Dodaj do ulubionych

Głupota nie ma granic, ale zabawne;)

26.07.05, 15:44
Moja teściwa zobaczyła jak robię kaszkę córci i był lament i dyskusja przez
parę dni wink
Jak mozna dawać dziecku kaszkę bez gotowania, taka błyskawiczną, ze to
trujące, ze bedzie ją brzuch bolał itp itp wink hihihi
I wyobrźcie sobie wzieła mi butelkę i dawaj wlewa to do garnka i cche gotować
- to jej powiedziałam ze odrazu moze wylac to do zlewu!
Skwitowała, ze taka wygodnicka jestem i idę na skóty zamiast kaszę manę
gotować i dawać - hihihi - a mam to gdzieś i będę tak robić jak chcę - dobrze
ze wpada w odwiedziny tak rzadkowink
Obserwuj wątek
    • anias29 Re: Głupota nie ma granic, ale zabawne;) 26.07.05, 15:58
      smile))
    • e_r_i_n Re: Głupota nie ma granic, ale zabawne;) 26.07.05, 15:59
      No coz - przylaczam sie do ostatniego zdania - dobrze, ze jest u Ciebie
      rzadko smile (ja tez wygodnicka byłam, a tesciowej zdarzalo sie tez robic mojemu
      dziecku kaszke blyskawiczna) smile
    • lila1974 Re: Tesciowa 26.07.05, 17:33
      Nie raz tutaj dawalam wyraz sympatii do mojej tesciowej ale teraz to wrecz ja
      uwielbiam. A to za sprawa tesciowej mojej siostry. Tak namolnej baby nie
      widzialam w zyciu. Dziala na zasadzie "zaglaskac kota na smierc" i wlasnie
      zaglaskala malzenstwo mojej siostry. Wcale sie nie zdziwie, jak dojdzie do
      rozwodu, bo moja siostra jest u kresu sil. Na razie, aby wstrzasnac mezem,
      wyprowadzila sie od niego. Ciekawe jaki obrót sprawy przybiora?
    • mieszkowamama Re: Głupota nie ma granic, ale zabawne;) 26.07.05, 17:43
      Do piachu z nią! Zresztą do piachu i granatem we wszystkie takie teściowe! A to
      dopiero jazda, moja też nie lepsza. Tak, to w d... ma nas i Mieszka, ale jak
      przyjedzie... najmądrzejsza pod słońcem, a ja to przecież nic nie wiem,
      wszystko źle robię... Eh... o tym już tyle pisałyśmy, że... a to i tak nic nie
      zmieni!
      • r.kruger Re: Głupota nie ma granic, ale zabawne;) 26.07.05, 17:56
        Teściową mam reformowalną,powoli ale "łapie" nowinki. Ale babcia męża! od
        zmysłów odchodzi! jednorazowe pieluchy?! ubranka dziecięce prane w pralce?! no
        i zupki ze słoiczka?!A gdzie czerwona kokardka?!(na wózku powinna być) Według
        niej to ja jestem głupia....
        a z drugiej strony chwali do wszystkich jaki mój synek zdrowy i zadbany........
        • edytek1 Re: Głupota nie ma granic, ale zabawne;) 27.07.05, 11:27
          Moja teściowa tez się diwiła, ze planujemy używać tylko jednorówek a potem
          kiedy zobaczyła jakie to wygodne a ja po nakiermieniu i kupie małej mam czas
          na kilkugodzinny spacer zaczęła wychwalać ich zalety pod niebiosa. Nawet z
          zadroscią mówiła kiedyś czegoś takiego nie było.. Do tej pory zazdrości mi
          możliwości używania mokrych chustek do tyłka i mycia rąk na spacerze i wielu
          innych rzeczy choć Karolinka ma już prawie 3,5 roku.
        • ikaes Re: Głupota nie ma granic, ale zabawne;) 27.07.05, 15:32
          moja mama z teściową też prze porodem narzekały, że chcę używać jednorazówek,
          ale po pojawieniu się Burbelka były zachwycone i cały czas słyszałam ile to one
          musiały się naprać i naprasowac (40 pieluch dziennie) - i to bez pralki -
          gotowanie w garach. Tak samo było z kaszką - jak to było strasznie kiedy trzeba
          było gotować i grudki się robiły i przypalało się, to samo mleko i zupki i
          soczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka