Dodaj do ulubionych

Co byście zrobiły?

16.10.05, 10:27
Mam pięciomiesięczną córeczkę, po macierzyńskim wróciłam do pracy. Malutka
została z nianią. Moja pensja to podstawa + comiesięczna premia zależna
od "widzimisię" szefowej (masz dłuższy urlop czy zwolnienie premii nie
dostajesz). Podstawa wystarczy tylko na opłacenie opiekunki i dojazdy. Po
dwóch tygodniach pracy dziecko zachorowało - trafiłam z nią na dwa tygodnie
do szpitala i jeszcze jestem z nią w domu na zwolnieniu. Spodziewam się, że
jeżeli tak dalej pójdzie moja pensja wystarczy tylko na nianię i dojazdy do
pracy (po 2 godziny w każdą stronę - tak że w domu nie ma mnie ok 11.12
godzin). Co zrobić? Zrezygnować z pracy i zająć się dzieckiem, czy trzymać
się roboty,zarabiać tylko na nianię i dojazdy i czekać na lepsze czasy aż
mała podrosnie i pójdzie do przedszkola i wtedy z pensji co nieco zostanie?
Obserwuj wątek
    • dominika8 Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 10:39
      to trudna decyzja...
      zależy czy lubisz swoją pracę, i czy masz szansę na zmianę sytaucji, albo
      zmianę pracy...
      ja jestem w takiej sytuacji, że moja pensja to 70% domowego budżetu, więc
      chwili się nie zastanawiałam, bo byśmy po prostu nie mieli z czego żyć...
      musisz rozważyć plusy i minusy zostania w domu
      do najważniejszych plusów zaliczam kontakt z dzieckiem, możliwość obserwowania
      rozwoju itd, wiadomo
      minusy-konieczność odnalezienia się jako kobieta domowa. no i ewentualne
      problemy ze znalezieniem nowej, po tych kilku latach
      • mama_kasi Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 10:51
        Ja zostałam z dzieckiem. Niestety zostałam zwolniona na wychowawczym
        (likwidacja stanowiska). To był ostatni rok, kiedy firma mogła to zrobić,
        ponieważ od 2004 zwolnić na wychowawczym można tylko w przypadku likwidacji
        firmy. Myślę, że gdybym wróciła do pracy to dalej byłabym tam zatrudniona.
        Czasami żałuję swojej decyzji.
        Pozdrawiam
    • gagunia Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 10:49
      W takim przypadku poszlabym na urlop wychowawczy. Bedziesz miala 3 lata zeby sie
      zastanowic co dalej, poszukac innej pracy, bo podejrzewam, ze istnieje duze
      ryzyko jej utraty przy takiej szefowej.
      • mapta Re: Co byście zrobiły? 17.10.05, 14:16
        na pewno zrezygnowalabym z pracy dla dobra dziecka smile
    • kalina_p Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 10:57
      Ja bym absolutnie z pracy zrezygnowała. Dlatego tez ja sie nie wybierm na razie
      do pracy - bo to,co bym zarobila, wydalabym na opikunke. Nie widze sensu
      Tym bardziej, ze tyle godzin poza domem, przy takim malutkim dziacku...jescze
      pół etetu moglabym zrozumiec...
      Ale ja w ogóle jestem zwolenniczka bycia z dzieckiem na poczatku, uważam, ze
      pierwsze 2-3 lata sa najwazniejsze i żadna opiekunka mamy nie zastapi.
      Gdybys miala naprawde spora pensj i bylaby potrzeba - wtedy jest inna sytuacja.
      Ale jeśi Ty to, co zarobisz masz oddac opikunce, to chyba lepiej, żebys sie
      sama dziackiem zajmowala...Chyba, że jestes z tych, co w domu wysiedziec nie
      mogawink
      Zaraz mnie zagryza zwolenniczki kariery, zdobywania doswiadczenia i nie
      kuciania w garach, hehehe.
      • balba_77 Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 11:25
        hello wink
        zwolenniczka nieumartwiania się smile)) odzywa...
        Jeżeli źle się czujesz pracując i widzisz ze jest to nieopłacalne i jeżeli to
        co przynosi do domu mąż wystarczy n to żebyście w miarę spokojnie żyli, to
        wracaj do domu i ciesz się córeczką, albo poszukaj pracy która będzie bardziej
        satysfakcjonująca.
        Niedawno był taki wątek, w któym dziewczyna nie mogła już wytrzymać w domu z
        dzieckiem. Czuła że coś Jej umyka, ale nie opłacało Jej się wracać do roboty,
        bo pensja podobnie jak w Twoim przypadku wystarczyłaby tylko na opiekunkę.
        Tamtej dziewczynie radziłam żeby wracała do pracy, bo wydawało mi sieże Ona w
        domu sie"dusi" i że po tym jak będzie wychodzić z domuna parę godzin dziennie
        to odżyje wink
        A Tobie radzę na odwrót wink)))
        Z tym że jeżeli myślisz o jakiejkolwiek "karierze", to spędzając czas w domu
        nie zapominaj o tym, że kiedyś będziesz chciała wrócić do pracy i zrób coś żeby
        podnieść swoje kwalifikacje.
        • galela Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 11:29
          Jeśli możesz zostań z dzieckiem w domu. Taki maluszek w domu bez mamy po 11-12
          h dziennie? A w dodatku pieniędzy z tego nie ma..
          • andaba Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 11:30
            Zostań w domu.
    • wegatka Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 11:32
      Ja, będąc na Twoim miejscu chyba zrezygnowałabym z takiej pracy, bo widzę w tej
      sytuacji więcej minusów niż plusów - plus właściwie jeden, że możesz się wyrwać
      z domu, jednak mam wrażenie, że w takiej pracy bardziej jesteś sfrustrowana, niż
      gdybyś siedziała przez 24h z dzieckiem. A jeśli praca nie daje satysfakcji, ani
      tym bardziej pieniędzy, a na dodatek dziecko praktycznie nie widzi matki na
      oczy, to raczej nie widzę sensu trwania w takiej sytuacji. Gdy zostaniesz w domu
      z dzieckiem, materialnie właściwie nic się nie zmieni, a mała wiele na tym zyska.
    • 18_lipcowa Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 11:35
      To że premii nie dostaniesz bo jestes na urlopie albo zwolnieniu to nie sądzę
      że to widzimisię szefowej. To normalna sprawa. Premia to nagroda, a chyba za
      chorobę, albo leżenie na wczasach się nie powinna nalezeć prawda?

      `
      • milka_milka Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 19:48
        Lipiec, Ty masz chyba problem ze zrozumieniem tekstu. Dziewczyna nie napisała,
        że szefowa jest wredna, ponieważ nie daje premii, tylko pytała o coś zupełnie
        innego. Ale rozumiem, że tym razem nie możesz dać jej żadnej światłej rady, a
        swoje trzy grosze wtrącić musisz.
        • 18_lipcowa Re: Co byście zrobiły? 17.10.05, 09:24
          Potraktowałam to WIDZIMISIĘ jako złośliwość.
      • e_madziq Re: Co byście zrobiły? 17.10.05, 08:42
        Wyobraz sobie, ze u nas w firmie przy każdej pensji jest 10% premia, a zabierają
        ją tylko w uzasadnionych przypadkach. U nas zdarzyło sie to tylko raz i szef
        musiał sie w centrali ostro z tego tłumaczyć.
        • 18_lipcowa Re: Co byście zrobiły? 17.10.05, 09:25
          Uzasadanionym przypadkiem jest choroba albo urlop.
    • anika27 Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 12:00
      My z mężem musieliśmy podjąć podobną decyzję. Ja zarabiam tak,że starcza nam na
      życie. On miał propozycję pracy gdzie zarobki starczyłyby na ninię i dojazdy.
      Zadecydowaliśmy, że On zostanie z dzieckiem bo bilans finansowy i tak wychodzi
      na zero a lepiej żeby dziecko było z rodzicem niż z obcym. Jesteśmy zadowoleni-
      dziecko z rodzicem zadbane a ja nie muszę brać zwolnień jak mała zachoruje więc
      lepiej na mnie w pracy patrząsmile
    • anika27 Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 12:04
      a i jeszcze jedno. Kolejny plus tego że to Ty będziesz z dzieckiem to fakt, że
      będziesz sie mogła cieszyć się jego rozwojem. Zarabiając na nianię nie masz tej
      możliwości. Wiele bym dała, żeby u mnie błyła odwrotna sytuacja na pewno bym sie
      nie zastanawiała.
    • kamilkka30 Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 14:46
      Jeśli możesz i chcesz to lepiej zostań w domu, w końcu maluszek ma dopiero 5
      miesięcy i bardzo potrzebuje mamy. Trzymanie się na sile pracy która nie
      przynosi w tym momencie ani satysfakcji ani pieniędzy, jest mało logiczne.

      Powodzenia
      • yok Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 19:22
        Ja wróciłam po roku wychowawczego i przez dwa lata zarabiałam tylko na
        opiekunke i dojazdy. Taka nerwówka i brak satysfakcji skonczyły sie ciezka
        depresja. Radzę zostac w domu, cieszyc sie dzieckiem, a na prace przyjdzie czas
        jak mała pojdzie do przedszkola.
    • milka_milka Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 19:49
      Zdecydowanie zostań w domu. Możesz spróbować poszukać prac zleconych, które
      możesz wykonywac w domu, lub zajmą Ci mniej czasu niż pełny etat.
      • kata74 Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 21:24
        pracowac po to aby opłacić nianie? za żadne skarby bym nie pracowała. chyba że
        masz prawdopodobieństwo awansu lub podniesienia płacy. ty się natyrasz, nie
        będziesz z dzieckiem, a oni za chwile cię kopną... i tyle będzie z tego.
    • marcysia51 Re: Co byście zrobiły? 16.10.05, 23:39
      Dla mnie odpowiedz prosta,rezygnuję z pracy.
      Męczysz się bo praca cie nie rozwija,nie satysfakcjonuje finansowo a Twoje
      dziecko rozwija się na oczach innej kobiety,nigdy nie zobaczysz pierwszy raz
      tego co zobaczyła opiekunka do dziecka.
      Pierwsze lata z dzieckiem są najważniejsze.
      Ja wróciłam do pracy jak Bart miał 10 miesięcy,ale zostaje z nim mój
      mąż,wymieniamy sie poprostu.Lepiej wymieniac z mężem spostrzeżenia dotyczace
      postępów dziecka niz z nianią.
    • redudek Re: Co byście zrobiły? 17.10.05, 08:34
      Ja na twoim miejscu zostałabym w domu i sama zajęła się dzieckiem,jeżeli masz
      taką możliwość.Ja sama mam zamiar iść do pracy gdy moja niunia pójdzie do
      przedszkola.
      • ala67 Re: Co byście zrobiły? 17.10.05, 14:11
        Ja zostałam w domu i Tobie radziłabym to samo.
        Warto w takiej sytuacji trzymać się pracy tylko pod warunkiem, że jest szansa
        na awans, znaczącą podwyżkę, albo masz jakieś możliwości rozwoju (np.
        szkolenia). Kiedy jest to po prostu szczebelek, a zależy ci bardzo na karierze.
        I kiedy nie można tego odłożyć, bo wiesz, że jak znikniesz, od razu ktoś
        cię "podsiądzie".
        A dziecko teraz bardzo Cię potrzebuje. Pierwsze lata z mamą (czy kimś, kto
        kocha, a nie tylko zajmie się służbowo) to kapitał na całe życie. Nie odbieraj
        tego swojemu dziecku, jeśli nie musisz.
    • kasik751 szukaj innej pracy n/t 17.10.05, 16:47
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka