Dodaj do ulubionych

KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!`

30.03.05, 12:28
Wpisujcie sie dziewczyny. M<oja tesciowa to swinia. Nienawidze jej, nie
cierpie jak beirze moje dziecko na rece i staram sie jej ograniczac dostep do
MOJEGo dziecka a nie jak ona twierdzi ciagle ze on jest jej. No i tak jak juz
pislaysmy w poprzednim watku tez nigdy jej nie dam mojego synka i na spacer
tez jej nie dam chociaz ciagle gledzi mi ze by z nim na spacer poszla. Tylko
nie wpisujcie sie dziewczyny z takimi postami ktore maja nas przekonac o tym
ze tesciowa jest dobra.

Pozdrawiam
Marta mama Marceka(04-11-2004)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21097075
Obserwuj wątek
    • malpazuza Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 13:22
      Cieszę się że jest tyle chętnych kobitek to dobry pomysł poględzić na sowja
      wredna teściową teściowa to nie człowiek czuje sie honorowym klubowiczem a
      wszystkie chętne do pogadania nie tylko o teściowej zaparaszam na gg 4920687
      pozdrawiam!
      • martynahpt Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 13:25
        TEz bym podala swoje gg ale mam wspolne z mezem wiec nie wiem czy nie zauwazy
        czasem jak gadam na jego matke. Napiszcie tez jak wasi mezowie reaguja na wasza
        niechec do tesciowych. Mowicie im o tym?
        Bo ja mowie i moj maz sie wkurza. On nie rozumie zaco tak jej nie lubie.

        Pozdrawiam
        Marta mama Marceka(04-11-2004)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21097075
        • abajerek Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 13:38
          ja mam to samo, wlasnie ja obgaduje z moja koleznka z pracy i juz mam cicnienie
          chyba 200, a po oststnich swiatach to juz wogole ma u mnie przechlapoane na
          calej linii, i tak samo domaga sie spaceru ale ja juz cos wymysle zeby tylko
          jej to uniemozliwic, oja ta bab na spacer z moim dzieckiem nie pojedzie!!!!!!!!
          jak to dobrze ze jestesciesmile) moj maz sie wkurza i mowi ze jestem uprzedzona do
          niej i od poczatku jej nie lubilam, ale ta bab robi wszytsko zeby wlasnie tak
          bylo....
        • ewcialinka Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 13:41

          też nie cierpie swojej teściówki, nienawidze jej.nigdy nie zostawie jej mojego
          synka np na spacer. cały czas się czepia ciągle jest niezadowolona pomomo tego
          że śpi na kasie,tylko jęczy jak ma ciężko a tak naprawde nigdy nie była w
          trudnej sytuacji. mój mąż troszke mnie rozumie ale tylko troszkę,jak mamy do
          niej jechać to mam dzień popsuty, nic mi się nie chce.wredna małpa o jeju aż mi
          ciśnienie skoczyło na samą myśl o tej .....
          • abajerek Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 13:44
            ja mam to samo, moje mieszka 70 km ode mnie ( na cale szczescie )ale moj maz
            chgce tam jezdzic i to czasmi wlasnie jest powodem awanturki w domu, ale mnie
            na sama mysl jazdy tam ciarki przechodza, a ona sie dopomina teraz coraz
            czesciej ze wzgledu na wnusie!!!!
      • apolka ...no cóż... 30.03.05, 13:45
        Nie przepadam za swoją teściową, to fakt, ale szanuję ją, bo jest człowiekiem,
        (czasami "tylko człowiekiem", jak każda z nas, zresztą) ale nienawidzić, bo
        jest teściową? To przerażające i bardzo smutne sad
        Czy naprawdę tak dobrze Wam z tą nienawiścią, skoro ją jeszcze podsysacie?
        Czy macie świadomość, że, z dużym prawdopodobieństwem, za jakieś 20 - 30 lat
        każdą z nas to czeka?
        Ja nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak bardzo kocha się swoje dziecko, dopóki
        nie przytszło na świat, po prostu nie miałam pojęcia...
        Od wielu Babć usłyszałam, że miłość do wnuka jest, z reguły, jeszcze
        silniejsza..., wyobrażacie sobie, jak cierpią dziadkowie, którym ogranicza się
        kontakt z wnukami?
        Powtarzam, mam wiele zastrzeżeń do swojej teściowej, głównie dotyczą jej
        stosunku do dziecka, poglądów na wychowanie... dlatego często zwaracam jej
        uwagę, sugeruję ..., zawsze staram się to robić taktownie, "na zimno", bez
        emocji;
        Korzyści z relacji wnuk - dziadek/babcia są obopólne i nie do przecenienia;

        pozdrawiam, a
        • abajerek Re: ...no cóż... 30.03.05, 13:51
          ja nie wiem czy to jest nienawisc, zle jej oczywiscie nie zycze, ale nie lubie
          jej towarzystwa, zreszta wiem jaki ona ma stosunek do mnie, nie jestem jej
          wymarzona synowa i przez to troche jej sie wyobrazenie o rodzinie zmienilo
          odkad ja w niej jestem, ale ja na to nic nie poradze...poprostu mamy inne
          zdania i tyle, ale akurat w te swieta to zrobila cos co mnie zabolalao w
          imieniu mojego dziecka... ma 4 wnukow, moja corke i 3 dzieci od siostry mojego
          meza, i co powiecie na fakt ze temte dzieci dostaly prezenty na zajaczka a moja
          Julka nie? bo co za mala jest i nie rozumie? czy polroczne dziecko nalezy
          pomijac np prze okazji sprawiania prezentow bo nie rozumie i nie bedzie
          pamietac? ja tego nie zrozumiem i bylo mi naprawde przykro zreszta moj maz tez
          byl zdziwiony.......
        • inia25 Re: ...no cóż... 30.03.05, 13:54
          apolka napisała:

          > Nie przepadam za swoją teściową, to fakt, ale szanuję ją, bo jest
          człowiekiem,
          > (czasami "tylko człowiekiem", jak każda z nas, zresztą) ale nienawidzić, bo
          > jest teściową? To przerażające i bardzo smutne sad
          > Czy naprawdę tak dobrze Wam z tą nienawiścią, skoro ją jeszcze podsysacie?
          > Czy macie świadomość, że, z dużym prawdopodobieństwem, za jakieś 20 - 30 lat
          > każdą z nas to czeka?
          > Ja nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak bardzo kocha się swoje dziecko, dopóki
          > nie przytszło na świat, po prostu nie miałam pojęcia...
          > Od wielu Babć usłyszałam, że miłość do wnuka jest, z reguły, jeszcze
          > silniejsza..., wyobrażacie sobie, jak cierpią dziadkowie, którym ogranicza
          się
          > kontakt z wnukami?
          > Powtarzam, mam wiele zastrzeżeń do swojej teściowej, głównie dotyczą jej
          > stosunku do dziecka, poglądów na wychowanie... dlatego często zwaracam jej
          > uwagę, sugeruję ..., zawsze staram się to robić taktownie, "na zimno", bez
          > emocji;
          > Korzyści z relacji wnuk - dziadek/babcia są obopólne i nie do przecenienia;
          >


          święte słowa!
        • malpazuza Re: ...no cóż... 30.03.05, 13:56
          Nie mam nic przeciwko spotykaniu sie mojej córki z babcia ale wybacz mam prawo
          nie miec do niej zaufania albo czuc niechec bo w trakcie mojej ciazy zyczyla mi
          smierci mojego dziecka nie wiem czy wiesz co to znaczy ile moga uczynic slowa
          pozatym jezeli babcia wciska 8 miesiecznemu dziesku smazonego kotleta do buzi to
          chyba jest cos nie tak nie uwazasz moja mama nigdy nie wtracala sie ani do
          mojego zwiazku ani do mojaej corci caly czas mi powtarza ze jestem cudowna matka
          a w chwilach zwatpienia podtrzymuje mnien a duchu a nie doluje a jeszce co do
          babci mojajcorcia ma 16 miesiecy i wcale za na nie przepada.pozdrawiam
          • piekielna24 Czeski film....hmmmm 30.03.05, 14:10
            U mnie to jeszcze nie jest nienawisc, ale do tego jeden krok. Sama sie o to
            prosi, naprawde. Co do tlumaczenia jej, to trzeba chyba jak "krowie na rowie"
            seryjnie. Tlumaczyl juz tesc, maz, a tu nic echooooo. Przeciez ona wie
            NAJLEPIEJ jak sie czyims dzieckiem zajmowac. Ona ma na wszystko swoja teorie,
            nie tylko wzgledem mojego maluszka. We wszystkim jest najmadrzejsza we
            wszystkim hehehe
        • julamimi Re: ...no cóż... 30.03.05, 14:16
          apolka, brawo smile)

          wiecie, co mnie przerazilo w tym watku? przeciez Wy tej nienawisci nauczycie
          Wasze dzieci sad( One teraz od Was ucza sie tego, jak powinny sie do Was odnosic
          za te 20-30 lat...
          • ankabialy Re: ...no cóż... 30.03.05, 14:21
            Ja nie przepadam za swoją teściową chociaż z tego co czytam mogła mi się gorsza
            trafićwink Ostatnio mój mąż pojechał sam do teśćiów z małą.Wszyscy byli
            zadowoleni,ja nie musiałam wysłuchiwac tekstów w stylu a może jej za
            zimno/ciepło,a może to a może tamto.Tylko zaznaczam że mój mąż nie pozwala
            małej dawać nic nowego do jedzenia, oraz zwraca swoim rodzicom uwage jak coś
            nie tak robią,a więc mogłam sobie pozwolić na ten luksu....Wiem po prostu że
            mąż przypilnuje aby teściowa i nieraz również teściu nie wprowadzali swoich
            teorii w życie.A wiem że teściowie małą bardzo kochają i nie chce im
            uniemożliwiac kontaktu z Julą,Ale to nie znaczy że ja muszę ich oglądaćwink
            Pozdrawiam.
          • abajerek Re: ...no cóż... 30.03.05, 14:22
            moja corka ma niestety tylko jedna babcie, nad czym bardzo ubolewam, ale ma za
            to opiekunke w wieku babc i widze jak ona ja traktuje, jak sie zachowuje jak
            sie do niej odnosi i naprawde widze roznice wiec nie znasz mojej sytuacji wiec
            nie osadzaj, i nie zgaduj vczego ucze swoje dziecko, ja jej nie zamierzam
            ograniczac kontaktow a babcia, ale jej zachowanie pozostawia wiele do zyczenia,
            (poczytaj moje wczesniejsze watki sytuacje jaka miala w swieta, moze to
            drobnmostka ale to w jakis sposob zostaje w pamieci i teraz moja corka tego nie
            rozumie ale jakbybyla starsza to na pewno byloby jej przykro)
          • malpazuza Re: ...no cóż... 30.03.05, 16:47
            ja nie ucze swojego dziecka nienawisci ono samo czuje kto jest dobry a kto zly
    • mama_debiutantka i jeszcze forum sobie załóżcie... 30.03.05, 17:04
      i licytujcie się, która bardziej dowaliła starej kobiecie. a jak mąż podpadnie,
      to jeszcze kopa jej za friko.
      nie było mnie tu jakiś czas i widzę, że im dalej, tym gorzej... nudzi Wam się,
      czy co? jesteście pewne, że _rozumiecie_ znaczenie słowa "nienawiść"? to nie to
      samo, co "bardzo nie lubić". i jeszcze dzieci tego uczycie? ręce opadają.
      ciekawe, jakie Wy będziecie dla Waszych synowych? chciałabym to zobaczyć :7
      kurczę, skrzywdzone królewny, którym słowa nie można powiedzieć, bo od razu
      obrażają się na całe życie i "nie rozmawiam z tobą". przed-szko-le

      no i nie wiem, czy ja mam jakąś manię prześladowczą, czy co, ale ewcialinka i
      abajerek kojarzą mi się z jedną nieudaną p. doktor-ortopedą, prywatnie
      osiemnastoletnią mamą pewnej oli...
      • piekielna24 Re: i jeszcze forum sobie załóżcie... 30.03.05, 18:55
        Nie no mama_debiutantka, gratuluje ci i zazdroszcze e nie masz toksycznej
        tesciowej. Moja wlasnie obudzila moja 3 tygodniowa corcie, bo chciala sobie ja
        ponosic, bo taaaak!!!!! Szlag mnie trafil
        • jakw Re: i jeszcze forum sobie załóżcie... 30.03.05, 19:12
          piekielna24 napisała:

          > Nie no mama_debiutantka, gratuluje ci i zazdroszcze e nie masz toksycznej
          > tesciowej. Moja wlasnie obudzila moja 3 tygodniowa corcie, bo chciala sobie ja
          > ponosic, bo taaaak!!!!! Szlag mnie trafil
          To jej zostaw małą do usypiania i wyjdź z domu. Albo zacznij budzić teściową w
          środku nocy...
      • jakw Re: i jeszcze forum sobie załóżcie... 30.03.05, 19:09
        mama_debiutantka napisała:

        > ciekawe, jakie Wy będziecie dla Waszych synowych? chciałabym to zobaczyć
        Powstanie wtedy forum pt
        "Jak ja nie cierpię swojej synowej/zięcia"...
        • malpazuza Re: i jeszcze forum sobie załóżcie... 30.03.05, 19:37
          myśle ze forum nie bedzie potrzebne bo bedziemy troche mądrzejsze od naszych
          tesciowych do ktorych przede wszystkim nie do konca dociera ze mamy prawo do
          wlasnego samodzielnego zycia a co za tym idzie samodzielnego podejmowania
          decyzji nie wierze ze nie zwracalybysmy sie do nich o rade czy pomoc gdyby byly
          normalne a nie na kazdym kroku krytykowały nas we wszystkim co robimy czy
          mówimy.ja z moja wielokrotnie starałam sie znaleźć wspólny jezyk jak bylo dobrze
          przez tydzien to znowu wchodzila mi na głowe to juz jest taki typ który mysli ze
          wszystkie rozumy pozjadal a zapomniał wół jak cielęciem był.pozdrawiam
          • jakw Re: i jeszcze forum sobie załóżcie... 31.03.05, 10:47
            malpazuza napisała:

            > myśle ze forum nie bedzie potrzebne bo bedziemy troche mądrzejsze od naszych
            > tesciowych
            Jak będziecie/będziemy mądrzejsze od swoich synowych/zięciów to forum będzie
            potrzebne wink
            Moja mama przeprosiła się nieco ze swoją teściową dopiero gdy sama została
            teściową. Za to teraz narzeka na zięciów...
            • malpazuza Re: i jeszcze forum sobie załóżcie... 31.03.05, 10:55
              nie sądze zebym komus zwlaszcza swojemu synowi czy corce zyczyla smierci jego
              czy jej dziecka wiem co to znaczy chodzic w ciazy i martwic sie o zdrowie
              malenstwa badz tez smierci przy porodzie osoby ktora bedzie kiedys kochal moj
              syn jezeli bede kiedys miala syna.nie zalezy mi na kłotniach jestem osoba
              ugodowa po tym wszystkim co mi zrobila i nie powinnam wpuscic jej pod swoj dach
              a robie to przyjmuje ja kawa i ciastem lub obiadem i staram sie byc dla niej na
              prawde mila gram za kazdym razem komedie i mam tego dosc bo nie jest to zgodne
              ze mna z moim sumieniem bo mnie rodzice nauczyli zeby mowic prawde najgorsza ale
              prawde.pozdrawiam
      • abajerek do mamy_debiutantki 30.03.05, 21:07
        nie znasz mnie wiec mnie nie oceniaj!!!!!!!i nie staraj sie porownywac z kims
        innym, kazdy ma swoje zdanie i tyle, nie bede sie rozpisywac nad sytuacjami
        jakie mialy miescie pomiedzy mna a tesciowa, wpisalam sie na forum pod wplywem
        jeszcze emocji swiatecznych, Ja nie zycze tej kobiecie zle, tylko tego zeby sie
        zastanowila nas swoim zachowaniem i traktowaniem innych, bo narazie nie jestem w
        stanie zaakceptowac tego co robi...
        a co do wychowania mojego dziecka to bede robila to co uwazam za stosowne i nie
        zamierzam ograniczac corke kontaktow z babcia, tylko niech ta kobieta zachwouje
        sie jak BABCIA!!!!!!!!
      • zona_wojtka Re: i jeszcze forum sobie załóżcie... 02.04.05, 15:06
        i licytujcie się, która bardziej dowaliła starej kobiecie. a jak mąż podpadnie,
        >
        > to jeszcze kopa jej za friko.

        Może z tą nienawiścią to przesada, ale twój przykład także nie jest racjonalny.
        Podam swój przykład z teściową w roli głównej. Oceń, czy ja mogę nienawidzić...
        Moja teściowa na wieść o mojej drugiej ciąży w rozmowie z bratem mojego męża
        nazwała nas DZIECIOROBAMI...
        Miłe, co?
    • kasssannndra Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 20:05
      Współczuje Twojemu dziecku takiej matki!Matki, która do własnych rozgrywek
      wykorzystuje swoje dziecko.Choćbym nie wiem jak nie lubiła swojej teściowej to
      NIGDY nie ograniczałabym mojemu dziecku kontaktu z nią!To przeciez jego babcia!
      Wiesz czego Ci życze: żebyś Ty również była kiedyś znienawidzoną teściową i by
      Tobie również ograniczano kontakt z wnukiem.Wtedy dopiero zrozumiesz co czuje
      MATKA ojca Twojego dziecka!Życzę Ci tego - naprawde.
      Jestes żałosna, tak samo jak Twój wątek.
      Proszę Moderatora by go skasował , bo jest sprzeczny z regulaminem forum
      niemowle!
      • adrianna23 Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 20:35
        Z tego co napisałaś wnioskuję że masz normalną Teściową. Nie jesteś w stanie
        wobec tego zrozumieć jak bardzo może zranić druga, bądź co bądź, bliska osoba.
        Ja niestety nie mam tego szczęścia i trafiła mi się teściowa z piekła rodem.
        Która udaje babcie tylko gdy ktoś na nią patrzy. Mizdrzy się do mojego dziecka
        jak by nigdy nic w święta a wcześniej widział go 2 miesiące temu. Dodam że
        mieszka w tej samej miejscowości a od urodzenia tj. 7 miesięcy temu, widziała
        swojego wnuka może z 10 razy. Nie wspomnę o wychodzeniu na spacery lub
        jakiejkolwiek pomocy, bo nigdy nawet nie udawała że chce mi pomóc. Potrafi
        tylko robić przykre docinki, mądrzyć się i udawać że pozjadała wszystkie
        rozumy. Nie ma sensu żeby wypisywać wszystkie przykrości które od niej doznałam.
        Proszę Cię tylko abyś postarał sięzrozumieć autorkę tego postu bo nikt tak Cię
        nie zrozumie jak osoba która przeżywa to samo. Albo po prostu nie odpowiadaj na
        niego.
        Pozdrawiam
      • martynahpt Re: Do kasssannndra 30.03.05, 21:55
        Skoro ci ten watek nie pasuje to po co na niego odpowiadasz?? A to jest moja
        sparawa co mowie na swoja tesciowa skoro twoja jest wporzadku to sobiue zaloz
        watek klub milosnikow tesciowych.

        Pozdrawiam
        Marta mama Marcelka(04-11-2004)
    • creolka Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 20:24
      ja mojej nie lubie,ona na pewno w sumie jest dobrym czlowiekiem,ale jej
      zachowanie doprowadza mnie do szalu.najchetniej by u mnie zamieszkala i
      seplenila do mojego synka!narzuca mi sie!dzwoni i koniecznie chce przychodzic!
      to mnie wkurza,rpzumiem moze przyjsc raz w tygodniu dwa ale codziennie?jak mnie
      nie bylo trzy dni bop wyjechalam z mezem to zwalala sie mojejh mamie codziennie
      po kilka godzin!ktoras tez tak ma?
      • lilalach Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 20:43
        dziewczyny ja sie dopisuje w 100%. Kazda tesciowa to zgroza i nie ma na to leku.
        • jakw Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 31.03.05, 10:49
          lilalach napisała:

          > dziewczyny ja sie dopisuje w 100%. Kazda tesciowa to zgroza i nie ma na to leku
          > .
          Spokojnie, nie każda.
      • martynahpt Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 21:58
        Moja to samo jakbym jej nie przygadala to by siedziala codziennie caly dzien.
        TEz mnie wkurza jak speleni do mojego syna i koniecznie chce go nosic na rekach
        przez caly czas. Wrr ochyda.

        POzdrawiam
        Marta mama Marcelka(04-11-2004)
    • smartka Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 20:47
      Spójrzcie na to z innej strony. Mój mąż nie lubi swojego teścia (czyli mojego
      ojca), wiem że ma swoje powody i nawet je rozumiem. Ale czuję się okropnie
      kiedy widzę jak ogranicza kontakt synka z dziadkiem. Cierpi na tym również
      babcia, no bo jak pojechać z wizytą i wyprosić dziadka z pokoju? Skutek jest
      taki że mały widzi dziadków z mojej strony rzadko, a oni nie bardzo potrafią
      się nim zająć i koło się zamyka.
      Jak tak dalej pójdzie to dziecko będzie myślało że to obcy ludzie, każdy wyjazd
      do nich będzie skutkował awanturą a ja będę coraz bardziej "między młotem a
      kowadłem".
      W kolejnym przypływie nienawiści do teściowych pomyślcie o swoich mężach i o
      tym co oni czują.
      Swoją drogą ciekawe jakimi teściowymi wy będziecie?
      • ju8 Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 30.03.05, 21:39
        Oj dziewczynywink Jakbym czytała siebie 7 lat temu. Jak ja nienawidziłam tej baby,
        egoistycznej, zapatrzonej w siebie, karzącej płacic własnemu synowi za obiady!,
        odierającej nam częśc dochodów (ponieważ trochę pożyczyła synowi na
        mieszkanie,), mimo ze mieszkaliśmy w gołych ścianach i spaliśmy na podłodze,
        ponad rok gotowałam na jednym palniku oraz prałam wszystko w rękach ponad dwa
        lata a ona zabierałą nam......800 zł miesięcznie!!!!!!

        Dojrzałam. Dotarłam się. Dotarłyśmy się obydwie. Nigdy nie zrobiłam tego błedu
        aby kłócić się z mężem z jej powodu, bo to Jego matka. Owszem wyrażałam swoję
        zdanie ale szanowałam to, ze jest matką człowieka, którego kocham. To ona dała
        mu zycie i tego nie zmienię. To ona go wychowała i po części dzieki niej mam
        wspaniałego męża.

        Od roku jesteśmy rodzicami i jestem szczęśliwa, ze dziecko ma dwie babcie, które
        może kochać a ja nie mam problemu z odwiedzinami teściowej. Nie kocham jej,nawet
        niezbyt lubię, wkurza mnie ale jest tylko człowiekiem, w gruncie rzeczy bardzo
        skrzywdzonym przez los.

        Więcej pokory dziewczyny i zrozumienia, nie dla niej, dla siebie, będzie Wam
        łatwiej żyć, waszym rodzinom.

        I jeszcze jedno, czy wam sie podoba czy nie to w waszych dzieciach płynie TEŻ
        jej krew. Pamiętajcie o tym
    • martynahpt Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 31.03.05, 10:07
      UP!!!
    • martuszka13 Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 31.03.05, 10:41
      Moja teściowa jest samolubna i egoistyczna pod płaszczykiem ze robi to dla nas
      mysli "zeby mi było dobrze" ...wrrrr .... dla niej praca jest najwazniejsza no
      i oczywiście wnuczka z pierwszego zwiazku mojego meza . Ostatnio miała czelnosc
      mi powiedziec że nie powinnismy miec wiecej dzieci bo jest ciezko itd. a tak
      naprawde miała na mysli ze boi sie że jak bedziemy mieli drugie dziecko to mój
      maz będzie miał mniej czasu i pieniedzy dla jej wnusi..wrrrr.. nie cierpie
      jej..tej jej obslizgłości i fałszywości sad
    • martynahpt Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 31.03.05, 12:12
      UP!!
    • arras-k Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 31.03.05, 14:18
      Wiesz co, a ja Ci zazdroszcze - naprawde.chciałabymby moja teściowa brała
      mojego syna na rece, by go tuliła, by chciała z nim wyjśc na spacer, by
      interesowała sie naszym życiem, a nawet by ise w nie troche wtracała.
      Moja teściowa jest alkoholiczką!Nic o prócz picia jej nie interesuje, nie
      obchodzi ja wnuk, rzadko bierze go na rece (może ze 3 razy, a mały ma 11m). Nie
      pyta czy jest zdrowy, nic mu nigdy nie dała, a nawet zawsze prosi nas o to by
      dać jej 2zł na piwo.
      Ja bym chętnie zamieniła sie z toba i oddała Ci moją teściową, którą nic nie
      interesuje, na twoja, która by mi troszke synka pobawiła.
      Jeśli chodzi o "nienawiść", to nie czuje jej do niej, ani do nikogo innego.Ty
      też nie powinnaś nienawidzieć teściowej, bo później ta nienawiść mogłabyś
      przekazać dziecku, a po co maleństwo ma uczyć sei od małego nienawiści do
      ludzi, ucz go lepiej miłości.Miłości nawet do osób za którymi nie bardzo
      przepadasz. To w końcu jego babcia!
      • sylwiksylwik Staram sie nie nienawidziec ale jest to cotraz tru 01.04.05, 11:51
        Jestem osoba wierzaca i czesto jej przebaczam, ale nie zapominam, az w koncu
        dochodzi do spotkania i ... i znowu jestem na nia zla
        moja tesciowa zgrywala zawsze moja przyjaciolke, a potem okazalo sie jak mnie
        oczernia w pracy a potem jeszcze chwali sie tym mojemu mezowi (ze dyskutuje w
        pracy o mnie jaka jestem zla matka). Zdazyla sie tez wielka awantura z moim
        mezem jak sie okazalo ze on mi powtarza to co ona do niego na osobnosci mowi. I
        placz jakim jest zlum synem , ze ja zabija, ze ja go tak zmienilam na gorsze.
        Moja trsciowa ma jednego syna, maz ja zostawil, nie ma zadnych znajomych od
        roziny sie odciela, i nie zauwazyla ze jej syn dorosl, i moze sam decydowac o
        swoim zyciu.
        A ja karmilam dziecko zarciem dla psow - zupkami ze sloiczkow - opowiadala o tym
        w pracy, i wszystko robilam zle i moja wina bylo ze mala plakala calymi dniami
        jak miala kolki.

        Byloby dobrze gdybysmy udawali ze jestesmy dziecmi malymi ktorzy sobie nie radza
        a ona by nami kierowala. Probowala nam sie wtracac do antykoncepcji nawet, ona
        poprostu chce zyc naszym zyciem bo nie ma nic swojego. I dopoki jej na to nie
        pozwolimy ona bedzie wiecznie niezadowolona, "zabijana"(jak sama twierdzi) przez
        nas.
    • mmu Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 31.03.05, 16:16
      A ja tam swojej baaaardzo nie lubię...Jest wredna, w niczym nie pomoże, choć
      oboje z teściem na emeryturze. Wszystko zaczęlo się od tego, jak miałam
      zapalenie piersi i poprosiłam ją o pomoc (moja mama mieszka 200 km ode mnie). A
      ona powiedziała, że nie przyjedzie bo młodszy syn pojechał gdzieś samochodem. A
      ja miałam 39 stopni gorączki i dwutygodniowego noworodka w domu. I nikt mi nie
      pomógł.
      Nie chce jej się przyjeżdżać do wnuczki, bo nie będzie jechała specjalnie (jej
      słowa), to ja mam do niej zawozić. Jak tego nie robię, to płacze ludziom w
      rękaw i mnie obgaduje przed obcymi, że przeze mnie nie widuje wnusi! Zgroza.
      Jak mąż rozmawiał z nią na ten temat, to powiedziała, że jest umierająca i
      został jej rok życia, co oczywiście okazało się bzdurą. Ona po prostu nastawia
      syna przeciwko mnie, biorąc go na litość, jaka to ona biedna i chora. I
      popłakuje w kąciku, co mnie doprowadza do szału.
      A najgorsze, ze mąż uważa, że ona ma rację i choć sam w ogóle nie jeżdziłby do
      rodziców, to mnie do tego zmusza. Proponowałam, żeby zabrał małą i pojechał do
      teściów, ale on nie chce. Więc jak własny syn nie chce, to możecie sobie
      wyobrazić, jaka ona miła.
      A Wy, dziewczyny, które macie fajne teściowe, to się cieszcie i pozwólcie wylać
      nam swój żal, bo nie zawsze jest tak różowo, jak u Was.
      Ja od swojej nie usłyszałam nigdy dobrego słowa, jak byłam w ciązy, to ani razu
      nie spytała się jak się czuje albo jak dziecko. Obcy są bardziej życzliwi niż
      ona!
      pozdr
      gosia
    • beatafo Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 31.03.05, 19:07
      HEJ! Widzę, że nie jestem sama. Ja też delikatnie mówiąc nie przepadam za moją
      teściową. Chociaż przed urodzeniem Kubusia było inaczej. Może dlatego, że się
      nie miała do czego wtrącać. Ale jak już urodziłam to się zaczęło. Jak wróciłam
      ze szpitala to od razu zwalili mi się na głowę a ja byłam wykończona bo byliśmy
      z małym trochę dłużej w szpitalu. Miał małe problemy. No i potem się zaczęło. A
      to że mam go nie nosić bo nauczę, że nie wozić w domu w wózku bo też się
      nauczy, że nie brać do łóżka, bo się rozpuści itp. itd. A teraz jak mam do nich
      jechać to mnie skręca. Ostatnio byli u nas, Boże zachowaj. Mały ciągle był na
      jej rękach a przecież nie wolno go nosić. Ciągle go całowała a mnie szlak
      trafiał. Mój mąż ma jeszcze takie małe rodzeństwo (12 lat bliżnięta) i oni są
      jeszcze gorsi. Wkładają mu palce do buzi ciągną za nos a moja teściowa nie
      zwróci im uwagi. Za to mi zaraz. Acha jeszcze jedno. Za lekko ubieram mojego
      synka. A jak widzi że ma ubrane body to od razu musi powiedzieć że body to się
      latem ubiera. Dużo by tu jeszcze pisać ale już nerwów nie mam!
    • hanka4 Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 31.03.05, 23:10
      Ja nie nienawidzę swojej teściowej, po prostu mam do niej żal. Mój mąż pokłócił
      się z nią o to, że faworyzuje młodszego syna, ja niepotrzebnie się wtrąciłam,
      stanęłam po stronie męża i skutek jest taki, że od 1,5 roku nie utrzymujemy
      kontaktów. W międzyczasie pojawiło się dziecko, ma 7 miesięcy i babcia ani
      dziadek jej nie widzieli. Mijaliśmy się kilka razy na ulicy, bo mieszkamy w tym
      samym mieście, ale nie wykazali zainteresowania swoją wnuczką. Myślałam, ze jak
      się urodzi dziecko, to się przełamią bo będą chcieli ją zobaczyć, ale nie. Aż
      chce mi się płakać, bo nie bardzo widzę wyjście z sytuacji. Mąż nie chce
      słyszeć o pogodzeniu się z nimi, ja chciałam zadzwonić, ale odwiódł mnie od
      tego, mówiąc że pomyśli, że coś od niej chcę. Jest tak wredna, że chodzi i
      rozpowiada również moim koleżankom, że chciałam od niej pieniędzy. Nieprawda,
      nigdy by mi do głowy to nie przyszło! Myślę czasem co powiem córce, gdy kiedyś
      spyta gdzie jest jej babcia.
      Najgorsze jest to, że Mała jest tak do niej podobna...
      • smedron Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 10:20
        Pomyslcie sobie,ze wasz maz mowi-mysli o waszych mamach-wredna krowa,glupia
        baba,nienawidze twojej matki,nie dam jej potrzymac MOJEGO dziecka-ekstra
        uczucie co? es
        • melka_x Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 11:54
          Sama nie wiem, czy jestescie tak niewiarygodnie glupie, czy okrutne.
          Te swinie (ze uzyje okreslenia jednej z mlodych dam z tego watku) to
          przypadkiem matki Waszych mezow i babcie Waszych dzieci. Wiekszosc z Was tez
          bedzie kiedys tesciowymi. Jak sie bedziecie wtedy czuc w roli swin? No nie, nie
          odpowiadajcie, wiem. Wtedy swiniami okaza sie synowe, zgadlam?
          • wieczna-gosia Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 11:59
            eeee tam melka eee tam.........

            ja chwilowo zbieram szczeke z podlogi.....
            • melka_x Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 12:16
              a ja nie zbieram szczeki, bo przed oczami mam nastepujacy obraz za 20 - 30 lat.
              Forum e-babcia, a na nim post zatytulowany "Klub nienawidzacych swoich
              synowych" (przy okazji belferski wtret, nienawidziec kogo, czego, czyli
              dopelniacz, nie biernik) o tresci:

              "Wpisujcie sie dziewczyny. Moja synowa to swinia. Nienawidze jej, nie
              cierpie jak bierze MOJEGO wnuka na rece. Tylko nie wpisujcie sie dziewczyny z
              takimi postami, ktore maja nas przekonac o tym ze synowa jest dobra"

              Albo taki:

              "No i tak jak juz pisalysmy w poprzednim watku synowa mi nie daje mojego wnuka
              i na spacer tez mi go nie daje chociaz ciagle prosze."
            • maja45 Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 12:16
              A może to się odbywa na zasadzie wart Pac Pałaca( czy jak to tam szło)...
              Wredne teściowe przyciągaja wredne synowe...
              Wlosy stają na głowie dęba ze strachu, ze tego rodzaju kobiety wychowują(?)
              dzieci, z pewnościa na miłych ,wrażliwych i przyjaznych ludzi.
              Marta
              • melka_x Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 12:19
                Moze tak, moze nie.
                Odechciewa sie miec dzieci, jak sie pomysli, ze mozna na takie synowe trafic.
            • mama_szefusia Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 14:47
              A ja już chciałam napisać, że to na pewno żart primaaprilisowy ale spojrzałam
              na datę pierwszego postu i zdębiałam.

              Przyłączam się do zbierania szczęki z podłogi.
              • zona_wojtka Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 02.04.05, 20:46

                Coś dla was:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=22212513
                Zostałam kiedyś wyproszona z forum NPR przez jedną z was,więc vice versa. Nie
                pchajcie się gdzie was nie chcą. To wątek dla NIENAWIDZĄCYCH. Właśnie. A co.
    • fruzia80 Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 12:27
      No to ja też dołączam do tego klubusmile Nie do konca mogę powiedzieć, że
      teściowej nienawidzę, chociaż... Jest w końcu matką mojego męża i babcią mojej
      córki, ale na każdym kroku mnie krytykuje, uprzykrza mi życie i ciągle
      podkreśla jaki jej synek jest idealny. A wcale idealny nie jestsad Niestety.
      Szczerze mówiąc czasem życzę jej jak najgorzej. We wszystko się wtrąca, ciągle
      krytykuje współmałżonków swoich dzieci. Ja mam jej już dość i mam świadomość
      tego, że jeżeli ona się nie zmieni, to prędzej, czy później moje małżeństwo się
      przez nią rozpadnie. Najbardziej przykre dla mnie jest to, że mój mąż okazał
      się takim dupkiem. I sam przyznaje, że wie,że jego mamuśka jest nienormalna,
      ale to w końcu jego mama. I nie obchodzi go, że między nami jest coraz gorzej.
      A ja wiem, że wystarczyłoby, gdyby jej krótko i stanowczo powiedział, że ma się
      nie wtrącać, że jesteśmy szczęśliwi itp. Ale cóż, zawiodłam się na nimsad
      • obrotowka Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWEJ!!!!` 01.04.05, 13:22
        Niestety dolaczam do Was. Nie cierpie Mojej tesciowej za caloksztalt: za
        egoistyczne wychowanie swoich synow (jeden z nich to Moj W); za faworyzowanie
        drugiego syna-utrzymywanie doroslego, pracujacego chlopa (mieszka z rodzicami,
        kase ktora zarobi wydaje jedynie na wlasne przyjemnosci, a zarabia tyle co my),
        nam sie przeciez powodzi, wiec nie powinnismy od niej oczekiwac pomocy; za to,
        ze jest okropna brudaska, brzydze sie dotknac czegokoliwek u niej w domu!
        Generalnie jej nie lubie, w dodatku pozuje na sympatyczna luzaczke, a to jest
        klamstwo, ona poprostu wszystko ma gdzies!! Najgorsze, ze jest jedyna kandydatka
        do opieki nad naszym planowanym dzieckiem, bo moja mama jest starsza, schorowana
        Pania. Generalnie DRAMAT sad((
        • iwles Jest jeszcze taka instytucja jak niania ...n/t 01.04.05, 17:30
    • ania.silenter_exunruzanka Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 13:33
      Żenadasad((. Jest na tym świecie kilka osób, z którymi zupełnie nie potrafię się
      dogadać, ale twierdzić, że nienawidzę kogoś? Drugiego człowieka? Nigdy.
      pozdrawiam
    • bea.bea klub panienek które nie potrafią rozmawiać....` 01.04.05, 13:45
      to moje zdanie.....rozmawiac , a nie mówić tylko o swoich zachciankach , czy
      pretensjach....
      ( pomijam wyjątki teściowych naprawde strasznych- bo są takie)

      czy któraś usiadła z teściowa i powiedziała jaj co czuje....nie czego chce ...co
      czuje ...i dlaczego jest jej przykro...

      niestety sama będe teściową i ta wizja zaczyna mnie przerażąc..... moze lepiej
      żeby był starym kawalerem ...

      kurcze normalnie chyba lepiej , zeby waszym córkom łamał serca...i sie nie
      żenił...zaczynam odkładać na alimenty....smile))
      • bea.bea Re: klub panienek które nie potrafią rozmawiać... 01.04.05, 13:49
        zapomniałam jeszcze dodać, że boje tu stoczone i tak nie zmienia faktu , ze za
        pare lat my będziemy starymi babami...kreujacymi sie na luzaczki....albo
        latającymi do kościoła...i czego bysmy nie zrobiły bedzie nie tak.....

        ostatnio zespół kombi - takie granie dla wapniaków...nagrał piosenke....kazde
        pokolenie ma swój czas...która wszystkim dedykuje...

        autorce posty ...czyli przyszłej teściowej też ...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10022049&a=21618051
        beata mama marcelka też smile)
    • ligia76 Re: Fuj ... i jeszcze w sygnaturce link do zdjęć 01.04.05, 14:06
      Bardzo miło.
      Fajnie jak ktoś ze znajomych zobaczy.
      Może i teściowa poczyta i przekona się za jakim "skarbem" ożenił sie jej syn.

      Masz syna, nie zostaje nic innego jak pożyczyć Ci takiej synowej, jaką sama jesteś.



      Pozdrowienia
      Ligia
    • moofka złe, głupie i małe kobiety 01.04.05, 18:17
      czytam te wasze wypociny i mdło mi jak mozna byc tak głupim i małostkowym i
      okrutnym
      tak, okrutnym, bo nawet jeżeli wasi zmanipulowani i słabi męzowie na pozór
      zgadzaja sie z wami, ze matka jest zlą idiotką to w glębi duszy cierpią z
      powodu takiego układu, ze jego ukochana kobieta tak może nienawidzić drugiej
      ukochanej jego osoby i do tego pluć w jego gniazdo, na pewno rośnie w nich żal
      i frustracja, ale kiedy ten wrzód peknie, to wy zbierzecie to co smierdzi
      najbardziej
      wy ukochane mamusie, jaki wzór dajecie swoim dzieciom? ze babka i tesciowa to
      najgorsza zaraz pod słoncem
      pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy
      ta matryca sie koduje i w was uderzy, kiedy same zostaniecie babkami i
      teściowymi a wasze dzieci będą indoktrynowane przez swoje połówki, ze to wy
      jesteście najgorsze i najgłupsze (pewnie tez niewiele będą sie myliły)
      i zabronią wam kontaktu z wnukami
      ciekawe czy w ograniczeniu swoim poszukacie chociaz ziarna swojej winy, czy
      będziecie szukać kolejnych winnych (synowych pewnie)
      nienawidzę to bardzo złe i mocne slowo
      raz rzucone w swit wróci do was
      podwójnie

      i jeszcze jedno
      jak dorosła osoba, matka i żona, moze twierdzić, ze krzywdzi ją tesciowa
      to jest bzdura
      z tesciową mozna sie nie zgadzać, można mieć rózne swiatopoglądy
      ale krzydzi nas ktoś jezeli na to pozwolimy
      widocznie nie czujecie sie pewnie w soich rolach, skoro słowa tesciowej
      pewnie często niewinne i w dobrej wierze potrafią odniesc taki efekt
      zaczęłabym od pracy nad sobą i układami w SWOJEJ rodzinie
      zanim zaczne rzucac tak wstretne oskarzenia w stronę matki mojego męża

      nawet mi was nie zal
      zal mi waszych tesciowych
      i moze troche dzieci
      chociaz pewnie wychowacie takie same zarazy jak wy
      i nawet mi nie zal waszych męzów
      bo normalny facet nie pozwoliłby obsrywać własnej matki w swojej obecności, tak
      jak wy to przy nich robicie

      proponowałabym wasz klub umieścic na ukrytym forum tylko dla takich jak wy
      bo u normalnego DOBREGO człowieka takie teksty słusznie budzą odraze i
      opadnięte na podłogi szczeki
      • kangurzyca2 Re: oj niestety nie masz do końca racji 01.04.05, 20:27
        nienawidzę to bardzo złe i mocne slowo
        > raz rzucone w swit wróci do was
        > podwójnie
        Każdy ma prawo do swoich uczuć, a nienawiść to też uczucie, jak złość,
        wściekłość, zazdrość. Więc nie mów kobietom że to złe. To ich uczucie.

        i nawet mi nie zal waszych męzów
        > bo normalny facet nie pozwoliłby obsrywać własnej matki w swojej obecności,
        tak
        >
        normalny facet akceptuje uczucia żony, nawet negatywne
        • moofka Re: oj niestety nie masz do końca racji 01.04.05, 20:39
          kangurzyca2 napisała:

          > nienawidzę to bardzo złe i mocne slowo
          > > raz rzucone w swit wróci do was
          > > podwójnie

          > Każdy ma prawo do swoich uczuć, a nienawiść to też uczucie, jak złość,
          > wściekłość, zazdrość. Więc nie mów kobietom że to złe. To ich uczucie.
          _______________________________
          owszem jest złe
          złe jest o tyle, że jest niszczące
          nienawiśc to nie jest uczucie jak kazde inne
          nienawiść to też wrogość i zaślepia niestety
          zamazuje obiektywne spojrzenie
          kaze widziec tylko to co złe, a nic nie jest czarne albo białe nikt nie jest
          dobry ani zły

          poza tym one się
          w tej swojej nienawisci nakręcają coraz bardziej KLUB NIENAWIDZACYCH... czy to
          nie okropne?

          > i nawet mi nie zal waszych męzów
          > > bo normalny facet nie pozwoliłby obsrywać własnej matki w swojej obecnośc
          > i,
          > tak
          > >
          > normalny facet akceptuje uczucia żony, nawet negatywne
          __________________________________________
          uczucia tak
          a nie - powtórze - obsrywanie matki rodzonej
          czujesz różnice?
          • kangurzyca2 Re: oj niestety nie masz do końca racji 01.04.05, 20:48
            ja myślę, że dużo zależy od mężów i to do nich należy pałeczka, by ich żony
            pokochały teściową, choć wiem, że to jest bardzo trudne. Myślę ,że
            słowo "nienawiśc" w ich przypadku to po prostu gorące emocje. Nigdy nie
            zdarzyło Ci się powiedzieć coś, czego potem żałowałaś? mnie wiele razy.
            • moofka Re: oj niestety nie masz do końca racji 01.04.05, 20:58
              kangurzyca2 napisała:

              > ja myślę, że dużo zależy od mężów i to do nich należy pałeczka, by ich żony
              > pokochały teściową, choć wiem, że to jest bardzo trudne.
              ________________________
              niekoniecznie
              to są trudne relacje
              kazda ze stron ma prawo byc przewrazliwiona
              zarówna mamusia jak i młoda zona
              nikt nie wymaga zeby - jak piszesz - tesciowa kochac
              ale szanowac i chciec rozumiec
              w skrajnych przypadkach - ignorowac
              a nigdy nie zgadzac sie na mieszanie w SWOJEJ rodzinie
              ale nie nakrecac spirale nienawisci i wrogosci

              tu jest problem w wiekszosci przypadków
              jak przypuszczam, ze babki nie potrafia jasno formułować swoich emocji
              niewypowiedzine zale pierza sie gniją i potem mamy takie kwaiatuszki jak ten
              wątek
              a przeciez mozna inaczej rozwiazywac nawet najwieksze róznice zdań
              zamiast patrzec z wsciekłoscią jak tesciowa budzi dziecko spokojnie na to nie
              pozwolic
              zamiast patrzec milczaco a potem w histerii krzyczec do meza nienawidze twojej
              skretynialej mamusi, bo to na pewno boli, nawet jezeli sam synek wie, ze
              mamusia ma cos tam za uszami
              prawda?

              Myślę ,że
              > słowo "nienawiśc" w ich przypadku to po prostu gorące emocje. Nigdy nie
              > zdarzyło Ci się powiedzieć coś, czego potem żałowałaś? mnie wiele razy.
              __________________
              znam moc słów
              zwłaszcza tych niedobrych
              staram sie nie naduzywac i słowem nie kaleczyc
              fakt, czasem przeklnę jak szewc
              ale raczej bezosobowo smile


      • creative_m Re: złe, głupie i małe kobiety 01.04.05, 21:14
        Bardzo mądrze napisane.
    • sek_unda Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 21:10
      Wstępuję do klubu! Ja jej nienawidzę, bo wciska mojemu dziecku czekoladę i
      pomarańcze, chociaż on ma na to uczulenie, pije i namawia do picia mojego męża,
      umawia się i nie przychodzi, przychodzi bez zapowiedzi w porze obiadu i zagląda
      mi do garów, broni swojego synusia egoisty, lenia i pijusa, bo sama jest taka
      sama. Gdybym ją znała przed ślubem to byłabym sobie jeszcze panienka! Ha,
      trochę mi ulżyło!
      • creative_m Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 01.04.05, 21:14
        Skoro Twój mąż jest taki, jakim go opisujesz, to dlaczego z nim jestes?
      • triss_merigold6 Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 02.04.05, 10:27
        Wyszłaś za mąż za lenia i moczymordę to miej do siebie pretensje. Widziały gały
        co brały.
    • kawka74 Opętało Was coś? 02.04.05, 10:50
      Na taką nienawiść to już chyba tylko egzorcysta pomoże, bo psychiatra ręce załamie.
    • mmu Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 02.04.05, 12:15
      Tak sobie czytam i czytam i widzę, ze te z nas, które mają fajne teściowe,
      ekscytują się wątkiem jeszcze bardziej niż te, które za swoimi nie przepadają.
      Ciekawe...
      Nie lubię swojej teściowej i mam do tego prawo. Zaznaczam, że nigdy nie jestem
      dla niej niemiła, zawsze się staram i nigdy męzowi nie powiedziałam, że jej nie
      lubię, choć on wie, ze za nią nie przepadam. Mąż staje zawsze po stronie matki,
      dla świętego spokoju i teraz tak sobie myślę że to pewnie dodatkowo działa na
      mnie, jak płachta na byka.
      A moja teściowa ze mną nie rozmawia, jak ostatnio teść kazał mi uśpić psa, bo
      dziecko się od niego czymś zarazi, to odpowiedziałam, że ja uważam, że sie nie
      zarazi. A teściowa poleciała na mnie naskarżyć swojemu synkowi i zaczęła
      płakać, że oni chcą tak dobrze a ja się w niczym z nimi nie zgadzam i nie uśpię
      psa. Mój mąż nie powiedziała na to nic!
      Jak proponuję, żeby przyjechała do wnusi, to słyszę, ze nie chce jej sie z domu
      wychodzić. A ma samochód i jest na emeryturze i zdrowa jak rydz.
      I wiem, oczywiście zaraz napiszecie, że to moja wina, bo ja wredna jestem. Ale
      ja właśnie mam bardzo spokojny charakter, bo niejedna na moim miejscu
      powiedziałaby, co o tym myśli. A ja milczę, bo jak próbuję zagaić rozmowę, to
      teściowa jakby w ogóle mnie nie słucha.
      Miała się zająć wnuczką na jeden wieczór (ja wolę opiekunkę, ale mąż się nie
      zgadza), więc zaproponowałam, że po nią przyjadę i ją odwiozę, bo to tylko 3
      godzinki. Ona, że nie, bo ona tylko u siebie.
      Ja mówię, że dla małej będzie lepiej, jak zostanie w domku, w swoim łóżeczku a
      ona na to "to przywieź wcześniej". Wszystko co mówię ignoruje kompletnie i ma
      mnie głębokim poważaniu.
      Dlatego jej nie lubię. Sorry za ten wywód, ale ja nie mam gdzie o tym
      powiedzieć, bo mężowi właśnie nie chcę robić przykrości. A dostępu do dziecka
      nie ograniczam i nawet wożę mała do nich dla świętego spokuju. I co, oczywiście
      jestem wredna, zła świnia?
      • mmu Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 02.04.05, 12:29
        i ciekawe, jakbyscie sie czuly, jakby tesciowa mowila o Was per "ona". ja dla
        niej nie mam imienia, jestem ona, choc ja staram sie mowic do niej mamo, bo
        wiem, ze to lubi
        • kajtusiunia Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 02.04.05, 13:50
          tak sobie przeglądam wypowiedzi dziewczyn i nie wiem co mam napisać o mojej
          teściowej, nie utrzymujemy z nią kontaktów (ja i mąż) od 6 lat, nie wiem co do
          niej czuję w tej chwili ale kiedyś wyrządziła mi wiele krzywdy i wtedy napewno
          było mi bardzo ciężko, gdyby mój mąż nie stawał po mojej stronie pewnie nie
          bylibyśmy małżeństwem, jest osobą bardzo fałszywą z tym że potrafi przekonywać
          do siebie ludzi i ze mną też na początku tak było i póki byłam jej służącą
          (czyt.pracowałam u niej)było ok. jak śmiałam odejść okazało się że jestem
          złodziejem, pasożytem, i wiele innych ciekawych rzeczy , nie akceptowała naszej
          znajomości przed ślubem ,gdybym chciała wam opisać wszystko co ta kobieta nam
          zrobiła to chyba by tego było z 3 tomy, nasz syn ma 2,5 roku miała go na rękach
          1 raz jak byliśmy ją zaprosić na chrzest, zdaję sobie sprawę że mężowi jest
          przykro ale naprawdę uwierzcie tak jest lepiej, dodam tylko że zawsze jak ją
          spotykam mówię dzień dobry a ona odpowiada tylko wtedy jak jestem z mężęm, mnie
          samą ignoruje.
        • kawka74 Re: KLUB NIENAWIDZACYCH SWOJE TESCIOWE!!!!` 02.04.05, 13:57
          raczej nie pisałabym, że jej nienawidzę, i nie nazywałabym jej świnią. IMHO granice przyzwoitości zdecydowanie zostały w tym wątku przekroczone.
      • wieczna-gosia bo ja mysle..... 02.04.05, 15:13
        ze tu sie przemieszaly pewne sprawy.

        czlowiek ma prawo sie z tesciowa nie dogadywac. Bo to obca osoba jest. Ma prawo
        miec inne zdanie, miec z nia na pienku, nie kontaktowac sie "bo wypada" itd.

        Ale na poczatku watku polecialy bluzgi nieomal o jakies bzdury. Matko, co za
        frustracja. Moja tesciowa tez mowi ze dzieci nie karmie. No ma racje wg jej
        kryteriow nie karmie bo nie latam z lyzeczka. Wiec jak przychodze do niej to
        oddaje dzieci w jej rece. Uwaza ze glodne? niech karmi. Uwaza ze za lekko
        ubrane? niech opatula. Uwaza ze trzeba budzic? O matko to niech budzi a potem
        usypia.

        Ja nie czuje sie w obowiazku udowadniac tesciowej czegokolwiek. Byc moze na
        poczatku uwazala ze jestem d... nie matka, ale moje dzieci wchodza w wiek
        nastoletni i nadal w komplecie, wiec chyba nie jest tak zle. Moja tesciowa bawi
        sie w opiekunke raz na dwa tygodnie, czasami ze spaniem, pelza na kolanach,
        czyta ksiazeczki, karmi kazde latajac za nim po pokoju nie wiem jak jej sie
        lyzeczki nie merdaja wink)

        Ja akurat swoja tesciowa lubie.
        Ale moj maz dosc kiepsko trafil. W zwiazku z tym jezdzi do moich rodzicow dwa
        razy na rok a mamy pol godzinki samochodem. Ja jezdze czesciej bo to moja mama i
        on to rozumie, nie opowiada mi o swoich uczuciach do mojej mamy, bo takie nasze
        dzieci sa bardziej jej rodzina niz on na przyklad.

        Uwazam ze wasze glowne pretensje powinny pojsc na waszych mezow, niezaleznie od
        tego jak zostali wychowani. To dorosli ludzie z wlasnym rozumem. jesli tkwia w
        takich ukladach z mamusiami to z jakis powodow im to pasuje.
        • triss_merigold6 Re: bo ja mysle..... 02.04.05, 16:30
          Frustracja bo odbije się na dzieciach. Moje dziecko ma prawo do dziadków -
          niezależnie od tego co o nich myślę, czy ich lubię i czy znajdujemy wspólny
          język. Sympatii dla siebie nie wymagam, uprzejmości tak.
          Teściowie mogą synowej/zięcia nie lubić a wnuki kochać.
          Oddzielajcie dziewczynki role jakie dorośli ludzie pełnią w życiu.

          Zakładanie, że nie odda się teściowej dziecka na spacer, nie pozwoli potrzymać
          na rękach, nosić, opatulać itd. jest mocno egoistyczne. Mój ojciec najchętniej
          wnuka ubrałby w śpiwór.wink Chce przykrytego kocykiem trzymać na rękach - super.
          ja potem ten kocyk zdejmę ale sprzeczać się nie zamierzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka