Dodaj do ulubionych

Opier..lanie roślinek:)

12.07.26, 17:08
Robiąc obchód na swoich włościach zobaczyłam m.in, że: czereśnia ma zero owoców, jeden z dereni skurczył się zamiast urosnąć, z kolei inny krzaczek nawet po przesadzeniu nie urósł nawet o milimetr.
Wszystkie dostały ochrzanbig_grin Stwierdziłam, że wracam do gadania z roślinami bo coś mi się obija towarzystwo.
No i dzisiaj patrzę, a to ułomstwo, co po przesadzeniu (2 lata temu), odżywkach, cudawiankach ani drgnęło - dzisiaj ma zielone końcówki...
Przy czym zaznaczam, że u mnie susza cholerna, dosłownie pustynia i ciągle tylko latam z wężami do podlewania.
Ułomkowi zagroziłam, że jak nie odbije po przycięciu to go wykopuję. Cztery lata się obija, dosyć tego. Chyba się posłuchałbig_grin
Czy Wasze roślinki też trzeba dyscyplinować?
Obserwuj wątek
    • majenkirr Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:12
      U mnie wszystko rośnie samo, bez gadania i bez podlewania. Bo jak nie, to są chętni na ich miejsce😉
      • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:14
        Bez podlewania? Moje drzewa zaczynają tracić liście. Nie da rady bez lania wody.
        • majenkirr Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:21
          E tam, bezpańskie drzewa jakoś sobie radzą, to i Twoje dałyby sobie radę.
          • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:31
            No widzisz, wychuchane, wypieszczone i tyle z tego mam.
            • agnes_gray Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:51
              Bo natura jest dla dzikich drzew matką, a dla Twoich ogrodowych macochą
              • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 18:16
                agnes_gray napisała:

                > Bo natura jest dla dzikich drzew matką, a dla Twoich ogrodowych macochą

                Opier..lić naturę?
                big_grin
                • snakelilith Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 18:29
                  Oj, natura jest teraz bardzo skołowana. Leszczyny w mojej ulicy zaczęły już zrzucać orzechy. Za wcześnie. Normalnie to pykanie i pękanie orzeszków gdy przez ulicę przejedzie samochód słyszę najwcześniej w końcu sierpnia. Nie wiem, czy je op....dalać, czy robić jakiś voodoo taniec o ochłodzenie i deszcz, bo u mnie jest po prostu za gorąco i chyba za sucho.
                  • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 18:33
                    Tańcuj!big_grin
                    Też coś mogę odprawić bo się zajadę z tym podlewaniem.
      • bi_scotti Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 20:14
        majenkirr napisała:

        > U mnie wszystko rośnie samo, bez gadania i bez podlewania. Bo jak nie, to są chętni na ich miejsce😉
        >

        Same here. Cokolwiek nie posadzilam to z zalozeniem, ze gdy przezyje to zyc bedzie. Nie otulam na zime, nie wyrywam chwastow, podlewam gdy mi sie zachce albo beczka sie przelewa wink Te, co mialy zyc - zyja & wydaja sie byc happy. Te, co nie mialy przezyc zapewne uzyznily ziemie dla tych harder ones big_grin Kawalek przed oknem, po drugiej stronie ulicy jest niezagospodarowane property, ktorego wlasciciel tak raz w ciagu lata kosi calosc. Ale przed i po tym koszeniu to jest po prostu amazing laka. Kazdego roku z innym zestawem dzikich kwiatkow. Beautiful, pachnaca, sciagajaca happy pszczolki & inne owady, dajaca wypas jakims bunnies, pewnie i schronienie dla skunks, racoons, small foxes. Matka Natura dba - humans nie musza ... byle nie niszczyli, eh ... Cheers.

        -
        "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
        Leonard Cohen
      • magdulecp Re: Opier..lanie roślinek:) 13.07.26, 13:25
        Terroryzujesz drzewa 😀😀😀
    • healios Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:26
      Bierzesz przyklad z Mr Crowley? On tez straszyl swoje kwiatki jak dostaly plam, az sie biedactwa trzesly. Okrutnica😀
      • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:30
        A nie znamsmile Ale jak wpisałam w google "co zrobić, żeby czereśnia zaowocowała" to trafiłam na post na fb, gdzie pisano, żeby opierd..ćbig_grin
        Gwoli sprawiedliwości to ja też chwalę, aż taka wredna dla nich nie jestembig_grin
        • healios Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:36
          A to poznaj-Good Omens😊
          No, troche sie rehabilitujesz tym chwaleniem, ale wiesz jak to jest, po dobroci wiecej osiagniesz, nie beda musialy na terapie biegac😂
          • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:51
            O rany, nie strasz!big_grin Zbankrutuję!
      • kora.bez.loginu Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 19:21
        Tak!! To moja ulubiona strategia na niesforne zielsko 😉 przed eksmisją muszą się pożegnać z sąsiadami... 😈
    • szarsz Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:34
      Moje jabłonie owocują wszysykie w tym samym roku i w kolejnym równie stadnie robią sobie przerwę. To mówisz, zeby opierd..... i będą owocowały na przemian?
      • pepsi.only Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 20:02
        To jest owocowanie naprzemienne i tylko cięcie drzewek pomoże, żeby je wybić z tego.
        • szarsz Re: Opier..lanie roślinek:) 13.07.26, 06:58
          A jak sie wybija drzewka z owocowania naprzemiennego cięciem?
          • laluga Re: Opier..lanie roślinek:) 14.07.26, 13:05
            Przycinasz czyli wywołujesz stres. Drzewo boi się i na wszelki wypadek wydaje więcej owoców aby się rozmnożyć czyli przekazać swoje geny.
    • trampki-w-kwiatki Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 17:51
      A puszczasz im muzykę? Śpiewasz? 😜
      • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 18:16
        trampki-w-kwiatki napisała:

        > A puszczasz im muzykę? Śpiewasz? 😜


        Obawiam się, że sąsiedzi by tego nie wytrzymalibig_grin
        • trampki-w-kwiatki Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 18:24
          Ale sąsiedzi nie rosną w twoim ogrodzie 😜
          • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 18:34
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > Ale sąsiedzi nie rosną w twoim ogrodzie 😜

            Z tych do nucenia to znam tylko kołysanki. Obawiam się, że nie o taki cel mi chodzibig_grin
            • trampki-w-kwiatki Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 19:19
              Mogą być, może chociaż wzruszysz niebo i deszcz wywołasz. U nas taka susza w tym roku, trawniki wyglądają jak ścierniska 😥
              • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 20:03
                Wiem przecieżsmile dzisiaj od rana podlewam, mam już dość
                • pepsi.only Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 20:37
                  Nie podlewaj.
                  Ustaw kiwaczek, czy wachlarz, i zostaw na 30minut, po tym czasie przestaw dalej. Aż podleje się cały ogród.
                  Wersja druga- połóż na ziemi szlauch na 20minut, po tym czasie przełóż w kolejne miejsce, aż podleje się cały ogród.
                  • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 21:20
                    Tak robię. Mam 1000 metrów ogrodu...

                    I właśnie odkryłam, że znowu ochojnik wpie..la mi świerki 😫
                    Dobrze, że we wtorek przychodzi pan doktor od drzew.

                    Opier...liłabym tego ochojnika, ale obawiam się, że będzie miał mnie gdzieś 😠
                    • pepsi.only Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 21:29
                      No to większy zraszacz, o dużym zasięgu- szukaj wśród rotacyjnych z wbijaną sztycą, np Celfast.
                      • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 23:06
                        ok, dziękismile
                        • pepsi.only Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 23:48
                          Bardzo proszęsmile
    • andallthat_jazz Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 18:03
      Ja opierniczalam jedna niechciana orchidee. Ale nie za to, ze nie kwitnie, tylko ze jest. Podlewalam i warczalam na nia. A ta w ramach zlosliwosci kwitnie co rok w moje urodziny. Teraz juz babcia (15 lat u mnie), ale wypuszcza liscie i kwitnie. Zaimponowala mi charakterem i zawzietoscia, nie powiem. Dlatego chyba niedlugo w dluzej donicy pojawia sie wielkie orchidee. Na 80% juz sie sama przekonalam chyba. 😅 Lubie charakternych ludzi, zwierzeta, wiec... Mam nadzieje tylko, ze zadne fajtlapy mi sie nie trafia. 🙄
      • magdulecp Re: Opier..lanie roślinek:) 13.07.26, 13:28
        Chyba na głowie je sobie postawisz w tej kańciapie.
    • nenia1 Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 19:03
      Nie, moje trzeba czule prosić i przepraszać przy "modelowaniu". Tak przynajmniej było z moim ulubionym kwiatem domowym czyli "skrzydłami anioła". Miłość od pierwszego wejrzenia. Rósł pięknie. Aż przedobrzyłam.
      Z uwagi na to że lubi wilgotność pomyślałam sobie w zeszłym roku jesienią przy deszczowej pogodzie, że wyniosę ją na balkon. I kurcze, zapomniałam przynieść z powrotem. Lało, wiało, zrobiło się zimno i okazało się wkrótce że najprawdopodobniej grzybica. W rozpaczy ścięłam wszystkie liście, bo przenosiły się plamy z liścia na liść. Był mi jej bardzo szkoda, pięknie się ten kwiat prezentuje. Przepraszałam, że zapomniałam, że liście ucinałam, minęło 10 miesięcy i coraz piękniejsza smile
      • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 20:06
        jaka zdrowa piękność! masz rękę do roślinsmile
      • majenkirr Re: Opier..lanie roślinek:) 13.07.26, 14:48
        Super! Masz rękę💚

        A jak już przy domowych kwiatkach jesteśmy, to wczoraj poszłam kupić jedzenie, a wròciłam z tą ślicznotką. Chociaż mówiłam, że już nie będę!🤦‍♀️
    • andaba Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 19:27
      Roślinek nie opie...am, tylko karczowniki i ślimaki. Niestety, ani trochę się tym nie przejmują.
      Morelkę trzy lata prosiłam, żeby nie usychała, niestety, w tym roku się złamałam i sama na nią wydałam wyrok.
      Może trzeba było opier...ić zamiast prosić.
      • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 20:01
        W przyszłym roku dam znać, czy czereśnia się przejęła opeeremsmile
    • drilka Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 19:36
      Ja się do moich nawet nie zbliżam, żeby nie zostać opier...ą.Tak je ostatnio zaniedbuję, ze mi poczucie winy skrobie.
      Na szczęście mają automatyczne podlewanie chociaż. A odkąd upały minęły to nawet deszcz się zdarza i mogę trochę przyoszczędzić
      • pade Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 20:01
        zazdroszczę automatycznego podlewania, musimy się za to wziąć w końcu
        • drilka Re: Opier..lanie roślinek:) 13.07.26, 09:22
          A tak ogólnie to tytuł wątku od razu skojarzył mi się z przemiłymi ;p szpaczkami i borówkami
    • czekamnawiatr Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 19:49
      Oczywiście, że rozmawiam z roślinami. Na ogół grzecznie, ale jedna róże postraszylam łopata. Podziałało.
    • pepsi.only Re: Opier..lanie roślinek:) 12.07.26, 20:00
      Kwiaty czereśni mi wymarzły, totalnie, ale i dla dereni ten rok jest słaby, nawet bardzo, i derenie wyjątkowo późno ruszyły ze wzrostem w tym roku. Tak samo było z trawami ozdobnymi, ale te już nadrabiają z tempem wzrostu.
      Wiśni mieliśmy w tym roku dużo, i jagody kamczackiej, za to borówek mało.
      A przed chwilą z 1 krzaczka nazbierałam litrowy garnuszek czerwonej porzeczki, zastanawiam się co z tymi owocami teraz zrobić smile

      Co do opie...nia roslin, mam tak ze storczykami- nie lubię ich, a wciąż są popularne jako prezent, zawsze dostaję charakterne w kolorach, i/ lub mało spotykane.
      Ja mówię: wypierdzielę je, a te zakwitają mi. I to jak!

      No i tak jak ich nie lubię, tak muszę im to oddać: nieziemsko kwitną.
    • princesswhitewolf Re: Opier..lanie roślinek:) 13.07.26, 08:37
      Nawozisz?
    • alina460 Re: Opier..lanie roślinek:) 13.07.26, 12:50
      Myślałam, że wątek będzie o kotach, które op**ją Ci roślinki, a tu się okazuje, że sama je opier***sz 🤣😂🤣
    • magdulecp Re: Opier..lanie roślinek:) 13.07.26, 13:24
      Trzeba. Co najlepsze dopiero po rozwodzie moje kwiaty zaczęły żyć. Wcześniej nawet kaktus dokonał żywota. A najlepiej na nie działa moja mama. Co przyjedzie, podotyka, popodlewa, poprzycina i od razu rosną jak szalone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka