riki_i
12.04.26, 23:14
Od ponad 5 lat zasadniczo jestem wege (trudno dokładnie powiedzieć od kiedy, to był długi proces, gdzie kolejno redukowałem dania mięsne - począwszy od wędlin, poprzez wołowinę i wieprzowinę, na drobiu i rybach skończywszy).
Bardzo rzadko potrafię skonsumować dziś jakąś rybę w homeopatycznych ilościach, jak ktoś mi poda zupę na rosole, też ją zjem.
Nie mam nic przeciwko mięsożercom, ani nie zamierzam nikogo nawracać na weganizm.
Tym niemniej chciałbym oznajmić, że na diecie wege czuję się dziś znacznie lepiej, mniej psują mi się zęby, nie mam takiej mgły mózgowej przez pół dnia jaką miewałem kiedyś (choć to akurat może być związane z redukowaniem nocnego bezdechu przez protezę powietrzną).
Czy ktoś z forumowiczek i forumowiczów również przeszedł na weganizm w "słusznym" wieku? Jakie są odczucia takich osób?