DZewczyny, ratunku. Dzisiaj w nocy zlapal mnie okropny katar (teraz mam nos
jak bambosz). Do tego goraczka, silne oslabienie (nawet nie moge sama do wc
zajsc). Prawie caly dzin spie, a maż kuruje mnie jakimis dziwnymi miksturami z
domowej apteczki. Jedyna rozrywka jest laptop(leże w łóżku cały czas). Pisze
to wszystko, żebyście mi poradzily , jak mam dojść do siebie do jutra, bo mam
bardzo ważny rambit, na którym musze byc, a domownicy nie chcąmnie puścic

Pomożcie, jak espresowo zbic gorączkę i dojść do siebie??? Mam jeszcze całą
noc przed sobą, wiec moze mi sie uda wyzdrowieć...