lola211
18.04.05, 19:13
Niedawno na placu zabaw pewien chlopaczek, na oko 5 letni, zalatwil swoje
obie potrzeby na trawie niedaleko hustawki, bez zbytniego skrepowania, sporo
dzieci to widzialo.Mama z towarzystwem siedziala na ławce.
Pare dni temu bylam z córka na skwerku, gdzie bawily sie dzieci, najmlodsze
lat 5 , starsze od 7 do 10.W pewnym momencie zniknely mi z oczu, zaczelam
wolac córke- przybiegla mówiac, ze dziewczyny sikaja na trawniku, za
krzakami, zaraz obok pomnika postawionego na czesc ofiar - ludzi ze
znakiem"P".Ona zdziwiona, a ja zdegustowana.
Czy to jest normalne, ze dzieci zalatwiaja swoje potrzeby w takich miejscach?
Tym bardziej, ze mieszkaja w poblizu, nie przyjechaly z daleka na
skwerek.Wyjasnilam im, ze takich rzeczy sie nie robi, tym bardziej w takim
miejscu, nie wygladaly na zbytnio zawstydzone.
Was to tez zniesmacza, czy traktujecie te sprawe wyrozumiale?