Dodaj do ulubionych

Wypadek Dominika na kolei

28.03.26, 17:39
Ematka zapewne słyszała o 17 latku, który doznał ciężkich obrażeń w wypadku na kolei. Pomógł kobiecie wynieść wózek z pociągu, a gdy wsiadał ponownie do pociągu jego ręka została przytrzaśnięta w drzwiach, reszta ciała została na peronie, pociąg ruszył i pociągnął chłopca, który cudem przeżył, ale jest ciężko okaleczony.
Niesamowita niesprawiedliwość losu wobec tego empatycznego chłopca, który pomógł innemu człowiekowi, a do tego marzył o studiach związanych z koleją. To mogło być dziecko każdej z nas.

Post jest Informacyjny. Rozpoczęła się zbiórka na protezy i rehabilitację, gdyby któraś ematka chciała wpłacić, łatwo znaleźć ja w necie szukając informacji pod nazwiskiem Dominik Hołuj

Obserwuj wątek
    • wyprawa32768 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 18:36
      pewnie, śledzę sprawę od początku. Wpłacone. mam nadzieję że wycisną jeszcze z kolei mazowieckich odszkodowanie. Zniszczyli chłopakowi życie.
    • slatynka85 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 18:37
      Wpłaciłam.
      Dla mnie sytuacja straszna.
      Tu żadne słowa nie są w porządku.
    • nenia1 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 18:43
      dzięki za info. Słyszałam, niezwykle przykra sprawa...Szukałam zbiórki już wcześniej, ale chłopak walczył wtedy o życie, nikt zbiórki nie zakładał. Wpłacone, oczywiście.
    • partytura2026 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 18:58
      A to kolej nie powiną zapłacić za leczenie?
      • is-laura Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 19:32
        Powinna wypłacić ogromne odszkodowanie, ale póki co zarząd milczy w tej sprawie.
        • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 21:49
          Nie wiadomo, czy kolej jest winna w tym przypadku.
          • alicia033 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 08:54
            demodee2 napisała:

            > Nie wiadomo, czy kolej jest winna w tym przypadku.

            Tylko dla trolli.
            • arwena_111 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 09:25
              Gdzieś czytałam tłumaczenie, że wysiadł na peron to myślano, że opuścił pociąg. A wsiadał jak już był sygnał?
              W każdym razie konduktor nie wysiadł z wagonu na peron i nie sprawdzał ( tak kiedyś robili) tylko podobno wychylił się i dał sygnał do odjazdu.
              • nick_z_desperacji2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 15:56
                Regularnie jeżdżę pociągami, w tym linią "tour de zadupie" i zawsze konduktorzy wychodzą, więc tłumaczenie, że "myślano" można o kant rozbić. Inna sprawa, że kiedyś w starszym pociągu konduktor nie domknął drzwi, jak powiedziałam w przedziale służbowym, że jedziemy z lekko otwartymi, to zobaczyłam prawdziwą panikę w oczach.
                • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 16:16
                  Ale jak to jest przy ruszaniu pociągu?

                  Chyba obsługa pociągu daje sygnał, który jest znakiem dla pasażerów, że pociąg rusza i wsiadać do niego nie wolno. Jeśli ktoś po takim sygnale wskakuje do/wyskakuje z pociągu, to musi być przygotowany na ryzyko wypadku.
                  • asia_i_p Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:13
                    Od paru miesięcy w moim szynobusie czytałam ogłoszenia, że prawo się zmieniło i już nie muszą dawać znaku do odjazdu, więc żeby uważać. Co jest idiotyczne, bo akurat w szynobusach drzwi się zamykają automatycznie po kilkudziesięciu sekundach nieużywania i tylko ten sygnał odróżniał zamknięcie drzwi w czasie postoju od zamknięcia drzwi przed odjazdem.
                    • asia_i_p Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:39
                      AI takie mi informacje znalazła:
                      "Wspomniane przez Ciebie ogłoszenie dotyczy nowelizacji Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie ogólnych warunków prowadzenia ruchu kolejowego i sygnalizacji.
                      Główne zmiany, które wchodzą w życie w maju 2025 roku, obejmują:
                      Ograniczenie sygnału „Baczność”: Maszyniści nie będą już musieli obowiązkowo używać syreny przed każdym przejazdem kolejowym, o ile jest on odpowiednio zabezpieczony. Ma to na celu walkę z hałasem, na który skarżyli się mieszkańcy domów przy torach.
                      „Ciche odjazdy”: Kierownicy pociągów odchodzą od tradycyjnego używania gwizdka na peronie. Sygnał dźwiękowy przed ruszeniem pociągu staje się opcjonalny i będzie zastępowany przez systemy świetlne oraz automatyczne komunikaty dźwiękowe wewnątrz składów.
                      Cel zmian: Dostosowanie polskich przepisów do standardów unijnych (TSI), które promują ograniczanie zbędnej emisji dźwięku przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa.
                      • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:50
                        > Sygnał dźwiękowy przed ruszeniem pociągu staje się opcjonalny i będzie zastępowany przez systemy świetlne oraz automatyczne komunikaty dźwiękowe wewnątrz składów.

                        A to Unia wymyśliła!

                        "Sygnał opcjonalny" to znaczy, że raz ten sygnał będzie, a raz nie? A te automatyczne komunikaty wewnątrz składów będą o odjeździe informować wysiadających. A co z wsiadającymi?
                • asia_i_p Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:11
                  A u nas były wtopy. Kiedyś wysiadłam, a nim ktokolwiek zdążył wysiąść za mną, pociąg odjechał, a w nim cała klasa, na moje szczęście, maturzystów. Byli spóźnieni, to była mało "uczęszczana" stacja i chcieli ją załatwić na odwal się, otwarcie i zamknięcie drzwi, konduktor nawet nie wysiadł na peron. Teraz już w ogóle chyba nie musi, były jakieś ogłoszenia, że zasady się zmieniły.
                  • arwena_111 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 08:57
                    Identyczny przypadek był jak mój syn był w 1 klasie. Nauczycielka i część dzieci wysiadły a druga osoba do opieki trzymała rękę na barierce i pilnowała aby reszta wysiadła. Kierowca zamknął drzwi i musiała zabrać rękę, bo by jej przytrzasnęło. Część dzieci zostało. I to pomimo tego iż pasażerowie krzyczeli do kierowcy, że dzieci zostały bez opieki. Kierowca się nie zatrzymał. Dopiero na następnym przystanku dzieci wysiadły. Wysiadła z nimi jakaś starsza pani, żeby poczekać na biegnącą z poprzedniego przystanku nauczycielkę.
                    Na szczęście nikomu nic się nie stało.
                    • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 10:51
                      > Nauczycielka i część dzieci wysiadły a druga osoba do opieki trzymała rękę na barierce i pilnowała aby reszta wysiadła.

                      To bardzo niedobrze. Przepisy chyba mówią, że jedna osoba dorosła wysiada i przejmuje dzieci wysiadające, a druga osoba dorosła stoi w pojeździe, póki ostatnie dziecko nie wysiądzie, wysiada sama i daje znak kierującemu pojazdem, że może odjeżdżać.

                      Wtedy, nawet gdy pojazd odjedzie z połową wycieczki, to dzieci nie są pozostawione same sobie.
              • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:25
                > W każdym razie konduktor nie wysiadł z wagonu na peron i nie sprawdzał ( tak kiedyś robili) tylko podobno wychylił się i dał sygnał do odjazdu.

                Jeśli dał sygnał do odjazdu, to Dominik po sygnale nie powinien był wsiadać do pociągu, niestety. Mógłby najwyżej złożyć skargę, że konduktor nie wykonał swoich obowiązków i pasażer nie zdążył wsiąść.
                • kanga_roo Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 09:30
                  niestety jeśli pociąg jest opóźniony to konduktor nagminnie gwiżdże jak ludzie jeszcze wysiadają a wsiadający stoją na peronie.
                  • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 09:42
                    > eśli pociąg jest opóźniony to konduktor nagminnie gwiżdże jak ludzie jeszcze wysiadają a wsiadający stoją na peronie.

                    I ludzie wsiadają/wysiadają po gwizdku?
                    • alicia033 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 12:13
                      demodee2 napisała:

                      > I ludzie wsiadają/wysiadają po gwizdku?

                      Oczywiście.
                      I mają do tego prawo.
                      • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 13:29
                        > I mają do tego prawo.

                        Jakiś jest na to przepis kolejowy?
                      • natalia.nat Re: Wypadek Dominika na kolei 31.03.26, 13:33
                        alicia033 napisała:


                        > Oczywiście.
                        > I mają do tego prawo.

                        Nie, nie mają. Gwizdek konduktora lub sygnał "brzęczyka" to dla pasażerów jednoznaczna informacja, że zamykane są drzwi i pociąg rusza. Próba wsiadania lub wysiadania po tym sygnale jest naruszeniem przepisów porządkowych.
                        • alicia033 Re: Wypadek Dominika na kolei 31.03.26, 13:55
                          🤣🤣🤣
                        • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 31.03.26, 20:22
                          Ten wypadek na pewno spowodował zawirowania w kursowaniu pociągów. Czy pasażerowie mogą domagać się odszkodowań od winnego tego wypadku, czy też bez względu na winnego odszkodowania wypłaca kolej, bo z koleją zawarli umowę o przejazd?
                          • droch Re: Wypadek Dominika na kolei 01.04.26, 11:14
                            Jeśli opóźnienia zaistniały z winy osoby trzeciej, wówczas kolej jest zwolniona z wypłaty odszkodowania.
          • ykke Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 17:45
            demodee2 napisała:

            > Nie wiadomo, czy kolej jest winna w tym przypadku.

            Nawet jeśli nie jest, to wizerunkowo powinni zadziałać i mocno wesprzeć finansowo chlopaka. Straszna historia
            • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 21:01
              > Nawet jeśli nie jest, to wizerunkowo powinni zadziałać i mocno wesprzeć finansowo chlopaka.

              Odszkodowanie płaci winny wypadku. Jeśli okaże się, że zawiniła kolej, to kolej powinna zapłacić.

              Natomiast wizerunkowo, to kolej powinna teraz wszędzie informować, jak ma się zachować pasażer, który, na przykład, pomaga kobiecie z wózkiem/OzN wyjść z pojazdu, a potem chce do niego wrócić. Czy ma dawać jakiś sygnał obsłudze pojazdu? Czy może w ogóle nie powinien w takiej sytuacji wysiadać, to znaczy wysiada na peron kobieta, wyciąga wózek z wagonu, a pasażer pomagający musi pozostać w wagonie? Wtedy jest jasna sytuacja dla obsługi pociągu?
        • partytura2026 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 08:21
          Może przestaną milczeć, jak jakaś kancelaria zainteresuje się tematem?
      • nenia1 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 20:00
        ten chłopak został okaleczony na całe życie. Nawet jak kolej zapłaci, a trwa śledztwo, to powinien zacząć się leczyć już teraz. Poza tym niezależnie od pieniędzy kolei sądzę, że wielu ludzi chce mu po prostu w ten sposób okazać wsparcie.
        • asia_i_p Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 20:18
          No i jeszcze nie wiadomo, ile kolej zapłaci. Nie wiem, czy pamiętacie taką sprawę z końca ubiegłego wieku, kiedy chłopak idąc przez pola wszedł na kabel wysokiego napięcia wiszący tuż nad ziemią i stracił obie nogi. Sąd przyznał, że firma energetyczne była winna, ale zaniżył odszkodowanie wprost stwierdzając, że wypłacenie go w żądanej wysokości byłoby zbyt poważnym obciążeniem dla firmy energetycznej i mogłaby stracić płynność finansową.
    • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 19:18
      Okropna sprawa, młody człowiek tak okaleczony.

      Ematka wie, czy osoba prowadząca pociąg dała sygnał przed zamknięciem drzwi zanim przytrzaśnięta została kończyna Dominika?
      • simply_z Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 21:00

        Chyba nikt nie wysiadl, pociag odjechal.
        • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 21:53
          Ja nie wiem, co się właściwie zdarzyło na tej stacji.

          Chłopak chciał wejść do wagonu, ale najpierw pomógł kobiecie wystawić wózek, motorniczy myślał, że nikt nie wsiada, dał sygnał, że odjeżdża i zamknął drzwi, a chłopak chciał wskoczyć i drzwi przycięły mu rękę? A motorniczy ruszył i pociągnął go na tory?
          • simply_z Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 22:02
            tak
            • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 22:23
              Jeśli chciał wskoczyć po sygnale, to pewnie nie dostanie żadnego odszkodowania...
              • alicia033 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 08:52
                i znowu pudło, demodee.
                • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 16:18
                  > i znowu pudło, demodee.

                  Wiesz coś więcej na ten temat, Alicjo? To podziel się z nami tą wiedzą, prosimy...
    • kochamruskieileniwe Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 19:57
      Słyszała i jej jest dosyć strasznie. Zwłaszcza, że parę miesięcy był podobny wypadek na dworcu Warszawa Wschodnia. Chłopak wpadł między dzwi i peron, a pociąg ruszył. Młody student Uniwersytetu Medycznego.

      Po tym wypadku okazało się, że większość pociągów KM, tych nowszych, ma platformy zabezpieczające dziurę między peronem a wejściem o można ją uruchamiać na stacjach...

      • kochamruskieileniwe Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 21:11
        Uniwersytetu Muzycznego. Słownik, oczywiście wie lepiej..
    • kachaa17 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 20:36
      Ja widzialam tylko zajawki o tej tragedi gdyż nie bylwm w stanie czytać o tym wypadku. Jakoś bardzo mocno mnie to poruszyło.
    • pupu111 Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 20:44
      Przykre, mnie przerazil kiedys artykul o podobnym wypadku, ale przyczyną był brak pieniędzy na bilet. 17 latek prosił przechodniów na rynku o pieniądze na pociąg do Wałbrzycha. Potem próbował jechac pociągiem towarowym, co skończyło się makabrycznym wypadkiem , tak że stracił stopę. Godzinę człogał się do przejazdu kolejowego żeby uzyskać pomoc. Na koniec się okazało, ze drugiej stopy tez nie da sie uratowac.
    • zanetka.x Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 20:46
      a czy w pociągu bez maszynisty taka sytuacja mogłaby mieć miejsce? czy one są jakoś zabezpieczone przed takimi przypadkami?
    • smoczy_plomien Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 21:46
      Z dobrych informacji - Dominik się wybudził i jest z nim kontakt.

      Kilka dni temu był materiał o tym wypadku w Uwadze. Jeśli dobrze pamiętam, to pani jechała z trójką dzieci - dwoma bombelkami na nogach i jednym bomblem w wózku gondoli. Nie ogarnęła towarzystwa i już po dźwięku zamykania drzwi została jeszcze z wózkiem, więc chłopak rzucił się pomóc. Jeśli coś mylę (nie oglądałam cały czas uważnie), to mnie poprawcie.

      Szczerze mówiąc jechać pociągiem z trójką maluchów i wózkiem, to nie wiem czy bym się odważyła. A jeśli już musiałabym, to piętnaście razy bym z dzieciakami przećwiczyła, co mają robić przy wsiadaniu i wysiadaniu. Nawet do jazdy autobusami mam z dziećmi umówione, co mają zrobić, jeśli ja wysiądę, a one nie albo na odwrót. I nadal co jakiś czas ich przepytuję dla przypomnienia.
      • turzyca Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 22:13
        >Nie ogarnęła towarzystwa i już po dźwięku zamykania drzwi została jeszcze z wózkiem, więc chłopak rzucił się pomóc. Jeśli coś mylę (nie oglądałam cały czas uważnie), to mnie poprawcie.

        To była inna sytuacja. W Pietrzykowicach Żywieckich.

        >A jeśli już musiałabym, to piętnaście razy bym z dzieciakami przećwiczyła, co mają robić przy wsiadaniu i wysiadaniu.

        Mogła ćwiczyć do woli, ale trudno uwzględniać, że obsługa pociągu będzie łamać przepisy. A kierownik pociągu może dać sygnał odjazdu, dopiero gdy się upewni, że pociąg może bezpiecznie ruszyć - pasażerowie wysiedli i wsiedli i wszystkie drzwi są zamknięte.
        • smoczy_plomien Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 22:35
          turzyca napisała:

          > To była inna sytuacja. W Pietrzykowicach Żywieckich.

          Ta kobieta, z którą był wywiad, była z zupełnie innego wypadku?
          • turzyca Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 23:05
            >Ta kobieta, z którą był wywiad, była z zupełnie innego wypadku?

            Tak, ta długowłosa w okularach przeciwsłonecznych była z innego wypadku. Mogło się pomylić, bo mówiła, że poprosiła chłopaka o pomoc przy wysiadaniu z wózkiem, więc przy nieuważnym słuchaniu chłopak z pierwszej historii i z drugiej mogli się skleić w jednego.
            • smoczy_plomien Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 20:05
              Oj, no to faktycznie myląco ułożyli ten program.
              • is-laura Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 22:06
                Ta kobieta wysiadła z dwójką dzieci, a trzecie zostało w pociągu, bo nie zdążyła po nie wrócić. Pociąg odjechał z dzieckiem.
                Problem jest systemowy, pośpiech wynika z rozkładu jazdy, w którym przewidziano zbyt mało czasu na wysiadanie i wsiadanie
                • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 10:56
                  A czy dla pasażerów z trudnościami w poruszaniu się (OzN, osoba z wózkiem, osoba starsza) nie ma w pociągach specjalnych miejsc? Tuż przy kabinie prowadzącego pociąg? Żeby pasażer był lepiej widoczny?
        • asia_i_p Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:15
          No właśnie teraz jest do dupy, bo już nie musi w ogóle dawać sygnału - od paru miesięcy widuje takie ogłoszenia na wyświetlaczu w szynobusie.
          • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:35
            > No właśnie teraz jest do dupy, bo już nie musi w ogóle dawać sygnału
            To tak, jak w tramwaju. Motorniczy też nie daje żadnego sygnału, tylko drzwi się zamykają i tramwaj rusza.
            • asia_i_p Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:40
              Tramwaje są do tego przystosowane, mają lusterka pozwalające motorniczemu obserwować cały skład. No i są zazwyczaj krótsze.
            • droch Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:45
              Ciekawe, bo u nas drzwi piszczą przed zamykaniem się…
      • partytura2026 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 08:18
        Jechałam kilka razy z bombelkami i wózkiem. Za każdym razem na peronie stoi pan konduktor i sygnał daje dopiero, kiedy wszyscy już się od pociągu odsuną.

      • nick_z_desperacji2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 16:01
        Wiesz, tylko ćwiczenia ćwiczeniami, a przestrzeń między peronem a pociągiem, zwłaszcza jeśli peron jest sporo niżej czy wyżej mogą być trudne do bezpiecznego pokonania przez kilkulatka.
        • smoczy_plomien Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 20:14
          Jesteś pewna, że niskie perony jeszcze istnieją? Nie widziałam takiego od lat, nawet na skrajnych zadupiach.
          • partytura2026 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 09:06
            Jestem na 90 % pewna że w Poz na peronie chyba 1 jest tak, że trzeba do pociągu po schodkach się wspinać.
            • 35wcieniu Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 09:47
              Może kiedyś. Zupełnie normalny peron tam jest.
    • taki-sobie-nick Re: Wypadek Dominika na kolei 28.03.26, 21:57
      Zbiórka idzie własnym rozpędem. Mam nadzieję, że zgłosi się jakiś prawnik i pro publico bono wyciśnie odszkodowanie od kolei.

      Zresztą jak popłacą za to i owo, to nauczą się sprawdzać, czy wszyscy wsiedli. Na przyszłość się przyda.
      • vessss Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 09:15
        Jeśli, powtarzam JEŚLI, wysiadł i po sygnale wskoczył to gdzie byłaby wina kolei?
        • nick_z_desperacji2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 16:07
          Choćby w tym, że nie zapewniła możliwości bezpiecznego wejścia do pociągu. Kultura i zdrowy rozsądek nakazują najpierw wypuścić wychodzących, jeśli po wyjściu kobiety z wózkiem nie było dość czasu na bezpieczne wejście do pociągu, to kolej zawiniła. Poza tym, konduktor ma obowiązek sprawdzić, czy wszystko jest ok i dopiero wtedy dać sygnał do odjazdu. Ktoś mógłby przy wychodzeniu z pociągu wpaść nogą między peron a pociąg, komuś przy wychodzeniu resztka płaszcza mogłaby zostać przycięta drzwiami itp. Konduktor nie dopełnił obowiązków i tyle.
          • droch Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:46
            Dla swojego bezpieczeństwa zapamiętaj: nigdy nie wsiadaj do podjazdu po sygnale odjazdu lub zamykania się drzwi. Nigdy
            • asia_i_p Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 19:31
              W szynobusie Kolei Dolnośląskich drzwi piszczą i się zamykają po iluś tam sekundach od otwarcia i nie ma to nic wspólnego z odjazdem - zapewne chodzi o utrzymanie temperatury wewnątrz. Naciskasz guzik, otwierają się znowu. Dlatego takie ważne było dawanie znaku przez konduktorów i szkoda, że przestało być obowiązkowe.
              • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 19:37
                Może najbezpieczniejsze rozwiązanie ma warszawskie metro - drzwi otwierają się po zatrzymaniu pociągu na stacji i zamykają się automatycznie (nie ma żadnych przycisków dla pasażerów), a jak się zamkną, to pociąg odjeżdża.

                Czasem ktoś/coś blokuje drzwi i metro nie rusza, za to odzywa się komunikat, żeby nie blokować drzwi.
                • asia_i_p Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 20:07
                  To znaczy w tym szynobusie kolei dolnośląskich w trakcie jazdy też drzwi nie otworzysz. Wciśniesz guziki, on się podświetli, ale drzwi otworzą się dopiero po zatrzymaniu pociągu. Więc podejrzewam, że motorniczy ma opcję blokowania. Tylko dalej dla podróżnego to nie jest jednoznaczne, czy w danym momencie drzwi zamykają się już na amen, czy tylko na chwilę.
              • droch Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 16:07
                [i]W szynobusie Kolei Dolnośląskich drzwi piszczą i się zamykają po iluś tam sekundach od otwarcia i nie ma to nic wspólnego z odjazdem(...)]/i]

                W dalszym ciągu, gdy już drzwi nadają sygnał zamykania, nie należy wchodzić/ wychodzić, ale nacisnąć przycisk i może drzwi znów otworzą się (albo pociąg pojedzie). Sygnał od konduktora nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.
          • vessss Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 13:54
            Przecież kobieta wysiadła, natomiast konduktor nie widział czekających na wejście, tylko parę, która wysiadła, raczej mało kto wysiada i wskakuje z powrotem, a jeśli tak to i tak nie powinien po sygnale. Wpadniętego czy przyciętego oczywiście powinien widzieć.
        • alicia033 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 09:42
          vessss napisała:

          > Jeśli, powtarzam JEŚLI, wysiadł i po sygnale wskoczył to gdzie byłaby wina kolei?

          To proste: w tym, że pociąg nie może ruszyć, jeśli wszystkie drzwi nie są prawidłowo zamknięte. Tu nie były.
          • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 10:05
            > To proste: w tym, że pociąg nie może ruszyć,

            Masz na myśli, że są jakieś mechanizmy blokujące odjazd pociągu w takiej sytuacji?
            • turzyca Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 11:27
              >Masz na myśli, że są jakieś mechanizmy blokujące odjazd pociągu w takiej sytuacji?

              Są. Przynajmniej w nowych pociągach, jeśli drzwi nie są poprawnie zamknięte, to pociąg nie może odjechać. Drzwi z czyjąś ręką w środku nie są poprawnie zamknięte.
              Rzeczniczka kolei mówiła, że nie wiedzą, dlaczego mechanizm bezpieczeństwa nie zadziałał.
            • alicia033 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 12:17
              demodee2 napisała:

              > Masz na myśli, że są jakieś mechanizmy blokujące odjazd pociągu w takiej sytuacji?

              W niektórych składach tak, w innych nie.
              Ale to wyłącznie sprawa techniczna dla obsługi pociągu. Bez względu na rodzaj składu nie ma on prawa ruszyć, jeżeli wszystkie drzwi nie są prawidłowo zamknięte.
          • vessss Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 13:49
            Jeśli tak faktycznie było, to pełna zgoda.
    • pyza-wedrowniczka Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 10:55
      Współczuję bardz chłopakowi. Ale zastanawiam się, czy PKP nie mogłoby zwiększyć trochę bezpieczeństwa wprowadzając kolejność: konduktor patrzy i daje sygnał, zamykają się wszystkie drzwi poza tymi od konduktora, mijają 2-3 sekundy i jest sygnał drugi, że można ruszać. Przy automatycznych drzwiach, a nie tych starych ręcznych nikt by nie wsiadał do jadącego/ruszającego pociągu.
      • droch Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:51
        A znasz jakąkolwiek kolej na świecie, gdzie obowiązuje podobny system?
        • alicia033 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 09:50
          droch napisał:

          > A znasz jakąkolwiek kolej na świecie, gdzie obowiązuje podobny system?

          Owszem. Polską.
          Oczywiście, jak niestety widaćsad, niestety teoretycznie. Ale tak, pojazd nie może ruszyć, jeśli wszystkie drzwi nie są prawidłowo zamknięte i odpowiedzialność za to ponoszą wespół w zespół kierownik pociągu, który nie może wydać maszyniście sygnału do odjazdu bez upewnienia się, że wszystkie drzwi są prawidłowo zamknięte i maszynista, mający w kabinie czujniki otwarcia drzwi.
          • droch Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 16:12
            Akurat to jest bardziej złożone - np. w szynobusach czy wszystkie drzwi są zamknięte, to widzi mechanik na swoim panelu. Drużyna konduktorska nie stoi wtedy w czasie odjazdu w otwartych drzwiach, ponieważ pojazd nie powinien ruszyć, jeśli wszystkie drzwi nie są zamknięte.
      • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 18:09
        > jest sygnał drugi, że można ruszać.

        W sensie - sygnał dla osoby kierującej pociągiem, ze można ruszać? Ale jeśli drzwi są zamknięte, to kierujący pociągiem wie, że może ruszać, bo po sygnale dźwiękowym nikomu nie wolno wsiadać/wysiadać z pociągu! Po co mu jakieś dodatkowe sygnały?
        • pyza-wedrowniczka Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 10:42
          No to bez sygnałów. Chodzi mi o to, żeby po zmaknięciu drzwi było kilka sekund weryfikacji, że właśnie nikogo nie przytrzasnęło, nic nie wystaje itp. Bo skoro pociąg ruszył z chłopakiem stojącym w połowie na peronie, to znaczy, że coś nie zagrało.
    • kropkaa Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 13:34
      Masakrycznie przykra historia.
      Przypomniał mi się niewidomy chłopak, który wpadł pod pociąg w metrze i stracił chyba nogę. Zastanawiam się co u niego sad
    • eva_evka Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 14:14
      Zbiórka zakończona, udało się zebrać środki. Bardzo współczuję chłopcu i życzę mu dużo siły. Mam nadzieję, że tak duży odzew i szybkie wplaty pomogą mu skutecznie się rehabilitować, na tyle, na ile pozwala jego stan.
      • husky_cat Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 17:47
        Tak, ale szkoda, że tak szybko zakończyli. Odzew był tak duży, że za kilka dni ta kwota byłaby 2-3 razy wyższa i chłopiec miałby też jakieś zabezpieczenie na przyszłość
        • amsterdama Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 18:19
          Zgadzam się.
        • is-laura Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 19:46
          Też uważam, że szkoda. Pieniądze przydałyby się na przyszłość i nadal jest mnóstwo chętnych do wpłaty- śledzę wpisy na fb. Ale to była decyzja rodziców. Uczciwi i skromni ludzie.
    • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 19:54
      Właśnie w TVPInfo pokazali reportaż, w którym szkoła Dominika zrobiła z niego bohatera. Chociaż śledztwo wciąż trwa. A jeśli okaże się, że on wskoczył do pociągu po sygnale odjazdu?
      • is-laura Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 22:10
        Chłopak pomógł kobiecie wynieść wózek, zrobił dobry uczynek, do którego nikt inny się nie kwapił. Los zakpił z niego okrutnie. Na szczęście jest wiele osób, które chcą mu pomóc choćby dobrym słowem, jeśli to nie ty, to miej odrobinę przyzwoitości i opuść ten wątek, bo to jest wątek wspierający, więc nie dla ciebie.
        • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 08:59
          > Na szczęście jest wiele osób, które chcą mu pomóc choćby dobrym słowem, jeśli to nie ty, to miej odrobinę przyzwoitości i opuść ten wątek, bo to jest wątek wspierający, więc nie dla ciebie.

          Wątek, jak wątek, wstrzymuję się ocenianiem zachowania Dominika, póki niezależne źródła nie wykażą, że winna na pewno była kolej, a nie pasażer.
          • cegehana Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 09:38
            Ale nikt przecież nie prosi o ocenę Dominika, zbiórka dotyczy funduszy na jego leczenie.
            • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 09:44
              Dotyczy też słownego wsparcia Dominika.
              • cegehana Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 10:15
                A prośba o ocenę gdzieś tam padła?
              • is-laura Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 10:18
                To skoro nie wspierasz to się oddal w podskokach z mojego wątku
                • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 10:30
                  Is-lauro, nie jesteś chyba moderatorką, żeby mnie z forum wrzucać?

                  Dlaczego boisz się oceny opisanej w pierwszym poście sytuacji i zachowania bohatera wątku? Czy pominęłaś jakieś szczegóły?
                  • is-laura Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 11:19
                    Nie życzę sobie buractwa w moim wątku
                    • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 12:10
                      Jeśli chcesz, żeby wszyscy w Twoim wątku pisali wyłącznie pod Twoje dyktando, to musisz założyć sobie prywatne forum. I tam będziesz jego moderatorką.

                      Forum emama jest ogólnodostępne.
        • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 13:34
          > Chłopak pomógł kobiecie wynieść wózek, zrobił dobry uczynek, do którego nikt inny się nie kwapił.

          Ciekawe też jest, czy kobieta z wózkiem poprosiła kogokolwiek o pomoc. I czy zrobiła to rzucając ogólną prośbę w przestrzeń, czy zwróciła się bezpośrednio do Dominika.
          • smoczy_plomien Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 13:49
            Mnie to zupełnie nie ciekawi i nie wiem, co by to miało zmienić. Nie wiem, czemu próbujesz doszukać się winy w Dominiku. Nawet jeśli, to sam poniósł okrutne konsekwencje swojej - rzekomej póki co - winy.
            • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 15:26
              > Mnie to zupełnie nie ciekawi i nie wiem, co by to miało zmienić.

              Oczywiście nogi chłopakowi nie odrosną, ale każdy taki przypadek jest wart rozkminy, bo trzeba wiedzieć, jak się zachować, żeby w podobnej sytuacji zachować na starość nogi.

              Jeśliby kobieta z wózkiem sama wyprowadziła wózek i pozostała na peronie, to oczywiście nic złego by się nie stało. Błędem, moim zdaniem, było, że osoba, która jej pomagała, wysiadła z wagonu, a potem szybko chciała do niego powrócić, może próbując ramieniem zablokować drzwi, co oznaczałoby zablokowanie urządzenia pozwalającego na odjazd pociągu.

              > Nie wiem, czemu próbujesz doszukać się winy w Dominiku.

              Na pewno ktoś jest winny temu wypadkowi. Niewinność Dominika można wykazać tylko, jeśli się stwierdzi, że obsługa pociągu nie dała sygnału do odjazdu. (Tak, jakbyś przeszła przez jezdnię na zielonym świetle, a potem coś sobie przypomniała i ponownie wkroczyła na przejście, mimo że światło zielone zmieniło się na czerwone).

              > sam poniósł okrutne konsekwencje swojej - rzekomej póki co - winy.

              Niestety. Za ten sam błąd jeden nie poniesie żadnych konsekwencji, drugi zapłaci karę, trzeci straci nogi. Lepiej nie wchodzić do pociągu po sygnale ani nie wkraczać na przejście dla pieszych z sygnalizacją, gdy nie pali się stałe zielone światło.
    • blahblah2 Re: Wypadek Dominika na kolei 29.03.26, 20:27
      Chciałam wpłacić, szukam zbiórki a tu info, że jest zakończona prawie 1,5 miliona w 48 godzin 😃
    • maly_fiolek Re: Wypadek Dominika na kolei 30.03.26, 13:47
      Pech i szkoda chłopaka. Właśnie dlatego wsiadanie po sygnale jest zabronione.
      Kierownik pociągu sprawdza że nikt nie wsiada, wchodzi do pociągu daje sygnał do zamykania drzwi, drzwi się zamykają.
      Kierownik nie ma możliwości sprawdzić czy ktoś wsiada w momencie zamykania drzwi, bo może mu głowę przytrzasnąć.
      Oczywiście wpłacone.
      • pupu111 Re: Wypadek Dominika na kolei 31.03.26, 20:32
        omg nie miałam pojęcia, że te drzwi są aż tak mocne. Lepiej chyba jakby były słabsze, jak tramwajach, gdzie kiedy komus reka uwieznie i sie mocniej szarpnie, to sie otwieraja.
    • demodee2 Re: Wypadek Dominika na kolei 31.03.26, 09:12
      W związku z tym wypadkiem nasuwa mi się wiele pytań.

      Po pierwsze - czy w kolei naziemnej są wyznaczone wagony dla pasażerów pod specjalnym nadzorem (w metrze warszawskim jest to pierwszy i ostatni wagon i tam są miejsca na wózki, rowery itd)? Takie wagony powinny być wyposażone w chowane platformy, dzięki którym wprowadzanie/wyprowadzanie wózka z wagonu jest dziecinnie łatwe. Czy pociąg z opisywanego wypadku nie miał takiego wagonu z platformą, czy miał, ale pasażerka z wózkiem z niego nie skorzystała i wsiadła do wagonu bez platformy?

      Drugie pytanie - czy Dominik był już w wagonie, gdy kobieta wysiadała z wózkiem i wyszedł na peron, by jej pomóc, czy stał na peronie i czekał na pociąg, a gdy ten nadjechał, pomógł pasażerce z wózkiem wysiąść, by samemu wsiąść do wagonu, ale obsługa pociągu dała sygnał odjazdu, drzwi się zaczęły zamykać, a on chciał się w te zamykające się drzwi zmieścić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka