Dodaj do ulubionych

Wymierająca Polska z autopsji

03.07.26, 19:21
W ciągu ostatnich kilku dni zrobiłem trasę ponad 550 km z punktu A do punktu B. W jedną stronę jechałem w całości drogami ekspresowymi, a w drugą starym, sporo krótszym szlakiem dawnych dróg krajowych i wojewódzkich , którego nie pokazuje już żadna nawigacja ani gugiel, tak jest passe i totalnie przestarzały.

Szlakiem nr 2 ostatni raz jechałem 30 lat temu. Jest to zupełnie inna trasa, o kompletnie innym przebiegu. Zasadniczo nie nadająca się dla dzisiejszych kierowców z powodów dużych ograniczeń prędkości, ciągłych przejazdów przez małe miejscowości, fotoradarów, no i jednego pasa ruchu.

Podczas tego drugiego przejazdu mogłem sobie w spokoju pooglądać Polskę prowincjonalną i porównać co się zmieniło przez 30 lat (robiłem wtedy tę trasę przez kilka lat wiele razy, więc pamiętałem ją do dziś całkiem nieźle).

Oto wrażenia.

1.

Pustka, pustka, pustka.

Nie ma ludzi, nie ma życia. W niektórych miejscowościach straszą już opustoszałe domy-ruiny. Owszem widać trochę ładnych, zrobionych posesji, widać pieniądze z UE na drogach, w miasteczkach.... jest co do zasady czysto i schludnie, ale jest też wdzierająca się wszędzie martwota. Nowej zabudowy na wcześniej niezabudowanych terenach, na głębokiej prowincji nie ma. Widać, że życie się stamtąd zwija. Nawet jeśli widzę sporą inwestycję np. zrewitalizowaną , wybitnie lokalną linię kolejową , która kiedyś była w rozsypce, to nie odnoszę wrażenia, że to coś pomogło. Brak ludzi, brak rozwoju, ładne obrazki, no i to tyle.

2.

Rozwój i ruch jak w ulu jest w bardzo dużych miastach. Pomimo wakacji "stara" obwodnica Trójmiasta jak zwykle była zakorkowana. Jednak jak się wyjedzie te 60-70 km poza obręb metropolii, wszystko siada i "muchy się ganiają".

3.

Nowe drogi ekspresowe i autostrady zabijają obszary , które omijają. Jechałem na przykład przez miasto, które dopiero od stosunkowo niedawna można ominąć ekspresówkami. W knajpce potraktowano mnie jak udzielnego księcia, mimo, że zamówienie zrobiłem symboliczne. Niegdyś stały tam kolejki aut, dziś nie ma nikogo. W ogóle ruch z tego typu regionów kraju skutecznie wywiało, miejscami widać jeszcze trochę tirów, które zapewne usiłują omijać system via toll lub też zaopatrują jakieś funkcjonujące tam jeszcze większe biznesy.

WNIOSKI.

Wszystko idzie moim zdaniem ścieżką Bułgarii, w której została Sofia oraz ożywający na lato pas nadmorski, a reszta to kraj wymarły. Zwijamy się ludnościowo i to już po prostu widać. Mieszkania i domy w zdecydowanej większości lokalizacji nie będą trzymały wartości (nawet w Big5 zacznie się z czasem silna przecena wielu rejonów i starszej substancji mieszkaniowej).

Co dalej?

Ratowania demografii masową imigracją egzotyczną raczej się nie spodziewam z powodu oporu społeczeństwa. Z krajów regionu zassać wielu ludzi się nie da, bo tam też wymieranie trwa w najlepsze. Z Ukrainy kto miał przyjechać, to już przyjechał. Być może twarda polityka imigracyjna nakłoni trochę konserwatywnych mieszkańców tzw. Zachodu do zmiany miejsca zamieszkania na Polskę, choć bariera naszego trudnego języka jest znaczna. Być może cała Europa jako taka, albo wymrze, albo zostanie zasiedlona wyłącznie przez egzotyczny napływ, tracąc swoją kulturę w taki sam sposób jak stało się to z cywilizacjami starożytnymi (Egipt, Rzym etc.). Trudno dziś to rozstrzygać.

W każdym razie podróż przez polską prowincję nie nastraja optymistycznie, pod względem ludnościowym jest naprawdę źle i nie da się tego nie dostrzec.
Obserwuj wątek
    • kk345 Re: Wymierająca Polska z autopsji 03.07.26, 21:27
      <szlakiem dawnych dróg krajowych i wojewódzkich , którego nie pokazuje już żadna nawigacja ani gugiel, tak jest passe i totalnie przestarzały.

      Niech mu ktoś wyjaśni, że gugiel pokazuje to, co mu się ustawi, a nie to, na co jest moda.
      • pade Re: Wymierająca Polska z autopsji 03.07.26, 23:31
        kk345 napisała:


        > Niech mu ktoś wyjaśni, że gugiel pokazuje to, co mu się ustawi, a nie to, na co
        > jest moda.

        To zależy. Nie wiem jak jest u Was, ale nam co i rusz jakieś inne trasy podpowiada, mimo, że ustawiamy swoją. A nie raz i nie dwa podczas postoju nastąpiła "magiczna" zmiana trasy. Strasznie mnie to wkurza.
        Potrafi też poprowadzić "skrótem" przez pole i to nie 500 m, a całkiem spory kawałek.
        • iwles Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 00:59

          Podpowiada, ale samodzielnie nie zmienia. Prowadzimy trasą ustawioną przez człowieka.

          "Potrafi też poprowadzić "skrótem" przez pole i to nie 500 m, a całkiem spory kawałek".

          To też zależy od ustawień. Można ustawić, jakich dróg unikać (np. gruntowych, czy gminnych)
          Można też ustawić pomijanie autostrad i dróg płatnych.
          • pade Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 10:47
            Wiem, że można ustawić. Mówię o sytuacji pomimo ustawienia.
      • riki_i Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:13
        @ kk345

        Ustawiasz trasę z A do B i -zwłaszcza na bardzo długich trasach- masz różne warianty proponowane przez gugla. Przejazdu drogą sprzed lat 30 w propozycjach nie ma i być nie może, jeśli w międzyczasie wybudowano bezpłatne ekspresówki. Możesz ewentualnie nabić taki wariant ręcznie, posiłkując się kolejnymi miejscowościami , jakie wujkowi google zadasz jako stopy.
        • pade Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:21
          dokładnie
    • nina_unu Re: Wymierająca Polska z autopsji 03.07.26, 23:16
      Wnioski z Twojego postu są takie, że małe miejscowości umierają, a duże miasta rosną.

      No niestety taki jest trend na skalę świata - nie chce mi się szukać statystyk, ale od kilku lat więcej ludzi na świecie żyje w miastach, a mieszkańców wiosek jest poniżej 50% ludności świata. To jest po raz pierwszy od kiedy ludzkość wymyśliła miasta i wsie (jakieś 10,000 lat temu). Przyczyny - mechanizacja pracy na wsi (nie potrzeba tylu rąk by wyżywić i siebie i mieściuchów), lepsze możliwości ekonomiczne w miastach.

      Też mi się ten trend nie podoba, bo takie puste wioski z kilkoma staruszkami to smutny widok, ale niestety wydaje się nieodwracalny, globalnie.

      Migracja nie pomoże, bo migranci też chcą do miasta, nie na wsie.
      • pijatyka Re: migranci też chcą do miasta, nie na wsie 04.07.26, 14:58


        Można by z tego - tzn. wyznaczania konkretnego miejsca osiedlenia - zrobić w ogóle warunek wjazdu do Polski/Europy, ale chyba wciąż jesteśmy na to (i jako PL, i jako EU) za głupi...


    • pade Re: Wymierająca Polska z autopsji 03.07.26, 23:28
      Właściwie tylko w tym roku jechaliśmy autostradą i ekspresówkami nad morze, w poprzednim i wcześniejsze lata drogami krajowymi i wojewódzkimi. Co roku widziałam jak małe miasteczka pięknieją w oczach, na wioskach coraz więcej nowych domów. Mam zupełnie inne spostrzeżenia niż Ty.
      Trochę dziwnie się czułam jadąc z Trójmiasta na Mazury. Droga zdaje się ekspresowa a była totalnie pusta. Raz na 15 minut jakiś samochód przejechał z naprzeciwka. Dziwne to było. Nie wiem co ten gugiel za trasę nam zapodał. Ale poza tym, bardzo lubię jeździć "zwykłymi" drogami i oglądać sobie miasteczka, krajobrazy.
      Jaką trasą jechałeś?
      • riki_i Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:31
        pade napisała:

        > Właściwie tylko w tym roku jechaliśmy autostradą i ekspresówkami nad morze, w p
        > oprzednim i wcześniejsze lata drogami krajowymi i wojewódzkimi. Co roku widział
        > am jak małe miasteczka pięknieją w oczach, na wioskach coraz więcej nowych domó
        > w. Mam zupełnie inne spostrzeżenia niż Ty.

        Dlaczego mają to być inne spostrzeżenia? Małe miasteczka pięknieją w oczach, zwłaszcza, że jest na to kasa , tylko jest w nich coraz mniej mieszkańców i coraz mniej życia. Nowe domy na wioskach powstają zasadniczo w miejsce starych, wsie się w ogóle nie powiększają. A dużą kasę na piękne nowe domy mają na przykład rolnicy, która to warstwa społeczna zyskała najbardziej z całego społeczeństwa na wejściu do UE. Nam nikt nie daje kasy wprost do ręki, im tak.

        > Trochę dziwnie się czułam jadąc z Trójmiasta na Mazury. Droga zdaje się ekspres
        > owa a była totalnie pusta. Raz na 15 minut jakiś samochód przejechał z naprzeci
        > wka. Dziwne to było. Nie wiem co ten gugiel za trasę nam zapodał.

        Jest zamknięta granica z obwodem królewieckim i dlatego było pusto. Zapewne jechaliście drogą ekspresową S22.

        > Jaką trasą jechałeś?

        Nowocześnie w jedną stronę jechałem z Warszawy S7 , do rogatek Trójmiasta, gugiel odradził nową obwodnicę (pustą) i skierował mnie na starą, tłumacząc, że mimo dwóch korków w trakcie i tak będzie szybciej. Potem pojechałem nowiutką S6 wzdłuż wybrzeża w okolice zachodniopomorskie.

        Prehistorycznie w drugą stronę , z miejscowości turystycznej wjechałem do Koszalina, i dalej zamiast nową ekspresówką do Bobolic pojechałem tam starym szlakiem, potem do Człuchowa, Tucholi. Dalej na Świecie, bokiem na Stolno, Papowo Toruńskie, Lubicz, do starej trasy Warszawa-Toruń. No I potem klasyk tą trasą, czyli Lipno, Sierpc, Drobin i koło Płońska wjazd na S7, ostatnie 50 km tak samo jak w wariancie "nowoczesnym". Ponad 100 km krócej, ale czasowo dłużej niż naokoło ekspresówkami obok Trójmiasta.
        • pade Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:51
          Nie no, nowa obwodnica i nowa S6 to jest bajka. Nas też gugiel tym razem pokierował na starą i niestety się posłuchaliśmy, obłęd. To jest taka różnica w stylu jazdy kierowców, że aż nie do uwierzenia.
          Tak samo było na A1, przypomniałam sobie dlaczego nie cierpię autostrad.
          Wracając do tego co napisałeś, nie znam tej Twojej "prehistorycznej" trasy w ogóle, więc się nie wypowiem. Ale myślę, że wszystko zależy od regionu. A co do "braku" ludzi. Jak byś przeszedł przez moje osiedle domków jednorodzinnych (stare osiedle) to też byś stwierdził, że jest wymarłebig_grin Ja po latach mieszkania w blokowisku, gdzie ludzi jest jak mrówków, przeżyłam szok po przeprowadzce. Gdyby nie to, że widać, że ktoś dba o ogród czy gdzieniegdzie przeprowadzane są remonty, samochody zmieniają miejsca, to uznałabym, że tu nikt nie mieszka, same opuszczone domybig_grin
    • miss.dronio77 Re: Wymierająca Polska z autopsji 03.07.26, 23:54
      W ciągu ostatnich kilku dni, kiedy temperatura w cieniu przekraczała 40 stopni ludzie nie stali na ulicy? dziwne...
      • call_me_loretta Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 01:13
        miss.dronio77 napisała:

        > W ciągu ostatnich kilku dni, kiedy temperatura w cieniu przekraczała 40 stopni
        > ludzie nie stali na ulicy? dziwne...

        To jest rzeczywiscie groteskowe, że typ musi pojechac i osobiście zobaczyć, zamiast wyklikać oficjalne statystyki demograficzne - ale może oficjalne statystyki są tylko dla ciemnego plebsu big_grin
        • riki_i Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:36
          @ call_me_loretta

          Statystyki demograficzne znam, jednak zupełnie co innego czytać statystyki, a zupełnie co innego konfrontować się z ich wynikami w terenie.

          Czytanie o seksie i uprawianie seksu też zrównujesz ze sobą przedkładając pierwszy wariant? 😀
          • call_me_loretta Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:59
            riki_i napisał:

            > zupełnie co innego czytać statystyki, a z
            > upełnie co innego konfrontować się z ich wynikami w terenie.

            Ale co to w ogóle znaczy, że "co innego" big_grin
            Jeszcze rozumiałabym powód, aby nie ufać do końca oficjalnym statystykom tak generalnie, ale tutaj władzuchna raczej nie ma powodu, aby je fałszować. Ponadto sam z siebie masz ograniczone zdolności poznawcze w tym zakresie, bo musiałbyś zwiedzić wszystkie rejony w Polsce, aby wyciągnąć z tego jakieś wiarygodne wnioski.
            Ja mieszkam w średnim miescie i gdybym miała się zdać na tylko swoje obserwacje, to musialabym dojść do wniosku, że Polska jest przeludniona - okoliczne tereny rekreacyjne są wiecznie tak za...bane ludem, że odechciewa się w ogóle tam chodzić.
    • call_me_loretta Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 01:09
      Nic by się takiego nie stało, gdyby Polaków było pięć milionów. To znaczy nie w systemie, w którym ci się wydaje, że żyjesz, cwaniaczku. Problem polega na tym, że nasz system wygląda zupełnie inaczej, niż ci się wydaje i dlatego nie możemy sobie pozwolić na małą liczebność - w skrócie nic się nie zmieniło cywilizacyjnie od 2 tysięcy lat, choć miało być już tak dobrze.
      Skoro więc nic się nie zmieniło od patriarchalnych czasów, to widocznie trzeba do nich powrócić - wtedy przynajmniej się rozmnażaliśmy.
      • memphis90 Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 07:52
        Te sobie wracaj, papa.
      • analoga_niet Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 09:38
        Jak zawsze najwięcej do powiedzenia o kryzysie demograficznym mają ci co się sami nie rozmnożyli
        • call_me_loretta Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 09:55
          analoga_niet napisała:

          > Jak zawsze najwięcej do powiedzenia o kryzysie demograficznym mają ci co się sa
          > mi nie rozmnożyli

          Ale co ci się nie zgadza? Bezdzietność to choroba cywilizacyjna i niby dlaczego dotknięci nią ludzie nie mieliby prawa się na ten temat wypowiadać?
          • analoga_niet Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 10:48
            Pewnie łapie się ja z powietrza tak jak otyłość
            • call_me_loretta Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 10:56
              analoga_niet napisała:

              > Pewnie łapie się ja z powietrza tak jak otyłość

              O, zatkało kakao, więc trzeba uciec do trollowanka smile
            • fogito Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:03
              Niepłodność jak najbardziej można z powietrza złapać. Takiego zanieczyszczonego. Albo z wody i chemii w produktach spożywczych. 😏
              • call_me_loretta Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:13
                fogito napisała:

                > Niepłodność jak najbardziej można z powietrza złapać. Takiego zanieczyszczonego

                Bezpłodność/niepłodność w naszym kręgu kulturowym to głównie pochodna bezpłodności cywilizacyjnej, czyli odkładania macierzyństwa na świetego dygdy.
                • fogito Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:19
                  Mało wiesz na temat widzę. Bezpolodnosc jest rzadka. To niepłodność staje się powszechnym problemem głównie z powodu spadku jakości nasienia u mężczyzn. A jak wiemy oni moga być płodni o wiele dłużej niż kobiety. Ale to się może zmienić ze względu na warunki zewnętrzne i choroby cywilizacyjne,
    • bywalec.hoteli Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 01:29
      Aż tak źle nie jest
    • konsta-is-me Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 03:19
      No i co ma dac emigracja, skoro i tak bedzie chciala przyjechac do miast?
      Tym bardziej z "egzotycznych krajow" gdzie jest zupelnie inny klimat ,flora i fauna a wiec i inne warunki rolnicze.
      A szybki wzrost ludnosci powoduje przestepczosc , bo pracy nie wystarcza dla wszystkich.
      To jest trend na calym świecie, z wyjatkiem moze najbiedniejszych krajow.
    • zanetka.x Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 05:18
      Niedługo dojdziemy do nowego zjawiska demograficznego - psieckość kobiety będzie liczona jako dwa, Bo dzietność to mamy już liczoną tylko jako jeden.
      • elinborg Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 07:10
        zanetka.x napisała:

        > Niedługo dojdziemy do nowego zjawiska demograficznego - psieckość kobiety będzi
        > e liczona jako dwa, Bo dzietność to mamy już liczoną tylko jako jeden.


        Zamiast trollować na forum produkuj dziecka!! Jak nie osobiście to wspieraj jakąś samotną matkę albo adoptuj. Pożytek by jakiś był, choć lepiej może żebyś ty dzieci na podłych trolli nie wychowywało.
      • hanusinamama Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:07
        Jakbys poczytała dane a nie trolowała bez pomysłu....doczytałabyś, ze psy mają w znacznej mierze...rodziny z dziecmi.
    • cegehana Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 07:09
      Zgadzam się z większością tych obserwacji, ale nie wiązałabym tego z katastrofą demograficzną, tylko z centralizacją resztek przemysłu w miastach. Już teraz, bez żadnych imigrantów, sporo jest ludzi którzy by się chętnie wynieśli z tych zakorkowanych miast i i klitek za trzydziestoletnie kredyty. Tylko co mieliby tam robić? Rolnictwo indywidualne pada, przemysłu nie ma, praca w jednostkach państwowych czy samorządowych dawno nie pozwala na utrzymanie. Pozostaje sektor usług a on wymaga konsumenta tu i teraz - a zatem duże, przeludnione miasto. Btw duża liczba Ukraińców którzy przyjechali do Polski jakoś nie zasiedliła tych pustych domów na wsiach (choć są znacznie tańsze) tylko skupiła się w miastach. Z innymi imigrantami byłoby podobnie.
      • runny.babbit Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:59
        Tak, to jest problem. Jeśli praca i możliwości rozwoju występują tylko w nielicznych miejscach, to nic dziwnego że tam będą ludzie.
    • wapaha Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 07:14
      riki_i napisał:

      Zasadniczo nie nadająca się dla dzisiejszych kierow
      > ców z powodów dużych ograniczeń prędkości, ciągłych przejazdów przez małe miejs
      > cowości, fotoradarów, no i jednego pasa ruchu.
      >
      >
      > Pustka, pustka, pustka.
      >
      > Nie ma ludzi, nie ma życia. W niektórych miejscowościach straszą już opustoszał
      > e domy-ruiny. Owszem widać trochę ładnych, zrobionych posesji, widać pieniądze
      > z UE na drogach, w miasteczkach.... jest co do zasady czysto i schludnie, ale j
      > est też wdzierająca się wszędzie martwota. Nowej zabudowy na wcześniej niezabud
      > owanych terenach, na głębokiej prowincji nie ma. Widać, że życie się stamtąd zw
      > ija. Nawet jeśli widzę sporą inwestycję np. zrewitalizowaną , wybitnie lokalną
      > linię kolejową , która kiedyś była w rozsypce, to nie odnoszę wrażenia, że to
      > coś pomogło. Brak ludzi, brak rozwoju, ładne obrazki, no i to tyle.

      się zdecyduj -liczne ograniczenia i fotoradary w pustce pustce pustce ? tongue_out


      >
      > 2.
      >
      > Rozwój i ruch jak w ulu jest w bardzo dużych miastach.

      no shit !



      > WNIOSKI.


      >
      > W każdym razie podróż przez polską prowincję nie nastraja optymistycznie, pod w
      > zględem ludnościowym jest naprawdę źle i nie da się tego nie dostrzec.

      przez te liczne radary pewnie tak wolno jechałaeś że byłeś w stanie poczynić miarodajne spostrzeżenia
      ALE ALE

      ani słowa o paniach przy drodze ? czy zostawiasz to na 5-10 post ? suspicious tongue_out
      • riki_i Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:50
        wapaha napisała:

        > się zdecyduj -liczne ograniczenia i fotoradary w pustce pustce pustce ? tongue_out

        Oczywiście, bo taka jest polityka państwa. Ma zniechęcać do omijania ekspresówek i autostrad. Pojedź sobie z Poznania do niemieckiej granicy starą drogą krajową, fotoradar na fotoradarze i ciągłe ograniczenia prędkości. Albo jakbyś chciała ściąć słynny trójkąt strykowski i jadąc z Warszawy A2 i A1 w stronę morza , skręcić na Łowicz i dalej dojechać do A1 starą drogą krajową Warszawa-Poznań przez Zduny (mniej o 26 km, ale będziesz miała jeden fotoradar na drugim)
        >
        > > Rozwój i ruch jak w ulu jest w bardzo dużych miastach.
        >

        > no shit !

        Przepraszam, ale o co kaman?

        > przez te liczne radary pewnie tak wolno jechałaeś że byłeś w stanie poczynić mi
        > arodajne spostrzeżenia

        Jechałem wolno nie tylko dlatego, po prostu tak sobie umyśliłem. Robiłem tę trasę po raz pierwszy po 30 latach.

        > ALE ALE
        >
        > ani słowa o paniach przy drodze ? czy zostawiasz to na 5-10 post ? suspicious tongue_out

        Nie było ani jednej pani. Znam tylko jeden skansen, gdzie jest ich nadal co niemiara, trasa do Zegrza , z Warszawy przez Zielonkę i lasy. Ale nie polecam, jest to opcja bułgarsko-romska dla desperatów.
    • 152kk Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 07:37
      Mieszkam w miasteczku 60 km od metropolii. Nic się tu nie zwija, wręcz przeciwnie - mnóstwo nowych domów i bloków się buduje. Znajomy po rozwodzie chciał na krótko nająć mieszkanie i miał problem, bo wszystko co się jako tako nadawało, było już wynajęte.
      A ty, jak tak się martwisz demografią, to najpierw pretensje kieruj do siebie. Bo sam pisałeś że w młodości kasę mialeś, a zamiast się rozmnażać dla dobra narodu, to sobie bimbałeś i podejrzewam, że w szyję też dawałeś.
      • riki_i Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:54
        152kk napisała:

        > A ty, jak tak się martwisz demografią, to najpierw pretensje kieruj do siebie.
        > Bo sam pisałeś że w młodości kasę mialeś, a zamiast się rozmnażać dla dobra nar
        > odu, to sobie bimbałeś i podejrzewam, że w szyję też dawałeś.

        Nic nie poradzę, że model życia Grruu napawa mnie przerażeniem. Poza tym wątpię, aby jakaś kobieta zdejmowała mi z życia trójkę dzieci przez połowę każdego miesiąca.
        • analoga_niet Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:00
          Czy ja jestem jedyną znana Ci osoba na świecie która ma troje dzieci? 🙄 To jest zaledwie jedno więcej niż u twojej guru i wzorca udanego życia… I jakbyś znalazł fajną kobietę to przez cały miesiąc wspinalibyście się w tym życiu rodzinnym. A jakby nie wyszło to dlaczego miałaby nie zajmować się przez połowę? Zresztą jak Ty dowodzisz norma jest że po rozstaniu ojciec ma wywalone na dzieci i nie ma wobec nich żadnych obowiązków.
          • riki_i Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:02
            Dwójki też bym nie chciał mieć. Jedno mi wystarcza w zupełności.
            • angazetka Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:07
              To może się nie dziw wymieraniu Polski?
            • analoga_niet Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:09
              A jednak nie przypominam sobie, żebyś tu kiedykolwiek pisał jakie przerażające jest posiadanie dwójki dzieci, w dodatku z dwoma różnymi facetami, z których jeden to przegryw a drugi alkoholik 😀 Natomiast absolutnie się nie dziwie, z opisów wynika, że Twój jedynak jest bardziej wyczerpujący od mojej trójki
        • 152kk Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 15:12
          W kontekście twojego wątku Gruu jest społecznie pożyteczna bo ma 3 dzieci i wychowuje je na jednostki samodzielne i nieobciążające dla społeczeństwa. A ty jesteś szkodnikiem bo swojego 1. syna wychowujesz na kogoś wręcz przeciwnego. W sumie więc dobrze, że masz tylko 1. dziecko. Tylko może takich strachliwych szkodników jest sporo w społeczenstwie i dlatego Polska wymiera?
    • alexis1121 Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 07:43
      Zgadzam się, jechałam parę razy niedawno starą 3. Tę samą drogę pokonywałam jeszcze do 2012 regularnie, zanim otworzyli S3. Jechało się super, mały ruch, ale byłam w szoku że po całej dekadzie pozostało tam tak brzydko. Małe miasteczka z odrapanymi elewacjami, dziury w jezdni, brak pasów na drodze- z tego wynika że tymi drogami nikt się nie zajmuje. Tylko Dina pobudowali, jakieś nowe domki na przedmieściach. Ale przynajmniej miałam sentymentalną podróż do przeszłości 😄
      • wapaha Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 07:51
        alexis1121 napisała:

        > Zgadzam się, jechałam parę razy niedawno starą 3. Tę samą drogę pokonywałam jes
        > zcze do 2012 regularnie, zanim otworzyli S3. Jechało się super, mały ruch, ale
        > byłam w szoku że po całej dekadzie pozostało tam tak brzydko. Małe miasteczka z
        > odrapanymi elewacjami, dziury w jezdni, brak pasów na drodze- z tego wynika że
        > tymi drogami nikt się nie zajmuje. Tylko Dina pobudowali, jakieś nowe domki na
        > przedmieściach. Ale przynajmniej miałam sentymentalną podróż do przeszłości 😄


        alexis, tak super się jechało przez np deszczno ? suspicious
        • alexis1121 Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 09:05
          Normalnie się jechało, nie było dużego ruchu. Wiadomo, że podróż wydłuża mi się o godzinę, ale doceniałam widoki po drodze, no i między wioskami bardzo rzadko mijałam jakikolwiek wehikuł.
          • wapaha Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 11:51
            przeciez tam zawsze były korki
            • alexis1121 Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:10
              Mówię, że jechałam tamtędy parę razy w przeciągu ostatnich 3 miesięcy i nie było żadnych korków.
              • wapaha Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:22
                alexis1121 napisała:

                > Mówię, że jechałam tamtędy parę razy w przeciągu ostatnich 3 miesięcy i nie był
                > o żadnych korków.


                nie było korków bo została do oddana do użytku już dawno temu obwodnica i s3
                zanim do tego doszło była na tym odcinku drogowa masakra, która wydłużała podróż o kilkadziesiąt minut ( na dość krótkiej trasie szczecin-wrocław było to sporo)
    • autentyczka Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 09:32
      Byłam ostatnio w kielcach- dokładnie takie same skojarzenia miałam - gdzie są ludzie?
      Nie było upału, centrum. Wymiera. I czytałam, że to nie tylko wrażenie ale prawda
      • riki_i Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 12:00
        @ autentyczka

        Kielce mają problem braku ludzi, ale nie tylko. Już Witkacy wyrażał się o tym mieście pejoratywnie, i od 1937 roku niestety zbyt wiele się tam nie zmieniło. 😉

        literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/40607-witkacy-do-przyjaciol-gowniarzy.html
        • bebe_s Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 18:02
          Kielce zawsze mi się wydawały... obskurne? Po co komu Kielce jak masz Warszawę i Kraków.

          Byłam w Kielcach tylko raz i rozumiem, że przez kilkanaście lat nic się tam nie zmieniło?! Przepraszam, ale Świętokrzyskie generalnie <ssie>.
    • kropkacom Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 09:50
      Jest to konsekwencja nierównomiernego rozwoju obszarów. Im bardziej nierównomierny rozwój tym gorsze warunki dla wszystkich. Myślę, że Polska jest obecnie świetnym tego przykładem.
    • bmtm Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 10:23
      Wszystko zależy od regionu. Znany mi region na południu Polski dość dobrze się rozwija (turystyka, domy weekendowe, sporo nowego budownictwa).

      Z obserwowanych tamże prawidłowości: masa lokali na wynajem w centrum (mimo, iż to atrakcyjne miasto turystyczne), sporo zakamuflowanych pustostanów, używanych głównie w sezonie wakacyjnym lub przez dojeżdżających krewnych, "chamienie" niektórych dzielnic (rozsądni ludzie wyprowadzili gdzie indziej i widać więcej zachowań patologicznych).
    • inkamovinka Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 10:57
      Życie po prostu przeniosło się do miast. ikt bie inwestuje we wsie, a szkoda, bo są kraje (tak, UK), które cenią sobie country side i życie w wioskach, i tak dobrze jest zorganizowane życie i infrastruktura. W Polsce natomiast miasta się rozrastają, wszedzie sobudowują kolejne osiedla, zzcególnie modnych teraz szeregowców i tam
      ludzie się gromadzą w ilościach nadprogramowych.
    • pepsi.only Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 14:32
      Pustka, pustka, brak rozwoju. Acha. Przecież to zależy od rejonu.

      Tak skojarzyło mi się:
      Dziś do porannej kawusi robiłam przegląd SM, m.in. zdjęcie z miejsca, które zrewitalizowano w dużym mieście.
      Z mojej perspektywy wygląda to bardzo dobrze. A ponieważ wiem, jak tam było wcześniej, miejsce bez żadnej funkcji, zaniedbane, zniszczone zębem czasu, plus dużo betonu, itd, itd. więc po prostu obiektywnie jest dużo, dużo bardziej korzystnie tak dla tkanki miejskiej, jak i samych użytkowników tego mijesca. Jednak
      fotograf zdjęcia upublicznił od razu z tezą: miasto wymiera big_grin bez sensu zrewitalizowano big_grin bo tam ludzi BRAK!
      Dyskusja jednak poszła nie po myśli gostka, bo odezwali sie użytkownicy: że bywa tam tłumnie, popołudniu, w weekendy są zarówno rodziny z dziećmi, bo jest fontanna, jak i młodzież, ale i starsi ludzie też korzystają z miejsc zacienionych.
      Nie.
      Fotograf twardo twierdzi, że przechodził, i widzi co jest, i nie będzie polował z aparatem na ludzi.
      Taaa..., zdjęcia zrobione w przelocie, w tygodniu, o godzinie 10.00 (!), on widzi pustkę, ludzie nie korzystają, jest pusto i miejsce wymarłe big_grin
    • po_godzinach_1 Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 14:43
      będzie tak:

      wsie zarosną chwastami (już są takie, które zarosły), w miasteczkach pozostaną starzy ludzie, miasta się wyludniają, więc będzie brakować funduszy na utrzymanie infrastruktury a kilka metropolii będzie sie chaotycznie rozrastać

      przybysze, jesli będą, tez będą chcieli mieszkać w metropoliach, więc co ma umrzeć to umrze a co ma żyć (?) to życ będzie

      nie było nas, był las, nie będzie nas - będzie las
    • hermenegilda_zenia_is_back Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 17:15
      Od czasów pandemii raczej jest odwrotnie. W moim korpo multum pracowników ppwypowiadalo wynajmowane mieszkania w drogich metropoliach i wróciło w rodzinne strony do mniejszych miejscowości i miasteczek, bo można żyć taniej a pracę zdalną wykonywać z dowolnego miejsca w kraju.

      Dobrze, że są miejsca spokojne, niezadeptane. To, czy jeste nich życie zależy od samorządu i jego motywacji, by ubiegać się o dotacje i finansowanie np. Z Unii dla różnych inicjatyw i projektów.

      To, że ludzi ciągną duże miasta to trend stały jak świat, jeżdżę spędzam urlopy w Polsce prowincjonalnej i cieszę się że takowa istnieje
      • lajtova Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 17:36
        W Warszawie kierowcy autobusów MZA tak zrobili.
        Pracują zdalnie spod Zamościa.
        Łodzkie tramwajarki pracują zdalnie z basenów termalnych w Uniejowie.

        Korposzczury wykonujące swoją "pracę" zdalnie to nie niewielki ułamek świata pracy.
        Dałam "" bo większośc tej "pracy" jest niepotrzebna.
      • riki_i Re: Wymierająca Polska z autopsji 04.07.26, 18:59
        hermenegilda_zenia_is_back napisała:

        > Od czasów pandemii raczej jest odwrotnie. W moim korpo multum pracowników ppwyp
        > owiadalo wynajmowane mieszkania w drogich metropoliach i wróciło w rodzinne str
        > ony do mniejszych miejscowości i miasteczek, bo można żyć taniej a pracę zdalną
        > wykonywać z dowolnego miejsca w kraju.

        Wiele osób musi się przynajmniej 1-2 razy w tygodniu zameldować w biurze. A praca programistów na laptopiku na rajskich wyspach w Tajlandii odchodzi w przeszłość (A.I.). Znam tylko jednego człowieka, który mieszka w PL, a robotę wykonuje zdalnie w USA, jego życie z racji różnicy czasu to koszmar, ponadto on jeszcze przez wewnętrzny net musi kontrolować pracę całego zespołu. Żona zagroziła, że się z nim rozwiedzie i z tego co ostatnio usłyszałem (z panem ostatnio nie mam kontaktu), podobno wymówił i pracuje chyba już w Polsce.

        Dodam do tego wszystkiego, że z racji w zasadzie bycia non stop w robocie via net, o różnych dziwnych porach dnia i nocy, przez parę lat ten pan się deczko ogólnie rozstroił. Taki jakby na haju był. Wyciągał sobie kasę z bankomatów i podczas obcowania z nim co i rusz ją wyciągał z kieszeni płacąc za wszystkie osoby towarzyszące. A potem dowiadywałem się od jego żony, że w danym miesiącu nie zapłacił żadnych rachunków i są problemy z pieniędzmi na jedzenie (oczywiście bardzo chwilowe, pan co miesiąc był bardzo wysoko opłacany, posiadał 2 nowe mieszkania w dobrej dzielnicy i budował dom).

        > Dobrze, że są miejsca spokojne, niezadeptane. To, czy jest w nich życie zależy
        > od samorządu i jego motywacji, by ubiegać się o dotacje i finansowanie np. Z Un
        > ii dla różnych inicjatyw i projektów.

        Ale o czym Ty? Nikt nie podważa istnienia poważnych środków na rewitalizację takich miejsc i sprawianie, aby były piękne. Natomiast ma się to do nijak do demografii, jest wiele ślicznie zrobionych małych ośrodków, gdzie ludzi oraz pracy dla tych ludzi i tak nie ma.

        > To, że ludzi ciągną duże miasta to trend stały jak świat, jeżdżę spędzam urlopy
        > w Polsce prowincjonalnej i cieszę się że takowa istnieje

        Mnóstwo osób chciałoby mieszkać 'na wsi sielskiej, wsi anielskiej', czy w jakimś modelowym dla urbanistów "miasteczku 15-sto minutowym", tylko tam nie ma pracy. Obejrzyj sobie materiał Śpiewaka na YT o Świętochłowicach. Ładnie, czysto, mieszkania tanie jak barszcz. Ale perspektyw zero i ludzi też wywiało prawie do zera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka