Jak jest u Was?

02.03.05, 09:24
Jak podchodzicie do swoich dzieci, czy są one najważniejsze i wszystko się
wokół nich kręci? Dla mnie mój mały (13 m-cy) jest na 1 miejscu i wszystko
pod niego podporządkowuję. Ale po wczorajszym zastanawiam się czy nie
przesadzam.
Wczoraj poszedł sobie spać w dzień, a że śpi teraz tylko raz to staramy się
być bardzo cicho, bo niedospany jest bardzo marudny do kąpieli. Aha i
dodatkowo wyłączamy telefon i domofon, żeby sobie dziecko w spokoju spało. O
tym jest powiadomiona moja mama i jak dzwoni a telefon jest nieczynny, to
znaczy że mały śpi. Mimo to przyszła wczoraj i dlatego że domofon też był
wyłaczony, zaczęła krzyczeń pod oknem gdzie śpi, no i oczywiście się zbudził.
Powiedziałam jej więc spokojnie, że jak telefon wyłaczony to niech do nas nie
idzie, bo wiadomo że mały śpi. Mama się na to obraziła i powiedziała, że w
ogóle nie będzie do nas przychodzić i w ogóle "to się strasznie z tym
dzieckiem certolimy". Co Wy na to, czy też uważacie że przesadzam, kto ma tu
rację?
Monika
    • pannajoanna Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 09:30
      Moim zdaniem przesadzasz i to znacznie.
      • inez21 Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 09:41
        Moim zdaniem tez przesadzasz niestety,dziecko w rodzinie powinno być bardzo
        ważne,ale nie najważniejsze.Nie może wokół niego świat się kręcić,bo za parę lat
        nie bedziesz zupełnie mogła sobie z nim poradzić,wlezie ci na głowę.
        ja mam dwójkę ale nigdy nie przyszło mi do głowy wyłączać domofon i
        telefon,zresztą moje dzieci są przyzwyczajone i nie budzą się z powodu takich
        dźwięków.
        Myślę że mama powinna być też ważna i nie powinna stac pod oknem bo nie może do
        was wejśćsmile))

        pozdrawiam!
    • wana Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 09:40
      Trochę przeginasz. W ten sposób robisz dziecku krzywdę - będzie w przyszłości
      budził je każdy szmer. A wyobraź sobie, co będzie, jak pojedzie np. na kolonie?
      Moje dzieci śpią jak zabite przy TV, muzyce, czasem świetle - mamy do
      dyspozycji jeden pokój i - wg Twoich zasad - życie powinno zamierać, jak tylko
      dzieci zamkną oczy. To jest poprostu niewykonalne. A 13-to miesięczniak nie
      jest już malutkim dzieckiem (mój Julenio ma 14).
      Pozdrawiam
      wana
    • sakada Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 09:44
      Przesadzasz. I lepiej coś zmień, bo takim chuchaniem możesz paradoksalnie
      wyrządzić dziecku krzywdę.
      • monika19782 Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 09:59
        100% zgody z poprzedniczkami, mogłabym zrozumieć takie zachowanie przy
        noworodku który cały czas ma kolki, cały dzień wisi na cycu, w nocy budzi sie
        co chwila, a jak zaśnie na 15 minut to jest święto i mama może w tym czasie coś
        szybciutko zrobić, u nas córka zawsze uczestniczyła w życiu domu od urodzenia,
        było światło muzyka telewizor normalne rozmowy goście czasem leżała w leżaczku
        czasem spała w wózeczku, często na rączkach, wokół niej dużo się działo i może
        dlatego jak miała 2 miesiące przesypiała całe noce bo miała wiele atrakcji w
        dzień. Zastanów się nad tym. Pozdrawiam.
    • ligia76 Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 09:58
      Uważam, że Twoja mama ma rację.
      Tak jak napisały wcześniej dziewczyny, takim postepowaniem robisz dziecku krzywdę.

      Ostatnio byłam z moim Maćkiem (prawie 3 latka) w szpitalu, leżeliśmy na sali z
      dziewczynką 2 latka i własnie była ona dzieckiem "chowanym" w ciszy absolutnej.
      Efekt był taki, że gdy mój Maciek przekrecał się na drugi bok, co naprawdę nie
      było głośne, ta dziewczynka już była obudzona sad
      Mama tłumaczyła właśnie, że jak dziecko śpi w domu to wszyscy prawie fruwają w
      powietrzu smile
      Dla tej dziewczynki a także jej mamy to był koszmar, ponieważ dziewczynka
      budziła się w nocy chyba z 30 razy (albo i więcej) i za każdym razem trzeba było
      ją usypiać (bujanie na rękach - kolejny błąd).
      Jeśli jeszcze możesz zmień te zasady, zanim nie będzie za późno.

      Pozdrowienia
      Ligia
    • e-merci Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 10:10
      W pełni zgadzam się z przedmówczyniami......dziecko choć jest b.ważne, nie może
      być najważniejsze zawsze i wszędzie.
      A co do snu - to fakt, że potem będzie słabo sypiać i kazdy szmer będzie je
      budzić.
    • wieczna-gosia Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 10:16
      generalnie zgadzam sie z poprzedniczkami, chociaz w wyjatkowych przypadkach w
      stylu dziecko wylo cala noc, ja ledwo przytomna.... tez wylaczam wszystko.

      Moze przesun mu te kapiel na wczesniejsza godzine, albo drzemke na pozniejsza
      godzine?

      Acha i jeszcze jedno- im bardziej bedziesz wyciszac mieszkanie tym latwiej
      dziecko sie bedzie wybudzac. dziecko powinno byc w stanie usnac przy cicho
      grajacym radio, chodzacej pralce, slowem przy stalym poziomie halasu. Wtedy
      cicho ustawiony telefon tez go nie wyrwie ze snu wink
      • joasiiik25 Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 10:43
        Ja troche rozumiem autorke postu, musi byc b.zmeczona i chce przedluzyc sen
        dziecka, ale niestety robi to troche zlymi srodkami.
        mimo,iz moj 11 m synek czesto sypia (generalnie co 2 -3 godz) staram sie
        prowadzic normalne zycie w domku kiedy on spi, nie wylaczal domofonu ani
        telefonu, przyjmuje gosci- mimo iz maly spi i wiem,ze moze sie szybciej zbudzic
        gdy bedzie "zamieszanie w domku"
        jednego czego nie robi: to nie zmywam wtedy kiedy syn spi, poniewaz kuchnie mam
        polaczona z jego pokoikiem i denerwuje sie jak nie zdarze pozmywac lub
        jakis "kuchenny" odglos go zbudzismile
    • monlud Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 10:58
      Dzięki za odpowiedzi, tylko jedna moja uwaga. Nie dopisujcie, drogie panie,
      sytuacji których nie opisałam. Sytuacja dotyczyła wyłacznie drzemki dziennej...
      Monika
      • wana Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 13:18
        Sen to sen - czy dzienny, czy nocny - nie ma sensu przyzwyczajać dziecka do
        kompletnej ciszy, jako było opisywane wyżej.
        Pozdrawiam
        wana
        • verdana Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 13:29
          A czy zdajesz sobie sprawę, że tak wychowane dziecko musi pozostać jedynakiem?
          Bo jesli zdecydujesz się na drugie, to będziesz musiała stareszemu zakazać
          odzywania się przez parę godzin dziennie - bo obudzi malucha. Niemowlę zaś
          będzie budziło Twoje dziecko przyzwyczajone do zupełnej ciszy.
    • twinmama76 Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 13:28
      Są pewnie dzieci, które śpią czujnie.
      Ja wyłączam telefon i domofon, ale tylko na czas usypiania maluchów. Potem
      zamykam drzwi, telefon wędruje do drugiego pokoju, a domofon na swoje miejsce.
      Moge prać, włączać zmywarkę, przyjmowac gości.
      Ale jakby mi ktoś wrzeszczał pod oknem w czasie ich drzemki, to bym się
      wkurzyła.
    • anek.anek przesadzacie:) 02.03.05, 13:29
      W telefonie wystarczy przyciszyć dzwonek. Jesli w domofonie nie ma takiej
      opcji, to umów się następnym razem z mamą, żeby puściła sygnał telefonem, że
      jest na dole.
      Mojego synka budzi dzwonek domofonu, inne go nie ruszają w ogóle, ale ten jeden
      faktycznie go budzi. To czasem problem, ale też na szczęście wiele
      niezapowiedzianych wizyt nie mamy.
    • mamadwojga Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 13:35
      A ja zawsze wyłączam telefon i domofon na czas snu Maksia. Po prostu często do
      nas dzwonią jacyś sprzedacy cebuli i ziemniaków i bez sensu budzą mi dziecko. A
      rodzice mogą dzwonić na komórkę włączoną na wibracje zamiast na dzwonek.
      Z innymi rzeczami nie przesadzam, włączam pralkę, zmywarkę, mikser, telewizję a
      zdarza się że i odkurzacz. Ale to są w szystko urządzenia działające w niskich
      tonach i generalnie bardziej szumią i usypiają niż budzą.
      Sen w dzień jest dla dziecka ważny i nie widzę powodu żeby przez te dwie
      godziny ktoś umarł ze zgryzoty że się do mnie nie dodzwonił. I rozumiem autorkę
      postu.
      • cocollino1 Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 14:20
        Maja troche racji i jedne mamy i drugie. Przeciwniczki, ze tak sie wyraze,
        autorki postu maja racje, ze nie moze byc tak ze zycie zamiera jak dziecko spi,
        nich sie nie przyzwyczja do totalnej ciszy, ale mi sie wydaje ze sa rozne
        dzieci jedne wybudzaja sie pod byle pretekstem to znaczy najmniejszy odglos je
        budzi, ine spia jak kamien mimo wszystko. Pewnie ma tu duze znaczenie
        przyzwyczjanie takiego malucha do warunkow snu. Ktoras tu napisala i zgadzam
        sie bo z doswiadczenia juz to wiem ze dobrze jak dziecko zasnie np przy
        wklaczonym radiu bo wtedy jakos chyba przyzwyczja sie do tego ze jest caly czas
        jakis szmer wokoli nie budzi sie tak szybko, nie spi tak czujnie. Natomiast jak
        dziecko zasnie w absolutnej ciszy wtedy niewiele trzeba (skrzypniecie podlogi)
        zeby sie budzilo. Ale rozumiem autorke postu, bo tez tak mam ze jak maly usnie
        to jakos staram sie byc bardzo cicho (radio jednak gra zawsze), denerwuje mnie
        jak maz np cos tam glosno w/g mnie robi. Nie wiem czemu, jeszcze nigdy maly sie
        nie obudzil w zwiazku z tym, ale taka jaks zołza ze mnie.
      • monlud Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 14:51
        Czytam Wasze odpowiedzi i widzę, że chyba troszkę Was, no powiedzmy,
        zbulwersowałam. Nie chciałam już nic dodawać, ale widzę pościk od osoby, która
        ma podobnie jak ja i postanowiłam jednak odrobinkę wyjaśnić O CO BIEGA smile
        Faktycznie mój domofon jest pierwszy z brzegu i dzwonią do mnie wszyscy -
        roznosiciele ulotek, listonosz, inkasenci itp. Z kolei muner telefonu dostałam
        po Szkole Podstawowej i sporo ludzi wydzwania do mnie, myśląc że dzwonią do
        szkoły. No i oczywiście w moim domu nie panuje grobowa cisza, gra telewizor,
        radio, chodzi pralka itp. Jeszcze jedna kwestia, mieszkam w spokojnej
        dzielnicy, gdzie jak przejedzie samochód, to zaraz jest hałas. I tyle.
        Pozdrówka. Monika
    • robszym Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 14:33
      Nie przejmuj się wypowiedziami innych, rób jak ci wygodnie. Ja też ze względu
      na mnie a mniej na moje dziecko właśnie w tej chwili mam odwieszony domofon,
      telefon nie, ale na niego dziecko nie reaguje. Sen dziecka mniej jest dla mnie
      ważny niż mój odpoczynek, gdy ono się obudzi to ja za to ucierpię.

      I nie ma to nic wspólnego z tym, że dziecko się przyzwyczai do ciszy, otóż u
      nas firma pod nami przez całe lato robiła remont siedziby i mały często się
      budził, ale potem nie robiło to na nim wrażenia, czyli i do hałasu też się
      przyzwyczaił. A teraz ma młodszego brata i gdy śpią obaj w dwóch różnych
      pomieszczeniach to jednak nie chcę by któryś się obudził, i telefon wynoszę
      gdzie indziej również.

      Nie przesadzasz! nie tylko u ciebie wiele się robi pod dziecko!
      • pannajoanna Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 14:44
        > Nie przejmuj się wypowiedziami innych, rób jak ci wygodnie.
        Przeciez autorka postu sama poprosila o wyrazenie opinii na ten temat.
    • black-cat Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 17:11
      Telefon i domofon - można wyłączyć jeżeli dzwonią na okrągło i budzą dziecko
      ale już uzależnianie wszystkiego od dziecka to przesada. Pytasz jak podchodzimy
      do naszych dzieci - dla mojego męża i mnie nasza córeczka jest najważniejsza
      ale świat nie kręci się tylko wokół niej.
    • kalina_p Re: Jak jest u Was? 02.03.05, 21:58
      Przesadzasz i to bardzo! Maluch musi się dostosować do świata a nie cały świat
      do niego...pomyśl, że on już baaaardzo dużo rozumie i się uczy i żeby
      przypadkiem Wam nie wyszedł jakiś wieki egocentryk!
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja