przeciwcialo
20.01.05, 12:35
Ja czesto pozwalacie sobie i rodzinie na jedzenie tego typu? Czy jest to
wyjscie awaryjne czy np. dzien luzu gdzie nie gotuje nic poza zupa. Jak
odnosza sie do tego wasi mężowie i dzieci? Czy to standard czy atrakcja?
Bo ja dzis na obiad serwuje zupe pomidorowa A potem zamawiamy pizzę jak mąz
wróci z delegacji.