Dodaj do ulubionych

Polityk w rodzinie

06.07.26, 11:32
Czy ktoś z was ma w BLISKIEJ rodzinie polityka, społecznika albo jakiegoś internetowego awanturnika, który publikuje swoje przemyślenia na Twitterze czy innych platformach pod własnym nazwiskiem? Albo influencera? Ciekawi mnie jak wyglądają relacje w takich rodzinach? Co byście zrobily gdyby ktoś z waszej bliskiej rodziny był działaczem Konfederacji, albo po prostu tworzył w internecie treści, z którymi totalnie się nie zgadzacie i które wręcz was odrzucają? Zastanawiam się, jak takie rodziny na co dzień funkcjonują jak wygląda na przykład Wigilia w takiej rodzinie. Mam na myśli bliską rodzinę nie jakiegoś wujka stryjka czy pociotka tylko bardziej brata matkę ojca córkę siostrę. Na przykład wyobraźcie sobie że wasz dorosły syn jest konfiarzem i uważa że kobieta powinna siedzieć w domu. Jak w takiej sytuacji zachowuje się matka która jest feministką na przykład.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 11:51
      Ja nie mam, ale poruszył mnie tekst Moniki Braun siostry słynnego świra. Przejmujco opowiada o tym co może się zrobić z człowiekiem, z którym razem się wychowała i jak to teraz odczuwa. Tragedia.
    • conena Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:06
      mój brat stryjeczny był czynnym politykiem lewicy - może być? chociaż chyba nie może być, gdyż był nim w czasach grubo przed powstaniem twittera i innych takich. wigilli nie obchodził, od zawsze "wafla nie łykał" w kościele. spotkania rodzinne wyglądały całkowicie normalnie, ale straszliwie się zapalał jak schodziło na tematy polityczne i gospodarcze. ja z nim nie wchodziłam w dyskusję, bo mnie to nie bawiło, ale mój brat i ojciec (od poczatku wiernie na Platformę) chyba a jakiejś głupiej małpiej przekory nagle zaczynali być prawicowcami i toczyli z nim zażarte dyskusje. ale nie powodowało to trwałych rozłamów w rodzinie.
      potem mu sodówa uderzyła, ale tak spektakularnie dosyć, narobił długów i go wywalili z partii. teraz się nie wychyla, nawet nie wiem czy już spłacił długi czy nie. od polityki trzyma się jak najdalej, chociaż nie zaszedł dalej niż szczebel miejski.
    • po_godzinach_1 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:06
      nieobiektywnie napisała:

      > . Na przykład wyobraźcie
      > sobie że wasz dorosły syn jest konfiarzem i uważa że kobieta powinna siedzieć
      > w domu.

      wysiliłam się i sobie wyobraziłam

      pewnie na osobności zmyłabym mu głowę, a poza tym wyeliminowałabym takie tematy z rozmów
    • amast Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:06
      > Na przykład wyobraźcie sobie że wasz dorosły syn jest konfiarzem i uważa że kobieta powinna siedzieć w domu. Jak w takiej sytuacji zachowuje się matka która jest feministką na przykład.

      Jak nie mieszka ze mną to oddycham z ulgą.
      Jak mieszka ze mną to zaczynam siedzieć w domu. A właściwie leżeć i pachnieć. Razem z mężem. A syn konfiarz niech pokaże jak prawdziwy macho daje radę ze wszystkim.
    • inkamovinka Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:07
      ja pier… zazdroszczę “problemów”
    • angazetka Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:11
      Zawsze mnie ciekawiło, jak wyglądają rodzinne spędy u braci Kurskich na przykład.
      • aandzia43 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:18
        Też mnie to zastanawiało swego czasu. Albo Jaś Kapela i jego liczna religijna rodzina.
      • arthwen Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:24
        Jarosław Kurski co najmniej kilkukrotnie wypowiadał się w tym temacie i twierdził, że z bratem kontaktów nie utrzymuje.
      • po_godzinach_1 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:25
        angazetka napisała:

        > Zawsze mnie ciekawiło, jak wyglądają rodzinne spędy u braci Kurskich na przykła
        > d.
        >

        może nie mają rodzinnych, jak to "elegancko" określiłaś spędów
        • angazetka Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:26
          Nie chciałam pisać, że Wigilii, bo by się któraś przyczepiła, że dlaczego mieszam w to religię, a ty i tak się przyczepiłaś.
          • po_godzinach_1 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:46
            angazetka napisała:

            > Nie chciałam pisać, że Wigilii, bo by się któraś przyczepiła, że dlaczego miesz
            > am w to religię, a ty i tak się przyczepiłaś.
            >

            przyczepiłam sie nie do treści, tylko do pogardliwego twojego języka
            • angazetka Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:48
              Tam nie było pogardy, ale ty wiesz lepiej.
              • kira_03 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 15:43
                Co jest pogardliwego w wyrażeniu: "rodzinny sped"? Przecież z założenia zakłada on rozne okazje, rowniez kompletnie niezwiazane z religią?
      • stasi1 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:27
        Jarosław pisał że całkiem normalnie, nie rozmawiali o polityce. Ich matka też była z PiS ale w czasach gdzie to PiS było w miarę normalną partią
        Tak samo było w rodzinie Pawłowicz
      • chicarica Re: Polityk w rodzinie 07.07.26, 09:03
        Słabo wyglądają.
        Ojciec Kurskiego kręcił się w pewnej dość niszowej grupie hobbystów (częściowo również zawodowców) tej samej co moi rodzice i był w sumie taki sam jak Jacek Kurski, menda taka, bardzo mocno omijany przez ludzi z tego środowiska, starał się gdzieś tam przykleić ale ludzie od niego uciekali w widoczny sposób. Za PRL to był donosiciel do służb i ludzie o tym wiedzieli, dlatego trzymali go na dystans. A było to środowisko które ze względu na hobby i zawód miało pewne możliwości ucieczki za granicę i jako takie, było mocno infiltrowane przez służby. Matka normalna. Kurskiego córka poszła zdecydowanie w tatusia, już w podstawówce była wrednym dzieckiem. Dawno temu uczyłam angielskiego jedną dziewczynkę z jej klasy i matka opowiadała co nieco. Co się z nią dzieje teraz, nie wiem.
        Brat Kurskiego podobnie jak ojciec, ze względu na swoje dość niszowe hobby obracał się w dość specyficznym, bardzo mało skupionym na prestiżu a mocno na wiedzy i umiejętnościach środowisku z którym miałam styczność. Był w tym środowisku szanowany i lubiany, po prostu normalny i porządny człowiek, współpracujący, kontaktowy.

        Podobno bracia nie mieli ze sobą przez bardzo długi czas dobrego kontaktu, ale ostatecznie jakoś tam się pogodzili i kontakt mają. Nie wiem dokładnie czy nadal tak jest. Natomiast obaj są bardzo widocznymi przykładami, jak jedno z rodzeństwa może odziedziczyć charakter po ojcu, a drugie po matce.
      • kropkaa Re: Polityk w rodzinie 10.07.26, 08:47
        angazetka napisała:

        > Zawsze mnie ciekawiło, jak wyglądają rodzinne spędy u braci Kurskich na przykła
        > d.
        >
        Dawno, dawno temu, zapytałam o to Jarosława Kurskiego. Odpowiedział, że Jacek ma inną matkę i ojca i jest to Jarosław Kaczyński. I kontaktów nie utrzymują, naprawdę.
      • autentyczka Re: Polityk w rodzinie 10.07.26, 13:39
        Jezu, lat temu nascie spotkalam ich na kolacji w restauracji Rzym w takiej górskiej mieścinie- obaj wyprostowani i sztywni.
        Teraz ja bym tak jadła kolacje z moja siostra 😆🙀
    • heniek.8 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 12:34
      taka praca
      jak chodzilaś do przedszkola, to przyjeżdżała tam grupka która odgrywała przedstawienie pt. Czerwony Kapturek
      Dziewczyna grała Kapturka, jakiś gość - wilka, jako dzieci bardzo się kibicowało kapturkowi przeciwko intrygom wilka
      dziecko pewnie by doświadczyło szoku poznawczego gdyby po przedstawieniu zobaczyło jak dziewczyna z facetem siedzą na ławce, palą fajki i wesoło sobie rozmawiają

      przenosimy sie 40 lat później i mamy w gruncie rzeczy to samo - przedstawienie Czerwony Kapturek dla dorosłych skołowanych ludzi
    • bmtm Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 13:16
      Współczesnego polityka nie. Odległego, znanemu każdemu Polakowi +45 tak. Trudno mówić o rodzinie gdyż z tamtą linią po prostu nie było kontaków. Formalnie jednak tak. Co mogę powiedzieć? Dziwni ludzie prywatnie. Zresztą gdyby podać nazwisko to każdy wie.
    • szare_kolory Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 13:19
      Ale halo, ludzie mogą mieć przecież poglądy, z którymi się nie zgadzam. Dlaczego od razu mam coś z tym robić? No halo, co to ma być? Urawniłowka 2.0?
      • larix_decidua77 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 13:30
        I radośnie słałabyś patafionowi - swojemu synowi konfiarzowi- kieszonkowe, z własnego konta, gdy on popiera ludzi, ktorzy uważają, że jesteś częścią inwentarza domowego? Niestety, trzeba ponosić konsekwencje swoich poglądów. Jesteś konfiarzem, to w nd zapierniczaj do koscioła a od poniedziałku do roboty i odkładaj na swoją przyszłą, wielodzietną rodzinę z niepracującą żoną. A ja sobie wydam swoje pieniądze na siebie.
        • wyprawa32768 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 15:30
          ty jakoś radośnie ślesz forse swojej latorośli która uważa że podatki powinny być jak najwyższe, i w ogóle uważa żeby komuna wróciła
          • larix_decidua77 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 16:21
            Ja? Pomyliłaś mnie z kimś.
        • szare_kolory Re: Polityk w rodzinie 07.07.26, 08:43
          Larix Decidua, czy Ty jesteś głupia?
          • larix_decidua77 Re: Polityk w rodzinie 07.07.26, 09:02
            Ty na pewno.
            • szare_kolory Re: Polityk w rodzinie 07.07.26, 10:24
              larix_decidua77 napisała:

              > Ty na pewno.

              Gdyż?
    • pyra_w_kraku Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 13:31
      Moich dwóch braci ok. 20 lat temu było bardzo zaangażowanych, jeden z prawej drugi z lewej. Nie dało się słuchać ich „dyskusji”( a wszyscy zjeżdżaliśmy na każde święta do Mamy). Poza tym jakieśtam sympatie czy antypatie każdy wyrażał. Wreszcie Mama powiedziała, że albo przy stole nie będzie polityki, albo woli spędzać święta sama. Trochę zaszantażowała zdrowiem, że ciśnienie itp. Podziałało.
    • sabina211 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 14:24
      Mam przykład wujka - brata mamy (bliskie relacje rodzinne), który (rocznik 1944, zmarł w ubiegłym roku) po studiach podjął pracę w SB, w latach 90/00 przez dwie kadencje był posłem z ramienia SLD. Mama zdeklarowana katoliczka, bez epizodów partyjnych (nigdy, żadnych). Na gruncie rodziny relacje bardzo dobre. Jako dziecko w ogóle nie wiedziałam o tym podziale światopoglądowym, choć jako dorosła dowiedziałam się, że wybór wujka był dla mamy szokiem i niejedną noc przepłakała z tego powodu. Ale jako rodzeństwo wspierali się i byli zaprzyjaźnieni aż do śmierci wujka. Z całą świadomością różnych wyborów i dróg, którymi poszli.
    • healios Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 14:48
      Zapowiedzialam mojemu wtedy jeszcze partnerowi ze go zostawie jak zostanie politykiem. Zostawilam go i tak, jak sie okazalo bycie z prywatnym szurem jest tez nie do zniesienia
    • wyprawa32768 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 15:27
      gdyby był z PO i na czworakach skakał przed baronem PO swojego okręgu, to może by wam parę złotych skapnęło z KPO na jakiś jacht. Żałujesz ?
      • stasi1 Re: Polityk w rodzinie 07.07.26, 16:58
        Jeden radny z PiSu chwalił się załatwił 10 jachtów!
        W niedzielę byłem w knajpie i na niej tabliczka że skorzystała z kpo w zakresie kupna łodzi elektrycznych.
        Aby skorzystać z pomocy w zakupie tych jachtów trzeba było spełnić kilka warunków. Nie wiem czy ci którzy spełnili chcieliby je spełnić, gdyby takowe były możliwości
        • wyprawa32768 Re: Polityk w rodzinie 08.07.26, 09:02
          stasi1 napisał:

          > Aby skorzystać z pomocy w zakupie tych jachtów trzeba było spełnić kilka warun
          > ków. Nie wiem czy ci którzy spełnili chcieliby je spełnić, gdyby takowe były mo
          > żliwości

          Jednym z warunków jest być podnóżkiem Tuska albo któregoś z jego baronów, faktycznie nie każdy może dostąpić takiej łaski i spełnić ten warunek.
          A ty widząc taką tabliczkę jeszcze tam polazłeś i skorzystałeś z usługi ? ALE WSTYD !!!
          • stasi1 Re: Polityk w rodzinie 13.07.26, 17:12
            jednym z warunków było że w czasie covidu miało się straty na ileś milionów. To KPO zatwierdzało PiS, Nawet morawiecki chwal8ił sie przez dwa lata ile to za dwa, miesiące Polska dostanie tych miliardów . a że realizacja była za Tuska to co innego.
            Co do knajpy, byłem tam na chrzcinach, tabliczke zobaczyłem w czasie wolnym, Więc nawet jakbym od razu wtedy wyszedł to i tak knajpa wyszła by na swoje. Ale awantura była o te jachty, nikt nie czepiał się do łodzi elektrycznych. Ale faktycznie później jadąc obok tej knajpy był baner że można takową łódź wynająć. Z tymi jachtami to też na wyrost, to były zwykłe żaglówki, takowe mniej więcej znajomi 30 lat temu wypożyczali.
            I ten radny PiSu zatwierdzał te jachty podnóżką Tuska?
            ,,Sam Paweł Pecura tłumaczył, że świadczył legalne usługi doradcze. W wywiadach medialnych wyjaśniał, że jego klienci płacili za przygotowanie dokumentacji dopiero wtedy, gdy wnioski zostały rozpatrzone pozytywnie, a program dopuszczał kwalifikowalność takich wydatków"
    • wyprawa32768 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 15:32
      tak wogóle prosisz o pomoc na forum bo na argumenty przegrywasz z konfiarzem jak każda lewaczka i nie wiesz co odpowiedzieć ? hahaha
      • angazetka Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 15:34
        Lewaczka najczęściej nie marnuje życia na dyskusje z konfiarzem.
        • wyprawa32768 Re: Polityk w rodzinie 07.07.26, 08:52
          angazetka napisała:

          > Lewaczka najczęściej nie marnuje życia na dyskusje z konfiarzem.
          >

          bo lewaczka marnuje życie na lewackie poglądy.
    • backup_lady Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 22:55
      Nie w rodzinie, ale też się niedawno nad tym zastanawiałam, a to przy okazji postu na fb, na który trafiłam przypadkiem. Moja znajoma z lat podstawówki, potem gdzieś tam się mijałyśmy w czasach licealnych. Po studiach dziewczyna wyjechała do Irlandii, tam poznała swojego męża (Polaka), urodziły im się dzieci, przeprowadzili się do Australii, a jakieś 3-4 lata temu do Stanów. Czyli w sumie od +/- 15 lat jest migrantką. I właśnie na jej tablicy na fb trafiłam na posty w których dopinguje i popiera brata. Robiącego karierę w Konfederacji. I jakoś nie może mi się to zgrać.
    • eva_evka Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 23:01
      Mam. Mam wygaszoną tę osobę, nie wyświetlają mi się jej posty na fb ani ig.
      Nie denerwuję się, a na spotkaniach rodzinnych nie rozmwiamy na tematy polityczne. Na szczęście ta osoba nie zaczepia i nie agituje.
    • volta2 Re: Polityk w rodzinie 06.07.26, 23:32
      mam w bliskiej rodzinie, ale nie był nigdy awanturnikiem, swoje polityczne funkcje sprawował wtedy, gdy jematki jeszcze na świecie nie było, zatem wszystko zostawało w gabinetach, domu, rodzinie.
      jak chciał zakończyć imprezę rodzinną to zawsze zadawał jedno pytanie, czy księża są wierzący? i wtedy wszyscy wiedzieli że rozchodniaczek i do domku.
    • bi_scotti Re: Polityk w rodzinie 07.07.26, 03:25
      W rodzinie wszyscy politykowali i/lub politykuja niemniej always more-or-less w jedna, sluszna, lewa strone wink Natomiast mialam kilkunastoletni epizod braku kontaktow z bliska kuzynka, ktorej odbilo koncertowo & wyszla za maz za ex oficera dawnej jednostki ZOMO surprised Gdy sie szczesliwie rozwiodala, contacts were restored - episodu z jej ex nie wspominamy nigdy ... ufff ... Cheers.
    • czekamnawiatr Re: Polityk w rodzinie 08.07.26, 18:26
      Tak. Szwagier zawzięty pisowiec. Co mogę napisać... Rudy sprzedał Polskę, zadłużył, nasze wnuki będą spłacać, prześladuje biednych prawych polityków, ścierwa na niego głosują. Tak w skrócie. Faktów do wiadomości nie przyjmuje, liczby podważa ( bo pewnie sfałszowali), wszyscy kłamią a stadninę w Janowie zniszczył Tusk przez podstawionych ludzi. Rozmowy z nim przy świątecznym stole to koszmar, jak wiemy że on będzie to przychodzimy innego dnia. A, zajmował jakieś tam urzędnicze stanowisko, do struktur partii aspirował, nie wiem z jakim skutkiem
    • login-zajety321 Re: Polityk w rodzinie 10.07.26, 08:41
      Jak cię ciekawi ten wątek, to jest dobry film na ten temat Rocznica, J. Komasy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka