bo u mnie jest caly czas brudno mimo ze wciaz sprzatam

Siedze w domu z 1,5 rocznym synkiem. Wiadomo ze dziecko brudzi, do tego
dochodzi pies(gubi czarne kudly), kot i ..maz, ktory stale rozrzuca ubrania.
Juz nie mam sily..
Co odkurze - to znow klaki leza.
Przyjde z wozkiem..to podloga w przedpokoju cala czarna i znow trzeba ze
szmata latac.
Ida swieta, chcialabym umyc okna, wyprac firanki..ale jak mam to zrobic skoro
cale dnie wypelniaja mi porzadki codziennie.
A moze przesadzam?
Co radzicie?