Dodaj do ulubionych

połog i zmeczenie

05.12.04, 20:49
Witam!
Urodzilam tydzien temu i mam pytanie jak dlugo przestawialyscie sie do owej
sytuacji ciagle niewyspanie i zmeczenie ja czuje sie coraz bardziej zmeczona
caly czas wydaje mi sie ze porod byl wczoraj wszystko mnie boli czy dlugo to
potrwa??
A i jeszcze jedno czy ile bede musiala odczekac by moc wysoczyc na zakupy z
dzieckiem bo swieta sie zblizaja wiecie.....prezentywink
Obserwuj wątek
    • ewkr Re: połog i zmeczenie 05.12.04, 21:25
      Niestety okres zimowy na zakupy z dzieckiem to marny pomysł. Dużo osób choruje
      a to potencjalne niebezpieczeństwo dla dziecka. Zmiana temperatur itd. Już
      chyba nie muszę dodawać dlaczego nie hipermarkety. Maleństwo bardzo przeżywa
      wszystko co sie ziej dookoła światła hałasy i głosy. Zostaw dziecko z tatą i
      butla ściągniętego mleka. A jeśli chodzi o zmęczenie to zależy jakim typem
      będzie dziecko mam na myśli kolki, sen, karmienie. Obolałą byłam 2 tyg potem
      przeszło mąż mi pomagał na początku 2 tygodnie więc było ok. Zobaczysz za
      tydzien tmperament dziecka i swoją wytrzymałość.
      Ewa
      • nataliamackowiak Re: połog i zmeczenie 05.12.04, 21:37
        U mnie cały połóg czyli 6 tyg. po porodzie, był pod znakiem bólu, złego
        samopoczucia, rozdarcia wewn. itp. Ból krocza, dziąseł, zębów, hemoroidy,
        problemy z karmieniem, kolkami, itd. Nie życzę takiego połogu nikomu, ale
        lepiej wiedizeć, co może człowieka spotkać. mnie nikt zbytnio nie uprzedził...
        Teraz jest 7 tyg. po porodzie. Dopiero teraz odzyskałam chęć do wszystkiego.
    • ingutka Re: połog i zmeczenie 05.12.04, 22:06
      A ja myślę, że potrzebujesz trochę mniej czasu -owszem, zmęczenie czy tez
      niewyspanie pozostanie, ale przyzwyczaisz się do nowego trybu zycia, zaczniesz
      doceniać też jego dobre strony. Dla mnie pierwsze tygodnie tez były ciężkie
      (walczyłam o karmienie piersią), ale już po 3 tygodniach oswoiłam się się ze
      wszystkim, zaczęłam wykorzystywać drzemki Małej na odespanie nocy, doceniłam
      spacerki na świeżym powietrzu no i przede wszystkim uwielbiam swoją córeczkę i
      cieszę sie, ze mogę z nią być.
      Acha, dodam, że mam tutaj aktywne wsparcie męża i świadomość, że mogę też
      liczyć na moją mamę. To bardzo ważne. Czasem wystarcza 3 godziny dla siebie
      samej żeby straszliwie zatęsknić za maleństwem.
      Życzę Ci wytrwałości, siły i polecam Ci forum edziecko - to tutaj znalazłam
      wsparcie w wielu dręczących mnie pytaniach i problemach.
    • m120604 Re: połog i zmeczenie 05.12.04, 22:18
      Urodziłam w lipcu, więc na spacerek wyszlam po 3 dniach. Na początku bylo
      ciężko -ból krocza, zmęczenie, mąż po 3 dniach pomocy musiał iśc do pracy i
      zostalam sama.Na szcęście dzidzia byla bardzo grzeczna cycus i spanie,
      ale........ miałam zapalenie piersi, 3 dni po 40stopni, później półpaśec, a
      później mało mleka w piersiach.Przez pierwszy miesiąc wstawałam w nocy o 12, 3
      i 6 rano.Teraz dzidzia ma 4 miesiace i spi całą noc.Byłam zmęczona, ale szybko
      mineło.Początki zawsze są trudne, nowa sytułacja, obowiązki. Ja dopiero
      teraz "doszłam" do siebie, a mineło juz tyle czsu. Dopiero teraz ciesze się że
      jestem mamą, wracam pomału do formy<fryzjer, ćwiczenia itp.> i kolejna decyzja,
      wraócić do pracy czy nie- ale to juz inny watek.
      Pozdrawiam!!!!
    • jan28102004 Re: połog i zmeczenie 06.12.04, 21:24
      Witam, ja jestem 5 tygodni po porodzie. porod byl trudny, kleszczowy, wszystkie
      problemy natalii sa mi dobrze znane. od tygodnia chodze i siedze w miare
      swobodnie, ale to glownie kwestia krwiaka po kleszczach, blizna po cieciu (jak
      by nie bylo duzym) dosc szybko przestala mnie bolec. moj synek szczesliwie spi
      w nocy (poczatki byly trudne), budzi sie na jedzenie ok. 3.00 i 8.00.
      zauwazylam, ze w zmeczeniu pomogl mi jak najwczesniejszy wieczorny sen (tak od
      20.00-21.00 jak sie da). ostatnio chcac spedzac wieczory z mezem sprobowalam
      zasypiac pozniej i czuje sie duzo bardziej zmeczona, mam wrazenie, ze ten sen
      miedzy 20.00 a 24.00 jest najbardziej regenerujacy. pozdrawiam goraco!
    • alutek1 Re: połog i zmeczenie 06.12.04, 21:58
      Ja natomiast w dniu powrotu ze szpitala poszłam na zakupy do pobliskiego
      marketu. A następne dni spędziłanm na zmianę przy dziecku i w kuchni,
      przyjmując coraz to nowych gości (obiadki, poczęstunki) Rodziłam przez cc ale
      nie tak planowo, dopiero po 27-godzinnym koszmarze, którybł nieudaną próbą
      porodu naturalnego. Wszyscy dziwili się, że tak szybko wróciłam do formy. A że
      dzidzia była śpiochem, to i z wysypianiem się nie było problemu. A teraz córcia
      ma 8 miesięcy a ja często nie mam siły dowlec sie wieczorem do łóżka
      (ząbkowanie, nocne pobudki, raczkowanie i włażenie dosłownie wszędzie, stawanie
      przy czym się da - tak biegam cały dzień i jeszcze w nocy)i z tęsknotą
      wspominam te pierwsze wspólne dni i tygodnie.
    • dzidzius9 Re: połog i zmeczenie 07.12.04, 10:45
      grtulacje mamusiu. Wtaj w klubie.
      zmęczenie i niewyspanie odczuwasz tak długo, dopóki nie pogodzisz sie z tym ,
      że tak ma być i jest to naturalne . ( ja pragnęłam sie wyspać i żeby dano mi
      spokój,byłam zła , że nikt tego nie rozumie, a najbardziej, że nikt sie nade
      mna nie ulituje)Pomyslisz , madruje sie ,ale przeciez przechodziłam to 2 mies.
      temu dasz rade .czas szybko mija , a w drugim miesiącu dzidzi jest nie do
      poznania.Moja rada wytrzymaj. Pomyśl, że ile dasz teraz maleństwu , potem
      otrzymasz podwójnie. Jesli chodzi o wycieczki do sklepu ja pojechałam do
      supermarketu gdy mała miała 3 tyg. Nakarm przewin i miłej wycieczki ( ale tylko
      1-2 godz. - takie maleństwo często domaga sie jeść)
      Pozdrawiam
      Anita i Martynka
    • sacreble Re: połog i zmeczenie 07.12.04, 11:07
      pierwszy miesiac był koszmarem - nie bede sie rozwodzic, powiem tylko ze
      chciałąm sie z tej historii pt mam dzidzie jak najszybciej wymiksowac, koszmar
      polegał na tym ze nie mogłam
      teraz jest lepiej (dzidzia 3 m-ce) ale jak wracam do czasow kiedy byłam wolna i
      niezalezna to ... ech! tesknię potwornie
      macierzynstwo nie jest moja bajka - załuje ze zrouzmiałam to tak pozno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka