Dodaj do ulubionych

Jesień, koc i książka

14.09.26, 20:35
Widzę, że wątku czytelniczego na jesień nie ma więc zaczynam. Co teraz ciekawego czytacie? Co polecacie?

Podróże z Herodotem Kapuścińskiego. Książka napisana jakieś 20 lat temu, ale kiedy ją kupowałam, byłam za młoda i za głupia, żeby ją czytać. Kto by wtedy czytał wypociny starego tetryka. Okazuje się, że Kapuściński żadnym tetrykiem nie był i pisał bardzo ciekawie. Przeczytałam na razie jakieś 100 stron tej książki i nasuwa się jeden wniosek: tyle lat ewolucji, a my się właściwie nic nie zmieniliśmy. 2500 lat temu mieliśmy te same żądze, te same miałkie zachcianki, małostki rządziły nami dokładnie tak samo. ludzie zdradzali dokładnie tak samo. Kurde, niczego się nie nauczyliśmy. Wojny toczymy z tych samych powodów, woda sodowa uderza nam do głowy z tych samych powodów. Nie wiem, czy ten obraz świata mi się podoba, ale książkę polecam.

Drugą czytam Okruchy dnia Kazuo coś tam. tego nazwiska za chiny ludowe nie zapamiętam, nawet jakbym 1000 razy miała je sobie powtarzać. W każdym razie jest to książka, którą polecam fankom Downton Abbey które oglądały serial ze względu na angielską historię, arystokrację i ten cały dawny sposób bycia ( a nie dramy). Tutaj mamy świat angielskiej arystokracji i dawnego angielskiego porządku przedstawiony z punktu widzenia kamerdynera. Przyjemnie się to czyta do snu. Trochę usypiająco działa ta książka, ale jest naprawdę fajnie napisana.
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:36
      Zawsze jesienią czytam Chłopów.
      Koc i jesień, buuu sad
      • homohominilupus Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:50
        primula.alpicola napisała:

        > Zawsze jesienią czytam Chłopów.

        Ale ze serio?

        > Koc i jesień, buuu sad

        U mnie 31 stopni. TERAZ. Que barbaridad jak komentują sąsiedzi
        • primula.alpicola Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 23:05
          No też niefajnie
          • simply_z Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 23:13
            E tam niefajnie, siedze teraz na pld., cieply wieczor ale nie upalny, czyc morze, a nie ta zimnica brr..
            • homohominilupus Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 16:23
              Ale czaisz różnicę między wakacyjnym nadmorskim kurortem a maistem w którym trzeba jakos przetrwac chodząc do pracy, parkując na ulicy, robiąc zakupy itd? Albo choc normalnie iść na spacer z psem?
      • amsterdama Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 17:14
        primula.alpicola napisała:

        > Zawsze jesienią czytam Chłopów.
        Ile razy już przeczytałaś?
        • grey_delphinum Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 19:48
          Ja tez często wracam do "Chlopow", ostatnio w formie audiobooku. Czytałam juz na pewno z 10 razy. Uwielbiam te książkę.
          • primula.alpicola Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 07:07
            Nie mam pojęcia ile razy PRZEczytałam.
            Czytam dość często, bardzo lubię
          • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 09:52
            No to ja się przyznam że chłopów nigdy nie mogłam przeczytać do końca. Podchodziłam kilka razy i zawsze wymiękałam bardzo szybko. Sama nie wiem czy chodzi o książkę czy chodzi o tytuł który odpycha. Już czytanie samego tytułu może zmęczyć. ludzie bezdomni syzyfowe prace, rozdziobią nas kruki wrony, próchno, gnój, fermenty 🥺 .. ach Polska literatura
            • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 13:00
              Co za ulga, że te delikatne uczucia wstrząsają autorką wątku tylko przy klasyce polskiej (nie Polskiej) literatury, na szczeście czytadło o komisarzu BRUDNYM takich nieprzyjemnych skojarzeń nie budzi.
              • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 13:25
                sukazgodzin napisał(a):

                > Co za ulga, że te delikatne uczucia wstrząsają autorką wątku tylko przy klasyce
                > polskiej (nie Polskiej) literatury, na szczeście czytadło o komisarzu BRUDNYM
                > takich nieprzyjemnych skojarzeń nie budzi.


                O tytułach książek piszę ty trollu. Co za irytująca baba z ciebie idź sobie.
                • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 13:35
                  Możesz być pewna, że zostanę, dostarczasz mi wiele radości, Suellen smile
                  • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 13:38
                    sukazgodzin napisał(a):

                    > Możesz być pewna, że zostanę, dostarczasz mi wiele radości, Suellen smile

                    Nie wiem o kim piszesz ale rozumiem że z tobą można tylko w jeden sposób żebyś się odczepiła.
                    • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 13:51
                      No ale jeszcze tego sposobu nie znalazłaś, więc zostajęsmile
      • czekamnawiatr Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 12:40
        Kocham " Chłopów". Ta książka jest nieustannie w mojej top trójce.
    • mdro Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:39
      > Drugą czytam "Okruchy dnia"
      Kazuo Ishiguro.
      A jak przeczytasz, to obejrzyj film z Anthonym Hopkinsem i Emma Thompson.
      • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:41
        Oo. Film też jest? Super!
        • elinborg Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 09:30
          nadkomisarz_przyzwoita napisała:

          > Oo. Film też jest? Super!

          Film jest wspaniały.
          • kolindra Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 20:25
            Jeden z moich ulubionych, genialny
        • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 13:37
          nadkomisarz_przyzwoita napisała:

          > Oo. Film też jest? Super!

          Jest, ale mogłaś nie mieć okazji o nim usłyszeć, świeża sprawa, 1993 rok.
    • pursuedbyabear Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:40
      Ishiguro.
      Podpowiedź na przyszłość: nazwisko autora jest zwykle napisane na okładce.
      • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:42
        Jak wrócę do łóżka to będę wiedziała 😁. Ale popełniając ten wątek i jestem daleko od łóżka.
    • taki-sobie-nick Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:44
      2500 lat temu mieliśmy te same żądze, te same miałkie zachcianki, małos
      > tki rządziły nami dokładnie tak samo. ludzie zdradzali dokładnie tak samo. Kurd
      > e, niczego się nie nauczyliśmy. Wojny toczymy z tych samych powodów, woda sodow
      > a uderza nam do głowy z tych samych powodów.

      To ja jestem supermądra, bo mnie się taki wniosek nasuwa BEZ Kapuścińskiego Wystarczy poczytać ematkę.
      • abidja Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 23:08
        Mial przede wszystkim empatie i wrazliwosc na innych. Słuchał. Patrzył.
        Nie pouczał.
        • beneficia Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 17:02
          > Mial przede wszystkim empatie i wrazliwosc na innych.

          Szkoda że dla rodziny już mu nie wystarczyło.
          • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 19:32
            beneficia napisała:

            >
            > Szkoda że dla rodziny już mu nie wystarczyło.

            Nie bardzo wiem o czym piszesz.? Rozwiń proszę
            • abidja Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 12:23
              Tez jestem ciekawa.
      • inaccessible_rail Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 06:32
        To samo widać w Egipcjan Sinuhe Miki Waltari
    • taki-sobie-nick Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:45
      ( a nie dram
      > y)

      Zadziwia mnie wtręt w nawiasie. Poproszę o wyjaśnienie.
      • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 01:18
        W sensie że Downton abbey to była jednak telenowela trochę. A okruchy życia telenowelą nie są, więc jeśli ktoś liczy na dramę to się zawiedzie.
        • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 15:46
          nadkomisarz_przyzwoita napisała:

          > W sensie że Downton abbey to była jednak telenowela trochę. A okruchy życia tel
          > enowelą nie są, więc jeśli ktoś liczy na dramę to się zawiedzie.

          1. DA nie było telenowelą. Ani bardzo, ani trochę.
          2. "Okruchy dnia", bo zakładam, że NADAL o tej książce mowa obfitują w dramatyczne wydarzenia, dramatyczne konieczności wyboru i dramat ludzki ogólnie. Więc jeżeli ktoś liczy na dramę, to się nie zawiedzie.
          • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 19:41
            sukazgodzin napisał(a):

            > nadkomisarz_przyzwoita napisała:
            >
            > > W sensie że Downton abbey to była jednak telenowela trochę. A okruchy życ
            > ia tel
            > > enowelą nie są, więc jeśli ktoś liczy na dramę to się zawiedzie.
            >
            > 1. DA nie było telenowelą. Ani bardzo, ani trochę.
            > 2. "Okruchy dnia", bo zakładam, że NADAL o tej książce mowa obfitują w dramatyc
            > zne wydarzenia, dramatyczne konieczności wyboru i dramat ludzki ogólnie. Więc j
            > eżeli ktoś liczy na dramę, to się nie zawiedzie.


            Oczywiście że DA było telenowelą! Akcja rozwijała się na bieżąco z sezonu na sezon i twórcy nie wiedzieli jak się to wszystko skończy i nieraz miało się wrażenie że te rozwiązania problemów były wymyślone na kolanie i nie do końca przemyślane.
            • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 21:36
              Rozumiem. I który z wymienionych przez Ciebie czynników jest charakterystyczny dla telenoweli?
              • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 23:07
                sukazgodzin napisał(a):

                > Rozumiem. I który z wymienionych przez Ciebie czynników jest charakterystyczny
                > dla telenoweli?


                Wątki rozwijają się wraz z serialem i widać wyraźnie że scenarzyści nie mają zielonego pojęcia jak się dany wątek skończy. Główne postaci przychodzą i odchodzą. Zwróć uwagę na to że się całkiem sporo ich przewinęło przez ten serial. Nagłe dramatyczne zwroty akcji, tu jakiś kuzyn dziedzic zginął na Titanicu a potem nagle wrócił z zabandażowaną twarzą i nikt go nie poznaje, a na koniec zniknął bezpowrotnie. Absolutny klasyk opery mydlanej.
                • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 23:59
                  Ale ja pytam o telenowelę smile
                • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 00:02
                  nadkomisarz_przyzwoita napisała:

                  >
                  > Wątki rozwijają się wraz z serialem i widać wyraźnie że scenarzyści nie mają zi
                  > elonego pojęcia jak się dany wątek skończy. Główne postaci przychodzą i odchod
                  > zą. Zwróć uwagę na to że się całkiem sporo ich przewinęło przez ten serial. Na
                  > głe dramatyczne zwroty akcji, tu jakiś kuzyn dziedzic zginął na Titanicu a pote
                  > m nagle wrócił z zabandażowaną twarzą i nikt go nie poznaje, a na koniec znikną
                  > ł bezpowrotnie.

                  To zupełnie jak w "Twin Peaks" (żeby tylko ten serial wymienić). Nadal - to nie czyni z produkcji ani opery mydlanej (o której teraz zaczęłaś pisać), ani telenoweli (o której rozmawiałyśmy do momentu zdumiewającego przeskoku na operę mydlaną).
                  • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 08:20
                    sukazgodzin napisał(a):


                    > To zupełnie jak w "Twin Peaks" (żeby tylko ten serial wymienić). Nadal - to nie
                    > czyni z produkcji ani opery mydlanej (o której teraz zaczęłaś pisać), ani tele
                    > noweli (o której rozmawiałyśmy do momentu zdumiewającego przeskoku na operę myd
                    > laną).

                    Telenowela jest rodzajem opery mydlanej. Skoro nie zgadzasz się ze mną to powiedz mi dlaczego Downton abbey nie może zaliczyć się do tego typu seriali twoim zdaniem?
                    • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 15:25
                      nadkomisarz_przyzwoita napisała:


                      >
                      > Telenowela jest rodzajem opery mydlanej.

                      Jeżeli już to odwrotnie. Opera mydlana może być zaliczana do gatunku telenoweli.
                      Ale to uproszczenie, to dwa różne gatunki produkcji telewizyjnych, pisane w odmienny sposób i stanowione na innych założeniach smile
              • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 09:52
                sukazgodzin napisał(a):

                > Rozumiem. I który z wymienionych przez Ciebie czynników jest charakterystyczny
                > dla telenoweli?


                . Dużo odcinków. Niby się skończył ale podobno wraca? Główny nacisk na relacje międzyludzkie. Miłość, zdrady, konflikty rodzinne, zemsta, tajemnice, jakieś trupy w szafach przeszłości.. silne emocje, dużo zwrotów akcji. nagłe ciąże, śmierci, powroty uznanych za zmarłych itd. Tajemnice rodzinne i służby ( Clarkson w cyrku, była żona Batesa), Wyraźny podział na bohaterów pozytywnych i negatywnych, knucia i spiskowania. Fabuła jest podporządkowana ciągłości, znaczy trzeba oglądać kolejne odcinki, żeby wiedzieć, co się dzieje. Stosunkowo mało zmieniające się otoczenie ( te same domy, miejsca), Duża rola rodziny i statusu społecznego majątku dziedziczenia, rodzinnych interesow.. starczy?
                • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 10:52
                  To nie są ani cechy telenoweli, ani opery mydlanej smile Bohaterowi DA bywali niejednoznaczni moralnie i ciężko było ich uznać za dobrych czy złych. I tak dalej, i tak dalej smile
                  To był serial dramatyczny, po prostu smile
                  • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 11:53
                    sukazgodzin napisał(a):

                    > To nie są ani cechy telenoweli, ani opery mydlanej smile

                    Oczywiście że są! To są klasyczne cechy tego typu seriali. A jak nie są to powiedz mi czym są telenowele i opery mydlane jeśli nie wielowątkowymi rodzinnymi dramami?
                    • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 12:02
                      Każda wielowątkowa rodzinna drama może być telenowela, ale nie każda jest. Downton Abbey to serial dramatyczny, z elementami kostiumowego i historycznego, no nic nie poradzę smile na "oczywiście że są" mogę odpowiedzieć "oczywiście że nie są" i tak możemy następne trzy dni, niemniej to nie ja wymyśliłam zasady kategoryzowania produkcji telewizyjnych i nie ja je zmienię smile
                      • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 14:06
                        sukazgodzin napisał(a):

                        > Każda wielowątkowa rodzinna drama może być telenowela, ale nie każda jest. Down
                        > ton Abbey to serial dramatyczny, z elementami kostiumowego i historycznego, no
                        > nic nie poradzę smile

                        Serial dramatyczny jak najbardziej może być operą mydlaną! W serialu dramatycznym masz problem rozwinięcie konsekwencje i rozwiązanie.

                        W operze mydlanej masz problem rozwiązanie romans, nowy problem , rozwinięcie konsekwencje , śmierć lub zaginięcie, nowy bohater, nowy problem, konsekwencje rozwiązanie, i tak w nieskończoność.

                        DA zaczyna się jak zwykły serial obyczajowy i jako taki powinien miec zarówno początek i zakończenie przewidziane zanim w ogóle zacznie powstawać. Tymczasem w Downton Abbey te wątki rozwijały się samoistnie i były zmieniane na bieżąco dokładnie tak jak powstają opery mydlane. Do tego mamy bohaterów jednoznacznie pozytywnych i negatywnych. Ci negatywni knują przeciwko pozytywnym, podkładają im świnie i kombinują za wszelką cenę. A potem nagle się odmieniają, stają się dobrzy i zaczynamy ich lubić. No przecież to jest klasyczna telenowela!! Mamy też mnóstwo poucinanych albo bardzo dziwnie rozwiązanych wątków typu mierć żony Batesa, cała historia z kochankiem Lady Mary, który umarł w jej łóżku, dziwaczna akcje z dzieckiem Lady Edith i w ogóle tajemnicze zniknięcie w Niemczech jej kochanka. No sorry, ale to są typowe wątki i zwroty akcji dla opery mydlanej. Część bohaterów umiera bo aktorowi się znudziło. A potem natychmiast pojawia się ktoś nowy na jego miejsce. Zgadzamy się tylko z jednym. To jest saga rodzinna ale z bardzo mocnym DNA opery mydlanej. Dla kontrastu taka Ziemia obiecana na przykład mogłaby być idealnym materiałem na operę mydlaną bo mamy tam romanse ambicje pieniądze, zdrady i bezwzględną walkę o sukces ale absolutnie operą mydlaną nie jest ponieważ historia ma tam bardzo wyraźny kierunek i zakończenie. Tak samo noce i dnie. Ale Downton? sorry to jest opera mydlana jak złoto.
                        • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 14:27
                          Ale skąd bierzesz te wyznaczniki i przekonanie, że definiują one gatunki?
                          Co jest typowe dla opery mydlanej? Że kochanek, że znika, że w Niemczech?
                          Co ma saga rodzinna do opery mydlanej?
                          Uważasz, że TEMATYKA ("romanse, ambicje, pieniądze, zdrady") określa czy produkcja jest opera mydlaną lub telenowelą?
                          Sorry, nie smile
                          • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 14:54
                            Matko i córko, przecież nie sama tematyka decyduje tylko sposób jej wykorzystania w produkcji. Chodzi o cały zestaw cech.
                            • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 15:16
                              Przeciekawe rzeczy opowiadasz smile
                              • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 15:37
                                sukazgodzin napisał(a):

                                > Przeciekawe rzeczy opowiadasz smile

                                Może napisz to do Independent i do guardiana bo tam też się najwyraźniej nie znają nie wiedzą co piszą 😅

                                Independent:
                                But Downton Abbey is not a quality period drama: it's a soap opera that happens to be set in the past.


                                Guardian:. It is a posh soap opera, but it's a pretty bloody splendid posh soap opera..

                                • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 15:48
                                  Ale dlaczego mam pisać do brytyjskiej gazety, która w międzyczasie zmieniła się w tabloid , komentując artykuł sprzed dwóch dekad, skoro mnie interesuje na jakich podstawach TY i DZISIAJ kwalifikujesz produkcję TV pod konkretną kategorię?
                                  (że ta kategoria w trakcie kwalifikacji zmienia kategorię to już inna sprawa, nadal - przeciekawe smile)
                                  • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 16:56
                                    sukazgodzin napisał(a):

                                    > Ale dlaczego mam pisać do brytyjskiej gazety, która w międzyczasie zmieniła się
                                    > w tabloid , komentując artykuł sprzed dwóch dekad, skoro mnie interesuje na ja
                                    > kich podstawach TY i DZISIAJ kwalifikujesz produkcję TV pod konkretną kategori
                                    > ę?
                                    > (że ta kategoria w trakcie kwalifikacji zmienia kategorię to już inna sprawa, n
                                    > adal - przeciekawe smile)


                                    Ojp ! rezygnuję.
                                • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 15:49
                                  I pytanie tylko pozornie niezwiązane z dyskusją - czy Ty nie miałaś kiedyś nicka "suellen"?
                                  • sukazgodzin Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 17:46
                                    sukazgodzin napisał(a):

                                    > I pytanie tylko pozornie niezwiązane z dyskusją - czy Ty nie miałaś kiedyś nick
                                    > a "suellen"?

                                    Nie odpowiadaj, już wiem.
    • ageman Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:49
      Kazuo Ishiguro bardzo lubię !
      A teraz czytam Buddenbrocków, po raz trzeci chyba.
      Ciekawe, że w oryginale nie ma tego podtytułu, który dodano w polskim tlumaczeniu: Dzieje upadku rodziny.

      Aga
      • mayaalex Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 19:53
        Wlasnie chyba dzieki forum zdalam sobie sprawe z tego, ze nigdy nie czytalam Buddenbrockow - kupilam (w oryginale wlasnie zeby troche odkurzyc moj niemiecki) i czekaja na mnie na przylozkowej kupce ksiazek do przeczytania.
    • swiezynka77 Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:54
      Samotność Sonii i Sunniego Kiran Desai.
      Poza tym że wkurza mnie pisanie Sonii zamiast Soni to jest świetna książka -o rozdarciu współczesnych Hindusów z bogatszych rodzin między kulturą indyjską a zachodnią
      • jakis.login Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 23:49
        swiezynka77 napisała:
        > Poza tym że wkurza mnie pisanie Sonii zamiast Soni

        Czemu cię wkurza? To poprawna pisownia
        nck.pl/projekty-kulturalne/projekty/ojczysty-dodaj-do-ulubionych/ciekawostki-jezykowe/sonia-soni-czy-sonia-sonii-
      • mayaalex Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 20:05
        O, mam to na mojej liscie ksiazek do kupienia, zapowiada sie dobrze. Bardzo lubie taka tematyke.
        Latem przeczytalam The Persians - dosc lekka i przyjemna, o 3 pokoleniach kobiet z Iranu (czesc mieszka w USA, dwie zostaly w Iranie) i rodzinnych tajemnicach a przedtem Dream Count Chimamandy Ngozi Adiche, o Nigeryjkach w USA, swietna choc juz nie taka lekka.
    • abidja Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 20:57
      Chłopki.
      Jak to jest dobrze napisane. Fakty historyczne,kulturalne,obyczajowe wplecione w zycie naszych prababek. W tej ksiazce odnalaxłam los mojej prababci Ameli i babci Heleny.
      I zrozumialam,co uslyszalam jako dziecko, ze babcia Mela zbierała ogryzki po jablkach i gotowala zupe ,bo taki byl glod.

      I wiecie co? I politycy byli tak samo glupi i egocentryczni,krotkowzroczni jak obecni.
      Tak samo nie zalezalo im na 80% polskiego spoleczenstwa jak teraz. Lekarze nie chcieli leczyc biedoty wiejskiej nawet gdy ta biedota wspolnie oferowała im godziwe miesieczne zarobki, bo nie chcieli tracic prestizu.
      Przemoc wobec kobiet jak chleb powszedni.
      Kosciol Katolicki ktory szczul przeciw innym, krytykowal zmiany ,radio wyobrazacie sobie?
      Propaganda antysemicja, antykobieca, antysocjalistyczna...

      A to przeciez socjalizm po 2.w.ś.wprowadzil powszechna edukacje, sluzbe zdrowia,kanalizacje. Wiedzieliscie,ze przed wojna Polacy byli w wiekszosci analfabetami lub polanalfabetami?
      Komunizm byl zły ale rozwiazania socjalistyczne ktore wprowadzil wyrwaly mln polskich dzieciakow i mlodych ludzi z biedy, analfabetyzmu i wyrownał szanse, przynajmniej czesciowo w polskim spoleczenstwie a nie tylko uprzywilejowanym.
      • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 08:19
        Tak I to ciekawe bo zostało to wspomniane w książce Kapuścińskiego! Kapuściński napisał że dostał się na studia wyłącznie dlatego że pochodził z biednej rodziny.
      • zona_glusia Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 19:49
        >Wiedzieliscie,ze przed wojna Polacy byli w wiekszosci analfabetami lub polanalfabetami?

        Tak. I wydaje mi się to wiedza powszechna. Nigdy nie rozumiałam idealizowania II Rzeczpospolitej.

        >Komunizm byl zły ale rozwiazania socjalistyczne ktore wprowadzil wyrwaly mln polskich dzieciakow i mlodych ludzi z biedy, analfabetyzmu i wyrownał szanse, przynajmniej czesciowo w polskim spoleczenstwie a nie tylko uprzywilejowanym.

        Zgadzam się, że wyrównywał szanse, ale w latach 50 i 60 w większości krajów europejskich rządziły socjaldemokracje i kiedy się poczyta program AK na Polskę powojenną to można dojść do wniosku, że gdyby nie wojska radzieckie mielibyśmy nie tylko wyrównywanie szans, ale też demokratyczne państwo i suwerenność. Nie wiem, może drugą Danię przez 40 lat zamiast PRL-u.
        • abidja Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 20:12
          W szkole podstawowej uczono mnie najpierw narracji typowo proradzieckiej. W liceum nikt nie korygował niczego a potem przyszedł '89.
          Wszystkie kobiety w mojej rodzinie ciotki, babki,matka przechowywaly swoje swiadectwa szkolne jak skarb. Czesc z nich kontunuowala edukacje po wojnie np.technikum. Do dzis pamietam jak byly z tego dumne.
          Moja babcia umiala pisac i czytac, prababcia tez,mam jej listy. Z błedami ale jednak.
          Lepiej rozumiem mojego dziedka i chrzestna matke: ucz sie, ucz dzieciaku.
          To co ja jako dziecko mialam na wyciagniecie reki moja babcia czy prababcia musialy boso wydeptac.
          Dziwie sie,ze o tym nie opowiadały. Jakby wstydziły sie swego chlopskiego pochodzenia,biedy i dziurawej edukacji.
    • marta.graca Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:01
      Rewelacyjna! Na kilka wieczorów starczy, bo ma 800 stron. Do tego Wielki Terror Conquesta
      I też polecam: bezdroza.pl/ksiazki/nieobecni-milczenie-wokol-chorob-psychicznych-w-rodzinie-meg-kissinger,e_48ni.htm?srsltid=AfmBOorO7kc-7-VhRlGQ6HSK3UTQMWU6YbAxxGu04Oj7Uj6bKmNsI57K#format/e
      • grey_delphinum Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:13
        Przeczytałam "Nieugięte" o życiu kobiet w XIX i początkach XX wieku na podstawie oryginalnych akt sądowych. Znakomite uzupełnienie "Chłopek". Na fali wzięłam się za "Przepraszam za brzydkie pismo", czyli pamiętniki wiejskich kobiet, a w kolejce czekają "Wiejskie dzieci" A. Godyni (autorki "Nieugietych").
        • marta.graca Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:21
          Przepraszam za brzydkie pismo fajne!
        • abidja Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:24
          Dziekuje Grey za polecajki. W grudniu bede znow w Bialymstoku to sobie kupie.
          • grey_delphinum Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 22:46
            abidja napisała:

            > Dziekuje Grey za polecajki. W grudniu bede znow w Bialymstoku to sobie kupie.

            smile
        • andaba Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 22:44
          Nieugiętych ani Wiejskich dzieci nie czytałam, bo mi tym spamują co chwilę, co wchodzę w przeglądarkę, to mi się reklama jednego lub drugiego ładuje. Jako że z reguły im coś nachalnej reklamowane tym gorsze, jakoś się nie palę. Ale skoro twierdzisz że dobre...
          Przepraszam za brzydkie pismo bardzo dobre.
    • kurt.wallander Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:15
      Właśnie zaczęłam "Za chlebem. Polscy chłopi w poszukiwaniu ziemi obiecanej". O chłopach polskich w 2 poł. XIX w. decydujących się na emigrację do Brazylii.
    • krisdevalnor Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:16
      Czytam Projekt Hail Mary😍 Film mnie zauroczył, książka też jest super.
      • ageman Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:28
        krisdevalnor napisała:

        > Czytam Projekt Hail Mary😍 Film mnie zauroczył, książka też jest super.

        Ja też dopiero co skończyłam czytać.
        Książka wyjaśnia sporo niedopowiedzianych w filmie sytuacji, uzupełnia. Dobrze napisana.
      • beataj1 Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:32
        Polecam też Marsjanina. Film to cuen ksiazki.
        Ale Artemis mnie nie zachwycił.
        • hanusinamama Re: Jesień, koc i książka 18.09.26, 12:55
          Bo ten autor mam wrażenie inaczej pisze gdy głownym bohaterem jest mężczyzna ( mądry, rozważny, ratuje świat) i kobieta (emocjonalnie niestabilna, głupiutka i prawie nieszcząca świat)
    • beataj1 Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 21:29
      Jak ja tu obnize poziom pozycji czytelniczysmile

      Właśnie czytam trzeci tom Dungeon Crawler Carl Matta Dinnimana i bawie sie znakomicie mimo ze nigdy nie byłam graczem.
      Poza tym słucham Autostopem przez galaktyke w wykonaniu Stephena Fry'a. Czytam tez Bezwzglednych (o facebooku).
      Na krótkiej liście mam jeszcze Yesteryear i Sapiens Harariego
      • grey_delphinum Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 22:04
        O, Sapiens tez u mnie czeka na półce.
        • primula.alpicola Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 15:50
          Sapiens czytałam dzieciom, wersję komiksową, i tak mnie wciągnęła, że kupiłam książkę
    • andaba Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 22:48
      Żeby nie było tak inteligentnie, to się poskarżę, że mi się Komisarz Oczko kończy. Myślałam, że to ma więcej części sad
      Poza tym czytam Sagę kaszubską - może być, Wotum - dopiero zaczęłam i My przeciwko wam, ale Miasto Niedźwiedzia czytałam tak dawno, że średnio pamiętam bohaterów i o co chodzi...
    • malgosiagosia Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 22:58
      Ja czytam "Ziemkiewicz"- rozmowa autobiograficzna. Ciekawa.
      • semihora Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 07:50
        Jest coś o researchu? suspicious
        • zona_glusia Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 19:51
          big_grin
    • ga-ti Re: Jesień, koc i książka 14.09.26, 23:21
      To ja z innej beczki, Kryminały autorstwa Deona Meyera "Krwawe safari", "Diabelski szczyt" I zaczynam "Cape town". Zło, przemoc, korupcja, nierowności społeczne, samotni mściciele, a wszystko to dzieje się w Republice Południowej Afryki.
    • inez21 Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 00:22
      Najlepsza z ostatnio przeczytanych to Gołoborze Macieja Siembiedy, Miasto śmierci Michała Śmielaka, druga część Sagi kaszubskiej czyli Pola pachnące deszczem też całkiem niezła.
      Dość dziwna Widzę, że interesuje cię ciemność....niby kryminał, porównywany nawet do Miasteczka Twin Peaks....no ale to nie do końca to jednak. Teraz konczę Ojciec roku Magdaleny Ostrowskiej i żebym byłą jakoś bardzo zachwycona to nie powiem, mozna przeczytać ale styl taki sobie.
      W kolejce
      To nie deszcz to ludzie
      Kruchość
      Wysłuchajcie mnie
      i Kwiaty Sajgonu.
      Może uda się wreszcie trafić na jakieś arcydzieło smile
      • grey_delphinum Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 19:51
        inez21 napisała:

        > Najlepsza z ostatnio przeczytanych to Gołoborze Macieja Siembiedy, Miasto śmier
        > ci Michała Śmielaka, druga część Sagi kaszubskiej czyli Pola pachnące deszczem
        > też całkiem niezła.
        > Dość dziwna Widzę, że interesuje cię ciemność....niby kryminał, porównywany naw
        > et do Miasteczka Twin Peaks....no ale to nie do końca to jednak. Teraz konczę O
        > jciec roku Magdaleny Ostrowskiej i żebym byłą jakoś bardzo zachwycona to nie po
        > wiem, mozna przeczytać ale styl taki sobie.
        > W kolejce
        > To nie deszcz to ludzie
        > Kruchość
        > Wysłuchajcie mnie
        > i Kwiaty Sajgonu.
        > Może uda się wreszcie trafić na jakieś arcydzieło smile

        Smielak mi sie podobał, Gołoborze zaczęłam, ale niedawno skończyłam "Połaniecką" i jakos nie mogę...
        • inez21 Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 21:30
          Ja Polaniecką mam dodaną na półce i czeka na swoją kolej choc wiem ze lekko nie bedzie 🫣
    • memphis90 Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 06:44
      Jeśli podobały ci się Okruchy Dnia, to spróbuj Uśpionego Olbrzyma (lub jakoś podobnie)tego samego autora, już dawno tak mnie nie wykurzyło zakończenie, ale jednak nie mogę się jej pozbyć z pamięci.
      • ageman Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 13:21
        memphis90 napisała:

        > Jeśli podobały ci się Okruchy Dnia, to spróbuj Uśpionego Olbrzyma
        >
        Polski tytuł to "Pogrzebany olbrzym".

        Jest to jedyna książka Ishiguro, której nie dałam rady doczytać do końca ze względu na drętwość języka. Ta stylizacja na jakiś starodawny sposób mówienia zupelnie nie wyszła tlumaczowi (moim zdaniem).
      • kura17 Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 09:12
        i jeszcze "never let me go" - po polsku "nie opuszczaj mnie" - strasznie sie splakalam przy tek ksiazce, jak tylko zaczelam rozumiec, o czym jest ...
    • conena Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 08:26
      Kazuo Ishiguro, oczywiście. akurat jestem w połowie Klary i słońca.
      specjalnie tak napisałaś żeby zrobić ruch w wątku?

      w kolejce mam tyle książek, że nawet nie chcę o tym myśleć. czasu brakuje.
    • szafireczek Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 13:54
      Koniecznie przeczytajcie "Byłem kurierem w Pekinie", a pod kocyk doskonały jest Świat Muminków stworzony przez Tove Janssonsmile (ślicznie wydana).
    • autentyczka Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 19:24
      Lalkę właśnie przeczytałam.
      Tak dla duszy !
    • mayaalex Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 20:21
      Czytam wlasnie History Lessons - campus novel w wersji kryminalnej - ok ale bez rewelacji. Czeka na mnie nowiutki Richard Osman (We Chase Shadows), maz mi przywiozl z Londynu w zeszly czwartek, swiezo wydany!
      Latem skonczylam jedna z serii kryminalow Horowitza wiec zamowilam juz cos z nastepnej. A do tego lezy przy lozku kupka innych ksiazek ale nie wiem, kiedy sie za nie zabiore, na razie potrzebuje lekkiej rozrywki wiec raczej beda wlasnie takie niezbyt krwawe kryminaly a wszystko bardziej ambitne musi poczekac.
    • gatito_z_kato Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 20:34
      A czy mogłabym poprosić o polecenie czegoś lajtowego, najlepiej żeby miało dużo części, ale z drugiej strony było mocno wciągające? Nic ambitnego ale też nie dno dnasmile potrzebuję czymś zająć głowę.
      Coś w stylu Myrona Bolitara, bez krwi, flaków, seksu itp i żeby trochę się pośmiać smile
    • lauren6 Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 20:47
      Ostatnio przeczytałam Copycat Gorzki i uważam za przyzwoity kryminał. W kolejce mam starsze kryminały Gorzki, których jeszcze nie zdążyłam przeczytać.

      Z cyklu lekkich odmóżdżaczy na jesień przeczytałam sobie 2 cegły fantasy: To królestwo mnie nie zabije i Przymierze Wróbli. Pierwsza lepsza, pewnie sięgnę po kontynuację jak się pojawi. Po kontynuację tej drugiej już niekoniecznie.
      • inez21 Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 21:32
        Ja uwielbiam wszystko Gorzki, w sumie kazda mi sie podobała ale chyba nic nie przebiło Martwego sadu....czytałam z zaparty tchem 😜
        • lauren6 Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 09:46
          Zauważyłam, że mamy podobny kryminalny gust big_grin
          • inez21 Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 17:15
            Ooo to super😁😁😁
        • elinborg Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 16:01
          inez21 napisała:

          > Ja uwielbiam wszystko Gorzki, w sumie kazda mi sie podobała ale chyba nic nie p
          > rzebiło Martwego sadu....czytałam z zaparty tchem 😜

          Ja to chyba źle zaczełam, bo od ostatniej książki (chyba, nie pamiętam tytułu, jakiś rok? Rok zmian?). No i nie. Sam pomysł nawet niezły, ale te drętwe dialogi, nienaturalny język, dziwne, nierzeczywiste postaci. Nie podobało mi się.
          • inez21 Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 08:40
            Ja Roku zmian jeszce nie przeczytałam czeka na na półce. Ale niedawno gdzies ktoś napisał że to wg niego najlepsza ksiazka Gorzki 😆 Może spróbuj z Martwym sadem to początek seri z Zakrzewskim jeśli to Ci sie nie spodoba to znaczy ze Gorzka nie dla Ciebie. Wiadomo ludzie maja zupełnie różne gusty.
            Tu np. Dziewczyny chwalą Kazuo Ishiguro.....no jakbym musiala to czytac to masakra 🙈🙈🙈
          • pade Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 08:57
            Rok zmian też mnie rozczarował. Wolałam serię z Zakrzewskim.
            Książki Spadek po mojemu nawet nie dokończyłam.
            • lauren6 Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 09:30
              Spadek po mojemu to bardziej komedia niż kryminał. Lubię tę książkę, jest inna, ale dobrze się ją czytało. Gorzka lubi bawić się gatunkami. Co nie znaczy oczywiście, że każdemu ta zabawa będzie pasować.
              • inez21 Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 09:37
                Mi Spadek po mojemu tez bardzo sie podobał, lekka i można bylo sie pośmiać. Jednak to właśnie jest bardziej komedia nie kryminał no i oczywiście nie każdemu musi sie podobać. Kluczowe moim zdaniem jest przed zabraniem sie za książkę przeczytanie dokładnie opisu i opinii. 😁😁
          • krisdevalnor Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 12:16
            elinborg napisała:

            > inez21 napisała:
            >
            > Ja to chyba źle zaczełam, bo od ostatniej książki (chyba, nie pamiętam tytułu,
            > jakiś rok? Rok zmian?). No i nie. Sam pomysł nawet niezły, ale te drętwe dialog
            > i, nienaturalny język, dziwne, nierzeczywiste postaci. Nie podobało mi się.

            Moim zdaniem to najgorsza książka tego autora, po prostu obrzydliwa, wątku kazirodczego nie dało sie czytac.
      • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 15.09.26, 23:17
        Gorzkę lubię bo te kryminały są całkiem porządnie napisane ale powiem szczerze że tyle ich przeczytałam że mi się wszystko zlało w jedno ja już nic nie pamiętam z nich poza tym że fajnie się czytało. Przeczytałam jego serię o Marcinie Zakrzewskim. Problem w tym że czytałam również brudnika który też fajnie pisze tylko on z kolei miał serię z komisarzem Lichym. I prawdę mówiąc to mi się już wszystko poplątalo. Fajnie napisane, dobrze się czyta. Jednego i drugiego polecam tylko ze w ogóle nie zapamiętuje nic tych książek.
        • lauren6 Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 09:45
          Brudnik u mnie zakolejkowany po Gorzce wink

          Z kryminalnych serii lubię jeszcze serię Piotrowskiego o komisarzu Brudnym. Jak mam zastój czytelniczy to sięgam po kolejne tomy Siembiedy o prokuratorze Kani, ale wolę kryminały innych autorów.
          • 152kk Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 11:05
            Właśnie czytam Ołowiane żołnierzyki Marka Stellara. Dziwię się, że dopiero teraz na niego trafiłam, bo moim zdaniem niezły kryminał historyczny, a to lubię. Na pewno zostanę z tym autorem na dłużej bo sporo już zdążył napisać☺️
            • zona_glusia Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 19:55
              Też bardzo lubię Stellara.
              Niezłe są też kryminały Piotra Górskiego zaczynające się od tomu "Kruk"
              • pade Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 08:52
                zona_glusia napisał(a):

                > Też bardzo lubię Stellara.
                > Niezłe są też kryminały Piotra Górskiego zaczynające się od tomu "Kruk"

                Też lubię obu. A jak przeczytałam nazwisko Górskiego od razu poleciałam sprawdzić czy w końcu coś napisał, bo miał dłuuugą przerwę. Ale jest!big_grin Jest nowa książka.
                • pani_tau Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 09:58
                  Ale to nie z Krukiem, a ja Kruka chcę...
                  • pade Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 10:08
                    Rozumiemsmile
          • nadkomisarz_przyzwoita Re: Jesień, koc i książka 17.09.26, 09:42
            lauren6 napisała:

            > Brudnik u mnie zakolejkowany po Gorzce wink
            >
            > Z kryminalnych serii lubię jeszcze serię Piotrowskiego o komisarzu Brudnym.


            Właśnie sobie przypomniałam że Piotrowskiego czytałam serię o Lucie Karabinie. Podobała mi się jednak tylko pierwsza część bo potem to już było mocno naciągane i chyba pisał kolejne tylko dlatego że pierwszą zażarło. Trzecia część najsłabsza - pamiętam że ledwo dociągnęłam do końca. Za długa była ta książka.
    • heca007 Re: Jesień, koc i książka 16.09.26, 08:56
      Do mnie wczoraj przyszła książka "Dziadek naszego kota" smile Nie mam małych dzieci więc sama postanowiłam przeczytać wink Dziś skończę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka