przedszkole - pare pytań..........................

17.03.05, 15:25
zastanawiam sie czy zapisac małego od wrzesnia do przedszkola - będzie miał
wtedy 28 mies... moze do tego czasu nauczy sie mówic i sikac na nocnik...
ja co prawda nie pracuje i dlatego zastanawiam sie czy jest sens... wiadomo
pieniądze... ale z drugiej strony chciałabym aby więcej przebywał z dziećmi...
nie chciałabym aby był tam cały dzień ale kilka godzina np 4 godz.
co o tym myslicie?
musze zadzwonić do anszego przedszkola ale ile wy płacicie? i czy płaci sie za
miesiąc czy za czas jaki dziecko tam spędza?
czy samotnej matce przysługuje jakaś dopłata?

dzieki za informacje
    • ania.freszel Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 15:45
      Sowko, w przedszkolach jest troche wiecej oplat niz w zlobku. Ja place ok. 300
      za m-c w przedszkolu panstwowym w Warszawie. Nie wiem jak jest u Ciebie.
      Wyglada to mniej wiecej tak: 5 zl za dzien wyzywienie, 82 co m-c oplata stala,
      50 zl za miesiac rytmika i korektywa, 50 zl na m-c rada rodzicow. Troche wkurza
      mnie ta rada rodzicow miesiac w miesiac. Nie jest to malo, ale Pani Dyrektor
      powiedziala ze organizuja za to teatrzyk (raz od wielkiego dzwonu). Niebardzo
      mi sie to podoba, ale chlop sie uparl ze to bardzo dobre przedszkole i jemu sie
      podoba. Moja kolezanka jest samotna matka i u niej te oplaty w tym samym
      przedszkolu wygladaja troche inaczej. Odpada jej oplata stala gdy dziecko jest
      w przedszkolu na 5 godzin, bez spania, wyzywienie oplaca jej opieka, ale to
      chyba trzeba byc zarejestrowanym w bidzie, ale tak dokladnie to nie wiem.
      Oplaca mniej wiecej 100 za m-c. Musisz rozwazyc wszystkie za i przeciw.
      Pozdrawiam Cie Sowko
    • courtney Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 15:47
      Droga sowo czytam Twoje posty od czasu do czasu , mam jakis zarys Twojej
      sytuacji i gdy okreslasz sie mianem samotnej matki to mną trzepie!Jakaz z
      Ciebie samotna matka jak mieszkasz ,zyjesz z ojcem swojego dziecka??To ze nie
      zalegalizowaliscie zwiazku to tylko sprytny manewr by wyciągnac od panstwa
      jakies tam grosze ktore przysługują z tytułu samotnie wychowującej.Dlaczego
      Twoj facet nie stanie na wyskokosci zadania jakim jest rodzicielstwo nie
      pojdzie do pracy , nie kopnie sie w d. abyscie mogli formalnie stac sie rodziną?
      Musze Cie zmartwic juz wkrotce ma wejsc ustawa ktora bedzie eliminowac
      wszytkich naciągaczy a zatem mieszkajac z ojcem dziecka nie bedzie
      przysługiwała zadna pomoc od panstwa, wszytko bedzie skrupulatnie
      sprawdzane.Nie pomysl ze Cie atakuje czy rozliczam z Twojego zycia to jedynie
      moj słony komentarz do sytuacji.Pozdrawiam!
      • maxim31 Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 15:51
        Przecież Sowa pytała o coś innego.
        Co Ciebie obchodzi jej sytuacja?
        • sowa_hu_hu Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 15:57
          zastanawiam sie bo juz trzeba by było małego zapisać...
          poprostu chciałabym aby więcej z dziecmi przebywał... jak przychodzi kolezanka z
          córką to on ja leje ile wlzezie , nie chce dawac swoich zabawek , wrzeszczy....
          może wsórd wielu dzieci zachowywałby sie inaczej... z drugiejs trony boje sie ze
          by sie zaryczał biedak bo to taki maminsynek...
          sama juz nie wiem...
          nie wiadomo tez jak to z kasa będzie bo rachunki w nowym mieszkaniu będe miała
          wysokie sad i nie wiem czy by nam w ogole na to kasy starczyło...
        • cocollino1 Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 16:01
          skoro nie masz nic do powiedzenia to po kija sie odzywasz?????
          No tylko po to zeby komus dowalic??? Czy to takie ekscytujace????? Czemu to ma
          sluzyc????? Odpowiedz sobie sama na to pytanie.
          • cocollino1 Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 16:01
            to bylo do pani co tak wytyka iny jak zyja
            • courtney Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 16:15
              Zawierzanie anonimowej społecznosci internetowej swoich osobistych spraw wiąze
              sie z narazaniem na wszelkiego rodzaju komentarze to oczywiste,kazda z
              uczestniczek tego forum ma tego swiadomosc nie rozumiem dlaczego kazdy
              negatywny komentarz traktowany jest jako personalny atak i chęc dowalenia?
              Kochane zdystansujcie i zbastujcie bo chyba na tym macierzynskim stajecie o
              krok od zatracenia w wirtualnej rzeczywistosci ,jako ze net jest jedną z
              nielicznych rozrywek i form odbicia na jakie jestescie sobie w stanie pozwolic.
              • sowa_hu_hu Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 16:23
                oczywiście masz prawo do własnego zdania ale dziewczynom chodzi chyba o to że
                niepotrzebnie to napisałaś , mogłas zachowac dla siebie... bo tytuł mojego postu
                nie brzmiał "czy branie zasiłku w mojej sytuacji jest uczciwe czy tez nie"
                tak jak napisałam nasze fantastyczne państwo tak nas równo kroi że ja nie mam
                zadnych obiekcji czy brac czy nie...


                pozdrawiam
              • cocollino1 Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 16:24
                oj pomylilas sie kochanie i to bardzo, ja nie bylam na wychowawczym ,a moze
                tobie by sie przydal, taki coby ciebie troszke wychowalsmile pozdrawiam
      • sowa_hu_hu courtney 17.03.05, 15:53
        tak to jest sprytny manewr...
        nie chce legalizowac swojego związku (nie ze względu na zasiłek oczywiście) po
        prostu nie chce...
        mój facet tak sie składa że pracuje
        jakos sie nie wstydze tego że biore od państwa te 200zł skoro prowadząc własna
        działalnosc musze płacić 700zł zusu miesięcznie...
        jak wejdzie ustawa i będa sprawdzac to mi odbiora - na razie jeszcze nie weszła...

        pozdrawiam
    • nchyb Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 16:10
      Witaj, mój synek trafił w wieku ok. 22-23 miesięcy (nie miał 2 lat). Nosił
      pampersy, trafił do grupynajmłodszych znajmłodszych. Ceny za przedszkole
      uzależnione są od miast, w moim mieście na Dolnym Śląsku w niepublicznym
      przedszkolu (publiczne w większości już polikwidowano) miesięcznaopłata
      wychodzi ok. 250 zł, w tym jest już rytmika, zajęcia z jęz. angielskim.
      Komitetu rodzicielskiego u nas nie ma, za to co roku we wrześniu jest tak zwane
      wpisowe, w wysokości kilkudziesięciu złotych. Dodatkowo ok. 50-60 zł
      ubezpieczenie.
      Dobrze by było, gdybyś podczas pierwszych dni pobytu małego mogła być tam z
      nim, ja byłam, były jeszcze wakacje, dzieci spędzały większość czasu wogródku,
      siedziałam z boku, tak by małego nie absorbować swoją osobą, ale by wiedział
      on, że zawsze może domnie podejść. Pierwszy miesiąc mój synek był w przedszkolu
      na tzw. pół etatu, czyli 4 godziny, później już normalnie. W przedszkolu mojego
      synka jest spora grupka dzieci, w róznym wieku, przychodząca w dalszym ciągu na
      4-5 godzin.

      Synek bardzo lubi przedszkole, czego itwpjemu dzecku życzę smile
      • sowa_hu_hu nchyb :) 17.03.05, 16:13
        ale mnie pocieszyłas , tzn nastawiłas pozytywnie...
        ja sie najbardziej boje tego ze mały będzie wył sad no i ze bedzie bił inne
        dzieci... ten to ma temperament ech...
        • nchyb Re: nchyb :) 17.03.05, 16:30
          Sowo, ja jestem dzieckiem przedszkolnym, mój starszy synek też chodził do
          przedszkola, więc dla mnie naturalną koleją rzeczy było, że i najmłodszy będzie
          przedszkolaczkiem.
          Nikt niejest ci w stanie zagwarantować, że twoje dziecko nie będzie biło innych
          dzieci, lub, że to on nie dostanie parę razy. Dzieci są różme, co zapewne
          pamiętasz z własnego dzieciństwa smile

          Mój synek nie trafił do przedszkola za karę, ani z musu. Ja w tym czasie miałam
          takąpracę,że mogłam w większości wykonywać ją w domu. Ale moje dziecko rwało
          się do innych dzieci i ja uważam, że całe życie dziecka przy maminej spódnicy
          to nie najlepszy sposób na życie. Ale to moja, czystobiektywna opinia, nie
          poparta żadnymi badaniami smile)

          Poobserwujesz dziecko w przedszkolu i sama się przekonasz, czy w waszym
          przypadku to dobre rozwiązanie. Przecież jeżeli nie będzie się wam podobać,
          możesz edukację przedszkolną przełożyć na późniejszy termin.
          Powodzenia smile))
    • bea.bea Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 17:11
      sowo...jak cie lubie , to ci powiem....nie zastanawiaj sie, oddawaj dzieciaka do
      przedszkola....sa same plusy...
      mój 19sto marcel chodzi , zyje i dobrze sie ma......jak chceszzo9baczyc zdjecia
      przedszkolaka to ci mprzysle , ale później


      tu masz jedno
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10022049&a=21380786
      • sowa_hu_hu bea pewnie że chce :) 17.03.05, 17:20

      • sowa_hu_hu apropos wieku dzieci 17.03.05, 17:21
        znajoma byla pytac sie w naszym przedszkolu i mniejszego dziecka niż 2,5 latak
        nie przyjmą!!! i to jeszcze w wyjątkowych sytuacjach (np samoyna matka)
        dziecko musi umiec mówic i sikac na nicnik...
        o młodszych dzieciach nie ma mowy...
        • nchyb Re: apropos wieku dzieci 17.03.05, 17:30
          To w dużej mierze zależy od przedszkola. W miastach, gdzie mało jest
          przedszkoli i mogą sobie pozwolić na wybrzydzanie - wybrzydzają, tam zaś, gdzie
          jest duże bezrobocie - stają na głowie, by dzieci do przedszkola przyciągnąć.

          > dziecko musi umiec mówic i sikac na nicnik...
          3-latki w większościpotrafiąjuż korzystać z nocnika, ale z tym mówieniem bywa
          różnie. Widziałam w przedszkolu syna dzieci posługujące sie zaledwie kilkoma
          wyrazami. Pociechą jest to, ze po kilku-kilkunastu miesiącach wiele z tych
          dzieci mówi bardzo dużo, a rodzice z rozrzewnieniem wspominają czasy ciszy smile)
        • goelka Re: apropos wieku dzieci 17.03.05, 20:51
          Muszę Cię jeszcze trochę zmartwić Sowo, dodając, że przyjęcie dziecka nawet
          2,5-letniego do samorządowego przedszkola w trakcie roku szkolnego w Krakowie,
          niemal graniczy z cudem. Sama dowiadywałam się o to w lutym i niestety żadne z
          odwiedzonych przeze mnie przedszkoli nie miało wolnych miejsc dla takiego
          malucha. Są jeszcze listy rezerwowe, na które są wpisywane dzieci nie przyjęte w
          pierwszej kolejności i to one mają pierwszeństwo w przypadku zwolnienia miejsca
          w trakcie roku.
          Do tego dochodzi jeszcze novum (podobno) przyjęte przez radnych - czytałam chyba
          na forum 'przedszkole'- że będą przyjmowane tylko te dzieci, które przed
          30.09.2005 będą miały ukończone 3 lata. Nie sprawdzałam tej info.

          Pozdrawiam
          Gośka
    • kubusala Re: przedszkole - pare pytań..................... 17.03.05, 22:50
      Sówko, ja we wrzesniu stanę przed podobnym dylematem, tyle tylko,ze ja raczej
      nie mam wyjścia, bo po wakacjach zostaję bez opiekunki i nie chcę już szukać
      nowej, obcej osoby. Mój syn jest 2 miechy starszy od Twojego, jednak właśnie
      problemem jest nocnik....smile) Przedszkole powiedziało,że przyjmuje od 3 lat,
      młodszego przyjmą, ale tylko warunkowo jak nie będzie kompletu dzieci i jak
      mały będzie samodzielnie korzystał z toalety. więc przez lato robię małemu
      intensywny kurssmile))
      Natomiast czy dla małego przedszkole jest dobre to nad tym wogóle się nie
      zastanawiam: w przedszkolu dziecko się lepiej i szybciej rozwija, nauczycielki
      stale muszą im zajmowac czas, czegoś ich uczyć, Ty w domu na pewno takiej
      inwencji nie maszsmile))
      Jedyne czego się bojęto to,że będzie chorowałsad
    • abi28 Re: przedszkole - pare pytań..................... 18.03.05, 09:19
      Witaj.
      Z własnego doświadczenia wiem że to trochę za wcześnie i nie widzę sensu bo jak
      mówiesz nie pracujesz. Mój synek poszedł jak miał prawie 3 latka. Z perspektywy
      czasu żałuję że tak wcześnie. Powinnam była z nim dłużej posiedzieć w domku, to
      jest bbbbaaardzo ważne dla dziecka. Ale to przecież Twoja i wyłącznie Twoja
      sprawa co zrobisz.
      Kieruj się sercem.
      Pa.
      • ewa2233 Re: przedszkole - pare pytań..................... 18.03.05, 09:36
        U nas do przedszkola przyjmują dzieci, które są samodzielne (same jedzą i
        załatwiają się w toalecie). Oczywiście panie pomagają, ale podstawowe
        umiejętności dziecko mieć MUSI.
        Dla młodszych jest żłobek. Tam są dzieci "pieluchowe" i wysadzane na nocniczki.
        Mój starszy syn chodził do żłobka i bardzo to lubił!
        Natomiast do przedszkola nie chciał chodzić i z tym był po prostu cyrk!
        Okazało się, że trafił na wychowawczynię, która skutecznie go zniechęciła do
        życia przedszkolnego. Chodził tylko na 4 godziny - brałam go po obiedzie do
        domu.
        Można zapisać młodsze dziecko do żłobka czy przedszkola, po sprawdzeniu obsługi
        Czasem przyjść wcześniej i posłuchać co się w sali dzieje - tak, tak - pod
        drzwiami! Niekoniecznie z uchem przy drzwiach - wystarczy chwilę "pobyć" by
        usłyszeć czy panie się nie wydzierają na dzieciaki + zebrać opinie mam.

        PS. Sprzedałaś już jakieś super ciuchy ? smile
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • natiz Re: przedszkole - pare pytań..................... 18.03.05, 09:47
      Sówko droga, musisz sprawdzić czy Twój synek dorósł już do przedszkola.
      Niektóre 3-latki (około tylu latek będzie miał Twój synek we wrześniu) są za
      małe do pójścia do przedszkola i byłby to dla niego stres - mógłby reagować
      agresją.Możesz spróbować, ale w przypadku niechęci i oporów ze strony dziecka
      poczekać aż podrośnie.
      P.S. Co do wcześniejszych uwag "brania kasy od państwa" uważam, że w państwie
      gdzie politycy, rząd, urzędnicy, ludzie "w krawatach" kradną w żywe oczy w
      biały dzień, policja i sądownictwo są skorumpowane,zakłady pracy są rozpier....
      za łapówki, a karze się babulinkę, która sprzedaje "ziemniaczki" nielegalnie,
      trzeba walczyć o swoje. Ja też bym "wycisnęła" co tylko mogę, gdybym znała
      sposób - bez żadnych skrupułów
    • anek.anek Re: przedszkole - pare pytań..................... 18.03.05, 10:02
      w każdej miejscowości i gminie jest trochę inaczej.
      W moim państwowym przedszkolu (od 3 tygodni młody jest przedszkolakiemsmile))w
      w-wie płaci się co miesiąc: 85 zł opłaty stałej, 6 zł stawka żywieniowa x ilość
      dni, 35 zł komitet rodzicielski (z tego pokrywane są bilety do teatru, albo
      jakieś inne rzeczy dla dzieci). Dodatkowo płacimy 20 zł za rytmikę. W pierszej
      drupie nie ma sensu moim zdaniem żeby dziecko chodziło na jeszcze inne
      dodatkowe zajęcia.
      Możesz się ubiegać pewnie o zmniejszenie opłat (zwolnienie z opłaty stałej np) -
      ale to zalezy wyłącznie od dochodów rodziny a nie statusu samotnej/
      niesamotnej matki.
      Na Twoim miejscu postarałabym sięzapisać małego do przedszkola (uwaga! w w-wie
      już kończy się termin przyjmowania zgłoszeń - sprawdź szybko jak jest u
      Ciebie), na początek może przecież chodzić tylko na kilka godzin.
      Nie oszukiwałabym, że jestem samotną matką, bo raz, że to wyjdzie w "praniu",
      dwa, że niewiele to zmieni, a trzy, że kłamać nie lubięsmile
    • anek.anek P.S. 18.03.05, 10:09
      jeśli Twoje przedszkole nie ma dużego obłożenia, to możesz poczekać aż mały
      skończy te 2,5 roku. W państwowych przedszkolach nie mogą przyjmować młodszych
      dzieci po prostu.
      Ja oddałam Antosia niedawno, bałam się, że będziej akiś problem z akceptacją
      przez zgraną grupę, ale to były niesłuszne obawy. Takie dzieci nie znają
      jeszcze pojęcia "zgrania" i zaakceptowały mojego syna od razu. Oddanie malucha
      w trakcie roku szkolnego a nie na początku miało też ten plus, że syn nie był
      nakrecany przez inne płaczące dzieciaki. Reszta dzieci już od kilku m-cy było
      świetnie zaaklimatyzowanych w przedszklu, i to dodatkowo wpłynęło na postawę
      mojego dziecka: inni są dzielni, więc on też będziesmile Gdyby poszedł na początku
      września, kiedy wszystkie maluchy marudzą, to nie obyłoby się bez dramatówsad A
      teraz, tylko pożegnania są jeszcze trochesmutne, ale wystarczy, że pomacham mu
      przez okno i już jest ok. Zero histerii w ciagu dnia.
      Poza plusami są też minusy, bo moje dziecko już pierwszego dnia przyniosło do
      domu kilka "powiedzonek" typu" jesteś do niczego", " jesteś głupia" itdsad Ale
      na szczęście jest też w miarę mądrym chłopcem i o silnym charakterze, więc mama
      nadzieję, że tak bardzo łatwo się nie da.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja