalować. Mówię - "tak, jak była poprzednia", myśląc, że chyba taka instrukcja wystarczy, zwłaszcza, że mają kartkę z wizualizacją.
Wracam do domu. Okazuje się, że wannę zainstalowali tak, że teraz półkę na szampony zamiast w nogach mam za głową. Czyli - odwrotnie niż było.
I kurde, siłą rzeczy już zabudowana.
Fachowcy mówię, że ponoć główny majster tak ze mną ustalił. Nie kojarzę, żebyśmy to ustalali, za to kojarzę, że przy wizualizacji specjalnie poprawiłam, żeby ten kawałek ściany mieć w nogach.
Odpuścić, czy upierać się żeby wykuli i przesunęli?